Psychologia

9 rzeczy, przez które nie potrafisz znaleźć miłości

Redakcja
Redakcja
19 października 2022
9 rzeczy, przez które nie potrafisz znaleźć miłości
Fot. iStock / gruizza
 

Jak tu otworzyć swoje serce jeszcze raz i na nowo pokochać po tym, jak zostało się zranionym? Jeśli zanurzysz się w głąb siebie odpowiedź znajdzie się sama. Tak to właśnie jest: to, co powstrzymuje cię przed miłością, to rzadko jakieś zewnętrzne ograniczenia. Większość barier stwarzasz sobie sam, hamują cię twoje lęki, uprzedzenia i wygórowane wyobrażenia.

Co przeszkadza nam znaleźć prawdziwą miłość i kochać dobrze:

1. Nieaktualne wzorce

Każdy z nas nosi w sobie przekonania dotyczące miłości i życia w związku. Tworzymy je w oparciu o doświadczenia z poprzednich relacji i wzorce wyniesione z domu rodzinnego. Nasze umysły lubią znaleźć sobie taki jeden model „na stałe”, a następnie dopasowywać do niego rzeczywistość. To spory błąd: nie ma dwóch takich samych osób, związków, relacji między ludźmi. Ten model czy wzór, który sprawdzał się w poprzedniej relacji, w nowej jest bezużyteczny: trzeba „uczyć się człowieka”  od podstaw. A przeszłość się nie powtórzy, bo i ty jesteś już innym człowiekiem.

2. Wcześniejsze związki

Nawet jeśli poprzedni związek się formalnie zakończył, dla ciebie etap tego związku jeszcze nie jest zakończony. Być może żyjesz nadzieją, że jeszcze do siebie wrócicie, ciągle jeszcze kochasz, albo macie ze sobą jakieś nierozwiązane sprawy. Może trzymają cię przy nim wspomnienia i oczekujesz, że twój kolejny związek będzie taki jak twój ostatni. To się nie skończy dobrze: nowy partner nie otrzyma od ciebie prawdziwej szansy by rozgościć się w twoim sercu na „swoich” zasadach, taki jaki jest, z jego własną miłością. Powiedz „do widzenia” swojej przeszłości. Daj sobie szansę.

Proszę bardzo, tu masz wszystko, co najważniejsze. Będzie twoje, jeśli nauczysz się kochać siebie

3.Twój charakter

Czasem przyczyna, dla której nie możesz być szczęśliwy w miłości jest bardzo prozaiczna. Wszyscy wokół potrafią ją dostrzec – ty rzadko kiedy. Potrafisz przeanalizować to jakim właściwie jesteś partnerem? Bo jeśli bywasz arogancki, egoistyczny, lub poniżasz tych, których kochasz, nie spodziewaj się cudów. Miłość wymaga pracy nad sobą. Jeśli posiadasz cechy, które są szkodliwe dla tego typu relacji jakiej chcesz, musisz być gotów się zmienić.

4. Negatywne myślenie

Jeśli w życiu bliższa ci filozofia Kłapouchego niż Tygryska, raczej nie rozsiewasz wokół siebie feromonów szczęścia. Brutalna prawda jest niestety taka, że ludzie uśmiechnięci, pozytywnie nastawieni do innych i do życia łatwiej znajdują swoje drugie połówki i są szczęśliwsi w miłości. Przyczyna jest prosta: przede wszystkim jest im dobrze samym ze sobą, związek nie jest dla nich lekarstwem na cale zło tego świata lecz świadomym wyborem.

5. Brak miłości własnej

Nie można dobrze kochać kogoś innego, jeśli nie potrafi się kochać siebie. Nikt inny nie może cię „uzupełnić” o swoją miłość. Pokochaj siebie, przekonaj się o swojej wartości i wyjątkowości. Nie oceniaj się, nie porównuj od innych. Będzie dobrze.

Mówisz „kocham”, a od niego nie słyszysz nawet „ja też”. Jednostronny romans doprowadza do szaleństwa

6. Mechanizmy obronne

Zbudowałeś mur broniący dostępu do twojego serca, tak by nikt nie mógł cię już zranić. Nie jesteś gotowy na miłość i związek. Relacje międzyludzkie wymagają od nas oddalenia się od naszej strefy komfortu i podejmowania emocjonalnego ryzyka. Zamknięte serce nie dostrzeże w porę szansy na miłość. Otwórz je.

7. Lista, lista

Jeśli stworzyłaś sobie listę 20 rzeczy, których szukasz u partnera, to albo się szybko i srogo zawiedziesz, albo ktoś naprawdę wartościowy umknie ci tuż koło nosa. Prawdopodobnie taka „idealna” osoba nie istnieje, a jeśli nawet to pewnie szybko okazałoby się, że zupełnie do ciebie nie pasuje.

8. Oczekiwania.

Wzorując się na owych listach tworzysz nierealistyczne oczekiwania co do swojego partnera. Im więcej masz wymagań dotyczących jego kariery, osobowości, zachowania w określonych sytuacjach, tym bardziej prawdopodobne, że nie utrzymasz tego związku

9. Gorycz i gniew

Nie można pielęgnować w sobie goryczy i złości z przeszłości, jeśli celem jest „cała na przód”. Wybacz i sobie i tym, którzy cię zranili. Jeśli jesteś gotowy, aby zakochać się jutro, bądź gotowy przebaczyć ludziom, którzy zranili cię dziś.

Kochaj. To najpiękniejsze co nam się w życiu przydarza. Nie pozbawiaj się możliwości bycia dla kogoś całym światem i dostrzegaj cały świat w tej drugiej osobie.


Źródło: mindbodygreen.com


Psychologia

„Chodź kochana, musimy szybko”. Zakochać się i odkochać w sześć dni. Dramat wirtualnego „zwiazku” w kilku aktach

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
19 października 2022
Fot. iStock / NemanjaMiscevic
 

O nie, nie będzie to opowieść o draniu w przebraniu księcia, mordercy w przebraniu anioła czy przebrzydłym panu z Tindera, który ma żonę, męża, dzieci i kilka kochanek. To opowieść o przykładnym Panu Przystojnym, którego Pani Ładna poznała również w świecie realnym. Kiedyś. Mieli wspólnych znajomych. Kilka miesięcy temu Pan Przystojny wysłał Pani Ładnej zaproszenie na Facebooku. Przyjęła. Koniec.

Stan cywilny Pani Ładnej: po skomplikowanym związku

Stan cywilny Pana Przystojnego: po skomplikowanym związku

AKT PIERWSZY. Spotkanie

Jakiś niedawny poniedziałek (czyli wiooosna)

Stan duszy Pani Ładnej. Średnio.

Myśli: oj tam, oj tam, najważniejsza jest praca.

Właśnie w pracy Pani Ładna dostaje wiadomość  od Pana Przystojnego.

„Widziałem, że polubiłaś tekst X. Świetny. Dał mi dużo do myślenia”. Pani Ładna dziwi się, że pisze do niej P.P. Nie mają przecież kontaktu na co dzień. „Dzięki, a jaki?” zagaduje mało oryginalnie. PP mówi o jaki tekst chodzi. O przemijaniu. Złych wyborach i pustce. „Uświadomił mi w jakim punkcie życia jestem”. Pani Ładna zerka na zegarek. Południe. Okropna nuda dzisiaj w biurze, żadnych akcji. No skoro tak….wraca do komputera, zakasuje rękawy i pisze:  tak źle? Nie, jednak od nowa. Czyli to o tobie jest ten tekst?”. „O mnie” pisze on. „Ale chyba każdy by się z nim zidentyfikował. Ty nie?”. Poeta, mruczy pod nosem Pani Ładna.

Szybko wertuje w pamięci co wie o PP. Przystojny, inteligentny. Przez jakiś czas spotykał się z jej koleżanką.  Ostatnio widziała się z nim trzy lata temu u znajomych na kolacji. On był z kimś, ona była sama, pokłóciła się z M., swoją Miłością Fatalną.

PP. jest wart uwagi i jej cennego czasu w biurze. Poza tym jest taaaaka empatyczna, widać, że chłopak chce pogadać. Zerka jeszcze na jego profil. „O rany, on się wspina”. Zawsze chciała mieć faceta, który chodzi po górach. „Wciąż tak samo przystojny” stwierdza.

„No dawaj” pisze. Opowiada jej o swojej eks. Właśnie rzuciła go dla innego. A on dla niej wyprowadził się do innego miasta. „A ty na jakim etapie życia jesteś?” pyta PP. „W czarnej d…”. Dzień płynie szybko. Nagle Pani Ładna patrzy na zegarek. „Wow. Jest godzina 17.00″.  Rozmawiają od południa. Już wie, że on lubi spać pod jedną kołdrą, pić do kolacji czerwone wino. Lubi Coldplay i the National. Niedawno zmarła mu babcia.

„Muszę iść” – ona w końcu pisze.  „Będę w samochodzie” .

„Zawsze mi się podobałaś, wiesz? Pamiętasz na tej kolacji? Prosiłem A., żeby dała mi Twój mail”.

„Ale miałeś dziewczynę”.

„Wiem. Kilka dni później się rozstaliśmy”.

„No sorry, ja byłam wtedy zakochana:). Ale teraz…. sam wiesz;-)”.

Myśl: czy ja to naprawdę pisze???

AKT DRUGI. Gorąca noc. Duchowa

Wtorek

Stan duszy: Świeci słońce???? I ja tego wcześniej nie widziałam????

Myśli: „I ja żyłam tylko pracą?”

Z telefonem w samochodzie, w łazience, na zebraniu.

„Wciąż masz grzywkę? Które zdjęcie na FB jest prawdziwe” „Żadne. Jestem tylko twoim snem. Zaraz się obudzisz”,  „Jesteś moją terapeutką?”, „Przyjmuję zawsze od 22.00. Teraz to po prostu interwencja, ale będę musiała trochę zniknąć. Nie mogę leczyć cały dzień”. „Jestem w kinie. Muszę na dwie godziny wyciszyć telefon”. „Mam spotkanie. Muszę na dwie godziny wyłączyć  telefon”. „To do potem.”, „Do potem”.

24 godziny, a on już wie, że P. złamał jej serce i był całkiem średni w łóżku. Ona zna imiona jego byłych dziewczyn i wie, że ma pustą lodówkę. Śmieją się z jego szefa (dziwnie zachowuje się na zebraniach i wciąż próbuje wyciągnąć od niego dużo projektów za mało kasy).  Z jej szefowej też się śmieją.

– Jesteśmy na jakimś dziwnym levelu – pisze ona.

– Dawno się nie śmiałem – odpowiada on. – Teraz wciąż się śmieję. Choć chwilowo jestem w czarnej d…. Ale staram się stanąć na nogi.

AKT TRZECI. Flirt

Środa.

Stan duszy: adrenalinaaaaaa, wreszcie

Myśli: To się dzieje naprawdę??????

On pisze, że ona jest śliczna i urocza. I czy pije już kawę. „Spotkamy się” proponuje. „Rzeczy ważne nie mogą dziać się szybko” asekuruje się ona. Krytycznie patrzy w lustro. Rany, jestem za gruba, to wszystko przez te wafelki co je wcinam po nocach. Rany, muszę iść do fryzjera. Rany, a jak wyglądają moje paznokcie?

„Ale mogę być na razie twoją wirtualną dziewczyną” „Idę w to. Ale to na pewno mi nie wystarczy”. „Spotkam się z tobą w czerwcu, obiecuję”.

Z fejsa przenoszą się na SMS-y. Ona do koleżanki pisze: „Pisze do mnie zajebisty facet, wiesz?. Wysyła jej jego zdjęcia. „Przystojny” komentuje ona.

Pani Ładna fruwa.

AKT CZWARTY. Prawie romans

Czwartek

Stan duszy: radość.

Myśli: To kiedy to spotkanie?

On: „To się dzieje naprawdę, uszczypnij mnie”. „Ty mnie uszczypnij”. Wiedzą, co jedli na śniadanie. Hmm, nie tylko. Rozmawiają o seksie. „Lubię mocno”, „Mam gadżety”.  „Dawaj zdjęcia”, „Najpierw się wykąpię”. Piszą ze sobą noc i dzień, wysyłają zdjęcia. On w górach, ona nad morzem. W pracy, w parku, na ściance, nartach, snowboardzie. „Mogę kupić tę sukienkę?”, „Wybrać te spodnie?”. „Ładnie się obcięłaś”.

On w końcu dzwoni.  To kiedy ta kawa?

Ona: To może w weekend.

Zasypiają z telefonami.

AKT PIĄTY. Tęsknota, zazdrość i alkohol

Piątek

On: Idę dziś pić z kumplem. Nie zdziw się, jak zaleje cię dziwnymi wiadomościami.

Ona: Biorę jak leci.

Pisze.

Że chciałby, żeby tu była. Że jest fajnie, ale średnio. Wysyła zdjęcia drinków.

„Podrywacie dziewczyny?”, „Nie, nie ma tu żadnych dziewczyn, same małolaty, myślę o Tobie”. „Ja myślę o Tobie, nie flirtuj z nikim”, „Ty nie flirtuj z nikim, mam momenty, gdy myślę, że robisz to ciągle – z taką łatwością ci to przychodzi”, „Jesteśmy na levelu zazdrości?”, „Bronię się przed tym etapem, ale piję, sama rozumiesz, nie jestem sobą”.

Ona mówi o nim mamie i kolejnym dwóm przyjaciółkom. „Wiedziałam, wciąż się śmiejesz do telefonu”. On pisze do szóstej rano. O dziewiątej już wysyła wiadomość: „Pęka mi głowa, muszę do biura”.

Piszą cały dzień.

AKT SZÓSTY. Upadek

Sobota

Ona: jak chcesz możemy się spotkać.

On cisza.

SMS koło południa: jadę się wspinać.

Ona: Spotykamy się?

On: Boję się.

Milczy cały dzień.

W końcu pisze: Przepraszam, nie jestem gotowy, chyba wciąż kocham byłą.

Ona: A to między nami?

On: Między nami??? Przecież to były tylko słowa. Nie robisz tego wciąż?



Zobacz także

Rodzice, którzy wychowują „dobre” dzieci robią te 5 rzeczy – nigdy o nich nie zapominaj!

miłość do samej siebie

Proszę bardzo, tu masz wszystko, co najważniejsze. Będzie twoje, jeśli nauczysz się kochać siebie

„Oni walczą o dzieci tylko na początku. Potem mają je gdzieś”. List rozwódki