Psychologia

Przestań przepraszać, zacznij dziękować. Ta taktyka pozwoli ci być naprawdę szczęśliwą

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
18 marca 2019
Fot. iStock / MaleWitch
 

Czy myślałaś kiedykolwiek o tym, że swoją postawą wobec innych sama sprowadzasz na siebie nieszczęście? Że jeśli sama stawiasz się w pozycji osoby winnej, większość ludzi nie będzie zawracać sobie głowy sprawiedliwą oceną sytuacji, tylko zaakceptuje najprostsze rozwiązanie? Jeśli stale przepraszasz, dajesz do zrozumienia innym, że stale popełniasz błędy, za które powinnaś przepraszać. Przestań przepraszać, zacznij dziękować!

Odwróć tę sytuację, przede wszystkim najpierw u siebie, w swojej głowie. Podstawową sprawą jest zmiana twojego sposoby myślenia o sobie samej. Przestań przepraszać za to, że żyjesz. Zacznij okazywać wdzięczność, a reszta ułoży się sama. Jak to zrobić? To naprawdę proste, zobacz tylko”

Jeśli się spóźnisz, nie mów: „Przepraszam, nigdy nie udaje mi się dotrzeć na czas”. W ten sposób wysyłasz wszystkim negatywny komunikat o sobie samej. Wchodząc, powiedz: „Dziękuję, że na mnie zaczekaliście”. Pokażesz, że jesteś ważna, że może zatrzymało cię coś istotnego i nie mogłaś dotrzeć na czas, ale jednocześnie okażesz innym szacunek.  Przekaz różni się znacznie od poprzedniego.

Jeśli się wzruszysz, rozpłaczesz, nie wyskakuj natychmiast z „Przepraszam, jestem taka wrażliwa”… Podziękuj za akceptację twojej reakcji. Trzeba być odważnym, by okazywać emocje i trzeba mieć odwagę, by o nich mówić.

Jeśli popełnisz błąd, nie mów natychmiast „Przepraszam, znowu coś schrzaniłam”. Powiedz: „Dziękuję, że jesteś cierpliwy, gdy coś mi nie wychodzi”. Dasz drugiej osobie znać, że doceniasz jej starania, a jednocześnie pokażesz, że nie ma nic złego w popełnianiu błędów. Przecież to się zdarza każdemu, nie ma sensu wyolbrzymiać. Trzeba jedynie wyciągnąć z omyłki lekcję i iść dalej, do przodu.

Jeśli potrzebowałaś pomocy, nie przepraszaj za to, że o nią poprosiłaś. Każdy z nas ma takie momenty w życiu, kiedy wsparcie drugiej osoby okazuje się niezbędne. Nawet ci, którzy starają się radzić sobie sami ze wszystkim, miewają momenty słabości i zwątpienia. Zaakceptuj to i podziękuj za okazaną życzliwość.

Jeśli się komuś zwierzysz z ważnego problemu, nie przepraszaj za to, że „mówisz za dużo”. Podziękuj osobie, która cię wysłuchała za czas, który ci poświeciła. Sprawisz, że ona poczuje się ona doceniona, a twój problem nie zostanie zlekceważony. Poczujesz się ważna.

Nie przepraszaj nigdy za to „jaka jesteś”. Jesteś kimś wyjątkowym. Okazuj wdzięczność za całe dobro, które cię spotyka, ale przede wszystkim – naucz się je dostrzegać. Postawa wiecznej ofiary, przepraszającej, przepełnionej poczuciem winy nie sprawi, że poczujesz się szczęśliwa. Szczęście przychodzi wtedy, gdy wreszcie widzimy, ile już mamy, a nie czego nam jeszcze brakuje…


Psychologia

Czym jest dojrzały związek i kiedy zaczynamy doceniać to, co wcześniej było nudne

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
18 marca 2019
Fot. iStock / olegbreslavtsev
 

Kiedy dorastamy, zdajemy sobie sprawę, że to, co wcześniej uważaliśmy za nudną relację, jest to w rzeczywistości stabilnym i zdrowym związkiem. Bo dojrzały związek jest wtedy, gdy brak w nim skrajnych emocji, kiedy jest wolny od dramatu. Nic nie czyni naszego życia stabilnym i niezachwianym niż dorosłe, dojrzałe relacje.

Dojrzały związek jest wtedy, kiedy:

Wasze czyny mówią o waszej miłości do siebie nawzajem

Kiedy jesteś w zdrowej relacji i ta druga osoba naprawdę cię kocha, zobaczysz to w jej działaniach. W dojrzałym związku mówienie „kocham cię” co minutę nie jest ważne, bo miłość widać w każdej „małej” rzeczy, którą on dla ciebie robi, w twoim uśmiechu, w pewności, że udało się wam stworzyć coś wyjątkowego. Ta miłość jest „namacalna”, choć nie musi być „słyszalna” na każdym kroku.

Czujesz się bezpiecznie planując z nim/nią przyszłość

Niezależnie od tego, czy jest to krótkoterminowy czy długoterminowy związek (dojrzałość nie zawsze jest kwestią czasu) czujesz się bezpiecznie, planując wspólną przyszłość, ponieważ związek jest dobrze ugruntowany i partner daje ci poczucie stabilizacji. Nie doświadczysz tego w toksycznej relacji, w której dominuje niepewność i lęk przed przyszłością.

Dobrze radzicie sobie z nieporozumieniami

Wszystkie pary miewają „trudniejsze momenty” i nieporozumienia, ale to, jak sobie z nimi radzicie, pokazuje, czy wasz związek jest dojrzały, czy nie. W dojrzałym związku para poznała już nawzajem mechanizmy złości i dobrze się do nich dostosowała. Miłość nie zanika nawet w złe dni, nie krzywdzicie się nawzajem tylko dlatego, że byliście na siebie źli, ale pracujecie nad rozwiązaniem problemu jako zespół.

Nie musicie być ze sobą w kontakcie non stop

Oboje macie realistyczne oczekiwania wobec związku, rozumiecie, że jesteście dorośli, macie indywidualne życie niezależnie od związku, więc bycie ze sobą przez cały dzień lub ciągłe pisanie SMS-ów nie jest zbyt praktyczne. Oboje zgadzacie się, że ważne jest, aby rozwijać się jako para, ale równie ważne jest, aby dać sobie nawzajem przestrzeń do rozwoju osobistego. Nikt tu nie jest „duszący”, zaborczy. Troska o drugą osobę przejawia się również poprzez zapewnienie jej przestrzeni.

Czujecie ze sobą więź na różnych poziomach

Czujesz się dobrze ze sobą nawzajem, emocjonalnie, psychicznie i fizycznie. Jesteś całkowicie zsynchronizowani. Nie chodzi o to, że jesteście doskonałymi jednostkami, ale czujecie, że razem jesteście doskonali, równoważąc się nawzajem. Znacie się dobrze i czujecie się ze sobą związani. Związek dodaje wartości waszemu życiu.

Macie do siebie zaufanie

Oboje możecie mieć przyjaciół przeciwnej płci, a partner nie zamienia się wówczas w psychotycznego prześladowcę. Zazdrość pojawia się, gdy czujesz się niepewnie w swoim związku, ale w dojrzałej relacji nie ma miejsca na niepewność. Zdajecie sobie sprawę z tego, że zazdrość jest wyniszczającą emocją, więc nie dajecie sobie nawzajem żadnych powodów, by mieć jakiekolwiek wątpliwości.

Akceptujesz to, co nie jest idealne, a wiek to tylko liczba

Kochasz za to kim on/ona jest, a nawet za wszystkie niedoskonałości. Nie potrzebujesz zmieniać nic w swoim partnerze, akceptujesz go w pełni, a czas, który mija nie stanowi dla ciebie problemu. Oboje dojrzewacie, zmieniacie się fizycznie, a miłość trwa. Bo nie jest czymś chwilowym, ulotnym. Nie jest fascynacją przemijającą urodą, ale osobą, jako całością.


Na podstawie: relrules.com


Psychologia

„Pokazałaś, żeby żyć z rozmachem. Iść po swoje i nigdy niczego się nie bać. Udowodniłaś, że nasze życie powinno być dziełem”. Akcja #KobieceSpotkania

Listy do redakcji
Listy do redakcji
18 marca 2019
Akcja #KobieceSpotkania

Droga Babciu,

Odeszłaś od nas w tym roku. Niestety nie będziesz mogła tego przeczytać. Nie zdążyłam Ci powiedzieć tych słów.  Pod koniec swojej choroby mnie już nie rozpoznawałaś, jednak i tak wiem, że jakaś część Ciebie, wiedziała kim jestem. 

Byłaś jedyną babcią jaką miałam. Za co i tak jestem ogromnie wdzięczna losowi. Wiem, że nie wszyscy mieli tyle szczęścia.

Zawsze mówiłaś, że jesteśmy rówieśniczkami. Nie liczyło się dla Ciebie, że dzieli nas 60 lat. Ważne było dla Ciebie, że kiedy mówiłyśmy z jakiego jesteśmy roku, obie mówiłyśmy „…pierwszego” lub „…pierwszy”.

Szkoda, że tak wyglądało nasze ostatnie spotkanie. Widziałam jak walczyłaś z chorobą. Wiedziałam, że wciąż tam jesteś i chcesz być z rodziną i ze światem.  Jednak choroba nie wybiera i wiem, że nie tak  wyobrażałaś sobie ostatnie lata Twojego życia. Jednak, po raz kolejny doceniam, że mogłam się z Tobą pożegnać. Mogłam pogłaskać Twoje siwe włosy i poczuć ciepło, które od Ciebie biło.

Nigdy Ci nie powiedziałam, że byłaś niesamowita. Zrobiłaś prawdziwą rewolucję w rodzinie. To Ty rozpoczęłaś nową historię.  Babciu -zapoczątkowałaś wiele rzeczy, które dały wzór nam wszystkim.  Byłaś tą pierwszą, która wyjechała ze wsi. Pierwszą kobietą w rodzinie, która skończyła studia. Pierwszą osobą w rodzinie, która wyjechała i zamieszkała w mieście. Pierwszą żoną, która wyszła za „panicza”- czyli mojego dziadka.

Byłaś pierwszą nauczycielką w rodzinie. Pierwszą siostrą, która przekonywała swoje rodzeństwo, żeby wyjechali i rozpoczęli nowe życie. Pierwszą feministką, która udowodniła, że rola kobiety nie sprowadza się tylko do bycia żoną i matką. Potrafiłaś zorganizować wesele, załatwiać wyjazdy zagraniczne i gotować najlepszą zupę grzybową na świecie.

Nie zapomnę jak zrobiłaś mi loki na moją pierwszą komunię-po prostu podarłaś starą szmatę i zrobiłaś z nich wałki.

Nie znałaś słowa niemożliwe. W wieku 80 lat weszłaś na Giewont, bo jak sama stwierdziłaś „Byłam w okolicy, pomyślałam, czemu nie?”.  Zawsze kiedy widzę Giewont, widzę tam Ciebie, która obchodzi swoje 80 urodziny.

Pokazałaś, żeby żyć z rozmachem. Iść po swoje i nigdy niczego się nie bać. Udowodniłaś, że nasze życie powinno być dziełem.

Dziękuję ci za to, że pokazałaś mi, że kobieta to nie tylko uroda, mąż i dzieci przy boku. Zawsze powtarzałaś: Bądź odważna, Wróbelku. Odwagą dojdziesz wszędzie, gdzie tylko będziesz chciała.

Dziękuję, że dałaś życie mojej Mamie, która także jest niezwykłą kobietą. Także w wielu sprawach była tą „pierwszą”. Jest kolejną osobą, która udowadnia, że dzięki odwadze można dokonać wszystkiego.

Jestem wdzięczna, że mogłam Ciebie poznać.  Mam nadzieje, że jesteś w lepszym miejscu i że może czasami spoglądasz na swoją rodzinę.  Mam nadzieje, że kiedyś się spotkamy.

Z wyrazami miłości- Twoja Wnuczka
S.K.

List bierze udział w konkursie w ramach akcji #KobieceSpotkania

Weź udział w konkursie


Zobacz także

Cztery słowa, które potrafią zrujnować każdy związek

Kilka sygnałów, że twój partner ma zły wpływ na twoje zdrowie psychiczne

Czy toksyczne matki zasługują na miłość? Nie, nie musisz kochać tego, kto cię skrzywdził

Patchworkowi dziadkowie