20 prostych trików, by letnie ciuchy z powodzeniem nosić jesienią

Redakcja
Redakcja
1 września 2018
Fot. iStock
 

Co jest grane? Ledwo tydzień temu, smarowałaś się w popłochu kremem z filtrem, a tu nagle deszcz, spadek temperatury i… jesień. Serio, już? Twoje jesienne ciuchy ukrywają się głęboko na dnie szafy albo jeszcze nie wyszły z tobą ze sklepu. Spokojnie, mamy dla ciebie 20 trików, które pozwolą ci jeszcze długo nosić kwiatowe sukienki, białe szmatki i prawie wszystko, co nosiłaś latem.

20 prostych trików, by letnie ciuchy z powodzeniem nosić jesienią

  1. Dodaj nieco zamszu do swojej stylizacji, najlepiej w jesiennych barwach.

  2. Czapka z daszkiem typu kaszkiet lub gazeciarz i kurtka odmienią twoją letnią sukienkę.

    Fot. iStock

  3. Twoje letnie, przycięte dżinsy z białą koszulą, świetnie będą prezentowały się pod długim trenczem.

  4. Twoja letnia długa, zwiewna spódnica świetnie zestawi się z jesienną torbą i blezerem.

  5.  Buty z odkrytą piętą dopełnią większość jesiennych stylizacji!

  6.  Letnia, kwiatowa spódniczka? Dodaj do niej eleganckie szpilki i marynarkę i… ruszaj do biura.

  7.  Letnią sukienkę z rozcięciami doprawisz za pomocą sportowych butów.

  8. Do szortów o długości do kolana możesz dodać, ciężkie, wysokie buty –  chyba, że będzie już za zimno. 😉

  9. Załóż swoje lekkie bluzki razem z ciężką dżinsową spódnicą.

  10.  Do letniej, eleganckiej sukienki wystarczy dodać tweedowy żakiet i botki.

  11. Możesz nosić sandały tak długo, jak pozwoli na to pogoda, ale staraj się zestawiać je z gładkimi, długimi spodniami.

  12. Letni top możesz zakładać do skórzanych spodni.

  13. Pastelowe letnie spodnie zestawiaj z ciężkimi swetrami w tym samym kolorze.

  14. Do dżinsów 3/4 zakładaj cięższą górę i solidną torbę, całość podkreślą trampki.

    Fot. iStock

  15. Twoje krótkie spódniczki – zwłaszcza dżinsowe, zyskają nowy look, dzięki botkom nad kostkę.

  16. Kwiecistą sukienkę ujarzmisz skórzaną kurtką.

  17. Letni, długi kardigan możesz wykorzystać jako sukienkę i dodać do stylizacji długi, ciężki płaszcz.

  18. Przeźroczystą bluzkę zakładaj do dżinsów

  19. W cieplejsze dni możesz założyć szorty, zestaw je koniecznie z koszulą z długim rękawem.

  20. Potrzebujesz więcej ciepła, a chcesz nadal nosić dżinsową kurtkę? Zakładaj pod nią modną bluzę.


Na podstawie: popsugar.co.uk


5 strategii dla każdej kobiety, która chce wyeliminować lęk i stres ze swojego życia

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
1 września 2018
Fot. iStock/Voyagerix
 

Stwierdzenie, że stres i niepokój w inny sposób dotykają kobiety, a inaczej mężczyzn, nie jest stereotypem, ani tym bardziej przesadą. Według American Psychological Association , kobiety są o 28% bardziej narażone na stres, lęk, a nawet depresję niż mężczyźni. Za tymi liczbami często kryje się pewien model biologiczny, który sprawia, że ​​jesteśmy po prostu bardziej wrażliwe na wydarzenia zewnętrzne.

Bardzo często łączymy pracę zawodową z osobistymi zobowiązaniami i życiem rodzinnym. Tak więc praca w domu i poza domem, związana z wieloma naciskami i presją wywieraną przez otoczenie, sprawia, że stale przesuwamy nasze granice wytrzymałości psychicznej i fizycznej.

5 strategii dla każdej kobiety, która chce wyeliminować lęk i stres ze swojego życia

1. Pamiętaj: nie musisz nikomu niczego udowadniać

Kobiety doświadczają wyższego poziomu stresu niż mężczyźni w życiu zawodowym – wiele z nich jest zmuszonych codziennie udowadniać, że mogą wykonywać te same obowiązki i zadania, co panowie. Jeśli dodamy do tego chęć zadbania o dzieci, sprawne zarządzanie domem i próby utrzymania życia towarzyskiego, zaczyna się robić naprawdę ciężko…

Kobiety nie muszą udowodniać, że są równe swoim kolegom – lub bardziej kompetentne niż oni. Nie porównuj się z innymi, tylko stale się rozwijaj. Dla siebie samej.

2. Pamiętaj, że twoje priorytety mogą być inne

Żyjemy w społeczeństwie, które dyktuje nam, kim powinniśmy być i czego się od nas oczekuje. Pozbądź się stereotypów. Aby móc lepiej radzić sobie ze stresem i lękiem, musimy od czasu do czasu ustalać nowe priorytety. Robienie tego, czego naprawdę chcemy, a nie tego, czego inni oczekują, jest prawdziwym kluczem do dobrego samopoczucia emocjonalnego i psychicznego.

3. Znajdź czas dla przyjaciół

Kobieca przyjaźń  jest terapeutyczna, zdrowa i bardzo korzystna dla naszego zdrowia emocjonalnego. Regularne spędzanie czasu z naszymi najlepszymi przyjaciółmi to rewelacyjny sposób radzenia sobie ze stresem, relatywizowania problemów, tłumienia lęków i obaw.

4. Powiedzenie „nie mogę zrobić więcej” nie jest równoznaczne ze słabością

W świecie kobiet wyrażenia takie jak „nie mogę”, „to nie jest możliwe” lub „w tej chwili wolę się koncentrować na mnie” wydają się być zakazane. To tak, jakby wypowiadanie ich na głos mogło zranić kogoś lub spowodować wielkie rozczarowanie. Pamiętaj jednak: „nie” może dosłownie uratować ci życie, poprawić samopoczucie , pozwala nam odzyskać zdrowie psychiczne.

5. Oddychaj głęboko, wszystko będzie dobrze

Kiedy czujesz, że się załamujesz, kiedy stres dosłownie sprawia, że pęka ci głowa, a lęk powoduje przyspieszone bicie serca, postępuj według tych prostych wskazówek:

  • oddychaj głęboko: zauważ, jak powietrze wypełnia twój brzuch
  • zatrzymaj powietrze przez 4 sekundy
  • wydychaj przez usta przez 6 sekund
  • teraz powtórz te proste słowa: „Wszystko idzie dobrze, ufam sobie . Jestem silna, jestem spokojna.”

Na podstawie: nospensees.fr


Dlaczego wpadamy w sidła ślepej miłości, a potem cierpimy w nieudanych związkach?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
31 sierpnia 2018
Fot. iStock / AleksandarNakic

Powiedzmy sobie szczerze, że wszystkie porady dotyczące związku – jak być szczęśliwym, jak stworzyć udany związek nie mają sensu, gdy od samego początku wybieramy niewłaściwego faceta. Trudno jest zamienić coś, co z góry skazane jest na przegraną, na zwycięstwo. Nikogo nie zmusimy do zmiany, do tego, by czuł, tak jak my byśmy chciały.

Zakochujemy się w facetach, bo odurza nas chemia, często także aura niedostępności. Przekonujemy same siebie, że kochamy na zabój, że on jest tym jedynym bez którego nie wyobrażamy sobie życia.

Tyle tylko, że potem pojawiają się problemy – pytania, łzy, wątpliwości, niepewności i lęki. Ale jest za późno, bo już macie dzieci, bo wzięliście ślub i nie jest wam już tak prosto z tego związku się wyplątać.

Zobaczcie dwie sytuacje, pewnie znajome dla każdej z nas.

Spotykasz kogoś, coś klika i nagle wydaje ci się, że jakaś obca siła nad tobą zapanowała. Już po jednym spotkaniu nie możesz tego faceta wyrzucić z głowy. Próbujesz myśleć o innych rzeczach, ale nic nie działa. Analizujesz, co powiedziałaś, co on powiedział, jak on się zachował, a jak ty.

Cały czas patrzysz telefon sprawdzając czy zadzwonił lub wysłał SMS-a. A jeśli już się odezwie twój żołądek fika koziołki, serce bije jak oszalałe, a ty masz ochotę krzyczeć z radości. Ale chwila – musisz się opanować i pomyśleć, co mu odpisać, żeby było idealnie.

I tak się to ciągnie. Wszystko na wysokim A, nie wiesz czy on już jest pewien, że chce z tobą być, czy to może z jego strony przelotna znajomość. Ale się uzależniasz, rwiesz włosy z głowy na myśl, że to mogłoby nie wyjść. Strach przed odrzuceniem napędza wszystko, co mówisz i co robisz.

Teraz kolejny scenariusz.

Spotykasz faceta, myślisz, że jest miły i sympatyczny, dobrze się wam rozmawia, zostawiasz mu swój numer. I chociaż było miło, nie wpadasz w te sidła. Sprawdzisz pewnie jego profil na Facebooku, z przyjemnością odbierzesz telefon, gdy zadzwoni czy odpiszesz na SMS-a, ale nie będziesz odliczać godzin, gdy on milczy. Nie snujesz wspólnych planów, ale znajomość trwa. Spotykacie się coraz częściej…

Który związek ma większą szansę na przeżycie?

Instynktownie powiedziałbyś pewnie, że drugi. W prawdziwym życiu większość z nas utknęłaby jednak na pierwszym. Dlaczego? Bo pierwszy scenariusz ilustruje wszystko to, co o miłości zostało powiedziane i napisane.

W filmach i romansach miłość jest wielką, wszechogarniającą siłą. Ma ogromne przeszkody do pokonania, ale w końcu zwycięża, bo przecież miłość wszystko zwycięża.

Niezdrowe związki zaczynają się od zaślepienia. Wybuchowa chemia nie może być tym, co stworzy trwały związek. Owszem, może nam dać świetny seks, ekscytację połączoną z euforią – i wtedy rozumiesz, dlaczego miłość nazywają narkotykiem. Tyle tylko, że ta miłość rzadko kiedy jest długoterminowa.

Kiedy cię tak bardzo ciągnie do faceta, nie widzisz w nim zwykłego śmiertelnika, tylko bóstwo i tak pakujesz się w niezdrowe związki. Okej, można to wyjaśnić teorią Imago, czyli obrazu. Dlaczego przyciągasz narcyzów, facetów, przy których zawsze czujesz się niewystarczająco dobra? Ponieważ w dzieciństwie rodzice zakorzenili w tobie to uczucie. A teraz ty za wszelką cenę chcesz udowodnić sobie, że jest inaczej wiążąc się z facetem, który traktuje cię dokładnie tak, jak rodzice.

Jeśli twój ojciec był bardzo krytyczny, może cię ciągnąć do takich mężczyzn, bo próbując zdobyć ich miłość i aprobatę, chcesz wyleczyć się z bólu odrzucenia przez ojca. Decyzje te nie są świadome, zdarzają się bardzo głęboko pod naszą powierzchnią, w obszarach, do których nie mamy łatwego dostępu.

Na poziomie świadomym możesz uważać na to, co on mówi, ale na tym nieświadomym obserwujesz jego język ciała, ton, sposób, w jaki mówi, czy nawiązuje z tobą kontakt wzrokowy. I jeśli twoja podświadomość znajdzie coś znajomego w tym facecie, co przypomina ci nierozwiązany ból z przeszłości, od razu popchnie cię w jego stronę, a ty nie będziesz mieć pojęcia, jak to się właściwie stało, że wylądowałaś z nim w łóżku.

Zauroczenie jest niebezpieczne, bo zakochujesz się w obrazie, a nie w prawdziwym facecie. Stawiasz go na piedestale i zdajesz się nie zauważać jego wad. Żeby go zdobyć nie jesteś autentyczna w swoich reakcjach, rozpaczliwie zależy ci na jego aprobacie, tracisz poczucie własnej wartości, bo skupiasz się na tym, jak on ciebie odbiera.

Tymczasem zdrowe związki budują się powoli. Zaczynają się zazwyczaj od wzajemnego zainteresowania i przyciągania, które rośnie z czasem, a nie wybucha nagle jak supernova. Tylko, że nas to nie kręci. My chcemy tego dramatu jak w filmie, tej niecierpliwości wyczekiwania, kiedy on się odezwie. Chcemy motyli w brzuchu, strzału amora, chcemy to poczuć tu i teraz. A prawdziwa miłość przychodzi ostrożnie, słucha uważnie, pozwala sobie na obiektywizm, początkowo nie jest ufna, bo nie chce, by ktoś ją zranił

Chcesz zdrowego i szczęśliwego związku? Daj się spalić namiętności, wejdź w tę pełną pożądania relację, weź z niej co najlepsze dla ciebie, ale pamiętaj – nie wiąż się z tym facetem nim nie poznasz go bliżej, nim nie spadną ci różowe okulary. Masz prawo poczuć tę iluzję miłości, którą nas karmią. Ale umów się drugi i trzeci raz z facetem, z którym dobrze ci się rozmawiało, który słucha tej samej muzyki, też lubi chodzić po górach i zaproponował, żebyście razem zapisali się na kurs wspinaczkowy,

Wbrew pozorom to właśnie on może okazać się miłością twojego życia.


Zobacz także

Żyj kolorowo. Akcja #ŁapENDORFINY, wyzwanie #16

7 kroków do lepszego jutra. Nauka pozytywnego myślenia – odrzuć to, co cię blokuje!

mózg brzuszny

Nadmiernie się pocisz? Możesz mieć problemy z układem pokarmowym. Zobacz, jakie jeszcze sygnały wysyłają ci jelita