Psychologia

Wszystko, co daje ci miłość do siebie samej

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 grudnia 2019
Fot. iStock/macniak
 

Miłość do siebie samej i troska o siebie dają nam wewnętrzną moc, ale też pomagają być uważnymi i otwartymi na innych. Miłość własna jest też szczególnie ważna dla naszego związku – dobrze pojęta i pielęgnowana sprawia, że jesteśmy lepszymi partnerkami, przyjaciółkami, matkami i córkami.  Jest niezbędna byśmy miały szczęśliwe i zdrowe życie. Przekonajcie się same.

Wszystko, co daje ci miłość do siebie samej

1. Akceptacja

Przestajemy porównywać się z innymi i rywalizować.

2. Obniżenie ryzyka depresji

Obniżamy ryzyko depresji, lęku, nadciśnienia, zawałów i innych problemów związanych z prawidłową pracą serca.

3. Realne podejście

Tylko wtedy, gdy będziemy mogli realnie podejść do swojej sytuacji, uda nam się rozwiązać problem i stworzyć plan działania, który popchnie nas do przodu.

4. Znalezienie odpowiedniego partnera

Aby otrzymać miłość, musimy najpierw być w stanie dawać miłość. Akt miłości zaczyna się w nas samych.

5. Umiejętność doceniania

Kochając siebie, nie skupiamy się na niedostatkach, ale na tym, co mamy. Umiemy to docenić i być za to wdzięcznymi.

6. Rozwój wewnętrzny

Im bardziej się rozwijamy, tym bardziej szerzymy miłość i radość. Nie możemy dzielić się pozytywnymi przesłaniami, dopóki najpierw całkowicie nie uwierzymy w siebie.

7. Wewnętrzne wzmocnienie

Miłość własna daje nam siłę, by pokonywać życiowe trudności. Czujemy się silne, bo znamy swoje mocne i słabe strony, wiemy na co nas stać.

8. Przyjazń

Kochając siebie, stajesz się swoją najlepszą przyjaciółką. Potrafisz dać sobie wsparcie w trudnych momentach, szanujesz się i lubisz w sobie wiele rzeczy.

9. Otwarty umysł

Miłość własna uświadamia ci, że ludzie mają różne historie, różne problemy, mierzą się z niewyobrażalnym. Nie oceniasz, rozumiesz.

10. Wybaczenie

Wiesz, że masz prawo do błędów. Nie rozpatrujesz w nieskończoność, nie żałujesz ciągle. Potrafisz sobie wybaczyć i iść dalej.

11. Poczucie wartości

Ponieważ miłość do siebie zwiększa pewność siebie, wiemy, że nasze znaczenie nie zależy od tego, co osiągnęliśmy, ale jak  ważną rolę odgrywamy w życiu tych, którzy nas kochają.

Jesteś inspiracją dla innych, ważnych osób w twoim życiu, jeśli potrafisz pokazać, że kochasz siebie, że umiesz o siebie zadbać. Naucz tego swoją córkę, przypomnij o tym swojej mamie lub przyjaciółce. I nigdy siebie nie zaniedbuj.

 


Psychologia

Komputer czy konsola? Obalamy mity

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
20 grudnia 2019
Fot. iStock

Czy wy też, co Święta słyszycie milion argumentów na temat o tym, jak fantastycznym pomysłem jest zakup najnowszej konsoli do gier? Jakże to wyjątkowy, wspaniały i – uwaga – niezastąpiony sprzęt? Prawda jest jednak nieco inna. Co tu kryć czasy się zmieniły. No i są gry, które wychodzą tylko w wersji na pecety. Jak to zatem jest naprawdę? Czy rzeczywiście komputer nie może się z konsolą równać?

Komputer czy konsola – co jest lepsze?

Zazwyczaj pada nasza ulubiona odpowiedź – to zależy. 🙂

Dawno, dawno temu… konsole miały stać się produktem, który będzie służył rozrywce, będzie tańszy od komputera i dzięki temu bardziej dostępny. Dziś pozycja konsol wygląda znacznie inaczej. Z tymi cenami wcale nie jest kolorowo. I choć nada konsola wypadnie lepiej niż super-komputer dla gracza przegrywa swoją funkcjonalnością. Wydajemy sporo pieniędzy (zazwyczaj powyżej 1000 – 1500 zł), ale mamy sprzęt służący tylko do gamingu. A to największa armata, jaką przeciw konsolom możemy wytoczyć.

Zresztą logicznie analizując, cóż tak niezwykłego ma zawierać konsola, że jakość grania jest lepsza? Ano właśnie. Jak zawsze każda z opcji swoje plusy i minusy, nad którymi dziś się pochylimy.

Granie na komputerze – zalety i wady

Zalety:

  • Komputer to więcej niż konsola. Oprócz grania posłuży do pracy, nauki, zabawy, tworzenia grafik, obróbki zdjęć, etc., czy przeglądania internetu. Wydatek wydaj się bardziej racjonalny.
  • Do komputera można podłączyć praktycznie dowolne kontrolery – wybór jest spory. Nie jesteśmy skazani na sprzęt marki, której jest komputer.
  • Do komputerów dla graczy jest mnóstwo akcesoriów: od wypasionych, podświetlanych klawiatur po wygodne, gamingowe fotele.
  • Na komputerze wygodniej gra się w gry typu strzelanka czy strategia (dzięki klawiaturze dostęp np. do ekwipunku bohatera jest znacznie prostszy).
  • Jeśli i tak wykorzystujemy w domu komputer, ta inwestycja lepiej się zwróci.
  • Dzięki zaawansowanych kartom graficznym typu GeForce i sterownikom – komputera zyskuje wszystkie „bajery” dostępne dotychczas tylko na konsolach – mowa o jakości obrazu i fotorealizmie.
  • Niektóre gry są dostępne tylko na PC. Poza tym nie jesteśmy uzależnieni od modelu konsoli – po wymianie na nowszą, część gier trzeba kupić na nowo.

Wady:

  • Rozmiar ekranu – to jedna z najpoważniejszych wad, jakie zarzuca się graniu na komputerze – monitor nigdy nie wygra z 50″ telewizorem. No chyba, że mamy możliwość podłączenia jednym kabelkiem HDMI swojego super komputer do dodatkowego ekranu 🙂 – czary mary, może być i 50 cali 😛
  • Cena super komputera jest znacznie wyższa niż konsoli. Tu jednak musimy trochę wydać – z drugiej strony sprzęt wykorzystujemy częściej niż konsolę, no i w koszt konsoli nie wliczamy przecież ceny telewizora… więc z tym argumentem można się spierać.

Granie na konsoli – zalety i wady

Zalety:

  • Gracz ma większą swobodę podczas ruchu – nie musi siedzieć przy biurku
  • Są dostępne kontrolery typu „move” – np., do gier sportowych i rodzinnych
  • Podobnie, jak w przypadku gier na pecety jest spora grupa gier wydawanych tylko na konkretną konsolę.
  • Gramy na naprawdę dużym ekranie – bo wykorzystujemy swój telewizor.
  • Jest bardziej uzasadnionym wyborem dla młodszych graczy.

Wady:

  • Musimy zdecydować się na konkretną marką i  od tej decyzji będą uzależnione późniejsze wybory i możliwości – na starcie należy zadecydować, czy swoje serce oddajemy Playstation, Nintendo czy Xboxowi.
  • Możemy na niej tylko grać lub wykorzystać ją jako TVbox w niektórych przypadkach (ale te same funkcje z pewnością ma już wasz telewizor).

Słowniczek pojęć – czyli o co chodzi z tym graniem

Dzisiejsze gry to prawdziwe dzieła sztuki – cyfrowej sztuki. Nie mają nic wspólnego z pierwszymi Pacmanami czy Prince of Persia, które odpalało się z DOS-a na swoim „miodowym” monitorze (tak, kolorowy monitor to był późniejszy wynalazek). Współczesna gra, jest jak hollywoodzka produkcja filmowa. Nierzadko gwiazdy srebrnego ekranu nagrywają dubbingi lub wręcz użyczają bohaterom swojego wizerunku. Choć sama nie jestem wielkim graczem, całkowicie oddaje hołd grom z górnej półki – zanim zaczniecie narzekać na synów czy partnerów, koniecznie rozegrajcie z nimi chociaż jeden skromny epizodzik. Ale wracając do tematu. Konsole i profesjonalne komputery dla graczy zaczęły oferować coś więcej niż popykanie w strzelankę.

Współczesna gra to fabularny majstersztyk. I graficzne cudo. Nie raz oglądając jej fragmenty czy wprowadzenie zastanawiamy się, czy to film czy dzieło grafika (i zazwyczaj okazuje się, że jednak dzieło grafika,  a raczej całego sztabu grafików).

Co to jest ray tracing?

Najprościej mówiąc jest to technika, dzięki której to, co widzimy w grze jest bardzo, ale to bardzo realistyczne. A wynika to z światła. Technika analizuje padające promienie światła i w czasie rzeczywistym odwzorowuje odpowiedni światłocień na ekranie. To prawdziwa petarda dla graczy. A wszystko dzięki niesamowitym kartom graficznym. Mowa o serii GeForce RTX. Do tego oczywiście dochodzą odpowiednie sterowniki. Efekt jest piorunujący. To co widzimy na ekranie jest fotorealistyczne, sceny gry żywe i trójwymiarowe.

„NVIDIA Studio łączy w sobie karty graficzne RTX, umożliwiające śledzenie promieni w czasie rzeczywistym oraz przetwarzanie z użyciem sztucznej inteligencji i możliwość edytowania wideo o wysokiej rozdzielczości z oprogramowaniem klasy studyjnej, które przewyższa rosnące wymagania dzisiejszych twórców”, powiedział Jason Paul, dyrektor generalny ds. oprogramowania i technologii GeForce w firmie NVIDIA. „Nowe laptopy RTX Studio to doskonałe narzędzie dla twórców, którzy potrzebują wydajności typowej dla komputera klasy desktop nawet wtedy, gdy są poza biurem”.

Tylko pecet? Na szczęście nie!

Jeszcze nie tak dawno temu, żeby pograć na komputerze trzeba było zostać posiadaczem peceta. Laptopy zwyczajnie nie miały takiej mocy i możliwości technicznych, by podołać wymaganiom współczesnych gier. jednak czasy się zmieniły i wybierając komputer do grania, śmiało można się rozglądać za laptopem. I uwierzcie, jest w czym wybierać.

Ostatnio na rynku komputerowym pojawiły się prawdziwe laptopy-żylety. To cała seria laptopów – różnych marek (!) – które zostały wyposażone w karty graficzne GeForce RTX, sterowniki i dostęp do oprogramowania dla twórców. Jednym słowem pakiet NVIDIA Studio. Taka naklejka gwarantuje sprzęt, którego nie powstydziłby się profesjonalny fotograf, grafik czy programista. To co cieszy najbardziej, to przeniesienie jakości i wydajności na sprzęty mobilne. Przecież najczęściej kupujemy właśnie laptopy.

Zobaczcie kilka perełek, którego spełnią sen o grze idealnej wytrawnego gracza. Dla każdego miłośnika marki MSI –Laptop MSI GS65 Stealth, piękny, szybki i wyjątkowo leciutki – waży waży mniej niż 2 kg. A może wolisz Acera? Też znajdzie się dobry model – Laptop Acer Predator Helios 300. Jeśli jesteś wierny tylko HP, do wyboru masz również kilka modeli, np.: Laptop HP Omen X 2s 15-dg0004nw (uwierzycie, że ten model ma aż dwa ekrany?) lub tańszy Laptop HP OMEN 15-dc1053nw.

Dlaczego to tak dobra wiadomość? Bo swój sprzęt naprawdę wykorzystasz w każdy sposób, nie jesteś ograniczony przez stacjonarną naturę komputera. W dodatku unikasz zakupu wszystkich dodatkowych części i akcesoriów, chociażby monitora.

Kto wygrał starcie?

To zależy. 🙂 Każdy tych sprzętów ma swoje plusy i minusy, każdy ma coś innego do zaoferowania. Najważniejsze to wybierać tak, by było się z czego cieszyć – wszak wybieramy urządzenie stworzone dla naszej rozrywki!

Komputer polecamy zapalonym graczom lub osobom, które w pełni z niego skorzystają. To również dobre wyjście, jeśli nie masz i nie chcesz mieć telewizora, a to coraz częstsze zjawisko w dzisiejszych czasach. Poza tym, skoro masz możliwość zakupu laptopa, który udźwignie finezję i wymagania sprzętowe gier, tak naprawdę nie musisz traktować takiego zakupu jako kaprysu dla rozrywki.

Konsola sprawdzi się, jeśli potrzebujesz sprzętu tylko do grania lub jeśli masz młodsze dzieci.

Wybierajcie mądrze, tak, by nowy sprzęt sprawił wam wiele radości – i bawcie się dobrze!


Artykuł powstał we współpracy z morele.net


Psychologia

4 upominki, które wspierają rozwój małych umysłów

Redakcja
Redakcja
18 grudnia 2019
Fot. Materiały prasowe

Magiczny czas Bożego Narodzenia zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim odwieczny dylemat dotyczący wyboru prezentów – zwłaszcza dla najmłodszych! Jeśli nie chcemy iść na łatwiznę i kupić kolejnego pluszaka, lalki czy worka ze słodyczami, dobrym rozwiązaniem będą wszelkiego typu gry. Nawet te niewielkie nie tylko zapewniają rozrywkę na równi z zabawkami, ale też wspierają rozwój małych umysłów.

Jedną z najpopularniejszych i najbardziej uniwersalnych gier karcianych są Dobble, których główny mechanizm polega na poszukiwaniu na kartach par identycznych symboli. Do zwycięstwa potrzebna jest nie tylko spostrzegawczość, ale i szybkość reakcji, a zabawa potrafi wciągnąć na długie godziny. Wersja z postaciami z Harry’ego Pottera będzie dodatkowo ciekawa dla wszystkich małych czarodziejów!

Z kolei, jeśli chcemy pójść o krok dalej, warto zwrócić uwagę na Cortex. Tutaj również musimy szybko reagować na to, co dzieje się na stole, jednak zadania do rozwiązania są różne: od łamigłówek, poprzez puzzle, aż do specjalnych kart z fakturą, które musimy rozpoznać z zamkniętymi oczami wyłącznie za pomocą dotyku! Co ważne, Cortex występuje w 4 wersjach: po 2 dla młodszych i starszych dzieci, więc łatwo dopasujemy upominek do poziomu obdarowywanych.

Fot. Materiały prasowe

A może dziecko, które chcemy obdarować uwielbia opowiadać własne historie – ma bogatą wyobraźnię i buzia mu się nie zamyka? Dla takich maluchów świetnym narzędziem i jednocześnie doskonałą zabawą są Story Cubes, czyli kości opowieści. Podczas zabawy naszym zadaniem jest opowiedzenie historii, która w luźny sposób będzie nawiązywała do obrazków, które wylosowaliśmy.

Fot. Materiały prasowe

A jeśli nie mamy pewności, czy dziecko znajdzie w domu kompana do wspólnych rozgrywek, możemy skusić się na łamigłówki, które można rozwiązywać w pojedynkę. Przykładem takiej gry jest Cat Stax, w którym ćwiczymy wyobraźnię przestrzenną, próbując zmieścić na ograniczonej powierzchni wskazane figurki kotów. Dziecko uczy się w ten sposób dopasowywania do siebie elementów i trenuje logiczne myślenie.


Artykuł powstał we współpracy z www.rebel.pl


Zobacz także

Cokolwiek się zadzieje z naszymi dziećmi kiedyś – to czego nas nauczyły zostanie na zawsze

Narcystyczna matka odbiera dorosłej córce pewność siebie, zdolność ufania, poczucie bezpieczeństwa. Jak uwolnić się spod jej wpływu?

TOŻSAMOŚĆ. Ja tak naprawdę jestem Pustką, przeogromną emocjonalną pustką