Związek

Przede wszystkim nauczcie się siebie słuchać nawzajem. Tylko tak można zbudować zdrowy związek

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
28 grudnia 2018
Fot. iStock/iTref
 

Komunikacja w związku najważniejsza i wcale nie chodzi o to, co i jak powinniśmy mówić, ale przede wszystkim o nauczenie się słuchania.

Tak. Bardzo często nie słyszymy, co mówi do nas partner, to znaczy słyszmy, to co chcemy, a nie to, co on próbuje nam przekazać. Właśnie wtedy warto prowadzić rozmowę do skutku, aż zrozumiemy, co oboje mieliśmy na myśli. Nieporozumienia biorą się z braku umiejętności mądrego słuchania.

„Nie jestem teraz szczęśliwy”

On nie mówi, że nie jest w ogóle szczęśliwy w waszym związku, mówi o tym, co czuje tu i teraz, że pojawiły się problemy, które powinniście wspólnie omówić. Nie atakuj go, wysłuchaj, choć to, co ma do powiedzenia może być w pierwszym momencie dla ciebie bolesne.

„Nie rozumiem cię”

I nie ma niczego złego w tych słowach, jeśli za nimi idzie chęć porozmawiania, próba zrozumienia, bo on może tak czuć, podobnie jak ty. Możecie nie wiedzieć, o co chodzi, co się między wami dzieje, gdzie znajduje się zapalnik waszej frustracji i kłótni. Ważne, żeby umieć usiąść i wysłuchać siebie nawzajem.

„Potrzebuję trochę czasu”

Niezależnie od tego, czy twój partner potrzebuje godziny dla siebie, całego wieczoru, czy może przerwy w związku, wysłuchaj go. On ma taką potrzebę, nie próbuj mu udowadniać, że nie ma racji, że nie powinien ufać swoim emocjom. Wiesz, jak to jest z miłością? Jeśli ona naprawdę między wam istnieje, ta chwila, ten czas w samotności, niczego między wami nie zepsuje, nie zmieni. Trzeba po prostu to puścić, co bywa bolesne.

„Nigdy z tobą nie wygram”

Tak naprawdę wcale nie musi mu chodzić o walkę z tobą, ale bardziej o fakt, że ty nie słuchasz, że zacietrzewiasz się we własnych poglądach, myślach, przekonaniach i nie dopuszczasz to szczerej rozmowy.

Naprawdę chcesz z nim walczyć? Chcesz pokazać za wszelką cenę, że to ty masz rację? Porozmawiajcie ze sobą, powiedz, co cię wkurza, ale się nie atakujcie.

„Posłuchaj mnie”

On to mówi, bo naprawdę chce, żebyś go wysłuchała, a nie dlatego, że uważa, że to, co ty mówisz, nie ma dla niego znaczenia. Policz do dziesięciu, obiecaj sobie w duchu, że mu nie przerwiesz, kiedy będzie mówił, a później głośno powtórz, co zrozumiałaś z tego, co powiedział. Tłumaczcie sobie to tak długo, aż poczujecie, że zrozumieliście się nawzajem w 100%.


Związek

Impreza a torebka. Savoir-vivre sylwestrowej zabawy – 7 praktycznych porad

Redakcja
Redakcja
28 grudnia 2018
Składana torebka damska Pacsafe Citysafe CX. Cena 349,99 zł
Składana torebka damska Pacsafe Citysafe CX. Cena 349,99 zł | Fot. Materiały prasowe
 

Towarzyszy kobietom wszędzie, jest nieodłącznym elementem garderoby, a także  najszerzej komentowanym dodatkiem. Torebka, bo o niej mowa, musi pomieścić wszystko to, co każda kobieta uważa za swój osobisty „must have”, dopełniać stylizację i zabezpieczyć rzeczy, które ze sobą zabrałyśmy. Jaki model wybrać na imprezę sylwestrową organizowaną w restauracji lub klubie? Jak zabezpieczyć się przed kradzieżą i jak nie popełnić towarzyskiego faux pas wśród nieznajomych?

W ciągu dnia potrzebujemy znacznie więcej rzeczy niż wieczorem, dlatego najczęściej wybieramy duże torebki. Tymczasem wieczór to czas na mały, zgrabny dodatek, który pasuje designem do reszty stroju. Bez względu na jego rozmiar, każda z nas zastanawia się, co z nim zrobić, by nie przeszkadzał w trakcie sylwestrowej zabawy. O czym warto pamiętać, spędzając najdłuższą noc z torebką przy boku?

Fot. Materiały prasowe

Savoir-vivre sylwestrowej zabawy – 7 praktycznych porad

  1. Jeśli wybierasz się na przyjęcie stojące, warto postawić na małą torebkę z cienkim paskiem. Mały rozmiar kopertówki zapewni nam komfort przy witaniu się z innymi gośćmi. Pamiętaj, że zawsze należy mieć prawą rękę wolną, aby móc się swobodnie witać.
  2. Nigdy nie kładź torebki na stole. Nieważne jak byłaby piękna i jak nie chciałabyś się nią pochwalić – to bardzo nieeleganckie. Poza tym możliwe, że torebka jest zabrudzona i mogłaby zostawić ślad na obrusie.
  3. Torebka, a oparcie krzesła. Jeśli zdecydujesz się powiesić torebkę na oparciu, stracisz ją z oczu, przez co stanie się łatwym kąskiem dla złodziei. Jeśli nie chcesz się martwić o kosztowności, wypróbuj torebki antykradzieżowe np. marki Pacsafe, które możesz paskiem przypiąć do poręczy krzesła. Dzięki nim będziesz mogła również bez zmartwień bawić się na parkiecie, wiedząc, że twoje rzeczy są bezpiecznie.
  4. Jeśli masz małą torebkę – kopertówkę, możesz położyć ją na kolana i przykryć serwetką. Dobrym sposobem jest również wsunięcie jej między oparcie krzesła,
    a swoje plecy.
  5. Puste krzesło przy stoliku? Jeśli masz pewność, że jest wolne, możesz dyskretnie położyć na nim swoją torebkę. Zwróć jednak uwagę, że będzie ona łatwo dostępna dla wszystkich – również dla złodziei.
  6. Miej torebkę zawsze zamkniętą – pozwoli to uniknąć niezręcznej sytuacji, gdy nagle coś z niej wypadnie, a jej zawartość będzie zachętą dla potencjalnego złodzieja. Dla dodatkowej ochrony warto zainwestować w torebki, posiadające suwaki, które się nie rozsuwają np. te od marki Pacsafe. Specjalny kształt suwadeł umożliwia ich złączenie i zabezpiecza przed rozsuwaniem.
  7. Nie kładź torby głęboko pod stołem, bo ktoś może ją całkiem nieświadomie podeptać. Ułóż ją zgrabnie pod swoim siedziskiem i możesz iść tańczyć! A jeśli nie chcesz się martwić o jej zawartość, przy wyborze kolejnej zwróć uwagę na te modele torebek, które mają paski z małymi karabińczykami umożliwiające przypięcie jej do oparcia lub poręczy krzesła.
Sylwestrowa impreza

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał we współpracy z Pacsafe


Związek

Ludzie zostają w smutnych, nieudanych relacjach, bo nie chcą skrzywdzić partnera – twierdzą naukowcy

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
27 grudnia 2018
Fot. iStock/filadendron

Choć wiadomo to nie od dziś, naukowcy z USA postanowili przeprowadzić specjalne badania, by to udowodnić. Istnieje pewien ciekawy powód, dla którego niektórzy ludzie pozostają w nieszczęśliwych związkach. Są to te rodzaje relacji, które sprawiają, że jesteśmy nieszczęśliwi i nie mamy poczucia spełnienia. Co nasz w nich trzyma? Lęk przed skrzywdzeniem partnera. 

Ten akt emocjonalnego męczeństwa oznacza zdaniem naukowców, że najbardziej liczą się dla nas uczucia naszych bliskich, że faktycznie bierzemy je pod uwagę, zanim podejmiemy ostateczną decyzję. Że jesteśmy w stanie poświęcić swoje marzenia, zdrowie psychiczne oraz spokój, z obawy, że nasz partner nie poradzi sobie z naszym odejściem. Świadomość, że druga strona jest bardzo zaangażowana w związek sprawia, że jesteśmy mniej skłonni zakończyć relację. Ogólnie rzecz biorąc, wolimy sami cierpieć, niż widzieć jak cierpi nasz partner. Zdaniem naukowców, zdrowy egoizm w takiej sytuacji występuje bardzo rzadko.

Badania dowiodły także, że wiele osób pozostaje w nieszczęśliwych związkach, ponieważ wiedzą, że alternatywy mogą okazać się gorsze. Co to znaczy? Obawiamy się, że już zawsze będziemy sami, że nigdy nie spotkamy na naszej drodze miłości. Że nie poradzimy sobie w pojedynkę finansowo, że rodzina będzie miała nam za złe naszą decyzję. Że zostanie ona przyjęta jako egoistyczna fanaberia, że nie mamy prawa być szczęśliwi.

Wszystkie te czynniki blokują nas mentalnie i sprawiają, że najlepszym wyjściem z sytuacji zdaje nam się pasywność i impas. Nie chcemy nic zmieniać, choć ponosimy ogromne koszty emocjonalne, a nierzadko również fizyczne (dolegliwości spowodowane stresem i frustracją). Ostatecznie odbija się to jeszcze mocniej na naszym związku, wprowadzając dodatkowe problemy, zaniechanie komunikacji i niechęć do partnera.


Na podstawie: relrules.com


Zobacz także

Zdradził, czy nie zdradził? Jakie zachowania, mimo, że nie są zdradą fizyczną, mogą okazać się niebezpieczne dla twojego związku

Bo miał trudne dzieciństwo? Daj spokój, nie oszukuj się. Pogarda nie jest siostrą miłości

Czego żałują faceci po rozwodzie? Jest kilka rzeczy, przez które rozpadły się ich małżeństwa. Winę biorą na siebie