Seks

Cztery zaskakujące powody, dla których inna kobieta sypia z twoim mężem

Seksualnie
Seksualnie
30 września 2022
szpilki-seksowna-bielizna-sypialnia
fot. dannikonov/iStock
 

Myślisz: „Spała, bo jest ku*wą, chorą psychicznie, bo brak jej jakiejkolwiek moralności, jest po prostu głupia, narcystyczna, zrozpaczona i zdesperowana”. No okej, tylko czy tak jest czy może ty chciałabyś, żeby tak było. Najłatwiej jest skrytykować tę drugą, bo to przynosi ulgę, bo odsuwa twoje myśli od tego, że może twój mąż chciał? Może coś w waszym związku szwankuje, stąd skok w bok? Może ty coś zawaliłaś? To nie są przyjemne uczucia, więc lepiej winą za całe zło obarczyć tę głupią, co to z twoim mężem wylądowała w łóżku, a przepraszam – sama do niego wskoczyła. Tyle, że to nie tak. I czasami warto zmierzyć się z bolesną prawdą, by z tego, co spotyka nas w życiu, wyciągnąć wnioski i spróbować drugi raz nie wdepnąć w ten sam emocjonalny bajzel.

Cztery zaskakujące powody, dla których inna kobieta sypia z twoim mężem

Kobiety chcą i potrzebują uwagi, uznania i pasji

Od kobiety, która spała z cudzym mężem usłyszycie: „Nim go poznałam, czułam się martwa, wyzuta z uczuć i emocji, moje życie było szare, a ja przekonana, że tak już będzie wyglądać zawsze. Tymczasem zjawił się on i nagle wszystko się zmieniło. Ktoś mnie pożądał, pragnął, w końcu poczułam się jak kobieta i okazało się, że nadal jest we mnie spontaniczność, namiętność i ochota na seks”. Tak się dzieje, kiedy w życiu kobiety są jakieś braki – czy to w związku czy w ogóle, kiedy ona czuje się zamrożona, a wszystkie zapomniane emocje budzi w niej mężczyzna, który być może jest twoim mężem. Nie chcę jej usprawiedliwiać, chcę ci pokazać, że tak się dzieje, że taki jest mechanizm. Wszyscy mamy potrzeby, choć czasami o nich zapominamy, ale kiedy ktoś rozbudza je na nowo, nie chcemy go wypuścić, chcemy, by był, by trwał, nawet jeśli jest mężem innej kobiety.

To on daje sygnał, że jest mu źle w związku

Wbrew pozorom, mężczyźni mają wiele takich samych potrzeb jak kobiety. Oni też chcą uwagi, chcą być podziwiani, pożądani. Jeśli znajduje to w związku, nie będzie szukał, ale gdy jego potrzeby nie są zaspokojone, każda kobieta, która da mu choć odrobinę poczucia bycia męskim, seksownym, docenianym, ma szansę na romans z nim. To nie dzieje się przeciwko tobie, po prostu on też chce choć przez chwilę nie słyszeć, czego nie zrobił co zrobił źle, w czym znowu się nie sprawdził. Chce czuć się ważny i akceptowany takim, jakim jest.

Kiedy dochodzi do romansu, to najczęściej to nie ona jest problemem, bo gdyby nie ta kobieta, byłaby inna. Przestańmy obwiniać te drugie i demonizować ich obecność w naszym życiu. Lepiej zastanowić się, co możemy zrobić, żeby wspólnie naprawić relacje w związku, by go naprawić.

Wybór żonatego mężczyzny może być bezpieczniejszy niż prawdziwy związek

Mam znajomą, która boi się związków – tych z domem, codziennością, rutyną, dziećmi. Wszystkie obawy i wątpliwości wyniosła z dzieciństwa, z nieudanych relacji swoich rodziców. Dziś bezpieczny dla niej związek, to ten z żonatym facetem, bo on nigdy nie będzie chciał sformalizować romansu. Pojawia się na chwilę, daje namiastkę normalności, miłości i to jej wystarcza, w takim układzie ona czuje się bezpiecznie.

Podobnie z kobietami, które są po przejściach, po „złych” związkach, które wyczerpały je emocjonalnie. One nie chcą się angażować, nie chcę ci ukraść męża. Szukają raczej dreszczyku emocji, przyjemności, jeśli on chce im to dać, biorą.

Szansa na to, że twój partner porzuci się dla niej, jest nikła, jak to, że ta relacja przetrwa.

Niektóre kobiety wolą oddzielić swoje prawdziwe życie od tego erotycznego, a romans z żonatym facetem znacznie im to ułatwia. One nie chcą codziennego dramatu, chcą przestrzeni dla siebie, całkowitej niezależności.

Trzeba jednak pamiętać, że każdy romans tworzy emocjonalną więź, nawet jeśli kochankowie tego nie chcą i być może pewnego dnia zaczną snuć fantazje o wspólnym życiu. Tak się zdarza. Jeśli on zostawi cię dla innej, pamiętaj – to jego wybór, a nie wina tej drugiej.

W romansie szukają dreszczyku emocji

Nie tylko kobiety, także mężczyźni, dla których seks w małżeńskim łóżku stał się uciążliwą rutyną.

Potrzeba skrytości, kombinowania, tajemniczości – jak się szybko spotkać, wygospodarować chwilę, może być olbrzymim wzywaniem w porównaniu do zaplanowania kolacji we dwoje w środę czy w czwartek wieczorem.

Często marzymy o seksie z kimś, kto nie jest naszym mężem czy żoną, a romans sprawia, że seks nabiera innego smaku, wymiaru, nawet jeśli w domu zostawiamy kogoś, kogo naprawdę kochamy. Bo to właśnie romans może być pełen zabawy, weekendowych wycieczek, seksu, prezentów, koncertów, sekretnego spotkania i wielu innych rzeczy. Dreszczyk emocji – podniecenia i lęku, jest tak odurzający, że nawet ci, którzy myśleli, że mają twarde moralne podstawy, ulegają mu. Niestety.

Ludzie ze sobą sypiają, bo mogą. Mają romanse, bo się na nie decydują nie myśląc o konsekwencjach. Ulegają chwili, emocjom, z którymi czasami może i długo walczą, ale w końcu klamka zapada i nie ma odwrotu. Kobieta, która sypia z twoim mężem, nie jest głupia, nie jest ku*wą, jest kobietą, która zdecydowała się na romans z żonatym facetem z jednego z powyższych powodów. Zamiast skupiać się na niej, zastanów się, co tym z tym zrobisz? Jak się czujesz? Gdzie tak naprawdę tkwi przyczyna tego, że twój partner zdecydował się na romans?


Seks

„Możesz mieć wypieprzone ciało i być najbardziej samotnym człowiekiem na świecie”. List samotnej 30-latki

Seksualnie
Seksualnie
21 października 2022
szybkie numerki
fot. Dainis Graveris/Unsplash
 

Na obiedzie u mamy. Bawię się w to co tydzień. Dłubanie widelcem w kotlecie. Szurający rzeczywistością ludzie. Siostra, któryś miesiąc ciąży, jej mąż, bardzo miły dla teściowej, mojej mamy. Siostrzenica układająca klocki. Zapach pomidorowej. Głowa pękająca od wczorajszego wina.

W moim mieszkaniu zostawiłam inny świat: zmięta pościel, butelki, porozrzucane płyty, dowód szukania z Młodszym hip hopu odpowiedniego do seksu analnego. W końcu padło, nie wiedzieć czemu na Pezeta. Najpierw zawsze to rozwibrowanie, leję w siebie wino, chcę zatrzymać złudzenia, że dobrze, że wspaniale, najlepiej. I nawet jest przez chwilę najlepiej. Tobie też jest przecież najlepiej, gdy bzykasz kolejne laski, masz swój haj, swoje „na zawsze” i „tylko ty”, a potem rozmywasz się w słowach „Nie dorosłem, nie dojrzałem, przepraszam”.

„Seks to wszystko, co mamy”, mawia moja przyjaciółka, też singielka.

Tak, ty na pewno myślisz, że ja muszę być sama. Że ktoś mnie zostawił, porzucił, że szukam miłości. Że gdybym mogła, pobiegłabym po każdą sukienkę ślubną, w każdym kościele, z każdym mężczyzną. Otóż nie.

Opowiem ci moją historię, tylko przestań pi**dolić, że to ja szukam miłości.

„Tracę oddech, gdy jestem blisko, szaleję”, mówi Młodszy. Wiesz, ile SMS- ów wysyła dziennie? Gramy przecież w podobną grę. Określona ilość słów, w tym samym języku. Te same przymiotniki, czasowniki. „Rób to mocniej, rób tak”, a potem „tęsknię, pachnę tobą”. I tak dalej. Piszesz to samo, mówisz to samo. Ilu kobietom? Pamiętasz je jeszcze?

Więc ja trochę wierzę w słowa Młodszego, choć mają ten sam rytm, co słowa wszystkich. Ale on wprowadza mnie w świat, gdzie małżeństwa już nie wchodzą, gdzie moje przyjaciółki, matki, trzydziestolatki też nie mają dostępu. W świat: „to pierwszy raz”. „Nie ma niczego poza tym pokojem i naszym seksem, odlotem i chwilą”. Bo jest tak gorący w tym i tak, k**wa, prawdziwy. Rano jednak przypominam sobie, że jestem o kilka lat dalej. Kłamstwa kupuję tylko po alkoholu. Seksualnie spełniona nie karmię się już watą z słów.

Gdy grzebię łyżką w pomidorowej, nawet chciałabym pokochać Młodszego, ale już wiem, że nie ma ciągów dalszych romantycznych historii. Zawsze kończą się czyimś płaczem w toalecie, a sam rozumiesz, nie chcę płakać.

Moja seksualność uczy mnie ograniczeń

Rozumiem na przykład, że zasady są jak woda, płyną tam i z powrotem, czasem mnie mijają, coś, co było prawdą wczoraj, dziś już nią nie jest. Smutne to. Kiedyś myślałam, że nigdy nie wyląduję w hotelowym pokoju z żonatym. Ale żonaty przecież z czasem może stać się bardziej nasz, niż jej. Zresztą przecież nie widzisz jego wersji domowej, nie wiesz jaką ma szczotkę do zębów i gdzie trzyma koszule. Nie widzisz dzieci, więc i wyrzuty sumienia mniejsze, bo jak można mieć wyrzuty sumienia, skoro tak doskonale kasuje się w głowie jego inne życie. Może mówić ci, że jest zmęczony, poturbowany, wypalony. Wierzysz.

Bawię się w jego ratowniczkę, lądujemy w pokoju seks ekskluzywny, 400 złotych za noc z przezroczystym prysznicem i aksamitną pościelą. On zatyka mi usta, gdy krzyczę, bo przecież jest środek tygodnia, delegacje, konferencje i właściwie dlaczego ktoś krzyczy.

Ej, też tam byłeś, wiem. Z tamtą przecudowną mężatką, trochę smutną, a trochę wesołą, tak wspaniałą w łóżku, namiętną. Pięknie do ciebie mówiła, uwierzyłeś, że nigdy nie miała takiego kochanka, że nigdy tak bardzo i tak pięknie.

Jedliście potem śniadanie w hotelowej restauracji i nawet przez chwilę wierzyłeś, że ona jest twoja bardziej niż męża. A ona przecież wróciła do tamtego, po przyjeździe przywitała go gorąco, powiedziała, że tęskniła i z nim wieczorem też tak kochała się bardzo jak z tobą.

Jest jeszcze Starszy. Wciąż go pamiętam, wiele lat minęło od jego dotyku. Byłam jego młodszą. Też czułam, że tak wyjątkowo. Lubiłam, jak kładł mi głowę na brzuchu i tak umiejętnie przeciągał moment, w którym będę spełniona. I mówił, że mam piękne rumieńce po. Tak, tęsknię za nim czasem. A raczej bardziej za tamtą sobą, gdy jeszcze trochę wstydziłam się uprawiać seks analny i kochać rano bez muzyki, ale byłam czystsza i wierzyłam, że szczęśliwe rodziny w samochodach nie mają żadnych tajemnic.

Teraz kochankowie mi się rozmywają. I już nawet nie oszukuję się, że to na dłużej, bo boję się mieć nadzieję, zresztą nawet jej nie potrzebuje.

No cóż, ale my trzydziestolatkowie, wolni, w łóżku bierzemy wszystko, prawda? Jak leci. L–o–t. Dlaczego miałabym być inna niż ty? Dlaczego ona, ta mężatka miałaby być inna niż ty? A myślisz, że moje przyjaciółki, wolne czterdziestolatki czymś się różnią?

Dostałam dziś wiadomość od przyjaciółki, dziesięć lat starszej: „Mam siniaki na całym ciele, nigdy w życiu nie miałam takiego seksu, zwierzęcy szał”.

Możesz mieć wypieprzone ciało i być najbardziej samotnym człowiekiem na świecie. I błagam Cię, nie mów, że ciebie samotność nie dotyczy, w tym twoim hip hopie, hektolitrach alko albo wypalanej trawy. Sporcie, biegach i całej pustce, którą w sobie masz. Oboje nie chcemy dorosnąć.

Ja samotna trzydziestolatka, Ty samotny trzydziestolatek.

P.S. Twój ojciec wciąż pije? Wciąż się niszczy? Wciąż nie chcesz o tym gadać?


Seks

5 gorących pozycji na pobudzenie namiętności w związku! [18+]

Seksualnie
Seksualnie
23 września 2022
pozycje seksualne
Fot. iStock / South_agency

Artykuł dla osób pełnoletnich (18+)

Podtrzymanie płomienia w bliskiej relacji nie jest łatwym zadaniem. Po kilku latach stałego związku z reguły do naszej sypialni zaczyna wkradać się nuda. Innym razem rozpoczynamy nową relację i chcemy zadbać o to, aby intymność od początku była pełna fantazji i namiętności. Niezależnie od tego, na jakim etapie bliskości z partnerem jesteśmy, warto sięgnąć po książkę „Kamasutra 2.0” – nowoczesny podręcznik, który we współczesnym ujęciu przedstawia znaną od czasów starożytności sztukę kochania.

Książka zawiera aż 99 pozycji, które urozmaicą życie seksualne każdej pary. Nic dziwnego, że za współczesne opracowanie starożytnego podręcznika zabrali się redaktorzy magazynu „Cosmopolitan” – to w końcu pismo, które od lat na swoich łamach odważne i bez pruderii zaznajamia swoje czytelniczki z tematami związanymi z intymnością i seksem. I dokładnie taka jest książka napisana przez jego redaktorów – ekscytująca, pikantna i niegrzeczna. Bo przecież naprawdę udane życie seksualne wymaga fantazji i odwagi – oczywiście w granicach wyznaczonych przez poczucie komfortu obojga partnerów.

Ośmiornica

Partner siada na podłodze podpierając się z tyłu rękami. Rozchyla nogi i lekko ugina je w kolanach. Podpierając się rękami usiądź na nim twarzą w twarz kładąc prawą nogę na jego lewym ramieniu, a lewą na prawym. Jeśli zrobisz to dobrze, będziecie razem wyglądać jak pożądliwy stwór o wielu mackach.

 

Dlaczego ją pokochasz:

Ponieważ twoje biodra są uniesione, partner będzie w ciebie wchodził na wprost, bez ruchów okrężnych czy na boki i pobudzając punkt G doprowadzi cię do fantastycznego orgazmu. W ramach bonusu będziecie widzieć z góry to, co was łączy – a o takim widoku marzy każdy facet. A jeśli opanujecie tę pozycję w sposób mistrzowski, traficie do Galerii Sław Kamasutry. Czy można pragnąć czegoś więcej?

Podpowiedź Cosmo:

W tej pozycji najważniejszy jest bliski kontakt, korzystajcie więc z niej, ile wlezie! Jeśli jesteś wystraczająco gibka, spróbuj objąć partnera ramionami za szyję, wtedy będziecie jeszcze bliżej siebie, będziesz mogła całować jego usta, szyję, uszy.

Gorące rytmy

Partner siada na krześle z dużym siedziskiem i pod kolana podkłada sobie poduszkę, żeby nogi znalazły się wyżej. Ty siadasz na nim okrakiem i odchylasz się w tył kładąc się na jego udach. Zegnij nogi w kolanach, przełóż je przez ramiona partnera i oprzyj o oparcie krzesła. Partner wchodząc w ciebie trzyma cię za biodra. Teraz na zmianę partner przyciąga cię do siebie wchodząc w ciebie głębiej, a ty odpychasz się stopami od oparcia krzesła.

 

Dlaczego ją pokochasz:

W tej pozycji wielkie znaczenie mają wrażenia czysto wzrokowe. Kiedy leżysz na jego udach z rozchylonymi nogami, partner widzi z bliska twoje najintymniejsze części ciała i może je dotykać do woli, a prócz nich także piersi i brzuch.

Wystarczą już teraz tylko minimalne ruchy członka w pochwie, by delikatnie, powoli rosło napięcie. 

Podpowiedź Cosmo:

To ty masz pełną kontrolę nad kątem i głębokością penetracji, możesz więc nakierować jego penisa w kierunku pępka, a wtedy natrafi on na punkt G. Bądź dla niego przewodnikiem w tej wycieczce i odpowiednio wyginaj ciało, żeby i jemu, i tobie było dobrze.

Rock’n’roll

Wybierz dowolną płaską powierzchnię – na przykład podłogę lub łóżko – i połóż się na plecach podciągając kolana do brody. Partner kładzie się na tobie, ty opierasz łydki na jego ramionach, a on wchodzi w ciebie jak w pozycji misjonarskiej. Dla zachowania równowagi przytrzymaj się jego ramion, podczas gdy on chwyci cię za biodra i zacznie wykonywać pchnięcia.

Dlaczego ją pokochasz:

W tej pozycji typu „on na górze” poczujesz się cudownie otwarta i bezbronna, a jego niewiarygodnie głębokie pchnięcia doprowadzą cię do superorgiastycznego szczytowania. Wrażliwe pary będą czerpały dodatkową przyjemność z możliwości całowania się w trakcie stosunku. Ale nie tylko całowania. Partner ma okazję dać upust swoim pierwotnym potrzebom i lizać cię, ssać, pieścić językiem.

Podpowiedź Cosmo:

Kiedy już znajdziecie odpowiadający wam rytm, możesz trzymać się partnera tylko jedną ręką, a drugą gładzić jego ramiona, plecy i klatkę piersiową. Zmysłowe połączenie widoku twojego rozpalonego ciała i nowych wrażeń doprowadzi go do szaleństwa.

Gorące krzesło

Partner klęczy i odchyla się lekko do tyłu, a ty klękasz z nogami pomiędzy jego nogami, zwrócona plecami. Wasze ciała powinny ściśle do siebie przylegać.

Partner obejmuje cię ramionami w pasie, a ty robisz z rękami, co chcesz (możesz trzymać jego przedramiona albo biodra). Kiedy już w ciebie wejdzie, zacznij się poruszać w górę i w dół albo wykonywać ruchy okrężne biodrami. Możesz robić krótkie przerwy, kiedy poczujesz się zmęczona albo twoje mięśnie będą potrzebować chwili wytchnienia.

Dlaczego ją pokochasz:

Jeśli partner jest odchylony nieco w tył, jego penis będzie natrafiał na punkt G przy każdym pchnięciu. Dodatkowym bodźcem będą twoje pośladki ocierające się o jego pachwiny. Również jego dłonie mogą swobodnie wędrować po twoim ciele, drażnić łechtaczkę lub pieścić piersi, a usta całować wrażliwą skórę na szyi. Czysta rozkosz!

Podpowiedź Cosmo:

Poproś, żeby partner zajął się czule twoimi sutkami. Naukowcy odkryli, że stymulacja brodawek uaktywnia ten sam obszar mózgu, co bodźce docierające z pochwy. A kiedy on będzie pieścił twoje piersi, ty możesz wykonywać opuszkiem palca ruchy wokół łechtaczki.

Rozkoszna plątanina

Przygotuj się na niezłe splątanie. Połóżcie się w łóżku na boku, twarzami do siebie. Zbliż się do partnera, obejmij go ramionami i skrzyżuj nogi wokół jego nóg i pomiędzy nimi, kiedy będzie w ciebie wchodził. Im bardziej skrzyżowane będą wasze kostki i uda, tym lepiej. Przy każdym pchnięciu przyciągaj go do siebie bliżej nogami.

Dlaczego ją pokochasz:

W tej pozycji jesteście tak splątani, że wasze ciała znajdują się wyjątkowo blisko siebie. To wywołuje silne napięcie, a jednocześnie pozwala wam całować się, pieścić i głaskać. Partner ma niepowtarzalną okazję do całowania twojej wrażliwej skóry na szyi i obojczykach (ty możesz robić to samo). Pozycja ta ułatwia też dostęp do punktu G – kiedy nogę masz uniesioną tak wysoko, penis partnera będzie na niego natrafiał przy każdym cudownym pchnięciu. Metodą prób i błędów znajdźcie odpowiedni kąt pchnięć, dzięki któremu polecisz wprost do nieba.

Podpowiedź Cosmo:

Ponieważ będziesz miała wolne ręce, zrób z nich użytek! Kiedy poczujesz, że partner dochodzi, delikatnie pociągnij go za jądra. Takie naciąganie moszny pobudza więcej zakończeń nerwowych, dzięki czemu jego wielki finał będzie jeszcze intensywniejszy.