Seks Związek

9 zabaw erotycznych, które podniosą temperaturę w łóżku

Seksualnie
Seksualnie
19 kwietnia 2021
9 zabaw erotycznych
Fot. iStock
 

Lubimy seks i dobrze wiemy, że w łóżku nie ma nic gorszego, jak rutyna. Istnieje duże ryzyko, że przy powtarzaniu tego samego schematu życie seksualne szybko straci swój smaczek. Na szczęście istnieje wiele sposobów na to, by nie dopuścić do nudy w sypialni, oraz przegonić ją, jeśli już się pojawi. Od czego zacząć?

Utarty schemat głosi, że im krótszy staż w związku, tym wyższa temperatura w sypialni. To jednak należy włożyć między bajki. Wszystko zależy nie od stażu, a od tego, co preferują partnerzy i czy pozwalają sobie na pewną spontaniczność. A żeby seks nie spowszedniał, dobrą praktyką jest prowadzenie, za zgodą partnera, różnych gier erotycznych, które rozpalą zmysły.

9 zabaw erotycznych, które podniosą temperaturę w łóżku

Ciepło — zimno

Kojarzycie tę grę z dzieciństwa polegającą na odnajdywaniu przy pomocy słownych wskazówek ukrytych przedmiotów? A więc wiecie, że proste zasady to prosta droga do dobrej zabawy, także tej w łóżku. Jedna osoba kładzie się wygodnie na łóżku, a druga otrzymuje zadanie dotykania (obojętnie czym) ciała tak, by dotrzeć od miejsc neutralnych do tych najbardziej wrażliwych. Dzięki temu można przy okazji stworzyć mapę ciała, która będzie znakomitą wskazówką do tego, gdzie szukać rozkoszy. Nie zawsze są to miejsca oczywiste.

No nitce do kłębka

A w zasadzie od smaku do przyjemności. Gra polega na wytyczeniu na ciele w dowolny sposób ścieżki np. bitą śmietaną, lodami, czekoladą, lub czymkolwiek innym, do czego druga osoba ma słabość. Osoba, z zawiązanymi oczami, bez użycia rąk, „porusza się” po oznaczonym ciele, smakując je.

Zamknij oczy ….

Zamknij oczy i otwórz usta, to kolejna propozycja dla podniesienia temperatury w łóżku. Jeden z partnerów powinien mieć zasłonięte oczy, a drugi może podsuwać do ust owoce, lub a nawet i części ciała, które należy nazwać. Za poprawne odpowiedzi może obowiązywać przyjemna nagroda. Sami ustalcie interesujące was zasady.

Wylosuj polecenie

Na karteczkach wypiszcie polecenia, które będziecie wykonywać. Wrzućcie je do pudełka lub słoika i losujcie. Może chodzić o wskazanie szczególnych punktów na ciele, pokazanie na sobie, co sprawia przyjemność, lub uczynienie danej przyjemności partnerowi. Polecenia powinny być pomyślane na wiele mniejszych (np. pocałunek we wskazanym miejscu, zdradzenie fantazji), by przyjemność za szybko się nie skończyła.

Gra na zwłokę

Nie ma chyba nic bardziej ekscytującego, jak sytuacja, w której jesteście blisko celu, ale musicie zaczekać na przyjemność. Temu służy gra na zwłokę — dostarczyć rozkosz, ale nie od razu. Żeby przystąpić do zabawy, ustalcie ile czasu przeznaczacie na wzajemne pieszczoty (10-15 minut, więcej?), z zasady bez penetracji.  Świadomość, że na finał musicie zaczekać, choć ciało już się go domaga, rozpali zmysły do granic. Komu uda się wytrwać?

Więzień

Pomysł prosty i znany, ale wart odświeżenia. Jedna osoba zostaje przywiązana do krzesła lub łóżka, a druga zajmuje się w dowolny sposób pieszczotami, do momentu spełnienia. Oczywiście nie każdemu odpowiada krępowanie ciała, więc ten pomysł dobrze wcześniej omówić.

Mów do mnie brzydko

To gra dla tych, którzy mają dystans i nie poczują się poniżeni lub urażeni. Jeśli na co dzień jesteście zgodną, szanująca się parą, możecie spróbować wprowadzić nieco pikanterii do łóżka, za pomocą brzydkich słów. Przy obopólnej chęci możecie zwracać się do siebie tak, jak fantazja wam podpowie. Przy pomocy niecenzuralnego słownictwa możecie dać upust fantazjom. Możecie rozszerzyć grę na dzień, wysyłając sobie wiadomości z niegrzeczną zapowiedzią tego, co będzie się działo wieczorem.

Odgrywajcie nowe role

Podejdźcie do zadania na luzie, wcielając się w role, których dotychczas się nie widzieliście. Wejście w nową skórę często pozwala odrzucić pewne obawy, zrobić coś inaczej niż dotychczas. Możliwości jest wiele — rola profesora i studentki, doktora i pacjentki, czy jeszcze inaczej, o wiele mniej szablonowo. Ogranicza was tylko fantazja.

Wykorzystajcie ciekawe gadżety

O wibratorach mówić nie trzeba, bo korzysta z nich wiele kobiet (i mężczyzn). Sklepy z gadżetami erotycznym oferują wiele innych, ciekawych przedmiotów (np. korek analny z lisim ogonem), które mogą urozmaicić zabawy z sypialni. Podobnie rzecz ma się ze strojami erotycznymi. Dla każdego coś innego — jest wiele sposobów na to, by rozpalić wyobraźnię.

Powyższe propozycje mogą wnieść sporo pikanterii do sypialni, o ile oboje partnerów się na to zgadza, oraz obojgu przyniesie to oczekiwaną przyjemność. Jeśli tak jest, nie bójcie się oddawać fantazjom.


źródło: yestherapyhelps.com 

 


Seks Związek

Mity na temat kobiecej seksualności. Przestańmy wierzyć w te bzdury!

Seksualnie
Seksualnie
18 marca 2021
Fot. iStock/Peopleimages

Tym, co najbardziej nas krzywdzi są utrwalone w naszym społeczeństwie szkodliwe przekonania i stereotypy. Pojawiają się one w różnych sferach naszego życia i dotyczą między innymi naszej seksualności.

Eksperci uważają, że tym, co ogranicza kobiety w seksie są właśnie mity, którymi jesteśmy karmione od setek lat. Jak wiele kobiet nie potrafi czerpać przyjemności z powodu głęboko zakorzenionych w nich przekonań, które nie pozwalają im mówić o swoich potrzebach.

Jak dziwka

To pierwsze, co przychodzi mi do głowy. Rozmawiając z wieloma kobietami nierzadko słyszałam, że jak one mają powiedzieć swojemu partnerowi, że tym razem chciałyby czegoś innego. Boimy się tego, co on o nas pomyśli. Że jesteśmy niewyżyte, że coś nam odbiło, że przecież było dobrze, a my tu nagle coś chcemy zmieniać?

“Nie chcę, żeby mu było przykro” – powiedziała kiedyś znajoma i wytłumaczyła, że obawia się, że jak ona coś w łóżku zaproponuje, to go urazi, bo on pomyśli, że przez lata udawała, że jej dobrze. Czyli co? Ma być jej niedobrze? Ma nie czerpać przyjemności z seksu?

Przestańmy tak myśleć. Kobieta tak samo jak i mężczyzna ma prawo do seksualnej przyjemności, do zabawy, do eksperymentowania. Wyrzućmy z głowy te stereotypy, że każda odmiana będzie odbierana negatywnie. Co więcej mężczyźni często są mile zaskoczeni, gdy ich partnerka nagle zaczyna coś proponować, rozmawiać na temat seksu. To obszar do wspólnego eksplorowania. Wrzućcie na luz.

To o jego przyjemność chodzi

Zobaczcie, większość poradników na temat seksu sprowadza się do tego, jak jemu zrobić dobrze, jak być atrakcyjną i seksowną, co zrobić w łóżku, żeby seks był namiętny. A co z kobietami? Co z naszą przyjemnością i satysfakcją.

Jak mówi Joasia Keszka – orgazm mężczyzny jest prosty, ale nam kobietom się wmawia, że jak nie potrafimy go osiągnąć, to jesteśmy jakieś dziwne, niedouczone, wybrakowane, pozamykane, skomplikowane. To nieprawda, nie ulegajcie tym stereotypom. Kiedy seks uprawia dwoje ludzi to każdy po równo jest odpowiedzialny za danie przyjemności drugiej osobie. Obowiązuje zasada “coś za coś”. Okej, ja ci zrobię dobrze, ale oczekuję tego samego w zamian. Koniec i kropka.

Orgazm pochwowy jest najlepszy

Naprawdę mam nadzieję, że coraz mniej kobiet w to wierzy. Nie ma lepszego i gorszego orgazmu. Co więcej, pochwowy rzadko kiedy jest osiągany, bo pochwa nie jest wcale aż tak unerwiona i wrażliwa. Według badań tylko ok. 18% kobiet szczytuje podczas penetracji. A przecież to łechtaczka jest organem stworzonym do dawania kobiecie przyjemności i tylko do tego służy, więc grzechem jest z niej nie skorzystać.

Całe ciało kobiety jest tak naprawdę obszarem doznań, szukajcie mądrego kochanka, który zechce poszukiwać i iść za waszymi wskazówkami, żebyście mogły osiągnąć piękne orgazmy.

Kobieta do seksu potrzebuje emocji

Emocji owszem, ale niekoniecznie miłości. Świadome swoich potrzeb kobiety wcale nie muszą się zakochać, by iść z mężczyzną do łóżka. Po prostu mają ochotę na seks i go sobie biorą. Im bardziej jesteśmy dojrzałe, tym rzadziej mylimy pożądanie z miłością. I tak jak mężczyzn stać nas na namiętność i bliskość bez zaangażowania.

Jasne, że seks połączony z miłością potrafi być najlepszym, ale to nie znaczy, że tylko zakochane kobiety mogą go uprawiać.

Mężczyźni potrzebują więcej seksu niż kobiety

Libido każdego z nas, to bardzo indywidualna sprawa, która zależy od wielu czynników: wieku, zdrowia, nastroju, samopoczucia i wielu innych. Zapamiętajcie, że płeć ma niewiele wspólnego z popędem seksualnym. Więc znowu – nie dajcie sobie wmówić, że to, że myślicie często o seksie i macie na niego ochotę świadczy o tym, że jesteście niewyżyte, że zbyt wiele oczekujecie.

To tak nie powinno działać. Każda kobieta (jak i mężczyzna), która ma wyższe libido, a tym samym chce częściej niż raz w tygodniu uprawiać seks, ma do tego prawo, jak i do komunikowania tego swojemu partnerowi.

Seks nie jest ważny w życiu

Kolejna bzdura. Seks jest tak samo ważny, jak każdy inny obszar naszego życia i nie służy jedynie do prokreacji. Jeśli uważasz, że możesz obejść się bez seksu, odpowiedz sobie na pytanie, czy choć raz w życiu miałaś taki seks, którego nigdy nie zapomnisz, który przyniósł ci wiele orgazmów i masę przyjemności?

Jeśli nie – wiadomo skąd twoje nastawienie, które jednak warto zmienić. Jeśli tak – wróć myślami do tamtego wieczoru czy nocy i szczerze: nie chciałabyś przeżyć tego jeszcze raz?

Joasia Keszka zawsze powtarza, że seks jest papierkiem lakmusowym naszego związku. To, jak partner traktuje nas w łóżku, pokazuje, jak traktuje nas w codziennym życiu. Czasami odkrycie tej prawdy bywa trudne, ale dlaczego przed nią nie stanąć i nie chcieć tego zmienić?

Rozmiar nie ma znaczenia

Przestańmy wmawiać kobietom, że rozmiar penisa nie ma znaczenia. Otóż, drodzy panowie, bo też każda kobieta ma inaczej zbudowaną pochwę. Te wszystkie teorie o technice, o tym, że mały, ale wariat możecie naprawdę wsadzić sobie między bajki.

Co więcej, jeśli mówimy o rozmiarze, nie tyle chodzi o jego długość, co o grubość, prawda, drogie panie?

“Nie” nie znaczy “tak”

Każde “nie” w seksie oznacza, że się na coś nie zgadzasz, a twój partner zawsze powinien to uszanować. Dziś nie masz ochoty na seks oralny – powiedz to. Nie jesteś gotowa na seks analny – powiedz “nie”. Nie masz tu i teraz ochoty na seks – nie musisz się na niego zgadzać, tylko dlatego, że “on ma swoje potrzeby”.

Przestańmy traktować seks jako męską przyjemność, której musimy sprostać. To tak nie działa. My – kobiety, mamy czuć się komfortowo, bezpiecznie, bez presji zrobienia czegoś, na co nie ma w nas zgody. Mów w łóżku “nie”, jeśli tylko czujesz, że powinnaś to powiedzieć.

#Niewidzialne to akcja, którą zaczynamy rok wsparcia kobiet. W marcu będziemy mówić o tym, jak stać się widzialną dla siebie, dla bliskich, dla otoczenia. Zapraszamy Was do tej akcji, piszcie do nas na [email protected] dzieląc się swoimi spostrzeżeniami, historiami i problemami. Wierzymy, że nauczymy się stawać widzialne! Partnerem akcji jest marka Avon – inicjator kampanii „Niech Cię usłyszą!”, której celem jest zwrócenie uwagi na głos kobiet i ich wsparcie w walce o lepsze życie.