Lifestyle

Odśwież na jesień swoją szafę. I tak jak my zachwyć się marką Lemoniade!

Ochy i Achy
Ochy i Achy
21 sierpnia 2018
Mat. prasowe
 

Nic nie poprawia kobiecie humoru tak jak zakupy. Prawda? A tu za chwilę kończy się lato i warto byłoby przejrzeć szafę, sprawdzić, co zostaje w niej na jesień, a co warto by uzupełnić.

Od różnorodności ofert, propozycji można dostać zawrotu głowy, zwłaszcza, że wyprzedaże już trwają. I jak tu kupić jednak z głową, coś wyjątkowego, w czym będziemy czuć się atrakcyjnie, wygodnie i kobieco?

Polecamy przegląd internetowych sklepów. Można jeden wieczór na spokojnie usiąść i przejrzeć, co się nam podoba, a co nie. My tak zrobiłyśmy i trafiłyśmy na prawdziwą perełkę. Wśród naprawdę wielu sklepów i marek warto zwrócić uwagę na te nasze – rodzime, których jakość i podążanie za trendami nigdy nie rozczarowują. I tak, kierując się tym kryterium, trafiłyśmy na odzież polskiej marki LEMONIADE, która istnieje od 2009 roku i – jak zapewniają właściciele marki – powstała z pasji do mody. Przeglądając ofertę LEMONIADE, trudno nie przyznać im racji. To na stronie tej marki znalazłyśmy bardzo kobiecie, zmysłowe, ale też wygodne ubrania. Co ważne – marka nie ogranicza się jedynie do jednego stylu, więc każda z nas znajdzie coś dla siebie – sukienki, tuniki, spódnice, spodnie – zarówno w wersji eleganckiej jak i w casual.

Zobaczcie na przykład kardigan oversize, który z powodzeniem może zastąpić jesienny płaszczyk. Czy któraś z was nie chciałaby się opatulić takim kardiganem w coraz to chłodniejsze noce, zwłaszcza, że jest on wykończony moherem. Piękne kolory, przełamane wzorami, oryginalne, podkreślą wyjątkowość każdej z nas.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

A co powiecie na nową sukienkę? Idealną na koniec lata i ciepłą jesień? Klasyczna sukienka z długim rękawem to idealna propozycja dla kobiet ceniących prostą elegancję. Odcięta w talii z falbanami wszytymi wzdłuż sylwetki doskonale ukazuje wszystkie walory naszej sylwetki. Dostępna w różnych kolorach.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

 

Może miałybyście ochotę na odrobinę szaleństwa i nieszablonowego stylu? Modna sukienka z wyciętymi ramionami jest, jak podkreślają właściciele marki, esencją #LemoniadeGirls – przepiękna, bardzo kobieca. I do tego w kolorach i wzorach, z których możemy wybierać nasze ulubione.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Jeśli chcecie powiewu świeżości w waszej szafie, koniecznie zobaczcie sukienkę z najnowszej kolekcji LEMONIADE Jesień/Zima 2018/19. Ta sukienka to klasyczne połączenie szacunku do jesienno-zimowych tradycji z nutką optymizmu. Długi rękaw zakończony ozdobną falbanką, dekolt w kształcie litery V i w talii pasek z falbanką, który podkreśla nasza sylwetkę. Dziewczęca, piękna w swojej prostocie, wygodna. Tym zakupem z pewnością nie będziecie zawiedzione.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

To zaledwie kilka ofert z bogatej kolekcji marki LEMONIADE. Zajrzyjdzie do nich koniecznie, bo być może wyjście do sklepu na jesienne uzupełnienie garderoby może okazać się zbędne.


Artykuł powstał przy współpracy z marką LEMONIADE


Lifestyle

Mieć ciastko i zjeść ciastko…Czyli jakiej lokówki, suszarki i prostownicy używać, żeby nie niszczyć włosów

Ochy i Achy
Ochy i Achy
27 listopada 2018
Mat. prasowe
Następny

Za ciepło – źle, „za prosto” – źle… to może loki? Też źle. Czego byśmy nie chciały zrobić z włosami, słyszymy, że wszystko je niszczy. A guzik z pętelką! Bo, jak się okazuje, można i mieć ciastko i.. zjeść ciastko. 🙂 Jeśli dobrze wybierzemy suszarkę, prostownicę czy lokówkę, to uwierzcie, włos nam z głowy nie spadnie! Wzięłyśmy pod lupę produkty Remingtona i jest w czym wybierać. Gotowe na mini przewodnik po najlepszych urządzeniach do stylizacji! Ach i jeszcze jeden ważny szczegół – na takich zakupach nie zbankrutujecie, a posłużą waszym włosom długi, długi czas.

Stylizacja, która nie niszczy

Remington ma ogromny wybór produktów, ale naszą uwagę przykuła jedna wyjątkowa linia – Advanced Colour Protect. W tym przypadku nowoczesne podejście do stylizacji zapewnia ochronę farbowanym włosom. Doskonale wiemy, jak wysokie temperatury działają na kolor. To największa bolączka miłośniczek rudości i wszystkich kobiet, które są zmuszone do częstego mycia głowy. A uwierzcie, że trwały kolor, to rzadsza koloryzacja i… zdrowsze włosy.

Więc jeśli marzycie o pięknie ułożonych włosach, miękkich falach zamiast tzw. „siana” na głowie czy włosach lejących, prostych jak z salonu zamiast naelektryzowanej czupryny – warto przyjrzeć się trzem podstawowym sprzętom: suszarce, lokówce i prostownicy.

Zobaczcie koniecznie, perełki Remingtona i zacznijcie już pisać list do Mikołaja. 🙂 Zdradzimy, że nasze serca skradła lokówko-suszarka. <3

Czytaj dalej na następnej stronie


Artykuł powstał we współpracy z Remington

Lifestyle

Znalazłam idealny krem do stóp. Nic nie robi im tak dobrze jak odpowiednie nawilżenie

Ochy i Achy
Ochy i Achy
23 lipca 2018
Fot. iStock/wundervisuals

Dzień, kiedy mogę wyjść boso na dwór, poczuć pod stopami mokrą od rosy trawę jest dla mnie pierwszym sygnałem, że zaczęło się lato. Nie cierpię butów, skarpetek, co więcej – w ogóle nie znoszę kapci (czy papci, jak ktoś woli), lubię jak moje stopy są kompletnie wolne, a tę wolność zapewnia im właśnie lato.

Cóż, płacę za to dość wysoką cenę. Bo gdy zimno i stopy mimo wszystko opatulone skarpetkami mniej są wystawione na niepożądane działania, tak latem – hulaj dusza, piekła nie ma. Boso po ogrodzie, po plażowym piasku, czasami nawet na boso można wyskoczyć do pobliskiego sklepu, zwłaszcza, gdy jesteśmy na wakacjach. Efekt – suche stopy, popękane i w konsekwencji także obolałe. Przez całe życie unikałam kremów do stóp. Nie z przekory, ale kiedyś nie myślałam, że stopy wymagają jakieś szczególnej pielęgnacji. Ot, umycie, użycie pumeksu i wystarczy. Kiedy jednak postanowiłam zadbać o swoje stopy, bo to w końcu one niosą mnie przez życie, nie byłam w stanie znaleźć idealnego kremu.

Nie należę do osób, które usiedzą na miejscu, więc czekanie – przy większości kremów, aż wchłonie się w stopy, było dla mnie nie do zniesienia. Kiedyś nawet wywinęłam orła w kuchni, bo zapomniałam o natłuszczonych stopach. A z drugiej strony, jak się już krem wchłaniał szybko, to nie czułam, żeby nawilżał moje stopy. Zrezygnowałam. Stwierdziłam – trudno i od czasu do czasu używałam kremów do ciała, gdy chciałam rozmasować zbolałe stopy.

Tego lata jednak odkryłam nowy krem. Co prawda trudno mi było się przekonać, ale zapewnienie na opakowaniu: „intensywne nawilżenie” jednak mnie skusiło, zwłaszcza, że moje obolałe stopy domagały się jakiejkolwiek pielęgnacji. I to był strzał w dziesiątkę. Krem do stóp Flexitol faktycznie intensywnie nawilża suchą skórę moich stóp.

37253658_982093271969139_8483099874672246784_n

Właściwie już po kilku dniach używania poczułam różnicę, skóra stała się bardziej miękka, a stopy zdają się być wdzięczne za takie traktowanie, bo bolą jakby mniej. Moje pięty, które traktowałam jedynie pumeksem są teraz aksamitne w dotyku, skórki wokół palców u stóp także zrobiły się miękkie. Co więcej – największym plusem kremu Flexitol jest szybkie wchłanianie, nie muszę czekać, leżeć, przewracać się z boku na bok. Posmaruję stopy, w międzyczasie wysuszę na siedząco włosy i gotowe. Mogę ruszać w świat. W przypadku tego kremu „Natychmiastowe wchłanianie” jak zapewnia na opakowaniu producent, nie jest żadnym przekłamaniem. Krem lekki w konsystencji, o delikatnym, ale neutralnym zapachu, to poezja dla każdych stóp. Wzbogacony o witaminę E, zawierający mocznik, glicerynę, lanolinę pomaga utrzymać skórę stóp gładką, nadaje jej naturalny wygląd.

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Tak się zachwyciłam tym kremem, że postanowiłam polecić mojej znajomej chorującej na cukrzycę maść do stóp Flexitol, która przeznaczona dla diabetyków pomaga w pielęgnacji stopy cukrzycowej. Ona biedna walcząc z mocno pękającą i przesuszoną skórą stóp, pomimo starań, straciła już wszelką nadzieję na kosmetyk, który by jej pomógł. I znowu Flexitol okazał się strzałem w dziesiątkę.

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Po użyciu maści Flexitol jej stopy zrobiły się bardziej miękkie, delikatne i lepiej nawilżone. Duża zawartość mocznika sprawiła, że stopy są wygładzone i zmiękczone, a efekt utrzymuje się naprawdę przez długi czas. Poza tym krem świetnie sobie radzi z miejscami, gdzie skóra jest zrogowaciała. Po siedmiu dniach używania maści znajoma wysłała mi zdjęcie swoich stóp pisząc: „Dziękuję, wcześniej nigdy bym ci ich nie pokazała” i zapewniała, że tak naprawdę efekty były widoczne już po pierwszym dniu. Faktycznie, ani śladu pęknięć czy przesuszeń. Stopy jak u małego dziecka. Zobaczcie sami.

Stopa cukrzycowa przed testem

Stopa cukrzycowa przed testem

stopa cukrzycowa po teście

stopa cukrzycowa po teście

Czy wiecie, że każdego dnia nasze stopy noszą nas przez około cztery godziny. Dziennie wykonujemy od 5 do 10 tysięcy kroków, przy czym każdy nasz krok wywiera nacisk na stopę o 50% większy niż masa naszego ciała. Przejście jednego kilometra to kilkunastotonowe obciążenie dla naszych stóp. Właśnie dlatego powinniśmy o nie dbać w sposób szczególny. Bo jak wyglądałoby nasze życie, gdyby pewnego dnia, stopy odmówiły nam posłuszeństwa? Krem Flexitol wynagrodzi im wszystkie trudny codzienności, a ty poczujesz się lepiej wiedząc, że zapewniasz swoim stopom najlepszą pielęgnację.

Flexitol_maść i krem_opakowania maść i krem


Artykuł powstał przy współpracy z Stada Poland