Związek

Nie chcesz o nim wiedzieć wszystkiego

Backstage Sport
Backstage Sport
27 października 2015
 

Znacie taką sytuacje kiedy poznajecie potencjalnie swojego przyszłego partnera i chcecie o nim wiedzieć WSZYSTKO?  Co robi gdzie mieszka z kim się spotyka z kim był i dlaczego już nie jest? Zaczynacie szukać w internecie wśród znajomych na portalach społecznościowych i… w jego komórce?  W dzisiejszych czasach mamy łatwy dostęp do tego co było i do tego co jest. Pytanie tylko czy się to opłaca?

Instagram: profil pewnej O.  Ich zdjęcie ze spaceru lub wspólnego wieczoru…. Taki sam  jak Twój tydzień temu. Myślałaś że jesteś wyjątkowa, że tylko z Tobą spędza tak czas i nauczył się tego dla Ciebie. W jednej minucie cały Twój świat się wali a emocje wybuchają…

Facebook: Sprawdzasz znajomych, tych wspólnych i tych jego najbliższych. Zdjęcia które ma sprzed 2 lat znasz na pamięć a like’i jakie dostaje pod nowym zdjęciem są inwigilowane co najmniej 10 razy.

Google: Wpisujesz imię nazwisko. Wyskakuje Ci lista tego co robił, komentował i gdzie pracował.

Komórka: SMS nr. 1 do Pani E. –  On mówi Ci że widzi się w knajpie ze swoją przyjaciółką bo ma coś do obgadania. Jej pisze  : ” Idziemy coś zjeść? Chce się z Tobą zobaczyć” SMS nr.2 do Pani M : ” Pozdrowienia z Kielc” i wysyła jej to samo zdjęcie co Tobie z hotelowego pokoju.  SMS nr 3 do Pani E : Wysyła jej na dzień dobry zdjęcie które wysłałaś mu Ty. SMS nr 4 od Pani K : ” Tęsknię za tymi chwilami i wycieczkami do Wiednia.”  Przecież to Ty miałaś z nim jechać do Wiednia za dwa tygodnie….

Teraz zadaj sobie pytanie : Czy na pewno tego chciałaś? Czy to co przeczytałaś jest warte Twoich emocji? Czy potrafisz przeczytać te wiadomości  z dystansem? Czy zdjęcie które było dodane 30 tygodni temu ma jakiś sens dziś?

Jeśli chcemy coś znaleźć znajdziemy zawsze.  Wiemy więcej ale czy ta wiedza była nam potrzebna? Przecież każdy z nas ma jakąś przeszłość, ale dlaczego to tak boli?  Masz teraz dwa wyjścia : Zapominasz i robisz wszystko dalej tak jak potrafisz najlepiej. Nie zapominasz i reszta sama się już toczy….

Chcesz wiedzieć? Zastanów się nad tym dwa razy, bo nie wszystko co dla Ciebie jest flirtem z  przyjaciółką flirtem tak na prawdę jest. A cierpieć będziesz przede wszystkim tylko Ty….

 


Związek

Nie potrafię być dla niego zołzą

Backstage Sport
Backstage Sport
6 listopada 2015
 

Zołza. Mężczyźni kochają zołzy. Mężczyźni poślubiają zołzy.

Temat wałkowany chyba już z każdej strony i chociaż sama mam  taka opinie i przy piosence Natalii Nikiel ” Nie umiem być suką a…” wszyscy  zawsze mi śpiewają „umiesz umiesz”. Dla niego nie umiem. Jak to jest, że kobieta dla mężczyzny traci głowę. Traci siebie i po pewnym czasie jego też…  Czym więcej dajesz z siebie tym on się bardziej oddala. Czym bardziej mu pokazujesz, że Ci na nim zależy tym bardziej on mówi że nie jest gotowy. …

Zołza nie dzwoni pierwsza. Nie mówi o swoich uczuciach. To on się ma dostosować do jej czasu. Jej pomysłów.  Ona trzyma go na dystans, a on ten dystans chce skrócić.  Ona nie chce go poznać z rodziną a on robi wszystko żeby przez przypadek na nich wpaść.

Znacie to? Nie z książek. Z Życia? Bo ja nie.

Nasz silny charakter i własne JA zanika gdy tylko pojawia się jakiekolwiek uczucie. Chcemy żeby wszystko dla niego było najlepsze. Żeby dla niego było najwięcej czasu. I chcemy aby wiedział że jest dla nas wszystkim. Rezygnujemy z pracy hobby możliwości o które walczyłyśmy tyle czasu…

Tylko walcząc o niego możemy stracić wszystko. Nie lubie tzw „gier” i „podchodów”. Dla mnie coś jest albo na 100% albo nie ma tego w ogóle. Białe albo czarne. W przypadku mężczyzn wiele spraw jest szarych, a gdy pojawiają się do tego wszystkiego emocje jest jeszcze gorzej…

Zostaje nam więc tylko odpowiedź na pytanie: Czy ta gra jest warta świeczki?

 


Związek

Nie narzekaj!

Backstage Sport
Backstage Sport
21 października 2015
Fot. iStock / martin-dm

12096560_10208028835428133_2684745342188822688_n     Dziś krótki konkretny wpis. Nie chcę rozwijać się na ten temat bo nie ma takiej potrzebny. Każdy z nas tak ma czy się z tym zgodzicie czy nie…. 😉

Zauważyłam ostatnio, że potrafię pisać tylko wtedy kiedy mam gorszy czas w życiu. Gdy coś nie idzie po mojej myśli, wszystko się wali oraz błąkam się w prawo i lewo. Zresztą jest to naukowo udowodnione. Patrząc na literaturę i sztukę romantyzmu albo też na najlepsze utwory, zostały one stworzone właśnie wtedy gdy artysta był nieszczęśliwie zakochany lub przeżywał inną tragedie.

Mamy tendencję nie tylko do narzekania że jest za zimno za ciepło za dużo deszczu za dużo słońca ale też do rozmów o tym co jest złe. O chorobach, związkach czy partnerze który nie wyniósł śmieci.

Nie potrafimy „chwalić się” tym co jest dobre. Tym że lubimy swoją pracę, że jesteśmy zdrowi, że dostaliśmy awans a nasz mężczyzna jest najlepszym mężczyzną na świecie.

Lubimy pastwić się nad sobą i robić z siebie ofiarę. Dlaczego? Boimy się że to szczęście zaraz minie? Bo rzadko można spotkać osobę która będzie się cieszyć z naszych sukcesów? Bo ktoś będzie zazdrosny?

Kochani mówmy o tym co najpiękniejsze! Nie narzekajmy !! Jest tyle dobrych rzeczy wokół na które warto zwrócić uwagę… <3