Psychologia

Masz ochotę się poddać, odpuścić? 32 przypominajki, które pomogą ci wrócić na właściwy tor

Redakcja
Redakcja
30 sierpnia 2022
fot. Ryan Moreno/Unsplash
 

Życie nie jest proste. Codzienność potrafi przytłoczyć. Doświadczenia albo dodają nam skrzydeł, albo je nam podcinają. Jak sobie radzić, jak nie odpuścić, o czym pamiętać? Przede wszystkim o sobie. Przeczytaj.

1. Zasługujesz na to, aby poczuć taką samą miłość, jaką dajesz. Mam nadzieję, że wiesz, że twoja miłość jest doceniana. Mam nadzieję, że wiesz, że jesteś godna miłości.

2. Nie wszystkie pozytywne zmiany od początku wydają się pozytywne. Negatywne uczucia nie równają się negatywnym skutkom. Zaufaj sercu, idź za nim.

3. Proszę, uwierz, że jest jeszcze czas, że możesz być, kim chcesz być. Jest czas, abyś zrobiła to, co zawsze chciałaś zrobić. Jest czas, aby zakochać się w kimś, kto pokocha cię tak, jak zasługujesz. Jest czas, aby dowiedzieć się, co chcesz zrobić z tym cennym życiem. Jest czas, aby puścić ludzi, o których wiesz, że nie są dla ciebie dobrzy. Jest czas.

4. To ok, jeśli nie możesz dziś poradzić sobie ze wszystkim. Dużo się dzieje i to ok odczuwać wszystko bardzo mocno. W porządku jest czuć się zmęczonym. W porządku jest czuć się rozproszonym.

5. Nie pozwól, aby działania innej osoby przekonały cię, że nie jesteś wystarczająco dobra taka, jaka jesteś. Szukaj siły w sobie, w tym, kim jesteś. Zatrzymaj się, gdy myślisz za dużo. Cofnij się i pomyśl o tym, jak niesamowite jest życie na tej pięknej planecie. Jesteś wystarczająco dobra. Po prostu bądź – tu i teraz.

fot. Jared Rice/Unsplash

6. Jesteś powodem, dla którego ktoś wierzy w dobroć ludzi. Jesteś powodem, dla którego ktoś wierzy, że dobrzy i prawdziwi ludzie istnieją. Dziękuję, że jesteś sobą.

7. Powinnaś być sobie wdzięczna za słuchanie swojej intuicji. Może to być teraz trudne, ale przyjdzie czas, kiedy poczujesz spełnienie i słuszność decyzji. Proszę, nie bądź dla siebie surowa. Jesteś tam, gdzie powinnaś być.

8. Jesteś kochaną osobą. Tak bardzo zasługujesz na miłość, która wypełni całą twoją istotę. Wybacz sobie. Kochaj siebie. Miłość jest zawsze w tobie. Idź za swoim sercem. Powiedz sobie: „Kocham cię i słucham”. Im więcej miłości sobie okażesz, tym więcej miłości doświadczysz.

9. Zasługujesz na miłość, której szukasz.  I ona cię znajdzie. Poszukaj w sobie cierpliwości. Oddychaj głęboko, poczuj bicie serca i zaufaj, że ten, którego oczekujesz, jest w drodze.

10. Oddychaj. Skup się na dźwięku oddechu. Skup się na rytmie oddechu. Kiedy nie możesz skupić się na niczym, a twój umysł czuje się niekomfortowo, oddychaj. Wkrótce poczujesz spokój.

11. Wszystko będzie dobrze. Powiedz sobie to, gdy nie czujesz się ok. Nawet jeśli w to nie wierzysz, powiedz to.

12. Jesteś tam, gdzie musisz być. Dotrzesz tam, gdzie chcesz być.

fot. Rowan Kyle/Unsplash

13. To, co nie ma teraz sensu, pewnego dnia będzie go miało. Nie mamy możliwości rozumieć wszystkiego od razu. Wiedzę, której potrzebujemy, pozyskujemy we właściwym momencie.

14. Jeśli nie możesz sobie poradzić dzisiaj, zawsze jest jutro. Rób, co możesz. Nie rób wszystkiego, jeśli nie dajesz rady.

15. Możesz więcej niż myślisz. Zasługujesz na to, aby dać sobie więcej uznania. Spójrz, jak daleko zaszłaś. Spójrz, ile się nauczyłaś.

16. Nie jesteś zbyt daleko w tyle. Jesteś tam, gdzie musisz być.

17. Nigdy nie przepraszaj za stawianie siebie na pierwszym miejscu. Musisz zadbać o siebie, inaczej nie pomożesz nikomu innemu.

18. Znajdziesz swoją bratnią duszę, gdy nadejdzie odpowiedni czas. Bycie singlem lub brak udanych związków nie oznacza, że jesteś do niczego.

19. Twoje najlepsze wystarczy, bez względu na to, jak wygląda twój najlepszy. Powinieneś być z siebie dumny za to, że starasz się jak najlepiej.

20. Działasz lepiej niż myślisz. Zrobiłaś tak duży postęp.

fot. Cody Black

21. Możesz, musisz i powinnaś iść dalej. To jest twój czas.

22. Mam nadzieję, że wiesz, że świat jest lepszy, ponieważ ty jesteś w nim. Dziękuję, że jesteś sobą.

23. Nawet jeśli są ludzie, którzy nie pozostają w twoim życiu na zawsze, może w jakiś sposób sprawili, że twoje życie było piękne i ważne jest, aby o nich pamiętać. Być może piękno, które pochodzi z poznania kogoś, jest pięknem, które znajdujesz w sobie.

24. Bądź miła dla swojej głowy. Zwolnij. Zasługujesz na to, aby być dla siebie bardziej życzliwa. Sposób, w jaki się do siebie odnosisz, wpływa na wszystko. Twój umysł nie jest przeciwko tobie, pamiętaj.

25. Jeśli potrzebujesz pomocy, zasługujesz na nią. Tak wielu ludziom zależy na tobie. Jest ktoś, kto chce trzymać cię za rękę. Jest ktoś, kto będzie trzymał twoje serce, gdy będzie chciało wyrwać się z twojej klatki piersiowej. Jest ktoś, kto wysłucha i zrobi wszystko, co w jego mocy, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku teraz i zawsze.

26. Masz prawo czuć się zraniona. Twoje doświadczenie jest ważne. Jeśli ktoś cię skrzywdził, daj mu o tym znać. Bądź szczera, mów otwarcie. Ukrywanie swoich uczuć tylko pogarsza sytuację.

27. Przejdziesz przez wszystko. Poradzisz sobie. Może z pomocą, może sama, ale poradzisz sobie.

28. Podchodź z ufnością do życia.  Być może nie czujesz sensu w tej chwili. To może wydawać się przytłaczające. Ale znajdziesz swoją drogą, bądź pewna.

29. Nie musisz cały czas przepraszać. Przepraszamy za bardzo. Od razu czujemy się źle, wystarczy, że popełnimy prosty błąd. Oduczenie się tej potrzeby przepraszania jest procesem, ale mam nadzieję, że znajdziesz w sobie siłę, by to zrobić.

30. Zasługujesz na kogoś, z kim możesz być szczera. Zasługujesz na to, aby nie czuć się osądzana lub niezrozumiana. Zasługujesz na to, by cię wysłuchano. Zasługujesz na to, aby dać upust swoim emocjom. Zasługujesz na to, aby czuć się bezpiecznie.

31. Zasługujesz na odpoczynek. Zwolnij, gdy tylko poczujesz, że musisz. Znajdź czas na robienie rzeczy, które kochasz. Możesz odpocząć. Reszta świata może poczekać.

32. Wykonujesz niesamowitą pracę. Idź dalej, bez względu na to, jak bardzo jesteś zmęczona. Nie jesteś sama, masz przy sobie tak wielu wspierających ludzi.


Psychologia

Dziś 25 rocznica śmierci księżnej Diany. 10 sytuacji, w których pokazała prawdziwą kobiecą siłę

Redakcja
Redakcja
31 sierpnia 2022
fot. domena publiczna
 

31 sierpnia 1997 o godz. 0:24 w Paryżu, samochód, którym jechała księżna Diana uderzył w 13. filar tunelu Alma. Kierowca uciekał przed paparazzi. Kierowca Henri Paul i Dodi Al-Fayed zginęli na miejscu. Diana i ochroniarz Dodiego zostali ranni. Księżna była przytomna i do otaczających ją paparazzich (niektórzy robili zdjęcia) powtarzała „O mój Boże” i „Zostawcie mnie w spokoju”. O godzinie 1:00 w nocy księżna została przewieziona do szpitala. Obrażenia wewnętrzne okazały się jednak zbyt rozległe, nie udało się jej uratować. Zmarła o czwartej nad ranem, miała 36 lat. 

Śmierć księżnej Walii wstrząsnęła opinią publiczną. Londyn stał się miejscem składania kwiatów, laurek, wierszy – wszelkich objawów hołdu dla zmarłej. Ludzie gromadzili się w okolicach pałaców Buckingham i Kensington. Kwiaty składano też w miejscach, w których często widywano księżną – restauracjach, a nawet przed jej ulubioną siłownią. W Pałacu św. Jakuba wystawiona została księga kondolencyjna. W niedzielę książę Karol wspólnie z siostrami Diany: Lady Sarą McCorquodale i Lady Jane Fellowes, odebrał trumnę z ciałem księżnej i przywiózł do Wielkiej Brytanii. Na wojskowym lotnisku Northolt powitał ją m.in. premier, Tony Blair. Do Pałacu Kensington przysłano 175 tysięcy listów i 150 tysięcy pocztówek, a do Pałacu Św. Jakuba 200 tysięcy listów.

Ale ten czas to nie tylko zryw serc jej fanów. To również ogromne kontrowersje wokół zachowania Windsorów. Trzeba było czekać niemal tydzień na oficjalny komunikat Pałacu. To było nie do przyjęcia dla zwykłych ludzi i poważnie zachwiało opinią brytyjskiej rodziny królewskiej. Dopiero w piątek, 5 września, Elżbieta II wydała komunikat telewizyjny, w którym wspomniała matkę swoich wnuków. Szczególne kontrowersje wzbudziła sprawa flagi na maszcie Pałacu Buckingham. Oczekiwano, że królewski sztandar zostanie na znak żałoby opuszczony do połowy. Jednak okazuje się, że protokół takiego przypadku nie przewiduje. Flaga winna być wywieszona tylko, gdy królowa przebywa w Londynie, a przebywała akurat w letniej rezydencji Balmoral. Prawdopodobnie pod naciskiem opinii publicznej, królowa ostatecznie wyraziła zgodę na złamanie tradycji i zezwoliła na wywieszenie opuszczonej flagi.

6 września 1997 w opactwie westminsterskim odbył się pogrzeb Diany, księżnej Walii. Uroczystości rozpoczęły się punktualnie o godzinie 11:00 czasu brytyjskiego, a mowę pogrzebową wygłosił brat zmarłej, Charles Spencer, 9. hrabia Spencer. Przemawiały również siostry Diany: Lady Sarah McCorquodale i Lady Jane Fellowes. Matka, Frances Shand Kydd była obecna, ale nie zabrała głosu.

Elton John, przyjaciel Diany, wykonał w hołdzie księżnej przekształconą wersję piosenki „Candle in the Wind” (pol. Świeca na wietrze). Tekst został dostosowany do Lady Di, np. słowa „Goodbye Norma Jean” (pol. Żegnaj Normo Jean) zastąpiono „Goodbye England’s Rose” (pol. Żegnaj Różo Anglii).

W trakcie uroczystości pogrzebowych wykonano również ulubiony hymn księżnej „I vow to thee my country”.

Za trumną szli: książę Karol, Charles Spencer, 9. hrabia Spencer (brat), książę Wilhelm (starszy syn), Filip, książę Edynburga (były teść), a także książę Henryk (młodszy syn), który w kwiatach na trumnie ułożył kartkę podpisaną „Mommy” (Mamusia).

Księżna Diana, elegancka i opanowana, a jednak wtedy, gdy dyktowało jej to serce, spontaniczna, uśmiechnięta i płacząca – kobieta, człowiek, symbol, który skruszył raz na zawsze wysokie mury etykiety na dworze. Ta, która naprawdę zmieniła świat, choć ten jej nie oszczędzał. Ta, która dawała nadzieję, choć jej nieustannie tego odmawiano. Wreszcie ta, o której nie da się zapomnieć już nigdy, choć od tylu lat jej nie ma. Miała niesamowity dar dawania siebie światu, bez wydawania reszty. Od samego początku pokazała, że nawet słaba i zraniona, ma swój kręgosłup, odwagę i wiarę, że tak trzeba!

10 razy, gdy księżna Diana pokazała, jak ogromną ma siłę

Gdy usunęła „posłuszeństwo” ze swojej przysięgi małżeńskiej

Kiedy Diana poślubiła księcia Karola w lipcu 1981 roku, pominęła słowo „posłuszeństwo” podczas składania przysięgi małżeńskiej, która została odczytana z Księgi Modlitw – i była pierwszą, królewską narzeczoną, która się na to odważyła. Tradycja przetrwała, gdy jej syn książę William poślubił Kate Middleton, 30 lat później, posłuszeństwo również nie zagościło w przysiędze.

Diana pierwsza odważyła się zacząć kruszyć królewski beton.

Gdy ujawniła swoje zmagania z depresją poporodową, bulimią i samookaleczaniem

W wywiadzie, którego udzieliła Martinowi Bashire z BBC w 1995 roku, otworzyła się na temat jej napadów depresji po urodzeniu księcia Williama, a także jej problemów z zaburzeniami jedzenia i samookaleczaniem. Podczas szokującej spowiedzi, Diana przyznała się do „ranienia swoich rąk i nóg”, jako wołania o pomoc. „To był symptom tego, co działo się w moim małżeństwie” – powiedziała.

Kolejnym zaskakującym posunięciem było ujawnienie informacji o depresji poporodowej. Diana ujawniła, że ​​gdy walczyła z depresją po urodzeniu Williama w 1982 roku, rodzina królewska odwracała się w drugą stronę, udawała, że nie widzi. „Czułam się, jakbym była pierwszą osobą w rodzinie królewskiej, która otwarcie płakała i nikt nie wiedział, co robić”, powiedziała.

Odwaga Diany do pozostania człowiekiem, pełnym również trudnych emocji i walki ze sobą, jest prawdopodobnie jednym z głównych powodów, dla których William i Harry współpracują z organizacjami charytatywnymi zajmującymi się zdrowiem psychicznym takimi, jak Heads Together.

Gdy przyznała, że ​​nigdy nie chciała być królową

Podczas jednego z wywiadów dla BBC Diana przyznała, że ​​nie uważa się za „królową tego kraju”, ale raczej „chciałaby być królową ludzkich serc”. Te słowa doskonale wypełniła swoim życiem i dopięła swego dzięki swojej działalności charytatywnej.

Ludzie szybko uznali Lady Di za „swoją”, dlatego że zawsze chciała być blisko nich, często łamiąc królewską etykietę i standardy.  „(…) Robię różne rzeczy, ponieważ robię to z serca, a nie z głowy,(…) i chociaż wpakowało mnie to w kłopoty w mojej pracy (…), ale ktoś musi tam iść i kochać ludzi”.

fot. CC BY-SA 4.0/domena publiczna

Gdy rodziła w szpitalu

Królewskie dzieci zawsze rodziły się w domu – to znaczy, dopóki  księżna Diana nie zdecydowała, że ​​woli coś zmienić. Książę Wilhelm stał się pierwszym brytyjskim monarchą urodzonym w szpitalu, w czerwcu 1982 r., kiedy to został wydany na świat w St. Mary’s w Londynie. Dwa lata później książę Harry urodził się w tym samym szpitalu, podobnie jak dzieci Williama i Kate Middleton.

fot. traveler1116/iStock

Gdy uparła się, że jej synowie będą chodzić do szkoły z innymi dziećmi

Zazwyczaj dzieci w rodzinie królewskiej kształciła guwernantka w pałacu, ale Diana upewniła się, że książę William będzie pierwszym spadkobiercą brytyjskiego tronu, który zostanie przyjęty do szkoły publicznej. W wieku 3 lat William zaczął chodzić do przedszkola, a gdy jego własny syn George miał zaledwie dwa i pół roku, on i żona Kate zapisali go Westacre Montessori School. We wrześniu 2017 roku dwuletnia córka Williama i Kate, Charlotte, poszła do przedszkola, a George przeniósł się do Battersea School Thomasa, prywatnej szkoły w południowym Londynie.

Gdy nosiła niesławną „sukienkę zemsty”

Diana wzięła udział w kolacji Vanity Fair w londyńskiej Serpentine Gallery w dniu 29 czerwca 1994 roku. Na tę imprezę zdecydowała się założyć sukienkę, która stała się jedną z najbardziej zapadających w pamięć. Sukienka była swego rodzaju manifestem.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Princess Di (@ladydirevengelooks)

Mimo że suknia, którą ubrała, była uszyta dla Diany trzy lata wcześniej, księżna „myślała, że ​​to zbyt odważne”. Co więc zmieniło jej zdanie? Księżna Diana wiedziała, że ​​tego samego wieczoru, którego odbędzie się kolacja, jej zrozpaczony mąż, książę Karol, oficjalnie przyznał się do swojego cudzołożnego związku z Camillą Parker Bowles w telewizyjnym filmie dokumentalnym o swoim życiu i pracy. Właśnie dlatego suknia stała się jeszcze bardziej symboliczna i okrzyknięta „Suknią zemsty”.

Gdy sprzedawała swoje ubrania

W czerwcu 1997 r., zaledwie dwa miesiące przed śmiercią, księżna Diana sprzedała 79 swoich sukien i garniturów – w tym sukienkę, którą nosiła podczas tańca z Johnem Travoltą i jej kultową Catherine Walker „Elvis Dress” – aby zebrać pieniądze na Royal Marsden Hospital Cancer Fund i AIDS Crisis Trust. Ubrania były sprzedawane w domach aukcyjnych Christie w Londynie i Nowym Jorku, a według Diany wszystko to było pomysłem jej 15-letniego syna Williama; Diana powiedziała licytantom: „Inspiracja do tej wspaniałej sprzedaży pochodzi od tylko jednej osoby, naszego syna Williama”.

Simone Simmons, uzdrowicielka i jedna z duchowych doradczyń Diany, opisała, jak wybrała sukienki, które zostaną sprzedane, w książce Diana: The Last Word . Najwyraźniej księżna Diana przyznała, że ​​prawdopodobnie „próbowała zbyt mocno”, zaimponować rodzinie królewskiej, i zażartowała: „Królowa Matka miała okropny gust, dlatego wyglądałam tak okropnie”.

Gdy pomagała usunąć piętno otaczające HIV i AIDS

Księżna Diana znana była z tego, że podczas oficjalnych wystąpień stawała się bliska i nawiązywała bezpośredni, osobisty kontakt. W kwietniu 1987 r. Stała się pierwszym członkiem brytyjskiej rodziny królewskiej, który nawiązał kontakt z osobą cierpiącą na HIV / AIDS bez żadnego sprzętu ochronnego. Podczas wizyty na oddziale AIDS szpitala Middlesex, Diana uścisnęła dłoń umierającego pacjenta z AIDS bez rękawiczek. „HIV nie sprawia, że ​​ludzie są niebezpieczni” – powiedziała w przemówieniu. „Możesz uścisnąć im dłonie i uściskać. Niebo wie, że tego potrzebują”.

Gdy ogłosiła, że ​​będzie „walczyć do końca”

Księżna Diana powiedziała Martinowi Bashirowi, że pomimo „kampanii”, którą rodzina królewska rozpoczęła przeciwko niej, po tym, jak rozstała się z księciem Karolem, nie zamierzała się wycofać. „[Ja] nie odejdę cicho, to jest problem”, powiedziała, dodając: „Będę walczyć do końca (…) Jestem wielkim zwolennikiem teorii, że należy zawsze mylić wroga” – powiedziała.

fot. ManuelVelasco/iStock

Gdy spotkała Camillę Parker Bowles i porozmawiała na temat jej romansu z księciem Karolem

W kontrowersyjnej biografii Andrew Mortona Diana: Her True Story , opublikowanej po raz pierwszy w 1992 roku, Diana przypomniała „jeden z najodważniejszych momentów” jej małżeństwa –  konfrontację z Camillą Parker Bowles na przyjęciu urodzinowym siostry Camilli.

To był rok 1989, a Diana odkryła, że Charles i Camilla odnowili swój romans. Księżna Diana postanowiła porozmawiać z Camillą twarzą w twarz.

Chociaż księżna Diana przyznała się do „przerażenia” Camilli, podczas konfrontacji pozostała „śmiertelnie spokojna”.  „Powiedziałam: „Wiem, co się dzieje między tobą a Charlesem i chcę tylko, żebyś to wiedziała (…) Przykro mi, że jestem na drodze… i to musi być piekło dla was obojga, ale wiem, co się dzieje, nie traktujcie mnie jak idiotę”.

źródło: popsugar.co.uk


Psychologia

Romantyzm potrafi być męczący. Prawdziwa miłość jest dla realistów

Redakcja
Redakcja
30 sierpnia 2022
miłość
fot. Jonathan Borba/Unsplash

Miłość i romantyzm, te dwa słowa zdają się iść w parze. Sam fakt, że żywisz do kogoś uczucie jest przecież romantyczny, nawet jeśli twoja miłość taka nie jest. Bo ona może być prosta, całkiem zwyczajna, nie filmowa, bez tych wszystkich gestów udowadniających, że to, co czujesz jest prawdziwe. Cicha. I milion razy lepsza od tej, której skrycie zazdrościsz, krzyczącej o swoim szczęściu przyjaciółce. Myślałaś kiedyś o tym, że twój romantyzm zabija prawdziwą miłość, bo nie pozwala ci docenić tego wszystkiego, co jest miłością codzienną, prozaiczną? A czasem nawet żmudną walką o trwałość i jakość bycia razem.

Szczerze: ile może trwać taki etap intensywnego zdobywania się, zaskakiwania i ciągłych zapewnień, że nikt tylko on?… To mija i męczy. Nie, nie poczucie, że „tylko on”, ale potrzeba ciągłego udowadniania i zapewniania, że tak właśnie jest. Bo przecież, poza miłością, trzeba także żyć, oddychać, być tym, kim wcześniej się było. Tak zwyczajnie, z tym, że we dwoje.

Szukasz dziury w całym, prawie idealnym obrazku. Dla ciebie właśnie to „prawie” jest najbardziej bolesnym słowem. Słowem – katastrofą.  Bo cóż tego, że on tak świetnie zajmuje się dziećmi i co z tego, że dba jak umie najlepiej, jeśli nie przynosi ci tych cholernych kwiatów bez okazji?! Przecież gesty są takie ważne.

Porozumienie dusz

I dlaczego nie rozumie twoich uczuć? W tak bliskiej, świetnej relacji partnerzy odczytują je bez niepotrzebnych słów, prawda? On POWINIEN znać twoje potrzeby i rozumieć ten dziwny, melancholijny nastrój, który ogarnia cię, gdy uświadamiasz sobie, że być może już nigdy w życiu nie poczujesz „motylków w brzuchu”, takich jak z nim, na początku. Inaczej, on POWINIEN dbać o to, by te motylki były tam cały czas. Czy zapomniałaś już, że nie jesteście jednym połączonym organem, tylko odrębnymi ludźmi, o różnych życiowych doświadczeniach? Twój partner, to ktoś, kto nie wnika w tajemniczy sposób do twojej głowy, serca i myśli. On tę wiedzę o tobie zdobywa każdego dnia. I tylko czas i cierpliwość sprawią, że coraz łatwiej będzie mu cię zrozumieć i przewidzieć twoje reakcje.

Dlaczego wciąż się sprzeczacie? Przecież tam, gdzie jest miłość, jest jednomyślność, spojrzenie  w tę samą stronę. Powinniście się ze sobą zawsze zgadzać, prawda? Nie. Nie zawsze. W związku czasem jest i różnica poglądów, różnica opinii. Ale tam gdzie jest miłość jest i akceptacja. Dużo ważniejsza o i wiele bardziej ludzka niż wzrok utkwiony w sobie wzajemnie i ten zachwyt, że oto „myślimy tak samo”. Właściwie, co z tego, że tak samo?

fot. Yulia Raneva/iStock

Miłość = razem

Dlaczego ON czasem chce być sam? Dlaczego ONA raz na jakiś czas ucieka w swój świat? Przecież miłość to ciągłe bycie razem, to obecność, to telefony, kiedy Ty tego potrzebujesz, a ON powinien się domyślić. To obowiązkowe trzymanie się za rękę. Naprawdę? Więc jak radziłaś sobie zanim oddałaś mu cały swój czas i przestrzeń? Czy byłaś wtedy kimś gorszym, mniej wartościowym? Nie daj się oszukać. Miłość codzienna i prawdziwa to dbanie również o to, by się w niej nie zatracić, by zostawiła nam jeszcze nas samych dla siebie. Ci, którzy kochają prawdziwie, rozumieją.

Pytasz dlaczego miłość nie wystarcza? A może to nie miłość, tylko romantyczne uniesienie, które trwało chwilę, kilka miesięcy, rok?  Prawdziwe uczucie to codzienność we dwoje, wysiłek i chęć porozumienia. Świadomość, że związek nie przetrwa jeśli z siebie nie damy nic więcej niż te fajerwerki od święta.

Powiedz, po co ci świece przy kolacji, jeśli na co dzień brak ci jego ciepła? Po co ciągła obecność, jeśli nie wnosi ona nic w twoje własne „ja”? Dlaczego żądasz kwiatów bez okazji, a płaczesz w ukryciu, gdy samotnie dźwigasz zakupy albo wstajesz w nocy do dziecka?

Dziewczyny, doceniajcie zwykłych, nieromantycznych facetów. Oni czasem o miłości wiedzą o wiele więcej niż wam się wydaje. Moja znajoma mawia, że są w życiu dwie kategorie ludzi: realiści i niepoprawni romantycy. Prawdziwa miłość jest dla realistów. Dobrze bywać romantycznym dla tych, których kochamy. Źle mieć oczekiwania, które zniszczą najlepszy związek.


Zobacz także

Rozkazuję ci być szczęśliwym Pętla dobrego samopoczucia

Rozkazuję ci być szczęśliwym! Czy to może się udać?

20 rzeczy, których mężczyzna nie powinien robić w związku. Nie zdziw się, jeśli pewnego dnia wrócisz do pustego mieszkania

50 rzeczy, które zrobią na kobiecie większe wrażenie niż bujna broda i pokaźne mięśnie

Źle myślisz o sobie? Boisz się swoich uczuć? Być może jesteś dorosłym, który doświadczył zaniedbania emocjonalnego w dzieciństwie