Psychologia

Jak co roku obawiasz się Dnia Matki? Dlaczego dziś ze swoim rodzicem nie czujesz się komfortowo?

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
12 maja 2022
Fot. iStock/Xesai
 

Czy Dzień Matki zawsze jest dla ciebie udany? A może przeciwnie – masz wyrzuty sumienia, bo co roku wydarza się coś, co go psuje? Może trudno ci to nazwać? Po prostu nagle pojawia się napięcie, podskórna irytacja, którą za wszelką cenę próbujesz powstrzymać, bo kochasz mamę. To przecież jedna z najbliższych ci osób. A jednak obie czujecie niepokój, rozmowa się wam nie klei i masz wrażenie, że jesteście o krok od sprzeczki. Dlaczego?

Mamo, czemu między nami jest źle?

„Zawsze z entuzjazmem podchodzę do Dnia Matki. Cieszę się i planuję, jak wspaniale spędzimy razem ten czas. Zabiorę mamę na spacer. I do restauracji… A potem okazuje się, że to były jakieś mrzonki. Rośnie między nami dziwne napięcie. Nie mogę patrzeć jej w oczy. Kiedy mnie dotyka, nawet lekko muśnie ręką, czuję elektryczny prąd przeszywający moje ciało, które jakby instynktownie broni się, bo nie lubi tego dotyku. Tu nie chodzi o to, że moja mama robi coś złego. Ona nie jest jedną z tych kobiet, które w dniu swojego święta zadręczają dzieci nieprzyjemnymi komentarzami czy niedyskretnymi pytaniami. Po prostu… jest między nami niemiła atmosfera. Jakaś energia, która pojawia się ni stąd, ni zowąd, która nie pozwala nam się przy sobie dobrze swobodnie poczuć. Po spędzonych z mamą dwóch godzinach wychodzę sfrustrowana i cieszę się, że to już koniec. Do następnego razu, kiedy znów będę miała nadzieję, że uda nam się miło spędzić ze sobą czas”, opowiada Patrycja.

„Kupuję jej kwiaty, a ona, że po co wydałam tyle pieniędzy na coś, co za chwilę zwiędnie. Mam dla niej czekoladki, a ona mówi, że się odchudza i stawia je ze skrzywioną miną na jakiejś półce. Nawet ich nie rozpakuje. Nikogo nie poczęstuje. Przynoszę jej szal, a ona swoje, że ma ich w szafie dziesięć. Jak jej dogodzić? Jak spędzić ten czas, by nie ranić siebie? Może powinnam sobie odpuścić, bo siedzę u mamy jak na szpilkach i czuję, jak żołądek skręca mi się w supeł. Po co rok w rok robić taki teatr, że niby wszystko z nami jest okey? Może już lepiej nie przychodzić, jak się jej nic nie podoba?”, pyta Basia.

„Najpierw jest miło. Naprawdę fajna atmosfera. Widać, że mama bardzo czekała na mnie i na kwiaty, które kupuję zawsze w jej ulubionym kolorze. A potem? Jak zwykle pada jakieś słowo, zwykle drobiazg, który przypomina mi coś z dzieciństwa. Rok temu poszłyśmy z mamą z psem na spacer i ona wszystkich wokoło przepraszała, że moja suczka podbiegła i zamerdała ogonem, że chciała kogoś polizać. Była pełna napięcia i poczucia winy za wszystko, co zrobił mój pies. Najpierw jej tłumaczyłam spokojnie: „Mamo, to ja jestem właścicielem. Ja jestem odpowiedzialna i ja będę przepraszać, jeśli uznam to za stosowne”. Ale ona nie mogła się powstrzymać. Natychmiast przypomniało mi się, że tak właśnie robiła w dzieciństwie. Nauczyła mnie przepraszać ludzi, że żyję, że oddycham. Była i nadal jest pełna lęku. Nie wytrzymałam i ofuknęłam ją nieprzyjemnie. A potem wracałam do domu z poczuciem winy, bo widziałam w jej oczach łzy. Przestała się do mnie ostentacyjnie odzywać. Zawsze tak było między nami”, mówi Beata.

Co na to specjalista?

Psycholożka Jonice Webb twierdzi, że takie przypadki nie są rzadkie i że w gabinecie terapeuty często słyszy podobne historie. Ciekawe, że wcale nie dotyczą złych i bardzo toksycznych rodziców. Stąd też mieszane uczucia u dorosłych dzieci. Pada pytanie – dlaczego tak się czuję z mamą, choć nie wspominam dzieciństwa jak pasma strasznych wydarzeń? Przecież nie byłam bita, ani molestowana, a rodzice nie nadużywali alkoholu. Niczego w sumie mi nie brakowało. A jednak dziś ze starzejącymi rodzicami nie potrafię poczuć się beztrosko, komfortowo, swobodnie. Nawet w ważnym dniu ich święta?
Być może chodzi o to, że byliśmy w jakiejś mierze dziećmi zaniedbywanymi emocjonalnie. Ale co to może znaczyć?

Czym jest zaniedbanie emocjonalne?

Zaniedbanie emocjonalne ma miejsce, gdy rodzice nie zauważali lub nie reagowali wystarczająco na twoje uczucia. Zaniedbujące emocjonalnie mamy mogą być bardzo różne. Może twoja co drugi dzień woziła cię na lekcje pianina i pracowała na ¾ etatu, by mieć dla ciebie czas? A może była ekstremalnie zmęczona, bo musiała pracować na dwóch etatach, by starczyło pieniędzy na utrzymanie rodziny?

„Tak naprawdę nie chodzi o ilość czasu, którą z tobą spędzała, ani o ilość rzeczy, które dla ciebie zrobiła. Kluczowe pytanie brzmi: czy zauważała, co czujesz? Czy wydawało ci się, że obchodziło ją to, co czułaś, czego chciałaś lub czego potrzebowałaś, abyś była szczęśliwa i silna emocjonalnie?”, twierdzi Webb.

Nawet jeśli twoja mama bardzo się starała, by o godzinie 16.00 codziennie czekał na ciebie obiad z dwóch dań na stole i byś miała wyprasowane ubrania i spała w wykrochmalonej pościeli, mogła nieumyślnie ignorować twoje potrzeby emocjonalne. Może nie dostrzegała, że bałaś się, kiedy zostawiała cię samą w domu na kilka godzin i wychodziła do sklepu? Może, kiedy płakałaś, ona złościła się, bo brakowało jej czasu na rozmowę z tobą i czuła się zirytowana, bo twój kłopot dla niej był absolutną błahostką. Albo, kiedy się złościłaś, zamykała cię za karę w łazience i pozwalała z niej wyjść, gdy się sama uspokoiłaś, bo nie miała cierpliwości? Jeśli tak było, to nie czyni z niej złej mamy. Ale nie zmienia też faktu, że po prostu byłaś emocjonalnie zaniedbywana.

„Zaniedbujące emocjonalnie matki, ponieważ nie są wystarczająco dostrojone do świata uczuć dzieci, dostarczają im wyjątkowego rodzaju miłości. To oczywiście prawdziwa i szczera miłość, ale czegoś jej brakuje. Brakuje bliskości, akceptacji, spokoju, czyli właśnie emocjonalnego dostrojenia”, twierdzi Weeb.

 

Większość rodziców chce dla swoich córek i synów tego, co najlepsze. Starają się i wychowując swoje pociechy, naprawiają na swój sposób różne błędy własnych rodziców. Ale niestety często to nie wystarcza. Dostrojona emocjonalnie matka potrafi instynktownie odróżnić, czy jej niemowlę płacze z głodu, czy boli go brzuch, czy jest niespokojne i nie potrafi zasnąć, bo wokoło jest zbyt wiele bodźców. Zasłoni okno, wyłączy radio, albo poda mleko – w odpowiednim momencie. Można powiedzieć kolokwialnie, że dzięki swojej intuicji jest w stanie poczuć to, co jej dziecko.

Jeśli twoja matka robiła wszystkie te rzeczy, gdy byłeś dzieckiem, jest duża szansa, że nadal to robi, teraz, gdy jesteś dorosła. Jeśli jednak miała zbyt dużo rzeczy na głowie, jeśli nikt jej nie pomagał w wychowywaniu dzieci, albo sama miała chłodnych emocjonalnie rodziców, mogła reagować nieadekwatnie. Kiedy płakałaś, nie pytała dlaczego, tylko kazała przestać. Kiedy bolał cię brzuch, bo miesiączkowałaś, nie pozwalała odpocząć, tylko wymagała, byś jej pomogła i poszła na zakupy. Kiedy nieszczęśliwie się zakochałaś i leżałaś godzinami w łóżku, była na ciebie wściekła i obwiniała cię o lenistwo, bo nie potrafiła zrozumieć, że dla ciebie to był naprawdę ważny problem.

Webb twierdzi, że dorastanie bez bycia głęboko emocjonalnie widzianym, rozumianym przez matkę może i najprawdopodobniej ma negatywny wpływ na twój związek z nią. Musisz liczyć się z tym, że już zawsze będziecie czuć na jakimś trudnym do nazwania poziomie, że czegoś między wami brakuje lub że coś jest nie do końca w porządku.

Oczywiście tak być nie musi. Nasi rodzice z wiekiem mają mniej obowiązków, stają się spokojniejsi, dysponują czasem i większą cierpliwością. Często potrafią już ofiarować swoją empatię wnukom. Nie czują się tak odpowiedzialni za ich wychowanie, potrafią więc być bardziej czuli, rozpieszczający i wrażliwi na ich emocje. Trudniej dziadkom jednak dogadać się z własnymi dziećmi. Dlatego nie dziw się, gdy twoje dziecko nie może zasnąć, babcia chętnie czyta mu bajeczkę i gładzi po włosach, choć ty nigdy od niej tego nie doświadczyłaś.

Jak przetrwać ten dzień z mamą, która w dzieciństwie nie potrafiła dostroić się do twoich emocji?

1. Nie wymagaj od niej dziś zbyt wiele. Jest duże prawdopodobieństwo, że ona nie potrafi być blisko ciebie emocjonalnie również i teraz. Weź na to poprawkę i staraj się już nie traktować jej tak serio. Siedemdziesięcioletnią kobietę trudno zmienić.

2. Za żadne skarby świata nie przeprowadzaj z mamą poważnych rozmów, które zahaczają o wasze problemy z dawnych czasów. Jeśli zależy ci na dobrej atmosferę w Dzień Matki, to teraz postaw na neutralne tematy. Rozliczenia pozostaw na inny termin.

3. Tego dnia zrób coś dobrego nie tylko dla mamy. Jeśli kupujesz jej kwiaty, poproś o jeden bukiet więcej. Dla siebie!

4. Choć to trudna sztuka i choć twoja mama tego nie potrafiła robić dla ciebie, postaraj się dziś dostroić się do jej emocji. Ale w granicach rozsądku. Może ona teraz lubi robić wszystko powoli. Trzy razy wolniej niż ty i w dodatku w ciszy i skupieniu. Spróbuj pobyć z nią… na takich wibracjach.

5. Jednak jeśli twoja mama zalewa cię toksycznymi rozmowami na temat swoich własnych smutków, pretensji, rozlicznych dolegliwości i chorób, kłótni z ojcem czy przyjaciółkami, masz prawo jej przerwać i powiedzieć: „Mamo, czy możemy zmienić temat na bardziej przyjemny?”

6. Jeśli czujesz, że ciebie nagle zalewa fala złości, postaraj się wziąć kilka głębokich oddechów, wyjdź na chwilę do drugiego pokoju albo na balkon. Spróbuj zmienić temat! Zwykle w takich sytuacjach sprawdza się wspólne oglądanie rodzinnych zdjęć albo prośba, by mama opowiedziała o czymś ze swojej przeszłości. Najlepiej o momencie, kiedy była szczęśliwa.

7. Jeśli ona nie słucha i stawia na stole potrawkę z kurczaka, choć od kilku lat mówisz, że nie jesz mięsa, nie musisz jej jeść. Nie rób rzeczy, które znów poważnie naruszają twoje granice. Weź jabłko i powiedz, że ono jest dla ciebie okey. Jeśli mama się dąsa, trudno. Starość nie jest dla niej alibi, że może dziś robić, co chce i wymagać od ciebie niemożliwego.

8. Zaproponuj, że zmyjesz naczynia, by się nie przemęczała. Ale jak mama będzie zachowywała się w sposób, który powoduje u ciebie duży dyskomfort np. zacznie ci z byle powodu dokuczać, wyśmiewać, że nie masz męża, wbijać w poczucie winy, krytykować, po prostu wyjdź! Masz prawo chronić siebie i być dla siebie tym, kim ona nigdy nie potrafiła. Zatroszcz się o siebie tak, jakbyś była empatycznym i wsłuchanym we własne emocje rodzicem.


Z okazji Dnia Matki zapraszamy Was do wspólnego pochylenia się nad więzią matka-córka. Zapraszamy do pisania listów, najczulsze nagrodzimy wspaniałymi nagrodami od naszych Partnerów: C&A, L’oreal, Dermena, Gatta i Dekoria. Szczegóły poniżej.

Choć słowa są też bardzo ważne i dają moc, dlatego zapraszamy Was z okazji Dnia Mamy do udziału w akcji #CZUŁE WIĘZI (matki i córki). Zapraszamy zarówno mamy, jak i córki, by pisały do nas o swoich najważniejszych relacjach, nie pomijając tych trudnych, najtrudniejszych, które przeżywamy, czy których doświadczyłyśmy.

Zbyt często brakuje nam słów. Zbyt często odkładamy prawdziwe życie na później. Dziś nie odkładaj już niczego. Usiądź i napisz do niej list. Wyjątkowy.

Najpiękniejsze, najczulsze, pełne emocji listy zostaną opublikowane na łamach Oh!Me i nagrodzone przez Partnerów akcji.

Na Wasze listy czekamy pod adresem [email protected]

Regulamin znajdziecie TUTAJ.

MAMY DLA WAS WSPANIAŁE NAGRODY od C&A, Dekorii, L’oreal, Gatta i Dermeny

 5 kart podarunkowych o wartości 400 zł od C&A

Karty podarunkowe C&A są bezterminowe i do realizacji w każdym sklepie stacjonarnym C&A w Polsce.

C&A to znana marka odzieżowa, która inspiruje i ubiera Klientów, zgodnie z modą na dziś, ale z myślą o jutrze. C&A to doskonały wybór dla osób kochających życie, autentycznych, nowoczesnych, różnorodnych, ceniących sobie bliskie relacje i kierujących się wartościami – dla których zrównoważony rozwój to coś więcej niż kolejny trend. Wear the Change stanowi główne przesłanie C&A  i łączy wszystkie te aspekty, otwierając lepsze perspektywy na teraźniejszość – i na przyszłość.

C&A to główny partner naszej akcji konkursowej #CzułeWięzi.

Więcej informacji można znaleźć: www.c-a.com  C&A na FacebookuC&A na Instagramie

 

5 zestawów kosmetyków BIOTHERM od L’oreal

Produkt w składzie zawiera najwyższe stężenie Planktonu Termalnego, który ma kompleksowe działanie. Składniki aktywne chronią, wzmacniają i regenerują skórę. Poprawa kondycji cery dostrzegalna jest już po 8 dniach, dlatego już dziś rozpocznij walkę o zatrzymanie młodszego wyglądu i promiennego blasku!

W skład zestawu wchodzą:

LIFE PLANKTON™ ELIXIR – Serum regenerujące 30 ml/50 ml/75 ml

BLUE THERAPY AMBER ALGAE Revitalize day – Rewitalizujący krem na dzień -50ml

BLUE THERAPY AMBER ALGAE Revitalize night – Rewitalizujący krem na noc – 50ml

Więcej:

3 poduszki dekoracyjne z pikiem Dekoria

Dekoria to sklep internetowy z wyposażeniem wnętrz. Przede wszystkim producent rolet rzymskich, zasłon i firan szytych na miarę jak również oferujący produkty dekoracyjne typu: lampy, lustra, obrazy, wazony, meble jak również wiele innych.

Więcej:

5 zestawów dermokosmetyków Dermena

W skład 1 zestawu będzie wchodzić szampon, odżywka i mgiełka ochronna dermena® SUN PROTECT oraz suplement diety dermena® COMPLEX.

dermena® hair care to specjalistyczna linia dermokosmetyków kompleksowo podchodzących do pielęgnacji włosów. Nasze preparaty stymulują odrastanie włosów, hamują wypadanie oraz poprawiają ich kondycję, zapewniając im zdrowy wygląd i naturalną gęstość.

Zawierają innowacyjną i unikalną molekułę REGEN7 – substancję pochodzenia witaminowego, która poprawia mikrokrążenie skóry głowy i wzmacnia mieszki włosowe.

Więcej o produktach i marce:

 

 

3 zestawy dresów Gatta z najnowszej kolekcji ekologicznej CAREU, dostępne w rozmiarach: S, M, L

Ekologiczne surowce, klasyczne fasony to pierwsza, odzieżowa eko-kolekcja marki Gatta na sezon wiosna-lato 2022. Ubrania przygotowane zostały w trosce o środowisko naturalne z wysokiej jakości bawełny oraz poliestru recyklingowanego. To kolekcja stworzona tak, by swobodnie móc zestawiać ze sobą pojedyncze elementy, a także tworzyć zestawy, które idealnie sprawdzą się na wiosnę.

Więcej:


Psychologia

„Książę” zachwyci was w kinach już w najbliższy weekend!

Agnieszka Żukowska
Agnieszka Żukowska
12 maja 2022
 

W najbliższy weekend w całej Polsce – NOC MUZEÓW, a w wybranych kinach –  PRZEDPREMIEROWE pokazy filmu „KSIĄŻĘ”, opowiadającym o najgłośniejszej – i jedynej jak dotąd – kradzieży dzieła sztuki z  Galerii Narodowej w Londynie.

Już od najbliższego piątku, 13 maja w wybranych kinach w całej Polsce dostępne będą przedpremierowe pokazy filmu „Książę”, w którym główne role grają zdobywcy OSCARÓW: Jim Broadbent i Helen Mirren. Oboje gwarantują aktorstwo na najwyższym poziomie, a zważywszy, że to  film producenta takich hitów jak „Notting Hill”, „Boska Florence”, „Judy”, „Królowa”, „Slumdog, milioner z ulicy”, czy „Żelazna dama” – widzowie mają zapewnioną znakomitą rozrywkę, łzy wzruszenia i kryminalną akcję w tle. Film wchodzi do kin w całej Polsce 20 maja.

 Film opowiada nieprawdopodobną, acz prawdziwą historię Kemptona Buntona niepozornego brytyjskiego taksówkarza, który w walce o swoje przekonania był gotów walczyć nawet z władzą. Został on oskarżony o wykradzenie z Galerii Narodowej w Londynie „Portretu Księcia Wellingtona”, autorstwa Francisco Goyi.

Była to pierwsza tego typu sytuacja w historii tej renomowanej instytucji – i do dziś pozostaje jedyną kradzieżą w jej obecnie niemal dwustuletniej historii. Czynem tym Kempton ośmieszył brytyjskie władze, zrobił to jednak w szczytnym celu.

 Oczywiście znakomity scenariusz i reżyseria są bardzo istotne, ale dziennikarzy i widzów najbardziej zachwycają aktorskie kreacje Jima Broadbenta, który gra Kemptona Buntona i Helen Mirren – w roli jego żony, Dorothy Bunton. Nicky Bentham, producentka „Księcia” tak mówi o Broadbencie: “Jestem przekonana, że widzowie zakochają się w filmowym Kemptonie, bo Jim zagrał go tak, jak tylko on potrafi – z wdziękiem i szelmowską iskierką w oku”. Na temat roli Mirren wypowiada się Roger Michell, reżyser filmu: „Byłem pod dużym wrażeniem przygotowania Helen, jej aktorskiej transformacji. Jestem pewien, że zaskoczy widzów tą rolą”.

Jesteśmy pewni, że czas spędzony w kinie podczas projekcji “Księcia” – będzie wyjątkowy. Podobnie jak ten film.


Psychologia

Urodowe SOS, czyli plan naprawczy dla włosów

Redakcja
Redakcja
12 maja 2022
fot. bojanstory/iStock

Wiosna to dobry moment, aby wdrożyć plan naprawczy dla naszych włosów, aby móc cieszyć się zdrowszymi i mocniejszymi kosmykami. Jakich 5 kluczowych punktów powinno się znaleźć w urodowym SOS dla włosów podpowiada trycholog.

Wdrożenie skutecznego planu naprawczego dla włosów wymaga przede wszystkim systematyczności w stosowaniu codziennej pielęgnacji oraz regeneracji. Punktem wyjścia powinien być przegląd stanu naszych włosów i zdiagnozowania ewentualnych problemów oraz potrzeb.

Po pierwsze – sprawdź aktualną kondycję włosów

Wygląd włosów jest odzwierciedleniem kondycji naszego organizmu, ale także wielu czynników zewnętrznych, w tym także błędów, które popełniamy w codziennej pielęgnacji. Aby wdrożyć plan naprawczy, musimy ocenić co wymaga szczególnej poprawy, czy nasze włosy są prawidłowo odżywione, czy nie brakuje im kluczowych mikro i makroelementów, wpływających na ich kondycję. Analizując stan zdrowia włosów, trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników, dlatego domowymi sposobami będzie nam trudno to ocenić. Warto skorzystać z konsultacji trychologicznej, podczas której specjalista zrealizuje wywiad dotyczący zdrowia i kondycji włosów, badanie fizykalne oraz badanie trichoskopowe.

Dodatkowo przejrzy laboratoryjne badania krwi, aby ocenić poziom żelaza i innych czynników, wpływających na stan naszych włosów. W razie potrzeby skieruje nas do lekarza danej specjalizacji, aby rozszerzyć wywiad. Istotnym badaniem, które ułatwi trychologowi diagnozę jest trichoskopia, pomagająca znaleźć przyczynę złego stanu włosów oraz skóry głowy.

Trichoskopia pokaże kondycję naszej skóry głowy, gęstość włosów, grubość włosów, jakość cebulki włosa oraz wiele innych aspektów dotyczących problemów skóry głowy i łodyg włosów, w tym na przykład stopień zniszczenia łodygi włosa przez chemiczne i termiczne zabiegi. Idealnie jest, gdy kamerę do diagnostyki trichoskopowej wyposażono w odpowiednio dobrane technologie świetlne, np. światło spolaryzowane, które umożliwia ocenę m.in. naczynek krwionośnych i światło sfokusowne na ocenę warstwy rogowej. Z kolei światło UV umożliwia analizę ujść gruczołów łojowych. Trichoskopia pozwala na dokładną diagnostykę stanu skóry głowy i włosów. Warto z niej skorzystać, jeśli widzimy jakiekolwiek nieprawidłowości lub chcemy kompleksowo zadbać o nasze włosy. Specjalista dokona analizy struktury zewnętrznej łodygi włosa pod trychoskopem stosując 700-krotne powiększenie i na tej podstawie może pomóc nam dobrać także spersonalizowaną pielęgnację. – mówi Anna Mackojć  z Instytutu Trychologii.

Po drugie – dobierz właściwie preparaty i proporcje

Dopasowana do potrzeb i regularnie stosowana pielęgnacja do skóry głowy i łodygi włosów przynosi zamierzone efekty, ale najpierw trzeba ją prawidłowo dobrać. Jedną z możliwości jest indywidualna konsultacja z trychologiem, który dokona nie tylko oceny kondycji skóry głowy i włosów, ale także może udzielić cennych wskazówek dotyczących codziennej pielęgnacji. Pomocne może sią także okazać zastosowanie w pielęgnacji równowagi PEH, czyli dostarczanie włosom protein, emolientów i humektantów w odpowiednich proporcjach. Składniki aktywne występujące m.in. w szamponach czy odżywkach, stosowane w codziennej pielęgnacji zgodnie z zasadą PEH przyniosą naszym włosom wiele korzyści w postaci odpowiedniej ochrony, regeneracji i nawilżenia. Kluczowe znaczenie ma jednak jej realizacja wymaga dopasowania się do indywidualnych potrzeb naszych włosów.

Mamy różny stopień porowatości i ubytków w strukturze włosów, dlatego podstawą stosowanie pielęgnacji PEH powinna być dobra analiza ich jakości i znajomość składu danego preparatu. Wiedząc jak działają poszczególne składniki aktywne w produktach do włosów, możemy ułożyć lepszy plan pielęgnacji i uzyskać równowagę w stosowaniu protein, emolientów i humektantów. – podpowiada Anna Mackojć, trycholog.

Po trzecie – zadbaj o skórę głowy

Kondycja włosów zależy przede wszystkim od stanu skóry głowy, o czym wiele osób zapomina skupiając się tylko na pielęgnacji i regeneracji łodygi włosów. Samo mycie włosów nie wystarczy, jeśli chcemy prawidłowo zadbać o skórę głowy i mieć piękne, zdrowe włosy.

Peeling skóry głowy jest niezwykle ważnym, a często bagatelizowanym zabiegiem. Zdrowe i piękne włosy są wytworem czystej, zrównoważonej skóry głowy, a dokładnie jej naskórka. Stosowanie peelingu zapewnia redukcję zrogowaciałego naskórka, eliminację grudek łojowych oraz dotlenienie skóry głowy. – mówi Anna Mackojć, trycholog.

Ważne jest zarówno regularne stosowanie peelingu skóry głowy, jak również prawidłowy dobór preparatu właściwego do naszego typu skóry głowy i jej dolegliwości. Istotnym czynnikiem w doborze jest na przykład wskaźnik kwasowości produktu. PH powinno mieścić się w granicach od 3,0 do 5,5. Odczyn pH powinien być kwaśny lub lekko kwaśny, gdyż takie właśnie pH odpowiada za kwasowość naszego płaszcza hydrolipidowego skóry oraz dokładne oczyszczenie zalegających pozostałości środków do stylizacji włosów. Realizowany systematycznie i prawidłowo peeling skóry głowy pozwala na lepszą absorbcję składników aktywnych zgromadzonych w ekstraktach czy ampułkach, wykorzystywanych na kolejnym etapie pielęgnacji.

Po czwarte – odżywiaj włosy odpowiednią dietą

Zewnętrzna pielęgnacja i regeneracja to nie wszystko. Duże znaczenie dla kondycji włosów ma także odpowiednia dieta, która powinna być bogata w witaminy, makro- i mikroelementy. Nasze posiłki powinny dostarczać organizmowi witamin A, D, E, K oraz witamin z grupy B, które pozytywnie wpływają na kondycję włosów. Minerałami najważniejszymi dla zdrowia włosów jest cynk i miedź. Nasza dieta powinna być przede wszystkim zbilansowana tak, aby nie dopuścić do niedoborów w naszym organizmie, które w pierwszej kolejności odbiją się na stanie włosów. W codziennym jadłospisie nie powinno zabraknąć świeżych warzyw i owoców, ponieważ są one źródłem innych witamin i minerałów oraz substancji o charakterze antyoksydacyjnym. Niezbędne jest także bieżące uzupełnianie poziomu żelaza, gdyż jego niedobór najczęściej objawia się osłabieniem  i wypadaniem włosów.

Odżywianie powinno być dobrze zbilansowane, wówczas nasze włosy będą prawidłowo nawilżone i odżywione od środka, a w efekcie zachowają zdrowy wygląd. Warto zdawać sobie sprawę, że źle zbilansowane diety mogą zaburzać homeostazę organizmu, czyli równowagę m.in. procesów biochemicznych w ludzkim ciele i prowadzić do niedoborów witamin oraz składników mineralnych. W efekcie powodować złe odżywania mieszków włosowych i przyczyniać się do ogólnej złej kondycji całej struktury włosa. Włosy mogą zacząć wypadać z powodu braku dostatecznej ilości składników odżywczych – wyjaśnia Anna Mackojć z Instytutu Trychologii.

Po piąte – regeneruj włosy domowymi i gabinetowymi zabiegami

W zależności od możliwości czasowych i budżetowych, możemy  przygotowywać samodzielnie zabiegi regeneracyjne dla włosów, na przykład na bazie wybranych olejków, niektórych owoców czy ziół lub skorzystać z zabiegów w gabinecie trychologicznym. Przewagą tego drugiego rozwiązania jest stosowanie przez specjalistę profesjonalnych produktów trychologicznych, które mają zazwyczaj dużo większe stężenie składników aktywnych i dają wielokierunkowe działanie. Specjalista w gabinecie ma możliwość zastosowania indywidualnie dobranej terapii, bazującej na różnych zabiegach, m.in. z wykorzystaniem mezoterapii, osocza bogatopłytkowego, infuzji tlenowej, laseroterapii, czy ledoterapii. Jeśli decydujemy się na regenerację w domowym zaciszu, przy wyborze preparatów i kosmetyków do regeneracji, warto zwrócić uwagę na skład i mechanizm działania składników aktywnych.

Jeśli chcemy sprawdzić czy stosowany przez nas plan naprawczy dla włosów działa, warto odwiedzić po 3-4 miesiącach od jego wdrożenia trychologa. Wykonana u specjalisty trichoskopia pozwoli ocenić pod kamerą czy nasze włosy są lepiej odżywione i zdrowsze.


Zobacz także

O czym tym mówisz? „O wszystkim, co jest wystarczająco ostre, by podciąć sobie żyły. Wystarczająco wytrzymałe, by się na tym powiesić. Wystarczająco rozpędzone, by pod to skoczyć”

7 psychologicznych trików, które pomogą ci zbudować pewność siebie. Teraz już nikt cię nie zatrzyma

Ziemia – planeta ludzi. Byłam raz samotna, na dłużej… O sile dobrej samotności