Kuchnia Zdrowie

7 korzyści z domowego rosołu, o których nie każdy słyszał

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 października 2016
Rosół warto jeść / popijać z kilku powodów:
Fot. iStock /Rouzes
 

Rosół — kto z nas nie zna tego wspaniałego smaku i aromatu? Ukochana zupa z dzieciństwa, która dumnie lądowała na stołach w każdą niedzielę, jako pierwsze, rozgrzewające danie. Rosół, choć bywa przyrządzany na różne sposoby, nadal cieszy się uznaniem i umiłowaniem przez rzesze Polek i Polaków. I nic w tym dziwnego, bo nie tylko cudownie kojarzy się z dzieciństwem i tradycją, ale ma również kilka innych, cennych zalet.

Rosół — prosty niczym konstrukcja cepa

Na ogół zamysł jest konkretny — należy stworzyć wspaniały wywar z mięsa (kura, kurczak, wołowina), warzyw i dobranych przypraw. Praktycznie każda pani domu ma przepis wyniesiony z domu rodzinnego, który może się różnić poszczególnymi składnikami. W tradycyjnym rosole nie może zabraknąć wybranego gatunku mięsa, pora, cebuli, selera naciowego, bulwy selera, korzenia pietruszki, natki pietruszki lub koperku. Do tego przyprawy jak pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, lubczyk i sól do smaku. Wywar gotuje się powoli, na małym ogniu, co znakomicie wydobywa smak potrawy. Finalnie podaje się go z makaronem, ale również z lanymi kluseczkami czy ziemniakami. Co region, to inna tradycja.

Rosół warto jeść / popijać z kilku powodów:

1. Skraca czas trwania infekcji

Podczas przeziębienia, czysty rosołek można śmiało popijać w kubku, co zdecydowanie rozgrzewa i stawia na nogi. Badania potwierdziły, że znakomicie łagodzi on stan zapalny toczący się w organizmie, szczególnie w odniesieniu do infekcji górnych dróg oddechowych. Zawiera naturalną cysteinę, która rozrzedza wydzielinę z gardła, płuc i nosa, dzięki czemu łatwiej ją usunąć.

2. Jest pomocny w bólach stawów

Rosół gotowany na kościach i mięsie zawiera siarczan chondroityny i glukozaminy, które działają zbawiennie na stawy. Wpływają one na uaktywnienie rozwoju kolagenu, co zmniejsza ból i przyczynia się do redukcji uszkodzeń, a arginina pomaga w leczeniu stanu zapalnego.

3. Poprawia strukturę kości

Rosół to skarbnica łatwo przyswajalnych minerałów, które przyczyniają się do dobrej kondycji kości, takich jak: wapń, magnez, fosfor, krzem i inne mikroelementy.

4. Chroni przewód pokarmowy

Może być pomocny dla osób z chorobą wrzodową, refluksem i zgagą. Duża zawartość kolagenu i żelatyny w rosole sprawia, że świetnie okala błonę śluzową żołądka. Rosół gotowany na kości zawiera też glutaminę, która wspiera regenerację uszkodzonych komórek przewodu pokarmowego. Pomaga również w regeneracji błon śluzowych jelit.

5. Wzmacnia skórę, włosy i paznokcie 

Oczywiście z powodu wcześniej już wymienianych kolagen i żelatyny, wspiera wzrost włosów, mocne paznokcie i zdrowszą skórę.

6. Poprawia sen

Wypity wieczorem, dzięki zawartości glicyny, działa uspokajająco, ułatwia zasypianie i dobry sen.

7. Zamiast suplementu

Do wywaru przechodzą cenne substancje z warzyw i mięsa. Znajdziemy tu potas, fosfor, wapń i magnez, żelazo, witaminy E, A i beta-karoten, pełnowartościowe białko pochodzące z mięsa.


Źródło: www.lifehack.org,  gurbacka.pl


Kuchnia Zdrowie

„Cierp, bo zasłużyłeś” – dlaczego cieszą nas porażki w związkach byłych partnerów?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 października 2016
Fot. iStock/Eva Katalin Kondoros
 

Rozstaliście się w zgodzie i każde ruszyło w swoją stronę.  Albo on odszedł i ruszył dalej… z nią. A może wasza historia jest jeszcze inna. Niezależnie od tego, co się między wami wydarzyło, zastanawiałaś się kiedyś, skąd bierze się to dziwne uczucie satysfakcji, kiedy dowiadujesz się, twój „były” został porzucony przez swoją najnowszą partnerkę?

Jasne, większość z nas powie, że „ma to za sobą” i w ogóle się nie interesuje życiem eks- partnera. Psychologowie twierdzą jednak, że informacja o JEGO rozstaniu, może być dla ciebie ważna, bo:

1. Umacnia cię w przekonaniu, że dobrze się stało, że i wy się rozstaliście

Żeby cieszyć się cudzym nieszczęściem, trzeba znaleźć w nim jakąś korzyść dla siebie. Mając świadomość, że ktoś inny uznał, że twój były nie był i dla niego wystarczająco dobrym partnerem, wzmacniasz  swoje poczucie, że sama podjęłaś właściwą decyzję zrywając z nim.

2. Przemawia do twojego poczucia sprawiedliwości

Jeśli to ON był inicjatorem rozpadu waszego związku, czujesz teraz czym jest karma… A tak całkiem serio, to naukowcy stwierdzili, że gdy mamy poczucie, że inni zasługują na to by spotkała ich kara, jesteśmy bardziej skłonni do radowania się, gdy przeżywają życiowe trudności. „Cierp, bo zasłużyłeś” – okrutne, lecz ludzkie.

3. Sprawia, że masz… większe poczucie wartości

Czasami, a zwłaszcza wtedy, gdy nasza samoocena jest zagrożona, wolimy porównywać się do tych, którzy są w gorszej sytuacji. Rozstanie naszego byłego partnera może nas przekonać, że nam „coś jednak w życiu wyszło”, a poprzednie, negatywne doświadczenia wcale nie wynikają z naszej życiowej i związkowej nieudolności.


Źródło: psychologytoday.com

 


Kuchnia Zdrowie

Chcesz mieć ładne zdjęcia? Zawsze pokazuj lewy profil, udowodnione naukowo!

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
19 października 2016
fot. iStock/Martin Dimitrov

Przepisów na udane zdjęcie znajdziemy aktualnie tysiące. Pochyl głowę do przodu, trochę na bok, przyciśnij język do podniebienia i nie zapomnij o tym, żeby twoja twarz zawsze była idealnie oświetlona! Szczególnie w erze wszechobecnych selfie, te wskazówki są w cenie. Okazuje się jednak, że o najważniejszej radzie wszyscy zapominają, a jest ona banalnie prosta: zawsze pokazuj swój lewy profil!

Van Gogh na swoim autoportrecie namalował swój lewy profil, Da Vinci ukazał lewy profil Mona Lisy, a Warhol piękno lewego profilu Marylin Monroe. Czy tacy artyści mogli się mylić?! Ostatnie badania przeprowadzone przez Wake Forest Univeristy wykazały, że obrazy czy zdjęcia ukazujące lewy profil są oceniane jako te bardziej atrakcyjne i przyjemne dla oka, niż te na których widnieją prawe profile. Dlaczego tak się dzieje?

Już Darwin zauważył, że nie możemy poszczycić się symetryczną budową ciała. Najlepiej widać to na twarzy, choć mało kto zwraca na to uwagę. Na twarzy znajdują się wyspecjalizowane mięśnie, dzięki którym możemy wyrażać swoje emocje w sposób zupełnie niewerbalny. Darwin w swoich notatkach zauważył, że gdy się śmiejemy, tylko jeden kieł jest szczególnie eksponowany. I choć obie strony twarzy mogą funkcjonować niezależnie od siebie, zawsze będzie między nimi dysproporcja.

Badania w Wake Forest University nie były jednak tak proste, jak może się wydawać. Grupa badanych musiała ocenić czarno-białe zdjęcia dziesięciu kobiet i dziesięciu mężczyzn. Aby badania były bardziej wiarygodne, pod ocenę poddano także zdjęcia w formie lustrzanych odbić. Okazuje się, że nie tylko sami badani zawsze wskazywali lewy profil jako bardziej atrakcyjny, ale także ich powiększone źrenice właśnie na to wskazywały!

Wniosek? Następnym razem kiedy będziesz pozować do zdjęcia, zawsze pokazuj swój lewy profil!

Lewy profil - zawsze lepszy!

Fot. iStock / berdsigns


źródło: PsychologyToday.com


Zobacz także

proszek zasadowy

Zadbaj o metabolizm i przywróć równowagę kwasowo-zasadową w swoim organizmie

produkty rozgrzewające zimą

Co nas rozgrzeje w zimowe wieczory?

Startuje ogólnopolska kampania „Zdrowie Kobiety”