16 niewygodnych prawd o życiu, które tuż przed 40-tką czas najwyższy zaakceptować

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
18 maja 2018
Fot.iStock / pixelfit
 

Uczepiłam się tej 40-tki, bo właściwie sama za chwilę osiągnę ten pułap wiekowy. I wiecie co, wcale mnie to nie martwi. Nie wiem, jak to jest się czuć na 40-tkę, bo ja nadal jakbym miała z 28 lat, ale jest wiele rzeczy, które w sobie lubię. Choćby te, że przestałam walczyć z rzeczami, na które nie mam wpływu, że przyjęłam pewne prawdy za fakt i w pełni je zaakceptowałam, choć nie było łatwo, ale teraz przynajmniej nie kopię się z przysłowiowym koniem, tylko kieruję energię w ważne dla mnie rzeczy.

#1

Ciężka praca nie oznacza, że zawsze dostaniesz to, czego chcesz lub że odniesiesz sukces. Ta świadomość nie zwalnia cię jednak z robienia wszystkiego jak najlepiej.

#2

Nic nie jest pewne. Dosłownie nic. Zgadzam się, że to przerażający fakt, ale nauczenie się, jak żyć w niepewności, uwalnia nas od strachu

#3

Niektórzy z moich przyjaciół za jakiś czas mogą nimi nie być z różnych przyczyn, to jednak nie jest powodem, żeby teraz nie kochać ich ze wszystkich sił.

#4

Poczucie własnej wartości rodzi się wtedy, gdy jesteś w stanie zaakceptować, że nie jesteś doskonała i popełniasz błędów.

#5

Złamane serce nie zawsze da ci jakąś lekcję. Czasami po prostu jest do bani, a ty i tak będziesz musiała uporać się z bólem.

#6

Masz większą kontrolę niż myślisz, nad tym co robisz i mniej kontroli tam, gdzie uważasz, że ją masz. Rozróżnienie tych dwóch sytuacji może oszczędzić ci wile kłopotów.

#7

Świadome życie to uważne życie. Reaktywne życie to destrukcyjne życie.

#8

Nie jesteś tak ważna, jak myślisz, że jesteś.

#9

Dbanie o siebie nie jest próżne, jest częścią naszego życia. Kiedy się źle czujesz idź do do lekarza, pij więcej wody, idź na terapię, jeśli potrzebujesz.

#10

Jedne po czym czuję, że jestem coraz starsza, to jednak… kac. Trzeba pogodzić się z tym, że po imprezie ciężko wrócić do normalnego funkcjonowania.

#11

W relacjach z innymi nigdy nie ma podziału 50/50. Czasami ty musisz więcej dać i unieść niż druga strona, by potem role się odwróciły. Dotyczy to przyjaciół, rodziny i naszych miłości.

#12

Życie nie jest sprawiedliwe i nigdy nie będzie. Nie ma co oczekiwać czegoś innego.

#13

Najważniejsze to nauczyć się pracować z tym gdzie się jest i co się ma. Porównywanie się z innymi zawsze będzie sprawiać, że będziesz czuć się gorsza. Każdy z nas jest inny, mamy różne kompetencje, dzięki temu tak się cudownie różnimy.

#14

Świat nie jest przeciwko wam.

#15

Warto opanować sztukę milczenia, bywa, że ma ona większą wartość niż słowa.

#16

40 lat to dopiero początek – życia w dojrzałości i często większej wolności, wykorzystaj ten czas efektywnie, by nie żałować tego, czego się nie zrobiło.


Dlaczego szary strój zapewni pomyślne załatwienie sprawy w Urzędzie Skarbowym? „Doktor Kolor, czyli barwy pieniędzy, szczęścia i seksu”

Redakcja
Redakcja
19 maja 2018
Fot. iStock / Massonstock
 

 Tak, jak każdego urzędnika obowiązuje dress code w pracy, tak nie bez znaczenia jest ubiór petenta, pragnącego załatwić swoją sprawę w urzędzie. Okazuje się, że aby wizyta przebiegła pomyślnie, oprócz oczywistych powinności w postaci skompletowania odpowiednich dokumentów i dostarczenia ich na czas, warto dostosować się do kilku prostych reguł w kwestii ubioru. Wówczas istnieje spora szansa, że urzędnik spojrzy na nas przychylnym okiem. Który kolor najbardziej będzie nam sprzyjał podczas wizyty w urzędzie?   

Każda barwa niesie ze sobą pewne przesłanie i znaczenie. To właśnie ona jest pierwszą informacją, rejestrowaną przez nasze oko. Dopiero po niej pojawia się kształt, a potem rozmiar. Kolor nie tylko określa usposobienie i charakter, ale przede wszystkim determinuje zachowanie i decyduje o samopoczuciu, a także o tym, jak postrzegamy innych i jak inni odbierają nas. Kolor garderoby więc może nam bardzo pomóc, ale i zaszkodzić. Z jego pomocą można sprytnie zbudować pozytywne pierwsze wrażenie na spotkaniu biznesowym, rozmowie o pracę czy podczas wizyty w urzędzie. Pamiętajmy, że ubiór jest naszą wizytówką i w myśl zasady: „jak cię widzą, tak cię piszą”, powinien być schludny, czysty, w miarę elegancki i nie zwracający na siebie zbytniej uwagi – kluczowa jest tu zatem również kolorystyka garderoby.

Podczas wizyty w Urzędzie Skarbowym lub innej instytucji publicznej lepiej zrezygnować z ostrych, zdecydowanych kolorów na rzecz stonowanych i klasycznych, jak: biel, szarość, granat czy czerń. Pozwalają one wpłynąć na to, jak będziemy postrzegani przez innych. Biel świadczy o konsekwencji, uczciwości i dobrych zamiarach, błękit i granat – o inteligencji, a czerń wskazuje na upór, profesjonalizm i zdyscyplinowanie. Według dr Marka Borowińskiego, autora książki „Doktor Kolor, czyli barwy pieniędzy, szczęścia i seksu”, ciekawym przypadkiem jest szary, który jest neutralnym kolorem i w odpowiednim jego dawkowaniu – nie ma konkretnego znaczenia i konotacji.

„Gdy wybieramy się do urzędu skarbo­wego, mając na sobie ubranie w kolorze szarym, nie stawiamy się w żadnym świetle: ani pozytywnym, ani negatywnym, jesteśmy neu­tralni. – twierdzi autor książki i dodaje – Poprzez taką kolorystykę nie wskazujemy konkretnie na po­siadane cechy, zamiary, zaangażowanie i inne aspekty. Połączenie szarości z innymi stonowanymi i zalecanymi kolorami jest neutral­ne w odbiorze. Warto ubrać się neutralnie, nie wskazując barwą na jakiekolwiek oczekiwania. Neutralnym kolorem jest właśnie szary. Należy jednak uważnie dobierać szarą garderobę i dodatki w tym kolorze, ponieważ nadmiar szarości może wpłynąć negatywnie: świadczyć o braku pewności siebie, ciągłym zmęczeniu, zestreso­waniu i negatywnym nastawieniu do otoczenia. 

Należy również pamiętać o tym, by strój na spotkanie w urzędzie skarbowym nie odsłaniał zbyt wiele, może to bowiem negatywnie wpłynąć na odbiór naszej osoby przez rozmówcę. Gołe brzuchy, mocno wydekoltowane bluzki, odkryte ramiona czy zbyt krótka spódnica mogą razić, prowokować i onieśmielać, a przez to – wprawić w zakłopotanie. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dr Marek Borowiński oddaje w ręce czytelnika książkę, która może okazać się kluczem do zrozumienia wartości i znaczenia kolorów w przestrzeni, a także zwiększenia świadomości ich wykorzystywania w otaczającej nas rzeczywistości – zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej. „Doktor Kolor, czyli barwy pieniędzy, szczęścia i seksu” to kompendium wiedzy na temat kolorów – ich pozytywnego i negatywnego wpływu na człowieka i jego otoczenie. W książce znajdziemy wiele wskazówek, dzięki którym możemy korzystniej zaaranżować kolorystycznie przestrzeń, poczuć się dzięki temu lepiej i bardziej komfortowo. Mnóstwo ciekawostek i praktycznych wskazówek na temat kolorów oraz ich wpływu na nasze życie oraz zachowanie. Poznaj magię kolorów, abyś mógł świadomie żyć i się rozwijać.

 linia 2pxWe wtorek 22 maja o godz. 18:00 w księgarni BookBook przy ul. Hożej 29/31 w Warszawie odbędzie się spotkanie dla czytelników z dr Markiem Borowińskim autorem książki „Doktor Kolor, czyli barwy pieniędzy, szczęścia i seksu”.linia 2px

O autorze:

dr Marek Borowiński – specjalista od zwiększania sprzedaży oraz Visual Merchandisingu, ambasador marki Toptextil. Jest sędzią międzynarodowym w konkursach na najlepsze sklepy w Polsce i za granicą. Specjalizuje się w psychofizjologii widzenia – uświadamia i doradza przedsiębiorcom, jak mózg klienta odbiera ich sklep, firmę czy też produkt. Specjalizuje się w zagadnieniach z psychologii koloru i oddziaływania kolorów na konsumentów w różnych miejscach sprzedaży. Swoją wiedzą dzieli się podczas wielu kongresów marketingowych i sprzedażowych. Jest gościem i komentatorem wielu programów telewizyjnych i radiowych, między innymi w: TVN24, DZIEŃ DOBRY TVN, PYTANIU NA ŚNIADANIE TVP, RADIOWEJ TRÓJCE i wielu innych. Na co dzień prowadzi swój autorski program Shop Doctor na kanale Youtube.


Kaszotto gryczane z botwinką, kurczakiem, marchewką i ziołami

Redakcja
Redakcja
18 maja 2018
kaszotto gryczane
Fot. Materiały prasowe

Kaszotto gryczane z botwinką (burakami poza sezonem), kurczakiem, marchewką i ziołami to sposób na smaczny i pełnowartościowy obiad.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Składniki (4 porcje):

  • 200 g kaszy gryczanej prażonej Halina
  • 1 duży pęczek botwinki wraz z buraczkami
  • 1 duża szalotka
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 2 średnie marchewki
  • 2 piersi z kurczaka (ok. 400 g)
  • 3 łyżki masła
  • liście kopru włoskiego
  • świeży cząber
  • ok. 1 litra bulionu drobiowego
  • ok. 70 g parmezanu
  • szparagi (opcjonalnie)
  •  sól, pieprz

Wykonanie:

  1. Kurczaka umyj, oczyść i pokrój w drobną kostkę. Rozgrzej 2 łyżki masła i smaż kurczaka do lekkiego zarumienienia.
  2. Dodaj pokrojoną w kostkę szalotkę i smaż ok. 2 minut. Dodaj kaszę i cały czas mieszając smaż kolejne 2 minuty.
  3. Dodawaj stopniowo, chochelka po chochelce, bulion, aż poprzedni odparuje. Często mieszaj.
  4. W międzyczasie obierz marchewkę i pokrój w plasterki (2–3 mm).
  5. Umyj botwinkę. Odetnij buraczki, obierz je i pokrój w kostkę. Łodyżki botwinki pokrój w kostkę. Liście botwinki pokrój w średniej wielkości kostkę.
  6. Cały czas pamiętaj o patelni i podlewaj bulionem. Po ok. 30 minutach od rozpoczęcia robienia kaszotto dodaj marchewkę i buraczki. Mieszaj cały czas. Po ok. 10 minutach dodaj łodyżki botwinki i duś ok. 5 minut. Dodaj liście botwinki i duś ok. 2 minuty. Kaszotto powinno być już prawie gotowe.
  7. Dodaj starty parmezan oraz masło, wymieszaj. Dodaj świeże zioła.
  8. Jeśli chcesz użyć do dania szparagów, ugotuj je w odrębnym garnku, aby nie nabrały różowego koloru. Jeśli nie jest to dla Ciebie problemem dodaj je pokrojone wraz z marchewką i buraczkami.
  9. Dobrze przygotowane kaszotto nie powinno być rozgotowane, kasza powinna stawiać niewielki opór podczas jedzenia. Kaszotto dopraw na końcu po dodaniu parmezanu.
kaszotto gryczane

Fot. Materiały prasowe

Aby zapoznać się z pełnym asortymentem inspirujących i zdrowych produktów marki Halina zapraszamy na stronę: www.halina.eu


Zobacz także

„Bo we mnie jest seks!”. Akcja „Oh!Mamo – jestem kobietą” wyzwanie #4

Skończył ci się tusz? Nie wyrzucaj szczoteczki! Jeszcze się przyda

Dlaczego warto się odciąć od toksycznych ludzi i złej energii. Jest co najmniej pięć istotnych powodów