Związek

Ufam, lecz kontroluję. A ty pewnie pukasz się w czoło? Obyś nie pożałowała

Listy do redakcji
Listy do redakcji
28 września 2017
Fot. iStock/martin-dm
 

Choć mam za sobą już 15 lat małżeństwa, czasem zdarza mi się kliknąć w jakiś artykuł, poświęcony relacjom w związku. Takie tytuły jak „Sprawdź, czy twój związek jest zdrowy” lub „10 kroków do zbudowania relacji, odpornej na wpływy z zewnątrz” brzmią przecież interesująco. Zawsze jednak pojawia się tam ta sama rada: „zaufanie jest podstawą związku”. Ja ujęłabym to nieco inaczej.

Pewnie pomyślałaś sobie teraz, że jestem jedną z tych wariatek, które mają hopla na punkcie wierności i zdrady. Muszę cię zaskoczyć – jesteś w błędzie. W naszym domu oboje korzystamy z tych samych urządzeń elektronicznych. Czasem jedno czy drugie nie wyloguje się z portalu społecznościowego lub zapomni zamknąć pocztę z otwartą wiadomością. Podejrzewam nawet, że bez trudu złamałabym jego hasło, gdyby była taka potrzeba. Domyślam się, jak brzmi. Mimo wszystkich tych okazji do podpatrywania tego, co robi i z kim rozmawia w sieci, jeszcze nie posunęłam się do tak dalekiej inwigilacji. Choć nie mogę z ręką na sercu powiedzieć, że nigdy tego nie zrobię.

A miało być tak pięknie

Osobiście uważam, że bezgraniczne zaufanie może tylko zaszkodzić. Mam taką znajomą. Zawsze powtarzała, że różnych rzeczy może się po swoim facecie spodziewać, ale na pewno nie tego, że zauroczy się inną kobietą. Śmiała się, że prędzej ją w awanturze uderzy, niż zdradzi. Później już nie było jej tak do śmiechu, kiedy to przypadkiem dowiedziała się o istnieniu tej drugiej. Niby do niczego między nimi nie doszło, ale było jej przykro, kiedy uświadomiła sobie, że przez ostatnich kilka miesięcy pisał z tamtą na czacie, gdy ona czule zerkała na niego z drugiego końca salonu. Myślę, że już sama ta jego mentalna nieobecność powinna była dać jej do myślenia. Mi by dała. A wiesz dlaczego? Bo ja mam szeroko otwarte oczy i nadstawione uszy.

Mogę podać też inny przykład. Tu akurat w tango poszła ona. I to dosłownie. Zapisała się na zajęcia tak dla odskoczni. Zakochała się i w tańcu i w instruktorze. Długo udawało jej się wszystko ukrywać przed mężem, bo ten bezgranicznie jej ufał. Wciąż to powtarzał. Zaufanie zaufaniem, ale ja to nawet z czystej ciekawości poszłabym na jedną z tych lekcji zobaczyć, co tak zafascynowało w tym tangu mojego partnera.

Faceci są prości

Tak, ufam i kontroluję. Chcę być panią sytuacji, dlatego kontroluję nie tyle jego znajomości, co nasze relacje i wszystko to, co dzieje się wokół nas. Chcesz wiedzieć, jak wygląda to w praktyce? Przede wszystkim dobrze słucham tego, co do mnie mówi. Mężczyźni są prości. Oni nie analizują, nie kombinują. Oni nieświadomie mówią nam bardzo wiele. Znam wszystkich jego znajomych i współpracowników. Może nie osobiście, ale wiem, czym się zajmują i jak wyglądają ich rodziny. Szybko potrafię wyłapać, gdy w pobliżu pojawi się ktoś nowy. Potem analizuję, jak często i w jakich kontekstach wspomina o tej osobie. Nie atakuję pytaniami w stylu „A co to znowu za Ola? Nigdy o niej nie mówiłeś. Mam być zazdrosna?”. Nie, nie. Dobra kontrola polega na tym, by on nie zorientował się, że czuwasz nad wszystkich i wyłapiesz każde odstępstwo od normy.

Chcesz zapytać czy mu nie ufam? A może stwierdzisz, że go nie kocham, bo cały czas węszę? Znowu pudło. Widzę, co dzieje się u innych. Jak łatwo się od siebie oddalić i nie zauważyć osób, które zbliżają się do naszego domu, by zburzyć nasze szczęście. Dlaczego miałoby to nie spotkać nas? Czy my się różnimy? Bo tu i teraz się kochamy? Zaufanie nie ma tu nic do rzeczy. Bo prawda jest taka, że owszem, wierzę, że celowo nic złego mi nie zrobi. Nie zrani, nie zdradzi, nie oszuka. Ale skąd mogę wiedzieć, czy najzwyczajniej w świecie po prostu się nie zagubi? Jesteśmy tylko ludźmi. I właśnie po to łączymy się w pary. By jedno miało oko na drugie. Dla wspólnego dobra.

Dobrze ci radzę

Jeżeli ufasz swojemu partnerowi bezgranicznie, winszuję głupoty. Albo braku wyobraźni. Sama nie wiem, co gorsze. Obyś jednak za jakiś czas nie wspomniała moich słów. Nie namawiam cię, byś uwiązała chłopa na krótkiej smyczy, przetrzepywała jego rzeczy osobiste i nękała pytaniami. Zachęcam cię jednak, byś kontrolowała to, co dzieje się wokół niego i wokół was jako pary.

Jeśli jednak dobrze rozumiesz to, o czym mówię i moje zachowania nie są ci obce – porzuć wyrzuty sumienia. Robisz dobrze, dbasz o swoje. Jeżeli sama też nie masz nic za uszami, nie powinnaś obawiać się, gdy i twój partner zacznie mieć na ciebie oko.

Ufaj, ale nie bądź idiotką.


Związek

3 negatywne wzorce myślenia, których należy unikać. Nie myśl za dużo!

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
28 września 2017
Fot. iStock/Klubovy
 

Jeśli zbyt często myślisz o trudnych wydarzeniach i toksycznych ludziach, którzy nie wnoszą do twojego życia nic dobrego, możesz wpaść w pułapkę negatywnych schematów myślowych. Te natomiast mogą ci jeszcze bardziej skomplikować teraźniejszość, doprowadzić cię do stanu chronicznego napięcia i stresu. Żeby do tego nie dopuścić poznaj 3, najczęstsze negatywne wzorce myślowe i dowiedz się, jak im przeciwdziałać.

1. Negatywne rozpamiętywanie

Choć jest czymś naturalnym, a refleksja, sama w sobie, może być zbawienna, staje się problematyczne, gdy go za dużo, gdy ciągle, uporczywie wraca. Rozpamiętywanie jest rodzajem negatywnego myślenia, w którym psychicznie utknęliśmy i ciągle kręcimy się w nim w kółko, nie wyciągając z tego żadnych wniosków. Jeśli na przykład czujesz się samotna, możesz myśleć o samotności codziennie, o tym, że nigdy nie spotkasz dobrego partnera, nigdy nie będziesz mieć dzieci, stracisz wszystkich przyjaciół i skończysz samotnie w rowie J . Opanowuje cię poczucie przygnębienia.

Co zrobić zamiast tego: Zwróć uwagę na to, kiedy twoje myśli zaczynają niebezpiecznie krążyć wokół tego samego tematu. Wstań i zrób coś innego: idź na spacer lub zadzwoń do znajomego (ale nie po to, by mu płakać w słuchawkę). Spróbuj zmienić ten schemat myślenia na tryb rozwiązywania problemu.

2. Za dużo myślenia

Ten schemat myślowy polega na wprowadzania swojego umysłu w stan panicznego chaosu. Starasz się wyobrazić sobie wszelkie możliwe rezultaty i wszystko, co może się zdarzyć w przyszłości, tylko po to, żeby mieć pewność, że dokonasz idealnego wyboru. Twoim celem jest unikanie błędów i ryzyka. Problem polega na tym, że próbujesz kontrolować to, na co nie masz wpływu. Kiedy wybierasz życiowego partnera, istnieje ryzyko, że się co do niego pomylisz. Jeśli myślisz za dużo, trudno ci odczuwać prawdziwą, spontaniczną radność, trudno działać, podejmować decyzje. Możesz czuć się zablokowany.

Co zrobić zamiast tego: Ogranicz sobie czas spędzony na myśleniu o decyzji, zanim podejmiesz właściwe działania. Daj sobie termin podjęcia decyzji, nawet jeśli czujesz się z tym nieswojo. Pamiętaj, że ten schemat myślowy jest silnie związany z odczuwanym przez ciebie lękiem, więc praktykuj techniki zarządzania stresem, takie jak joga, bieganie, spacery czy medytacja.

3. Cyniczna wrogość

Cyniczna wrogość to sposób myślenia i reagowania charakteryzujący się gniewną nieufnością wobec innych ludzi. Widzisz inne osoby jako zagrożenie. Mogą cię oszukać, wykorzystać, oszukiwać, lub szkodzić w  inny sposób. Cyniczna wrogość polega na interpretowaniu zachowań innych ludzi –  zawsze negatywnie.

Co należy zrobić: Zaobserwuj, kiedy zaczynasz myśleć niechętnie o innych. Powstrzymaj się ode ferowania wyroków i etykietowania. Zrozum, że twoje własne zachowanie może odpychać od ciebie ludzi lub zachęcać ich do negatywnego reagowania na ciebie.


Na podstawie: psychologytoday.com

 


Związek

Celebracja chwili po szwedzku. Spokój, kawa i drożdżowe zawijasy

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
28 września 2017
Fot. Materiały prasowe

Spore ilości kawy, odrobina słodkich wypieków i błogie „nicnierobienie”. FIKA to nie tylko przerwa na kawę w szwedzkim wydaniu – to coś, co dla mieszkańców środkowej części Półwyspu Skandynawskiego stanowi kwintesencję udanego dnia. Tradycja, która pozwala zatrzymać się i pomyśleć, a przede wszystkim – czerpać z codzienności jeszcze większą przyjemność.

Relaks i radość płynące z każdej chwili spędzanej z filiżanką aromatycznego naparu? Na próżno szukać narodu, który zna się na tym lepiej, niż Szwedzi! Według danych International Coffee Organization każdy z nich spożywa rocznie około 10,1 kg kawy. Nie dziwi więc fakt, że sztukę spożywania tego szlachetnego napoju opracowali do perfekcji. Fika to szwedzki rytuał, tradycja, która urosła do rangi obyczaju społecznego. Oznacza przerwę w pracy na kawę w towarzystwie znajomych, przyjaciół lub rodziny. Morze spokoju będące receptą na współcześnie rozpędzoną codzienność, w której mamy coraz mniej czasu dla siebie i swoich bliskich. Na fikę (lub nawet dwie) można wyskoczyć w środku dnia do kawiarni, cukierni, do firmowej lub domowej kuchni. Najważniejsze jest jednak to, by zwolnić tempo i w środku dnia znaleźć czas na przemyślenia, relaks, odpoczynek. Można ją traktować jako swoisty bufor bezpieczeństwa dla rozpędzonego na co dzień życia – pełen luz, brak pośpiechu, zero stresu.  Mówiąc najkrócej – chodzi tu o kawę, ciastka i pogaduchy.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Jeśli mowa o fice – nie może odbyć się bez wypieków, zarówno słonych, jak i słodkich. Wśród nich przodują bułeczki cynamonowe, tzw. Kanelbullar. Można ich spróbować
w większości krajów skandynawskich oraz w Ameryce Północnej (pod nazwą „cinnamon rolls”), jednak za ich ojczyznę uważa się Szwecję. Ich popularność wynika z doskonałej kompozycji drożdżowego ciasta, dużej ilości cynamonu i solidnej porcji lukru. Gotowe bułeczki są niesamowicie pachnące i aromatyczne, co sprawia, że trudno się oprzeć, by nie sięgnąć po kolejną. Z filiżanką aromatycznej kawy tworzą kompozycję idealną, która rozpromieni nawet najbardziej pochmurny dzień. Czytając ten akapit nabrałeś ochoty na taką słodką przekąskę? Poniżej znajdziesz prosty przepis na ich przygotowanie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Stale rosnąca ilość miłośników Kanelbullar sprawiła, że już od kilku lat 4 października na całym świecie obchodzony jest Dzień Cynamonowej Bułeczki. IKEA Janki i IKEA Targówek w Warszawie zapraszają na wspólne obchody tego święta. Na wszystkich odwiedzających sklepy w dniu 4 października 2017 w godzinach 13:00-20:00 czeka prawdziwa moc atrakcji. W planach m.in. pieczenie bułeczek według tradycyjnej, szwedzkiej receptury – z rodziną i przyjaciółmi, pokazy baristów, degustacja kawy oraz innych przysmaków rodem ze Szwecji.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Serdecznie zapraszamy!

Kanelbullar – słodkie bułeczki cynamonowe

Przepis na 20 sztuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

CIASTO:

0,6 kg mąki pszennej

30 g drożdży

100 g masła

1 szklanka (250 ml) mleka

100g cukru

łyżeczka mielonego kardamonu

1 jajko

NADZIENIE:

1/2 kostki (100 g) masła

1/2 szklanki (100 g) cukru

2 łyżeczki mielonego cynamonu

SZKLIWO :

1 jajko

cukier perlisty do posypania

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

PRZYGOTOWANIE:

Drożdże rozpuść w misce z cukrem. W garnku rozpuść masło, wlej mleko i lekko podgrzej (nie może być gorące). Mąkę wymieszaj z kardamonem. Do rozpuszczonych drożdży
z cukrem dolej lekko ciepłe mleko z masłem i dodaj jajko. Następnie wszystko dobrze wymieszaj. Do wymieszanego płynu dodaj powoli mąkę z kardamonem i mieszaj do uzyskania jednolitej masy; na sam koniec pozostaw je, aby się nieco napowietrzyło. Dokładnie wyrób ciasto przez 10-15 minut (możesz użyć robota kuchennego). Wyrobioną masę odstaw na 1 godz. w ciepłe miejsce. Kiedy podwoi ona swoją objętość, wyłóż ją na stół oprószony mąką i rozwałkuj na grubość 1 cm o kształcie prostokąta. W międzyczasie możesz przygotować nadzienie. Rozetrzyj masło z cukrem i cynamonem na jednolitą, gładką masę. Rozwałkowane ciasto posmaruj nadzieniem, zwiń je w rulon i pokrój na kawałki o grubości ok. 1-2 cm. Pozostaw na blaszce do wyrośnięcia. Kiedy bułeczki wyrosną, posmaruj je jajkiem i posyp cukrem perlistym. Wstaw do piekarnika nagrzanego na 200 stopni Celsjusza i piecze do zrumienienia ok. 5-6 min.


Zobacz także

Hymn do miłości. Mylimy ją z pożądaniem, ze stagnacją, z przywiązaniem, z sympatią do kogoś

pozycja w jakiej śpicie

Co pozycja w jakiej śpicie mówi o waszym związku? Psychologowie znają odpowiedź

6 rzeczy, które musicie zrobić w ten weekend. Będzie gorąco…