Fotografował ludzi na całym świecie… w ich pokojach! Pokazałabyś swój?

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
19 października 2016
John Thackwray
Screen Facebook/Sputnik
 

John Thackwray to fotograf, który podróżuje po całym świecie, ale jego pamiątkowe zdjęcia wcale nie przedstawiają kolejnych zabytków. Francuz z 70 krajów przywiózł zdjęcia prawie 1000… pokoi! Fotografował osobiste przestrzenie osób w wieku od 18-30 lat. Jego bohaterowie to informatycy, podróżnicy, malarze, tancerze, ale przede wszystkim zwykli ludzie. Cel? Zwrócenie uwagi na „brak równości wśród ludzkości”, bo przecież nie każdy może cieszyć się wolnością, edukacją czy własnymi prawami.

La Paz,BOLIWIA
Marcello

 

Dali, CHINY Yuan

 

 

Obwód Żambylski, KAZACHSTAN Zhalay

 

 

 

Paryż, FRANCJA Joseph

Moskwa, ROSJA Karina

 

 

Katmandu, NEPAL
Pema

 

Nowy Jork, USA
Maleeq

Tokio, JAPONIA
Ryoko

Kingston, JAMAJKA
Camille

Teheran, IRAN
Elahe


źródło: MyRoomPhotos

 


Samowystarczalne. Współczesne, silne kobiety najbardziej boją się zależności w związku

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 października 2016
Fot. iStock/bowie15
 

Żyjemy w bardzo dziwnych czasach. Dążymy w związku do partnerstwa, ale nie jesteśmy na nie przygotowane. Wchodząc w relację z mężczyzną automatycznie przyjmujemy rolę, która nie do końca nam odpowiada. Gdzie jest nasza niezależność – pytamy? Tylko, że niezależność w związku to coś właściwie niemożliwego do osiągnięcia. Bo czy nie jest tak, że jak kochamy, mamy wspólny dom, dzieci, to już od siebie zależymy?

Beata ma 42 lata, własną firmę, spore mieszkanie, które urządziła tak, jak lubi i – jak podkreśla –  za swoje pieniądze. Zawodowo, osiągnęła bardzo dużo. Prywatnie, jest szczęśliwa, tak mówi. Nie ma nikogo na stałe, od czasu do czasu chodzi na randki, do dobrej restauracji, teatru. Szuka, ale jest wymagająca.

– Powiedz mi, tak życiowo, to czym mi mężczyzna może jeszcze zaimponować, czym zrobić na mnie wrażenie ? – pyta. – Ja jestem samowystarczalna, mam poczucie materialnego bezpieczeństwa. To, czego mi brak, to partner do rozmowy wieczorem, przy kieliszku wina. Do niedzielnego spaceru po lesie. Do podyskutowania, może nawet niezgadzania się, ale do jakiejś wymiany myśli, która wniesie coś do mojego życia. A z tym, jakoś u panów, słabo. Mężczyźni, których spotykam, z którymi wchodzę w jakąś bliższą relacje, natychmiast ustawiają się w pozycji „głowy rodziny”. Chcą być najmądrzejsi, najważniejsi. A ja mam w życiu wiele ważnych spraw. I sama dla siebie jestem ważna. Ja im na to nie pozwalam. Mam gdzieś te patriarchalne zabobony o tym jak kobieta chucha i dmucha na domowe ognisko, a on wyznacza kierunki, podejmuje decyzje i przynosi do domu kasę. Nie toleruję zależności od mężczyzny.

Beatę denerwują partnerzy, którzy starają się ją wyręczać, coś za nią „załatwiać”. Może to dlatego, że jest perfekcjonistką?

– Nie umiem spokojnie patrzeć jak facet nieudolnie nalewa herbatę, albo „próbuje” coś ugotować, wolę pójść z nim do restauracji i w spokoju porozmawiać. Nie umiem kłamać, kokietować jak moje koleżanki. Jeśli facet jest w czymś słaby, dlaczego mam mu słodzić, opowiadać, jak świetnie sobie radzi? A płacę za siebie sama. Uważam, że o to między innymi, przez lata walczyłyśmy jako kobiety. Nie znoszę też słabych mężczyzn, nieudaczników, leniów na garnuszkach mamusi. Mam znajome, które utrzymują młodszych mężczyzn. I wiesz co? Oni po kilku miesiącach związku, z potulnych, grzecznych misiów zamieniają się w roszczeniowych, obrażalskich chłopców. Wodzą te moje znajome za nos.

Uczucia, miłość? Ja już tak szybko się nie angażuję. Uważam, że jak kobieta się zaangażuje to już przegrała, jest na straconej pozycji. Każdy facet, nawet najlepszy to wykorzysta. Sprawi, że ona będzie od niego zależna. To jest nasz słaby punkt, niestety.

Byłam w związku, 10 lat. Mój mąż wykorzystał moją słabość, moje emocje. Tak to odczułam. Choć zarabiałam więcej, więcej znaczyłam w zawodowym światku, w domu czułam się kimś gorszym,a  nie równym mężowi. Wracałam do naszego mieszkania i z pani dyrektor stawałam się jego posłuszną żoną, Matką Polką, cierpiętnicą, krową, która nie ma własnego zdania. Dopóki byłam od niego zależna emocjonalnie, pozwałam się krzywdzić, lekceważyć. Kiedy powiedziałam: dość, teraz pora na mnie, wszystko stało się proste. Odchodząc, wyplątując się z tych zależności, odzyskałam poczucie godności. I spokój.

Iwona właśnie skończyła 30 lat. Ma narzeczonego, ale twierdzi, że ten związek się rozpadnie. Mimo, że są ze sobą od liceum.

–  To kwestia czasu – mówi. – On pochodzi z rodziny, w której kobiety po wyjściu za mąż nie pracują. Teraz wszystko się co prawda pozmieniało, ale przy jego wysokich zarobkach i mojej skromnej pensji, uznał za oczywiste, że po ślubie rzucę na kilka lat pracę w szkole i zajmę się domem, dziećmi. Bo po co mam pracować, tak właściwie? A dla mnie to nie do pomyślenia. Kompromis? Chyba mnie na niego nie stać. Ja mam silny charakter, mój narzeczony chętnie widziałby we mnie osobę uległą, ustępującą. Czuję, że jeśli wyjdę za niego za mąż, zniknę. Moje marzenia, dążenia zejdą na dalszy plan. No i pieniądze. Nie chcę być od niego całkowicie zależna finansowo, boję się tego. Wiem, że to będzie dla mnie jakiś koniec.

Wygrywając niezależność, zapominamy trochę (i kobiety i mężczyzni też), że kochając musimy jej trochę oddać. Silne, samowystarczalne kobiety nie chcą już tak łatwo jak kiedyś szukać w związku kompromisów. Mężczyzni zaś sami nie wiedzą jak ten związek z tak niezależną partnerką miałby wyglądać. To trochę tak, jakby nastąpił, jeśli chodzi o współczesne związki, okres przejściowy, między tym, co tradycyjne, a tym co współczesne. Jak sobie z tym radzić?

Chcesz być z drugim człowiekiem, zrób mu miejsce w swoim życiu – powiedziała mi kiedyś pewna, bardzo mądra osoba. Tyle, że to co brzmi tak prosto, ciągle jeszcze okazuje się bardzo trudne.


Mali alergicy potrzebują szczególnej troski, także podczas snu

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 października 2016
Fot. iStock /Imgorthand

Alergia może ujawniać się pod różnymi postaciami. Może być pokarmowa, kontaktowa lub wziewna i każdy jej rodzaj potrafi bardzo dokuczyć alergikowi. Dorosły człowiek jest w stanie zadbać o siebie samodzielnie, ale o dziecko muszą zatroszczyć się świadomi rodzice. To od ich wysiłków zależy stopień komfortu dziecka zarówno w dzień, jak i w nocy.

Kilka słów o alergii

Specjaliści zwracają uwagę, że z problemem alergii zmaga się już nawet co drugi Polak. Oczywiście, na alergię mogą cierpieć starsi i młodsi, ale zazwyczaj to dzieciom objawy dokuczają szczególnie. Problem bierze się z niewłaściwej reakcji układu odpornościowego na różne patogeny. Otaczający nas świat obfituje w wirusy, bakterie, grzyby i pasożyty, które układ odpornościowy powinien zwalczać, by nie szkodziły nam choroby. U alergików układ immunologiczny zbyt „poważnie” traktuje swoje zadanie i w sposób nadmierny reaguje na patogeny, które nie stwarzają zagrożenia dla organizmu. Nadwrażliwy układ w sposób nasilony reaguje na neutralne cząsteczki pokarmu, naskórek zwierząt domowych, pyłki czy na kurz i roztocza obecne od zawsze w otoczeniu człowieka.

Objawy bywają niebezpieczne

Objawy nasilają się znacznie po kontakcie z substancją wywołującą alergię. W organizmie powstaje reakcja na wytworzony niewłaściwie stan zapalny i alergik może uskarżać się na szereg nieprzyjemnych dolegliwości. Najczęściej można zaobserwować — w zależności od rodzaju alergii — uciążliwy katar sienny, suchy kaszel, chrypka, łzawienie oczu, problemy ze skórą. Nawet jeśli wydaje się, że alergia jest problemem niezagrażającym dziecku, nie jest to zgodne z prawdą.

Szczególnie dokuczliwa i niebezpieczna bywa alergia wziewna. Często objawia się ona pod postacią przewlekłej astmy oskrzelowej, a w skrajnych przypadkach prowadzi do wstrząsu anafilaktycznego. Gdy zostaną ustalone alergeny, które rozpoczynają proces zapalny w drogach oddechowych, należy działać w wielu kierunkach. Poza proponowanym przez lekarzy specjalistów leczeniem farmakologicznym rodzice powinni podjąć szereg działań, które ochronią dziecko przed skutkami zaistniałej alergii.

Działania, które należy podjąć jak najszybciej 

Nie warto czekać na rozwój wypadków licząc na to, że z czasem dziecko samo wyrośnie z alergii. Zamiast tego problem może się nasilić i przeciwdziałanie nie będzie tak łatwe, jak mogłoby być na początku walki z alergią. Aby zmniejszyć ekspozycję na czynnik uczulający warto przestrzegać poniższych zaleceń:

  • ograniczyć ilość dywanów i tkanin typu zasłony, firany w pokoju małego alergika. Gromadzą one kurz i roztocza, które są najczęstszą przyczyną dziecięcych kłopotów z alergią,
  • mokrą, czystą ściereczką, należy regularnie pozbywać się kurzu z półek w pokoju dziecka, oraz jego zabawek, książeczek czy pamiątkowych bibelotów. Im mniej przedmiotów leży na półkach, tym łatwiej zachować czystość,
  • jeśli dziecko przywiązane do pluszaków nie pozwala ich oddać, należy często prać, wietrzyć i wkładać do komory zamrażalnika zabawki, by pozbyć się z nich mikrobów,
  • uwagę należy zwrócić uwagę, na jakim materacu śpi i wypoczywa dziecko, ponieważ wiele godzin snu, jakie maluch spędza w łóżku, ma niebagatelną rolę w zachowaniu jego zdrowia.

Antyalergiczny materac to podstawa zdrowego snu i dobrego humoru dziecka w ciągu dnia

Należy pamiętać, że nie wszystkie materiały i surowce są tolerowane przez alergików. Szczególnie przy wyborze materaca należy zwrócić uwagę na to, z czego został wykonany, by zamiast szkodzić, pomagał. Materac przede wszystkim powinien gwarantować dobrą cyrkulację powietrza, co powstrzymuje rozwój drobnoustrojów wywołujących uczulenia. Idealnym rozwiązaniem jest wykonanie go z  materiałów takich jak:

  • pianka wysokoelastyczna, która dzięki wysokiej przepuszczalności wilgoci i powietrza, hamuje rozwój mikroorganizmów,
  • lateks, którego struktura bogata w pory, ułatwia swobodną cyrkulację powietrza czego efektem jest dbałość o właściwą gospodarkę wodną organizmu. Zapobiega to poceniu się w czasie snu i ma właściwości antybakteryjne. Jego zaletą jest dopasowywanie się do kształtu ciała, co zapewnia komfort i odpowiedni  wypoczynek.

Idealnym wyborem dla niemowląt i dzieci (do lat 2) z alergią, jest materac lateksowy IRIS, o średniej twardości i możliwości doboru w dwóch wymiarach: 120 x 60 cm, 140 x 70 cm.

Jego dodatkowe zalety:

  • pokrowiec z dzianiny jersey obustronnie pikowany ociepliną
  • możliwość prania w temp. do 60oC
  • dzianina posiada Certyfikat OEKO-TEX® Standard 100
Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dla starszych dzieci z alergią, w wieku wczesnoszkolnym, stworzono materac DEMETER, dostępny w dwóch wersjach twardości.

Jego zalety:

  • 7 stref twardości
  • materac rehabilitacyjny
  • idealnie dopasowuje się do kształtów ciała
  • ułatwia przepływ powietrza, zmniejszając potliwość i rozwój bakterii
  • wysokiej jakości pokrowiec sensolution
  • dzianina posiada Certyfi kat OEKO-TEX® Standard 100

    Fot. Materiały prasowe

    Fot. Materiały prasowe

Pod kątem potrzeb dzieci i młodzieży z problemem alergii, stworzono materac z pianki wysokoelastycznej typu HR, DAINO.

Charakteryzuje się on :

  • dwoma zróżnicowanymi stronami twardości
  • nacięciami ułatwiającymi dopasowanie się do kształtów ciała
  • wyjątkową cyrkulacją powietrza
  • wysokiej jakości pokrowcem strefowym bodyfit
  • zamkiem rozłącznym ułatwiającym zdjęcie i pranie pokrowca
  • dzianiną posiadającą Certyfi kat OEKO-TEX® Standard 100
Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Także osoby dorosłe, które zmagają się z problemem alergii, mają możliwość dobrania materaca idealnego dla swoich potrzeb — np. Plantpur DREAM:

Posiada on wiele zalet, takich jak:
  • zastosowanie aż 6-centymetrowej, innowacyjnej pianki Plantpur z blisko 50% zawartością naturalnych olejów roślinnych
  • pianka Plantpur gwarantuje idealne dopasowanie się
    do kształtów ciała
  • kombinacja pianek wysokoelastycznych zapewnia
    stabilne podparcie kręgosłupa
  • zróżnicowane strony twardości
  • najwyższej jakości pokrowiec bamboo
  • zamek rozłączny ułatwiający zdjęcie i pranie pokrowca
  • nowoczesny design pokrowca
  • dzianina posiada Certyfikat OEKO-TEX® Standard 100
Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Lub kieszeniowy, dwustronny materac dla osób dorosłych AFRODYTA, którego zaletami są:

  • materac rehabilitacyjny
  • lateks nie wchłania kurzu
  • świetnie oddycha
  • pianka podnosi twardość i stabilność materaca
  • bawełna zapewnia przewiewność
  • wełna stwarza uczucie ciepła
  • po obu stronach materaca komplet uchwytów
  • sprężyna kieszeniowa gwarantuje punktowe podparcie ciała
  • zamiennie pokrowiec typu jersey bez dopłaty
  • tkanina posiada Certyfikat OEKO-TEX® Standard 100
Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Równie ważny co sam materac jest pokrowiec, który go obleka. Z myślą o alergikach, Fabryka Materacy JANPOL przygotowała dedykowane pokrowce na materace, posiadające specjalne powłoki, które chronią wkład podłoża snu przed bakteriami i zapobiegają rozwojowi drobnoustrojów: MEDICOTT SILVERGUARD (MEDICARE SILVERPROTECT).

Co ważne, pokrowce utrzymują właściwości antyalergiczne nawet po wielokrotnym praniu. To jest bardzo ważny aspekt prania w domowych warunkach, nawet raz na kwartał, nie rzadziej jednak niż dwa razy w roku. To dodatkowo wzmocni barierę higieniczną dla alergenów. 

Przestrzegając powyższych zasad łatwiej jest zapobiegać przykrym skutkom alergii u dzieci i dorosłych, zdecydowanie poprawiając komfort życia na długi czas.


Wpis powstał przy współpracy z Fabryką Materacy JANPOL sp. z o.o

 


Zobacz także

10 produktów, które stłumią głód i pomogą przy odchudzaniu

Dla wygody lekarza kobieta w ciąży może cierpieć. Nie będziemy „rodzić po ludzku”. Minister zdrowia wycofuje standardy opieki okołoporodowej

10 rzeczy, które zmienią się w życiu Meghan Markle po ślubie z księciem Harrym. Czy to lepsze życie?