Związek

Miłość romantyczna, czy miłość z przywiązania. Sprawdź, której naprawdę potrzebujesz

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
4 czerwca 2021
Photo by Jane Duursma on Unsplash
 

Kiedy ludzie mówią o „zakochiwaniu się”, myślą o miłości romantycznej. To motyle w brzuchu, dreszcz emocji, blask w oczach. To chęć bycia ze sobą niemal non stop.

Co jest siłą miłości romantycznej?

Po pierwsze chemia

W miłości romantycznej związek opiera się w dużej mierze na reakcjach chemicznych i zgodności na „poziomie powierzchni”. Co to znaczy w skrócie? Że albo jest ten pierwszy strzał albo go nie ma. Podobno, żeby się zakochać wystarczy 1/ 5 sekundy.

Pierwszy kontakt, pierwsza ocena partnera jest krótka – podoba ci się, jest w twoim stylu, czy wręcz przeciwnie? Macie wystarczająco dużo wspólnego, aby spędzić razem trochę czasu? Poza tym prawdopodobnie zainteresują cię też jego zainteresowania, hobby i życie zawodowe.

Od dawna trwa dyskusja co nas bardziej przyciąga. Osoby do nas podobne, czy zupełnie różne? Zbadała to Helen Fisher, amerykańska antropolożka, chyba najbardziej znana badaczka miłości. Jej zdaniem wszystko zależy od naszego temperamentu.

Podzieliła ona ludzi na cztery typy, każdy z tych typów ma inne wzorce myślenia i zachowania, każdy inaczej wybiera partnera. Badacze, na przykład, mają wyższy poziom dopaminy w organizmie, są ciekawi świata, kreatywni, spontaniczni. Oni zakochują się w osobach podobnych do siebie, podobnie jak tzw. budowniczy, którzy mają przewagę cech, które łączą się z układem serotoninowym – są tradycyjni, kochają rodzinę, spokój. Natomiast zasada, że przeciwieństwa się przyciągają działa u kolejnych dwóch typów. Dyrektorzy, analityczni, zdecydowani, logiczni wiążą się najczęściej z negocjatorami, intuicyjnymi, opiekuńczymi, stawiającymi na emocje i komunikacje.

Proces zakochania aktywuje aż 12 obszarów w mózgu dzięki którym wydzielana są neuroprzekaźniki i hormony, które wprawiają w cudowny stan euforii. To powód, dla którego niektórzy ludzie uzależniają się od pewnych rodzajów związków – reakcja chemiczna zachodząca w ich głowie jest podobna do reakcji jaka zachodzi po zażywaniu narkotyków lub innych środków pobudzających.

Po drugie najlepsze wypełnienie pustki

Kolejną „sztuczką” romantycznej miłości jest fakt, że często wypełnia pustkę.  Psycholodzy często mówią, że miłość romantyczna daje nam podobnego rodzaju symbiozę do tej, którą mieliśmy jako niemowlęta z matką. Do tego dochodzą oczekiwania. Oczekujemy, że nasi romantyczni partnerzy dadzą nam cel, bezpieczeństwo i sens w życiu. I tak się na początku dzieje, co też fascynuje i uzależnia.

Jednak miłość romantyczna nie jest rodzajem miłości, na której buduje się partnerstwo na całe życie. Po około roku spędzonym razem –  choć długość związku może się różnić – romantyczna miłość powinna zacząć przeradzać się w miłość przywiązania. Słowo „przywiązanie” ma zwykle negatywny wydźwięk. Mylimy je z przyzwyczajeniem i
nudą. Nic bardziej błędnego!

Miłość przywiązania jest miłością, której tak naprawdę szuka wielu z nas. To miłość, której doświadczamy, gdy partner jest najlepszym przyjacielem i powiernikiem. To miłość dzięki, której czujemy się komfortowo i swobodnie.

Miłość romantyczna jest powszechna, miłość przywiązania nie zdarza się często.

Miłość romantyczna jest tymczasowa, miłość przywiązania jest długotrwała.

Miłość romantyczna opiera się na tym, czego nie masz, miłość przywiązania opiera się na tym, co robisz.

Miłość romantyczna jest szaleństwem – wybucha jak wulkany, a potem opada. A co, kiedy ustąpi i nie ma już fajerwerków? Musisz zastanowić się, czy jesteście ze sobą tak związani i połączeni, że nawet nie przechodzi ci przez myśl, abyście się kiedyś rozstali. Na tym właśnie polega miłość przywiązania.

Ona nie nie jest dusznością, nie jest podnieceniem, nie jest głoszeniem obietnic wiecznej namiętności. Choć wiele osób podejmuje zobowiązania na całe życie w oparciu o romantyczną miłość to pojawiają się trudności, gdy ona mija, bo mija zawsze. Wtedy odkrywamy, że miłość romantyczna nie jest tak silna, jak się spodziewaliśmy. Nie daje nam tego, czego oczekiwaliśmy. I choć oba rodzaje miłości są piękne, ważne i wyjątkowe to większość z nas szuka tej na całe życie – miłości przywiązania.

Co jest siłą miłości przywiązania?

Kiedy tak kochasz, nie skupisz się tylko na sobie. Na tym czego potrzebujesz i pragniesz. Masz poczucie, że obojgu zależy wam na wspólnym szczęściu i budowaniu przyszłości. Bierzesz pod uwagę marzenia, pragnienia i oczekiwania drugiej osoby. Ale uwaga! Nie powinnaś jednak uzależniać swojego szczęścia i spełnienia od szczęścia partnera. Uwieszanie się na mężczyźnie, nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością.

A jak jest idealnie? (dla większości)

Twój partner powinien być twoim najlepszym przyjacielem i kochankiem. Osobą, którą kochasz, przy której czujesz iskierki chemii. Przy której nie wstydzisz się płakać, chodzić bez makijażu i pokazać, taką jaką naprawdę jesteś. Powinnaś czuć, że to co przy nim doświadczasz ma sens, że idziesz dobrą drogą.

inspiracja: https://thoughtcatalog.com


Związek

„Boję się kobiet. Dlatego wciąż kończę związki, uciekam. Dlaczego jesteście takie roszczeniowe?”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
4 czerwca 2021
Photo by Max Ilienerwise on Unsplash
 

W tym roku kończę 40 lat. Mam za sobą dziesięcioletni związek z dziewczyną, którą poznałem na studiach. I dwuletnie małżeństwo. Od trzech lat korzystam z Tindera i szukam. Ale mnie współczesne kobiety przerażają. Są roszczeniowe, pełne pretensji, wściekłe.

Mój dziesięcioletni związek. Wielka miłość. Rozstanie przeżyłem bardzo. Kaja, tak ją nazwijmy była podobna do mnie: studiowaliśmy oboje historie, interesowaliśmy tymi samymi rzeczami. Pewnie mój błąd, bo odraczałem decyzję o ślubie.

Nie to, że nie byłem pewny, uważałem, że mamy czas.

Nie zrozumiałem subtelnych sygnałów pospieszania, w końcu mnie zostawiła. Nie miałem o co walczyć, bo poznała innego, zakochała się, on jej się oświadczył, dziś już mają dwoje dzieci. Leczyłem się potem na depresję. Długo nie miałem siły nikogo poznawać, kumple jednak wyciągali mnie na imprezy, na spotkania z „przyjaciółkami” ich żon, czy partnerek.

Wszystkie porównywałem z Kają. Poza kilkoma przelotnymi relacjami nie udało mi się zbudować niczego stałego, nie chciałem.

Wiem, że narażę się na hejt, ale kobiety, z którymi się spotykałem miały niewiarygodne oczekiwania, choć wcale nie były ideałami. Poza tym bardzo szybko zaczynał się marsz ku stabilizacji, jak to nazywałem. Dziś zostawię u ciebie szczoteczkę, jutro majtki, a pojutrze samą siebie. Posadzę ci kwiatki w ogródku, ściągnij tę grafikę, bo tu nie pasuje
Później spotkałem Martę. Poznaliśmy się w pracy. To był strzał od samego początku, chemia, szaleństwo. Marta była idealna, z bardzo bogatej poznańskiej rodziny, miała cudowny dom i rodziców, z wyksztalcenia prawniczka, odeszła z kancelarii ojca, żeby się uniezależnić, ale i tak była córeczką tatusia, co się później okazało. Atrakcyjna, wysportowana, ciągle podwyższająca sobie poprzeczkę.

Mnie też przy okazji, ale to zrozumiałem później.

Pobraliśmy się po pół roku, była feta rodzinna, szaleństwo, wydawało mi się, że złapałem pana boga za nogi. A potem zaczynał się regularny, powolny hejt mojej świeżo upieczonej żony.

Dlaczego ty pracujesz TUTAJ? Stać cię na więcej.

Dlaczego ty masz takich beznadziejnych kumpli? Stać się na więcej.

Dlaczego ty to żresz? Będziesz tłusty jak świnia.

Dlaczego ty to żresz? Jesteś tłusty, jak świnia

Dlaczego nie chodzisz na siłownię? Rzygać mi się chce, jak myślę o seksie z tobą.

W półtora roku zgnoiła mnie do poziomu zero. Łatwo było, nie byłem tak zajebisty, jak ona. Nie byłem z tak dobrej rodziny, nie miałem takie startu, co zresztą podkreślała na każdym kroku. Do tego awantury, rozkręcała je, wyrzucała mnie z domu, a potem płakała i wściekała się, że wychodzę.

Hitem był nasz wyjazd do Krakowa, wynajęliśmy super hotel, po drodze się pokłóciliśmy. „Wypierdalaj, nie chcę z tobą spędzać nocy” wykrzyczała. Zostawiłem ją pod hotelem, miała pretensję, że ją zostawiłem Gdy powiedziałem, że powinniśmy się rozstać, była zdziwiona. Jak to?

Teraz znów jestem sam. I znów spotykam się z kobietami. Mam wrażenie, że po świecie chodzą kopie Marty. A ja nie chcę związku, gdzie ktoś tylko ma oczekiwania, a niewiele potrafi dać. Ktoś, kto ma roszczenia, żądania, prowadzi gry, manipuluje. Przegląda mi telefon, jest zazdrosny, testuje mnie wzbudzając zazdrość.

Czasem Wy pytacie, gdzie są normalni faceci, a ja się pytam: gdzie są normalne kobiety?!!!


Związek

Tran – olej z wątroby rekina czy dorsza? Jak olej rybny wpływa na zdrowie?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 czerwca 2021
Tran - olej z wątroby rekina czy dorsza
Fot. iStock

Tran znany jest z właściwości wspierających pracę układu odpornościowego. Ten rybny olej stanowi cenne źródło kwasów tłuszczowych oraz witamin niezbędnych dla zdrowia. Jakie zalety ma tran i kiedy warto po niego sięgać?

Tran — olej z wątroby rekina czy dorsza?

Tran jest kojarzony głównie z olejem pozyskiwanym z wątroby rekina, ale właściwy tran pozyskiwany jest z wątroby ryb z rodziny dorszowatych, szczególnie z dorsza atlantyckiego. Ponieważ oba oleje pochodzą z różnych źródeł, choć ich działanie jest częściowo podobne do siebie, nie powinny być ze sobą mylone.

Tran - olej z wątroby rekina czy dorsza

Fot. iStock

Olej z wątroby rekina

Olej z wątroby rekina jest źródłem alkilogliceroli, które wzmacniają układ odpornościowy i hamują rozwój komórek nowotworowych. Alkiloglicerole działają także przeciwbakteryjnie oraz wspierają wzrost liczby krwinek czerwonych. Skwalen, silny antyoksydant, wspomaga pracę układu immunologicznego i chroni komórki organizmu przed szkodliwą działalnością wolnych rodników. Skwalamina działa antyzapalnie i przeciwbakteryjne. Olej z wątroby rekina jest źródłem witamin: A, E i D, dostarcza również kwasy omega-3, ale ich stężenie jest mniejsze niż w tranie z dorsza.

Tran z dorsza

Tran z dorsza jest bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych z grupy omega-3 (w tym kwas eikozapentaenowy EPA i dokozaheksaenowy DHA) i omega-6, które są niezwykle cenne dla zdrowia. Wspierają pracę mózgu, redukują stężenie triglicerydów i „złego” cholesterolu (LDL), wspierają wzrost stężenia „dobrego” cholesterolu (HDL). Tran zawiera także dużą ilość witamin A i D.

Olej z wątroby rekina i tran z dorsza to inne oleje, które mają nieco odmienne działanie. Nie należy jednak przyjmować ich w tym samym czasie, ponieważ oba bogate są w witaminy D i A. Nadmiar tych witamin może prowadzić do przedawkowania i źle wpłynąć na zdrowie.

Tran - olej z wątroby rekina czy dorsza

Fot. iStock

Właściwości tranu

Tran można przyjmować w sytuacjach zwiększonego zapotrzebowania na witaminę A i D. Witaminy te są konieczne dla prawidłowej pracy układu  immunologicznego, oraz wielu innych procesów mających miejsce w organizmie. Niedobór witaminy D3 może powodować krzywicę, a przyjmowanie tranu uzupełnia jej niedobór i ułatwia przyswajanie przez kości wapnia i fosforu. Należy jednak uważać, by nie przesadzić z ilością tranu, ponieważ za duże dawki witaminy A powodują rozrzedzanie masy kostnej.

Kwasy omega-3 będąc budulcem błon komórek mózgowych, usprawniają pracę mózgu, ułatwiają koncentrację, poprawiają pamięć. Nienasycone kwasy tłuszczowe chronią serce i układ krwionośny. Wpływają na obniżenie poziomu tzw. złego cholesterolu (LDL), jednocześnie zwiększając stężenie dobrego (HDL). Poprawiają krzepliwość krwi, dzięki czemu obniżają ryzyko tworzenia się zakrzepów i wystąpienia miażdżycy lub choroby niedokrwiennej serca. Kwasy omega-3 są istotne dla dobrego wzroku, a ich regularne spożywanie chroni przed wystąpieniem zwyrodnienia plamki żółtej, które może skutkować utratą wzroku. Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Kalifornii, wskazują, że  kwasy z grupy omega-3, zmniejszają ryzyko rozwoju raka piersi, jajników i jelit.

Tran może być szczególnie potrzebny w przypadku dzieci i młodzieży w okresie dojrzewania. Poleca się go dla osób starszych, po poważnej chorobie i osłabionych.

Tran - olej z wątroby rekina czy dorsza

Fot. iStock

Tran a ciąża

Pochodzący z pewnego źródła tran mogą przyjmować zarówno kobiety ciężarne jak i matki karmiące piersią. Obecny w tranie kwas DHA jest niezwykle ważny dla rozwoju dziecka w łonie matki. Badania wskazują na to, że tran z wątroby dorsza wpływa m.in. na właściwy rozwój siatkówki w oczach dziecka oraz prawidłowe funkcjonowanie mózgu. Jest to szczególnie ważne w III trymestrze ciąży, gdy DHA gromadzi się w mózgu płodu.

Należy przy tym wziąć pod uwagę, że wprowadzenie tranu do diety ciężarnej powinno być skonsultowane z lekarzem. Specjalista powinien ustalić bezpieczną dawkę tranu. Wynika to z faktu, że tran obfituje w witaminę A, która w nadmiarze w trakcie I trymestru może być szkodliwa dla rozwijającego się płodu.

Tran — przeciwwskazania

Tran jest wartościowym wsparciem dla zdrowia, ale nie każdy może go przyjmować. Powinny na niego uważać osoby cierpiące na kamicę nerkową, hiperkalcemię i sarkoidozę. Nie należy włączać go do diety w czasie antybiotykoterapii. Nie zaleca się go w trakcie stosowania innej suplementacji witamin A i D, ponieważ istnieje ryzyko przedawkowania. Należy zachować ostrożność w przypadku stosowanie leków wzmacniających układ immunologiczny.

Dzienna dawka tranu dla osób dorosłych wynosi 5 ml i nie należy jej przekraczać.


źródło:  www.medonet.pl

Zobacz także

Jana nie szuka faceta na stałe, ale samotnie trudno jest żyć. Chce mieć kogoś do przytulania, ale i do łóżka. Portal randkowy

Kilka powodów dla których kobiety nie chcą uprawiać seksu po porodzie

Najgorsze teksty, jakimi mogą kobietę uraczyć faceci. Panowie – lepiej tego nam nie mówcie