Związek

Jeśli chce, to z tobą będzie. Tak, to aż tak proste

Redakcja
Redakcja
22 marca 2022
fot. AleksandarNakic/iStock
 

Jeśli naprawdę chce być z tobą, znajdzie czas. „Zajęty” to słowo, którego pozwoliłyśmy mężczyznom używać, by traktowali nas źle lub w sposób, na jaki nie zasługujemy. Ktoś, kto naprawdę cię chce i naprawdę chce być z tobą, zrobi wszystko, żeby tak się stało. Nie ma szarej strefy, jeśli chodzi o zainteresowanie drugą osobą. Nie ma „co jeśli”, „może” lub „prawie”. Ktoś, kto chce być z tobą, będzie. Jaki jest ten właściwy facet?


A jeśli wysyła ci mieszane sygnały, to znaczy, że nie chce cię wystarczająco, a jedynymi ludźmi, których powinnaś chcieć, i jedynymi ludźmi, w których powinnaś zainwestować czas i emocje, są ci, którzy chcą cię mieć blisko.

Twoim zadaniem nie jest przekonywanie kogoś, że powinien chcieć być z tobą.

Nie ma cudów. Kiedy w grę wchodzą emocje i uczucia dwojga ludzi, nie da się uniknąć przeszkód, one będą się pojawiać zawsze. To od ciebie, od was, zależy, czy spojrzycie na te przeszkody jako na coś, co możecie przezwyciężyć RAZEM. Pamiętaj, cały wysiłek nie powinien spoczywać na tobie. Dzieli się na dwa.

Skąd wiadomo, że to nie to?

Jeśli jakaś relacja kosztuje cię zbyt dużo energii i emocji, to nie jest związek dla ciebie. Prawdziwa miłość przychodzi łatwo. I nie ma w niej niepewności.

Nie będzie złego czasu, aby do niego wysłać SMS-a, ponieważ bez względu na to, kiedy to będzie, ucieszy go wiadomość od ciebie. Nie będzie złej pory, aby się zobaczyć. To tylko harmonogram, z którym naprawdę można żyć i pracować – on to zrobi, ponieważ chce się z tobą zobaczyć.

Osoba, na którą zasługujesz, to ktoś, kto będzie cię pożądał tak samo jak ty jego. Jego uczucia cię wypełnią, nie będziesz już czuła wewnętrznej pustki, jak przy niewłaściwej osobie.

Przy właściwej osobie nigdy nie będziesz się głowić, co on naprawdę czuje, ponieważ będzie chciał, abyś był spokojna i pewna jego uczuć. Właściwy facet zdaje sobie sprawę, że jego zadaniem jest, abyś czuła się bezpieczna, kochana i pożądana.

Jeśli ktoś ci tego nie daje, nie jest dla ciebie.

Nie ma wystarczająco silnego uczucia, nie wystarczą chęci, aby zmienić to, co ktoś do ciebie czuje. Jeśli ktoś nie odwzajemnia twoich uczuć, nie inwestuj w tę relację. Jeśli będziesz w to brnąć, wyrządzisz sobie ogromną krzywdę. Wybierz kogoś, kto wybiera ciebie. Faceci mogą próbować zawładnąć twoją głową i sercem, będą wysyłać setki niejasnych sygnałów, ale to twoją rolą jest rozpoznanie tej manipulacji i zakończenie toksycznej relacji jak najszybciej. Takie zachowania to nie znak, że musisz się bardziej starać.

Chłopcy grają w gry. Ale właściwy facet nie.

Właściwy facet cię podbuduje, a nie złamie.

Właściwy facet będzie się troszczył i nie sprawi, że będziesz się zastanawiać, czy tak jest.

Właściwy facet zaakceptuje każdą wadę i niedociągnięcie i zmotywuje cię, abyś zobaczyła, kim możesz się stać. Nie będzie używał twoich wad i słabości przeciwko tobie i próbował coś na nich ugrać.

Właściwy facet sprawi, że poczujesz się bezpiecznie.

Właściwy facet doceni chwile bezbronności i nie będzie patrzeć na ciebie jak na kogoś słabego.

Właściwy facet sprawi, że staniesz się jednym z jego głównych priorytetów. Prawdziwy partner patrzy na miłość i przywiązanie kobiety i nie bierze tego za pewnik.

Właściwy facet zdaje sobie sprawę, jak dziecinne jest ranienie dziewczyn.

Właściwy facet zdaje sobie sprawę, że najlepszą rzeczą, jaką jest w stanie zrobić, jest znalezienie kobiety i sprawienie, by poczuła się najlepszym, co mu się kiedykolwiek przydarzyło. Jego zadaniem jest pozyskać ją i udowodnić, że jest wart jej czasu i uwagi.

Właściwy facet nie boi się wchodzić w związek obiema nogami, nawet jeśli jest tym zestresowany.

Właściwy facet nie używa słowa „zajęty”, ponieważ zawsze potrafi znaleźć czas. Po prostu wszyscy znajdujemy czas dla ludzi, którzy się dla nas liczą.

I to od Ciebie zależy, czy zainwestujesz swój czas w kogoś, kto jest tego wart. A osobą, która jest tego warta, nigdy nie będzie chłopiec, który miesza ci w głowie i odchodzi, zabierając ze sobą twoje serce.


Związek

Nie wiąż się z emocjonalnie niedostępnym chłopcem. No, chyba że chcesz być samotna… na zawsze

Redakcja
Redakcja
22 marca 2022
fot. PeopleImages/iStock
 

Związek z „emocjonalnie niedostępnym” jest jak wybieranie w telefonie numeru, który nie odpowiada. Nie porozmawiasz – nie osiągniesz porozumienia. Emocjonalnie niedostępny sprawi, że będziesz samotna. Zawsze.

Kim jest „niedostępny” partner? Zdarzyło ci się być w związku z osobą, z którą emocjonalna bliskość jest nieosiągalna? W takim układzie twój partner zamiast zbliżać się do ciebie jeszcze bardziej się oddala. I to wcale nie dzieje się niepostrzeżenie, są pewne sygnały.  W porę dostrzeżone pomogą ci podjąć decyzję o zakończeniu relacji, która nie wnosi wiele w twoje życie.

Ktoś kto jest emocjonalnie niedostępny ma nie tylko problem z wyrażaniem emocji. Nie chce ich także przyjmować. Wzbrania się. Stawia wokół siebie ogromny, trudny do przeskoczenia mur. Odpycha od siebie osobę, która nawet powolutku, po cichutku, na paluszkach próbuje się zbliżyć.

Pan Emocjonalnie Niedostępny – jak go rozpoznać?

1. Zawsze ma wymówkę

„Przepraszam. Byłem bardzo zajęty ”- to jego typowa odpowiedź na twoją wiadomość… trzy dni później. Poważnie? Jasne, może zdarzyć się każdemu. Ale słowo zdarzyć oznacza zazwyczaj jednorazową sytuację…

2. Mówi: „W tej chwili nie szukam niczego stałego”

Kiedy mówi, musisz słuchać – i nie naprawdę, nie pozwól sobie na hollywoodzkie wizje i fantazjowanie:  „Och, on chce czegoś poważnego, po prostu jeszcze mnie nie zna. Muszę mu tylko pokazać, za czym on tęskni! ”

Nie graj w te grę. Krzywdzisz tylko siebie. Przynajmniej jest z tobą szczery.

3. Wcale nie zamierza cię poznać

Ponieważ zawsze ma wymówkę… Jest zbyt zajęty: swoim dzieckiem, pracą, psem, pracą, stalkerką z Tindera i chorą ciocią. Jeszcze są kumple w potrzebie… tak ich praca, byłe żony, dzieci, psy i wszystko, tylko nie ty…  Tak czy inaczej, chcesz kogoś, kto poświęci ci trochę czasu. A tego on ci nigdy nie zaoferuje.

4. Jest mistrzem uwodzenia

To prawdziwa magia. Będziesz zaskoczona, jak szybko zbliżacie się następnej bazy, gdy reszta relacji stoi w miejscu (o ile się nie cofa). Stop. Pamiętaj, że twój komfort jest ważny. To zabrzmi zabawnie, ale jeśli nie chcesz ulec czarowi, postaw na zwyczajność: nie gól nóg i załóż epokowe gaci ochy… Jeśli zostaje bez seksu na każde skinienie, może wcale nie jest tak niedostępny, prawda?

5. Ma zły humor, jest kapryśny

Jest niegrzeczny wobec kelnerów, źle mówi o swojej byłej i jest źle wychowany –  w twojej obecności wobec innych zachowuje się okropnie. Jeśli ktoś jest taki od samego początku, biegnij po swoje emocjonalne życie, gdzie indziej, zanim zmiażdży ci serce swoim przerostem ego.

7. Ciągle rozmawia przez telefon

To najlepszy miernik zaangażowania. Ciągle gada, pisze, i przegląda Facebooka?  Jego umysł jest gdzie indziej. Te aktualizacje statusu na Facebooku mogą poczekać, zwłaszcza gdy jesteś razem na randce!

8. Myśli tylko o swoich  potrzebach i… o swoich potrzebach

To nie jest fajne. I to praktycznie pewniak, że skończysz jako wycieraczka. Uwolnij go od siebie, póki nadal masz nienaruszoną samoocenę.

9. Miał wiele krótkoterminowych związków

Bądź ostrożny z kimś, kto jest seryjnym randkowiczem.

10. Po prostu to wiesz, masz przeczucie

Masz zabawne przeczucie. Twój brzuch wydaje się dziwny i masz gęsią skórkę. Czujesz mrowienie w lewej szpilce. Obojętnie, co to jest, słuchaj siebie! Przez większość czasu masz rację!

6 cech osobowości, które wskazują, że mężczyzna może być emocjonalnie niedostępny

1. Skłonność do uzależnień

Funkcjonowanie z alkoholikiem, narkomanem czy hazardzistą, przypomina jazdę roller coasterem. Niestety tych odcinków jazdy ostro w dół jest zbyt wiele, by można być szczęśliwym. Tacy mężczyźni nie gwarantują poczucia bezpieczeństwa, miłości i zainteresowania, gdy nałóg bierze górę. Co gorsze, wiele kobiet tkwi w takim kulejącym związku, chcąc pomóc mężczyźnie, i niepostrzeżenie stając się współuzależnionymi.

2. Narcyzm

To chyba najgorsza możliwość dla kobiety. Narcyz, czyli facet zakochany wyłącznie w sobie i w dodatku manipulujący uczuciami  partnerki dla osiągnięcia własnych celów. Osobowość narcystyczna jest toksyczna i trudno liczyć na to, że kobieta, jej uczucia i potrzeby, kiedykolwiek będą dla narcyza istotne.

3. Pracoholizm

Pracoholik bywa bardzo trudnym partnerem. Wiecznie nieobecny emocjonalnie i psychicznie, stale oddany pracy, poświęcający jej każdą chwilę. Mało która kobieta jest w stanie przetrwać brak odpowiedniego zainteresowania ze strony partnera. Dla pracoholika pierwszą miłością zawsze pozostanie praca.

4. Ucieczka od samotności

Partner, który nie potrafi być sam i stale szuka towarzystwa, może nie odpowiadać na potrzeby wielu kobiet. Taki meżczyzna nie umie równoważyć samotności i związku. Zagarnia wszelką uwagę partnerki, choć dla zdrowia psychicznego potrzebuje czasu, aby realizować swoje marzenia i pasje oraz odkrywać siebie. Uciekając przed samotnością, ucieka od czasu na wędrówkę w głąb siebie i od emocji, które w nim tkwią.

5. Zależność

Tacy mężczyźni po prostu muszą być z kimkolwiek, bo bardzo źle tolerują samotność. Osoby wchodzące w coraz to nowe układy bywają tak zajęte szukaniem aprobaty i uwagi, że nie mają już energii, by dać komuś miłość. Chętnie przyjmują to, co oferują kobiety, bo lubią czuć się stale zaopiekowani.

6. Brak pewności siebie

Mężczyzna, któremu brak pewności siebie, może decydować się na związek nie tyle z miłości, ile dla komfortu i stabilizacji. Tego typu osoby nie patrzą na relację jako skutek uczucia, ale na sposób na podbudowanie swojej samooceny, nawet jeśli to robią kosztem kobiety.

Tak, tym panom podziękujemy…


Związek

Woda – czy wiesz, ile naprawdę jej marnujesz?

Redakcja
Redakcja
22 marca 2022
Fot. Materiały prasowe

22 marca obchodzimy Światowy Dzień Wody. To dobra okazja, aby zastanowić się nad sposobem, w jaki z niej korzystamy. Liczby mówią same za siebie. Na jednego mieszkańca naszego kraju przypada średnio ok. 1,56 mln litrów/rok, podczas gdy średnia dla Europy jest niemal 3-krotnie większa (4,56 mln litrów/rok). Tym samym zasoby wodne Polski są jednymi z najniższych w Europie, dlatego tak istotne jest prawidłowe zarządzanie nimi. Ile wody marnuje każdy z nas?

Ostatnio coraz częściej mówi się o globalnym ociepleniu, jego przyczynach i konsekwencjach, nie tylko dla środowiska, ale także dla szeroko rozumianej gospodarki.

Zmiany, których obecnie doświadczamy oraz te prognozowane, sprawiają, że dostępność wody staje się coraz mniejsza, a proces ten będzie stale postępował. Długie okresy bezopadowe, które dotykają Polskę (w zeszłym roku skutki suszy odczuło 15 z 16 województw) przerywane są przez krótkotrwale, ale zarazem bardzo intensywne opady o charakterze nawalnym. Efekt? Nagłe powodzie, które paraliżują całe miasta. Również coraz krótszy czas występowania pokrywy śnieżnej i jej malejąca grubość sprawiają, że wody podziemne nie są odpowiednio zasilane na wiosnę. Coraz dłuższe okresy występowania wysokich temperatur, negatywnie wpływają na takie sektory jak rolnictwo oraz energetyka. Mniejsze zbiory to wyższa cena owoców i warzyw, a koszt ten ponoszą konsumenci.

Problem pogarszającej się dostępności wody jest zauważany na różnych poziomach administracji rządowej i samorządowej, przez instytucje naukowe, organizacje pozarządowe oraz firmy wykorzystujące wodę do swojej działalności. Podejmuje się szereg inicjatyw mających na celu przeciwdziałanie skutkom suszy. Realizuje się inwestycje zwiększające retencję lokalną, takie jak chociażby w Bydgoszczy[1]. Wdraża się również technologie oszczędzające wodę, m.in. zamknięte obiegi wody wykorzystywanej do chłodzenia w elektrowniach.

Woda – masz na nią wpływ

Niezmiernie ważnym aspektem jest kwestia edukacji. Już najmłodsze dzieci powinny być uczone, że wodę należy oszczędzać i zakręcać przy myciu rąk czy zębów. Według US Green Building Council, zakręcając wodę przy myciu zębów, za każdym razem jesteśmy w stanie zaoszczędzić nawet 11 litrów wody. Natomiast zamiana kąpieli w wannie na szybki, 4-minutowy, prysznic to jednorazowa oszczędność nawet 50-60 litrów. Do tego wszystkiego dochodzą nowoczesne sprzęty AGD, które zużywają mniejszą ilość H₂O, czy coraz bardziej wpisująca się w nowoczesne trendy specjalnie zaprojektowana instalacja bazująca na odzysku wody.

Każdy z nas może i powinien starać się oszczędzać wodę w codziennym życiu pomimo tego, iż jej zużycie na cele komunalne stanowi zaledwie 20% pobieranej wody. Powinniśmy zwracać uwagę na pozornie błahe i doskonale znane sprawy, jak na przykład stosowanie szczelnych kranów, montowanie spłuczek z opcją mniejszego spłukiwania, mycie naczyń w zmywarkach, a nie pod bieżącą wodą, zastępowanie kąpieli w wannie prysznicem, stosowanie tzw. ekologicznych baterii wyposażonych w perlatory, zakręcanie wody, zawsze wtedy, kiedy z niej nie korzystamy, wykorzystywanie nowoczesnego, oszczędzającego wodę sprzętu AGD. Pozwoli to uzyskać wymierne oszczędności. Warto jednak pamiętać, iż każdy z nas pośrednio ma również wpływ na zużycie wody przez przemysł, gdzie jest ono największe i wynosi 70% pobieranej wody oraz rolnictwo i leśnictwo, gdzie wartość ta wynosi 10%. Robimy to przez nasze decyzje zakupowe. Powinniśmy pamiętać, aby kupować tylko to, czego potrzebujemy, w odpowiednich ilościach, a w miarę możliwości wybierać przede wszystkim te artykuły, których wytworzenie było najbardziej neutralne dla środowiska. Warto przy tym pamiętać o tzw. śladzie wodnym będącym wskaźnikiem zużycia wody niezbędnej do wytworzenia danego produktu – komentuje Michał Marcinkowski, hydrolog, główny specjalista projektu Klimada 2.0, realizowanego przez Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy.

Ślad wodny twoich zakupów

Jak wynika z danych GUS, w latach 2000-2017 pobór wody na potrzeby gospodarki narodowej i ludności zmniejszył się o około 9%, z poziomu 11 do 10,1 bilionów litrów. Racjonalne decyzje zakupowe mogą przyczynić się do jeszcze większego obniżenia tej wartości. Odpowiedzialne zachowania konsumenckie powinny się odnosić m.in. do dwóch kwestii: nabywania dóbr rzeczywiście potrzebnych oraz tych, których wytworzenie było najbardziej neutralne dla środowiska, np. poprzez mniejsze zużycie zasobów naturalnych. W ostatnim czasie wiele się słyszy na temat „śladu węglowego”, jednak mało kto ma świadomość, że istnieje również „ślad wodny”.

Ślad wodny to według Water Footprint Network wskaźnik zużycia wody słodkiej przez konsumenta lub producenta, uwzględniający bezpośrednie i pośrednie jej zużycie. Może być mierzony w jednostce czasu lub wodniesieniu do całego procesu wytwarzania. Warto zaznaczyć, iż ślad wodny może być określany nie tylko dla produktów, ale również dla procesów, konsumentów, ich grup, czy też miast, firm, itd. Na przykład średni ślad wodny mieszkańców Polski wynosi 3900 litrów/dobę, co rocznie daje sumę około 54 mld litrów. Są to wartości zbliżone do średniej światowej określonej dla krajów oliczbie ludności powyżej 5 milionów. Dla porównania ślad wodny 1 kg ogórków to 353 litry, 250 ml herbaty to 27 litrów, kilograma sera żółtego to 3178 litrów, zaś kilograma czekolady i wołowiny to odpowiednio aż 17196 i 15415 litrów[1]. Odpowiedzialne zachowania konsumenckie, powinny przejawiać się przede wszystkim przez nabywanie produktów oraz dóbr rzeczywiście potrzebnych, które zostaną przez konsumenta w odpowiedni sposób wykorzystane i nie zostaną zmarnowane.

Marnotrawstwo żywności to również marnotrawstwo wody

Zakupiona, niewykorzystana żywność i inne produkty trafiają do odpadów. W Europie wyrzuca się średnio ok. 179 kg żywności/osobę rocznie. Szacuje się, że w samej Polsce wynik ten wynosi aż 235 kg, gdzie do kosza najczęściej trafia aż 50% kupionego pieczywa oraz 1/3 warzyw i wędlin. Produkcja żywności stanowi obciążenie dla środowiska, między innymi poprzez nakłady wody i energii, które są marnotrawione wraz z wyrzuconą żywnością. Wyrzucenie do kosza 1 kg wieprzowiny wiąże się ze zmarnowaniem ok. 6 000 litrów wody użytej do jej wyprodukowania, a 1 kg wyrzuconego chleba to 1 600 litrów.

Skutki takiego marnotrawstwa odbijają się nie tylko na domowym budżecie, ale mają również wymiar ekonomiczny, społeczny i ekologiczny.


Zobacz także

Nigdy nie wychodź za mąż za faceta, który ma jedną (lub kilka) z tych cech. Obrażalskim mówimy: nie

Oszust z Tindera kilka razy przyjechał do Warszawy. Jak nie dać się nabrać naciągaczom, pytamy autorkę książki „Masz nową parę”

Faceci, którzy mniej zarabiają, są lepsi w łóżku. Nie wierzycie? Są co najmniej cztery powody