Zdrowie

Mam HPV… i co teraz?

Redakcja
Redakcja
8 lipca 2022
hpv
 

Wirus HPV jest wszechobecny w populacji ludzkiej. Szacuje się, że ok. 80% aktywnych seksualnie osób zetknęło lub zetknie się z nim w swoim życiu. Istnieje ponad 120 typów wirusa, w większości niskoonkogennych. Kilkanaście typów może jednak przyczyniać się do rozwoju nowotworów HPV-zależnych, w tym do najpowszechniejszego – raka szyjki macicy. Wirus brodawczaka ludzkiego jest odpowiedzialny za około 95% przypadków tej choroby. 


Najczęściej wykorzystywaną metodą skriningową wykrywania stanów przedrakowych i raka szyjki macicy w Polsce jest nadal cytologia. Wbrew powszechnie panującej opinii zdecydowanie nie jest ona jednak metodą najskuteczniejszą (konwencjonalna wersja badania – gdy materiał pobrany z szyjki umieszczany jest bezpośrednio na szkiełku podstawowym i utrwalany, jest w stanie wykryć tylko około 60% wszystkich przypadków kobiet, u których może rozwinąć się rak). Znacznie skuteczniejsze, choć niestety nie tak popularne, są testy genetyczne w kierunku wysokoonkogennych typów HPV, których czułość pozwala na zdiagnozowanie ponad 90% wszystkich przypadków.

Stosunkowo niska popularność tej metody wynika m.in. z faktu, że paradoksalnie większość kobiet jest w stanie łatwiej przyjąć informację o nieprawidłowym wyniku cytologii niż o zakażeniu wirusem przenoszonym drogą płciową (choć HPV jest przenoszony również innymi drogami). Pacjentka z dodatnim wynikiem cytologii z reguły od razu mobilizuje się do działania i troski o siebie, podczas gdy kobieta z dodatnim wynikiem testu na HPV zaczyna zastanawiać się, co właściwie powinna w takiej sytuacji zrobić. O czym świadczy dodatni wynik testu w kierunku HPV i jakie kroki podjąć po jego otrzymaniu, mówi dr Maciej Mazurec, ginekolog-położnik, założyciel, dyrektor i lekarz wrocławskiego Centrum Zdrowia Kobiety Corfamed.

Co jest celem testu?

Testy wykonywane standardowo w Polsce i na świecie wykrywają 13 lub 14 wysokoonkogennych typów wirusa HPV. Celem testów nie jest jednak wykrycie najmniejszej możliwej ilości wirusa, ale takiej, z którą wiąże się potencjalne ryzyko stanów przedrakowych. Te z kolei powodowane są jedynie przez typy wysokoonkogenne. Wykonywanie testów w kierunku niskoonkogennych typów HPV w skriningu raka szyjki macicy nie znajduje uzasadnienia. Zmiany związane z infekcją tymi typami wirusa mogą objawiać się brodawkami płciowymi lub innymi brodawkami skórnymi o wątpliwej estetyce, jednak praktycznie nie wiąże się z nimi ryzyko raka szyjki macicy czy innych nowotworów – uspokaja dyrektor Corfamedu.

Jak w takim razie pacjent może dowiedzieć się o zainfekowaniu niskoonkogennym typem wirusa HPV, jeśli nie poprzez wynik testu?

Dla lekarza – dermatologa lub ginekologa –wspomniane wcześniej objawy skórne są zazwyczaj na tyle typowe, że już sam ich wygląd wystarczy do postawienia diagnozy i wdrożenia leczenia. Przeważnie nie jest ono proste, a organizm rzadko jest w stanie zwalczyć dolegliwe objawy samodzielnie. Zazwyczaj leczenie polega na miejscowym zniszczeniu brodawek, co obecnie wykonuje  się z reguły z zastosowaniem laseroterapii – tłumaczy dr Maciej Mazurec. Dawniej stosowało się w tym celu również krioterapię, w niektórych ośrodkach stosowaną zresztą do dziś. Dla pacjenta jest to jednak metoda mniej skuteczna, a przy tym również mniej komfortowa. W terapii stosuje się także miejscowo leki immunomodulujące, które znacznie zmniejszają ryzyko nawrotów objawowej infekcji – mówi ginekolog.

Nieleczone zmiany skórne niekoniecznie z czasem przeminą. Mogą być przewlekłe, mogą przerastać, tworzyć wykwity olbrzymie. Wszystko to potrafi bardzo utrudniać życie – zarówno ze względu na aspekt estetyczny, jak i powodowany dyskomfort psychiczny. Wspomniane brodawki skórne, wywoływane przez jeszcze inne typy wirusa, mogą występować również w innych miejscach ciała, a radzenie sobie z nimi to domena
dermatologów.

Niezależnym sposobem nie tyle leczenia, co zapobiegania również skórnym objawom infekcji wirusem HPV, jest szczepienie za pomocą dwóch spośród trzech rodzajów szczepionek dostępnych na rynku. Zabezpieczają one pacjenta nie tylko przed nowotworami HPV- zależnymi, lecz również przed brodawkami płciowymi powodowanymi przez typ szósty i jedenasty wirusa HPV – tłumaczy dyrektor Corfamedu.

Co oznacza pozytywny wynik testu?

Jeśli test w kierunku HPV został wykonany na zlecenie lekarza (choć współczesna diagnostyka oferuje pacjentkom również testy do samopobrania – odpowiedź na ich własną inicjatywę), a uzyskany wynik jest dodatni, pacjentka powinna zgłosić się do lekarza, uważnie wysłuchać, zrozumieć, ewentualnie zadać dodatkowe pytania, a następnie zastosować się do jego zaleceń. Być może będzie to od razu kolposkopia z biopsją, bądź zajdzie konieczność wykonania dodatkowych testów oceny ryzyka: najczęściej cytologii na podłożu płynnym, ale coraz powszechniej także testu p16/Ki-67 (specjalistyczny test immunocytochemiczny). Po to, by ocenić, czy wykonanie kolposkopii z biopsją jest w tym konkretnym przypadku konieczne – tłumaczy dr Maciej Mazurec.

Jeśli pozytywny okazuje się wynik samopobrania, wówczas oczywiście także konieczne jest zgłoszenie się do lekarza ginekologa. Dalsze postępowanie będzie wymagało bowiem specjalistycznej wiedzy lekarskiej.

Czy pozytywny wynik testu oznacza, że pacjentka zachoruje?

Spora część kobiet obawia się, że pozytywny wynik testu na HPV jest równoznaczny z czekającą ją batalią z rakiem szyjki macicy. Tak na szczęście nie jest! Wynik pozytywny testu oznacza tylko (i aż!) tyle, że wysokoonkogenny typ wirusa obecny w organizmie może doprowadzić do rozwoju choroby. Może, ale wcale nie musi. Żeby tak się stało, pacjentka po pierwsze musiałaby mieć pecha, ponieważ 90% infekcji tymi typami wirusa ustępuje samoistnie. Po drugie musiałaby zacząć całkowicie unikać dalszych wizyt lekarskich co najmniej na kilka następnych lat. Bo choć wirus brodawczaka ludzkiego może prowadzić do rozwoju raka szyjki macicy, to dzieje się to w efekcie naprawdę długiego, nierzadko kilkunasto-, a nawet dwudziestoletniego procesu – tłumaczy specjalista.

Pozytywny wynik testu w kierunku HPV bezwzględnie wymaga jednak monitorowania, a więc pozostawania pod opieką lekarską częstszą, niż wynika to ze standardowego skriningu (w zależności od modelu – co trzy lub pięć lat). Zarządzanie dodatnim wynikiem testu musi przy
tym odbywać się według precyzyjnych wskazań nie tylko ginekologa-położnika, lecz lekarza tej specjalizacji o specjalnej, kierunkowej wiedzy. Taka pacjentka powinna trafiać do specjalistów zajmujących się tematem skriningu raka szyjki macicy, którzy odpowiednio pokierują dalszym postępowaniem.

Dodatni wynik testu nie oznacza, że pacjentka jest chora na raka szyjki macicy, bądź że na pewno zachoruje. Co więcej – współczesna medycyna jest w stanie dać pacjentce z dodatnim wynikiem w kierunku HPV gwarancję, że jeśli będzie pozostawała pod opieką odpowiednich
specjalistów, na pewno nie zachoruje na raka szyjki macicy. Pozwala na to wysoki stopień opanowania sytuacji wczesnego wykrywania stanów mogących prowadzić do rozwoju raka. Jest jednak pewien warunek. Pacjentka musi pozostawać pod kontrolą lekarza i postępować
zgodnie z otrzymywanymi wskazaniami, które takie bezpieczeństwo jej zapewniają – konkluduje dr Maciej Mazurec.


Zdrowie

Co ty mówisz, a co ja rozumiem? Są rzeczy, których nigdy nie powinniśmy ani usłyszeć, ani mówić

Redakcja
Redakcja
8 lipca 2022
fot. Anthony Tran/Unsplash
 

Nic nie rani tak jak słowa. Potrafią nas dotknąć do żywego, utknąć w naszej głowie, naszych emocjach i blokować na długie nawet lata. Dlaczego tak się dzieje? Bo używamy zwrotów nie licząc się kompletnie z tym, jak zostaną one odczytane, zrozumiane i jaki efekt odniosą. Chyba, że używane są celowo, z pełną świadomością. Jak bardzo mogą zranić?

Ty w ogóle nie wiesz, czego chcesz od życia

Niby niewinne zdanie, rzucony komentarz do jakieś decyzji, do naszego wyboru.

Jak rozumiemy: nie umiesz podjąć żadnej decyzji, nie wiesz, jak pokierować własnym życiem, każdy twój wybór jest błędny, nie powinnaś o niczym sama decydować, bo nie masz pojęcia, co dla ciebie jest dobre.

Do niczego się nie nadajesz

Bolesne, choć wypowiedziane w jakieś konkretnej sytuacji, kiedy coś nam nie wyszło, kiedy próbowaliśmy, a ponieśliśmy porażkę. Zamiast wsparcia dostajemy nóż w plecy.

Jak rozumiemy: niczego nie potrafisz, za cokolwiek się weźmiesz, to i tak ci nie wyjdzie, nie ma sensu, żebyś próbowała czegoś nowego, bo jesteś skazana na porażkę.

Wstydzę się za ciebie

Chyba dzieci słyszą najczęściej te słowa. Bądź grzeczna, żebym nie musiała się wstydzić. Jak się zachowujesz – musze się za ciebie wstydzić. Choć w dorosłym życiu te słowa też padają dość często w różnych sytuacjach.

Jak rozumiemy: najlepiej siedź cicho i się nie wychylaj, bo jesteś nikim, kimś mało ważnym, kimś, kto nie potrafi się zachować, kogo inni nie akceptują i nie rozumieją.

W tym wieku już nikt cię nie pokocha

Która kobieta bez faceta u boku nie słyszała tych słów, zwłaszcza, gdy zagląda się jej w metrykę? Niby żart, niby rada, żeby zacząć się rozglądać za jakimiś „spodniami”, ale w nas gdzieś głęboko zostaje.

Jak rozumiemy: jestem nic nie warta, nie zasługuję nawet na miłość, bo przegapiłam swoja szansę, już zawsze będę sama

Nie histeryzuj

Słyszysz kiedy się denerwujesz, złościsz, płaczesz, czy wpadasz w panikę.

Jak rozumiemy: ogarnij się, nie pokazuj swoich uczuć, one są nieważne, zachowuj się, musisz tłumić swoje emocje, okazywanie emocji to słabość, której powinnaś się pozbyć.

Nieważne, i tak nie zrozumiesz

Słysząc te słowa, nawet gdy domagasz się jednak wyjaśnień, powiedzenia tego, czego nie dosłyszałaś.

Jak rozumiemy: lekceważę cię, nie liczę się z twoim zdaniem, nie interesuje mnie, co masz do powiedzenia, nie szanuję cię.

Chyba nie jesteś aż tak głupia?

Ktoś tak mówi komentując to, co myślisz, czy opinię, którą wyrażasz. Niby brzmi jak komplement, że nie uważa cię za głupią, a jednak…

Jak rozumiemy: co ty wiesz, nic nie rozumiesz, nie liczę się z twoim zdaniem, jest ono nic nie warte, mylisz się, nie potrafisz racjonalnie wyciągać wniosków i podejmować decyzji.

O co ci właściwie chodzi?

Pyta nas ktoś, gdy próbujemy coś wyjaśnić, dojść do porozumienia, wypracować kompromis. Po takich słowach często zamykamy się w sobie.

Jak rozumiemy: nie jest dla mnie ważne, co myślisz, co chcesz zrobić, nie ma dla mnie znaczenia, co czujesz. Nie jesteś warta mojej uwagi. Nie zawracaj mi głowy.

A nie mówiłem?

Są osoby, które często gryzą się w język unikając tego stwierdzenia. Zdają sobie sprawę, jak te słowa mogą zaboleć.

Jak rozumiemy: widzisz ty nigdy nie masz racji, zawsze się mylisz, jesteś głupia, powinnaś słuchać mądrzejszych od ciebie. Jestem lepszy od ciebie.

To tylko niektóre ze zwrotów, które padają w naszą stronę, a które bierzemy bardzo do siebie. Może świadomość tego, jak one na nas oddziałują pozwoli nam się uporać z emocjami, które pojawiają się  w nas razem z tymi słowami.



Zobacz także

Przykazania szczęśliwych waginy i wulwy. Każda kobieta powinna znać swoje ciało!

Koszmar życia Polki na diecie. Wspomnienia, ludzie, własne demony. Jak nie zabić siebie i innych?

Sok pomidorowy

Sok pomidorowy to jeden z najzdrowszych soków warzywnych. Co daje włączenie go do diety?