Góry Podróże

Trekking a hiking, trekking górski, trekking rowerowy

Redakcja travelduck.pl
Redakcja travelduck.pl
15 czerwca 2020
Fot. Materiały prasowe
 

Trekking a hiking

Niezbędne jest rozróżnienie, czym jest trekking, a czym hiking. I jedno i drugie określenie odnosi się do wędrówek, należy jednak mieć na uwadze skalę trudności. Trekking i hiking wymagają innych przygotowań. Różnice pojawiają się w zakresie akcesoriów i oczekiwań względem kondycji osoby, która daną aktywność praktykuje.

W hierarchii trudności można to uszeregować następująco: hiking na dole, kolejno trekking, wspinaczka na szczycie. Hiking i trekking to idealne opcje dla tych, którym łatwe chodzenie po górach nie wystarcza, ale nie są gotowi na najwyższe szczyty, lub zwyczajnie nie są taką ekstremalną formą aktywności zainteresowani.

Oto najpiękniejsze szlaki trekkingowe w USA.

Samo słowo trekking zrobiło medialną, sportową i kulturową furorę. Hiking nie chwycił tak mocno. Hiking to opcja dla rodzin lub “kanapowych” turystów. Dojazd autem do leśnej ścieżki, spacer, który nie trwa zbyt długo, nie jest zbyt forsowny, ani ryzykowny. Trekking wymaga lepszego zaopatrzenia, zapasów żywności, odzieży termoaktywnej, a to wszystko powinno znaleźć się w bagażu, który osoba praktykująca trekking nosi zawsze ze sobą.

Fot. Materiały prasowe

Niektórzy wybierają się na trekking w górach, aby na noc zejść do schroniska lub wrócić na nocleg u podnóża. Są też tacy, dla których taka forma wędrowania nie jest dostatecznie satysfakcjonująca. Jeśli już decydują się na trekking, to wyprawa trwa kilka dni, podczas których nie schodzi się na dół. Swój tymczasowy dom i cały dobytek trzeba wówczas nosić w plecaku.

Podstawowe różnice między trekkingiem a hikingiem to zatem: intensywność wysiłku, zakres przygotowań, stopień zaawansowania, poziom trudności, rodzaj wyekwipowania.

Trekking górski. Jak zacząć trekking w górach?

Trekking w górach zaczynamy od zaplanowania podróży, logistyki, tras. Dopiero po dokładnym przygotowaniu się w tym zakresie, można oszacować, jakie akcesoria trekkingowe będą potrzebne. Długość trasy i rodzaj przewidywanej nawierzchni pozwalają na zaplanowanie zakupu butów trekkingowych oraz kijków do trekkingu.

Trekking nie jest łatwą aktywnością przeznaczoną dla każdego, warto zainwestować w odpowiedni sprzęt trekkingowy. Sprzedawane niekiedy w atrakcyjnych cenach hipermarketowe produkty mogą na wymagającej trasie nie spełnić oczekiwań. A zawodny sprzęt trekkingowy, odzież trekkingowa lub obuwie w górach mogą oznaczać śmiertelne niebezpieczeństwo. Na zdrowiu i bezpieczeństwie nie wolno oszczędzać.

Fot. Materiały prasowe

Oprócz obuwia do trekkingu i odzieży na właściwą porę roku należy nabyć m.in. odpowiedni plecak, pojemny i lekki, naczynia do przechowywania i przygotowania żywności, maszynkę do gotowania żywności i wody, podgrzewacze żelowe, które mogą przydać się w kryzysowych sytuacjach na szlaku, dobrze dobrane zapasy żywności i napojów, uwzględniające długość trasy z pewnym zapasem, gdyż w górach zdarzają się nieprzewidziane okoliczności. Dlatego stanowczo lepiej być wyekwipowanym na zapas niż zbyt skromnie.

Wyruszając na wędrówkę, należy zawiadomić bliskich i w razie potrzeby oraz możliwości, także zasygnalizować to odpowiednim służbom. W schronisku lub innym miejscu noclegowym, z którego rozpoczynamy wędrówkę wskazane byłoby pozostawienie informacji o planowanym terminie powrotu. Pozwoli to wszcząć alarm w razie nieprzewidzianej sytuacji i opóźnienia lub wypadku na trasie.

Nieodzowne są naładowane telefony oraz powerbanki, latarki, także czołówki, wszystko z zapasem baterii. Tego typu urządzenia muszą być dobrze zabezpieczone przed wilgocią.

Kolejnym istotnym faktem jest konieczność zdroworozsądkowego podejścia i zachowania dystansu do możliwości zdobyczy techniki. Należy uwzględnić fakt, że w mało uczęszczanych miejscach i w trudnym terenie może być problem z zasięgiem telefonów komórkowych. Podróżni poruszający się w grupie powinni dostosować tempo do najsłabszego uczestnika wyprawy, aby nie został sam na trasie.

Fot. Materiały prasowe

W razie jakichkolwiek problemów ze zdrowiem lub urazów należy zejść możliwie najkrótszą trasą, a nie kontynuować wyprawę trekkingową za wszelką cenę. Choć nie jest to zajęcie tak ryzykowne, jak wspinaczka wysokogórska, to jednak trekking nie jest też lekkim spacerkiem.

Poznaj świetne miejsca na trekking w Polsce!

Trekking rowerowy

Rower na trekking – czy to możliwe? Czy istnieją rowery trekkingowe, którymi da się pokonać trasy, jakimi nieraz trudno przejść? Owszem, trekking rowerowy staje się coraz bardziej popularną rozrywką, ale wymaga bardzo dobrego przygotowania kondycyjnego i świadomości, na co się porywamy.

Niektórzy zapaleni rowerzyści praktykują jazdę nawet zimą. Trekking rowerowy w najchłodniejszych miesiącach jest jednak szalenie wymagający, nawierzchnia jest ośnieżona i śliska. Sam przejazd rowerem trekkingowym jest większym wyzwaniem niż pokonywanie dystansu pieszo, a w utrudnionych warunkach pogodowych stanowi duże niebezpieczeństwo.

Fot. Materiały prasowe

Gruzja na trekking? Zdecydowanie tak!

Materiał prasowy Travelduck


Góry Podróże

Odpuścić sobie, usiąść w spokoju i zastanowić się, czego ja chcę… Akcja #BeMumSelf

Redakcja
Redakcja
15 czerwca 2020
Akcja #BeMumSelf
Fot. iStock
 

Droga Redakcjo,

mamą jeszcze nie jestem, ale zdarza mi się myśleć jaką mamą bym była. Relacje matek z synami wydają się zaskakująco silne, natomiast relacje z córkami bywają nierzadko skomplikowane. Zawsze odnosiłam wrażenie, że nikt nie potrafi oczarować matki tak bardzo jak jej syn. Córki natomiast oceniane są bardziej krytycznie, mimo że przecież tak się staramy, żeby być tą dobrą córką, a później pracownicą, żoną czy koleżanką. Nie zrozumcie mnie źle, w prawidłowo funkcjonującej rodzinie rodzice kochają swoje dzieci po równo, ale mimo wszystko oczekiwania w stosunku do córek czy generalnie kobiet w społeczeństwie są zupełnie inne. Może właśnie dlatego znacznie póżniej, już jako dorosłe kobiety, zadręczamy się myślami, że nie jesteśmy wystarczająco dobre, poświęcamy się dla innych, uchylamy nieba wszystkim wokół nas, mimo że same jesteśmy tą presją doskonałości i dbania o innych czasem wykończone.

Myślę, że ten problem dotyka również mnie. Dopiero ostatnio zdałam sobie sprawę, że rzadko kiedy rozważając różne sprawy zastanawiam się, czego ja właściwie bym chciała. Nie moi rodzice, nie mój partner, nie mój szef czy rodzina. Kiedyś wydawało mi się to bardzo egoistyczne myśleć w ten sposób. Teraz staram się uczyć słuchać siebie, bo kiedy ja nie jestem zadowolona, nie potrafię dzielić się swoim ciepłem z innymi ani czerpać tej ciepłej energii od innych. Ostatnio uderzyła mnie sytuacja przy rodzinnym stole. Wszystkie potrawy naszykowane, oczywiście przez moją mamę. Wszyscy usiedli do stołu, moja ciocia podrywa się z miejsca, żeby nakładać porcje na talerze. Jednocześnie posyła mi uwagę jako jedynej kobiecie, która nadal siedzi, żebym ja też nałożyła mężczyznom koło mnie. Początkowo poczułam wstyd, a potem lekką iskierkę wzburzenia. Oczywiście, że to bardzo miłe zrobić coś dla kogoś, jednak tylko wtedy kiedy wynika to z naszych dobrych chęci. Natomiast kiedy traktujemy to jako “kobiecy” obowiązek, wywołuje to po pewnym czasie więcej frustracji niż radości z pomagania. Cieszę się, że jestem z innego pokolenia niż moja ciocia, że zauważam takie rzeczy i próbuję robić wszystko w zgodzie ze sobą. A nie dlatego, że jestem kobietą i przecież “nie wypada” inaczej.

Właśnie taką mamą dla siebie chciałabym być. Odpuścić sobie, usiąść w spokoju i zastanowić się, czego ja chcę. Nie to co wypada, co rodzice powiedzą, co ciocia pomyśli, co partner powie. Myślę, że powoli zaczynam się tego uczyć. Przede wszystkim od mężczyzn, którzy potrafią wyluzować i nie przejmować się tym co będzie jutro. A jak już się nauczę jak traktować siebie samą tak jak traktuję innych, czyli z szacunkiem i wyrozumiałością, mam nadzieję, że nigdy tego nie zapomnę i jeśli kiedyś doczekam się córki, wyrośnie ona na pewną siebie kobietę, która nie przejmuje się żadnymi oczekiwaniami ani presją społeczną. Chciałabym, żeby żyła na własnych zasadach i była po prostu szczęśliwa, niezależnie od tego jak czysto jest w domu, a także czy gotuje pyszne obiady niedzielne czy macha na to ręką i zamawia jedzenie na wynos. Czy każdy naokoło niej jest szczęśliwy, najedzony, a także ile ma lat i czy powinna być już po ślubie, mieć dobrą pracę, no i kiedy te wnuki. A póki nie mam córki, chcę traktować tak siebie. Bo wierzę, że kiedy jestem szczęśliwa, ta iskierka szczęścia trafia też do otoczenia i ludzi, których kocham, i którzy kochają mnie.
E.

List nadesłany w ramach akcji #BeMumSelf

#BeMumSelf – zostań najpierw mamą dla samej siebie – O AKCJI

Wyobraź sobie, że ty jesteś za siebie odpowiedzialna, co byś dla siebie zrobiła, jak zaopiekowałabyś się tą małą dziewczynką, która jest w tobie. Co byś jej chciała powiedzieć, co dla niej zrobić? Poczujmy się mamami, spójrzmy na nasze macierzyństwo całkowicie od środka i dajmy sobie przestrzeń na to, by nazwać to, czego w głębi duszy pragniemy, o jakiej mamie marzymy i w efekcie – jaką same byśmy chciały być.

A gdy już o tym pomyślisz – napisz do nas!

Piszcie do nas, anonimowo jeśli chcecie. Wybrane listy opublikujemy, a niektóre z nich nagrodzimy, dzięki naszym wspaniałym Partnerom.

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „#BeMumSelf ” oraz z informacją, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

NAGRODY:

10 x zestaw kosmetyków Lumissima Dr Irena Eris składający się z:

1 x Brightening & Anti-Aging Day Cream SPF 20

Krem do codziennej pielęgnacji skóry z przebarwieniami, o niejednolitym kolorze, pozbawionej blasku. Zawiera unikalną technologię rozjaśniającą Pigment-Block Complex, peptydy pobudzające produkcję kolagenu, ceramidy zapobiegające utracie wilgoci oraz filtr SPF 20 chroniący skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV, które są jednym z głównych czynników powodujących przebarwienia. Stosowany regularnie ujednolica koloryt skóry, chroni ją przed hiperpigmentacją, nawilża, zmiękcza, wygładza zmarszczki, odmładza wygląd całej twarzy. Idealny pod makijaż.

Cena: 185 PLN / 50 ml

1 x Whitening & Regenerating Night Cream

Krem do codziennej wieczornej pielęgnacji skóry z przebarwieniami, o niejednolitym kolorze, pozbawionej blasku. Zawiera unikalną technologię rozjaśniającą Pigment-Block Complex, peptydy pobudzające produkcję kolagenu, emolienty i ceramidy zapobiegające utracie wilgoci. Stosowany regularnie ujednolica koloryt skóry, chroni ją przed hiperpigmentacją, nawilża, zmiękcza, wygładza zmarszczki, odmładza wygląd całej twarzy. Intensywnie regeneruje skórę nocą, zapewniając jej zdrowy, promienny wygląd po przebudzeniu.

Cena: 195,00 PLN / 50 ml

1 x Luminizing Age Correcting Day Serum

Intensywne serum na dzień rozjaśniające przebarwienia i dodające skórze blasku. Zawiera unikalną technologię rozjaśniającą Pigment-Block Complex oraz peptydy pobudzające produkcję kolagenu. Intensyfikuje działanie kremu na dzień, natychmiastowo nadaje skórze promienny blask i zdrowy kolor. Regeneruje, nawilża, zapewnia skórze miękkość i gładkość. Do stosowania pod krem na dzień z gamy Lumissima, doskonale nadaje się pod makijaż.

Cena: 175 PLN / 30 ml

www.sklep.drirenaeris.com

drirenaeriscosmetics

drirenaeris

 

3 x zestaw nagród ze sklepu eyes69.com, składający się z:

1 x voucher na zakup okularów w sklepie online eyes69.com  o wartości 500 zł

Fot. Materiały prasowe

Nagrody do realizacji online lub w stacjonarnym sklepie w Wola Park w Warszawie. Zarówno na okulary przeciwsłoneczne oraz na oprawy i szkła korekcyjne. 

1 x przyłbica ochronna  Mask69

Fot. Materiały prasowe

www.eyes69.com

eyes69official

eyes69com

1 x Komplet dwóch sztuk poszewek pikowanych z welwetu 

1 x Obraz na płótnie Peacock Eye

1 x komplet zasłon na taśmie marszczącej (2 szt.)

2 x Etui na tablet / kosmetyczka Velvet Green

 

www.dekoria.pl

Dekoriapl

dekoriapl

 

5 x bon podarunkowy na zakupy w sklepie vippidesign.com o wartości 200 zł

10 x zestaw 4 maseczek (do wyboru ze strony) 

vippidesign.com

VippiDesignPolska

vippidesign

Akcja trwa od 26.05 do 19.06.2020 roku. Wyniki zostaną opublikowane do 29.06.2020 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


 

* Jedna z mam z naszego zespołu bardzo dziękuje swojej ukochanej córce za hasło tej akcji.

 


Góry Podróże

On ją krzywdzi – ona go kocha. Dlaczego?

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
14 czerwca 2020
Fot. iStock/alien185

Słysząc o kobiecie, która zostaje w przemocowym związku, niejedna z nas zadaje sobie pytanie o powody. Co trzyma ją w tej patologicznej sytuacji? Dlaczego nie ucieka, nie szuka pomocy, pozwala na złe traktowanie? Nie ma jednej dobrej odpowiedzi, bowiem przyczyn utrzymywania relacji z brutalnym partnerem może być kilka.

Na początku zniewala nas przypływ pozytywnych uczuć, fala zakochania i reakcji chemicznych, które zachodzą w naszym umyśle – nasz partner wydaje nam się bez skazy, idealny, wymarzony. Dopiero wraz z upływem czasu dostrzegamy jego wady i poznajemy prawdziwy charakter. Często przemocowi partnerzy na początku doskonale się maskują, ukrywają swoje prawdziwe skłonności, a gdy czują się pewnie w relacji, gdy kobieta jest już oczarowana i zaangażowana, wówczas pokazują swoje prawdziwe ja. A partnerki doświadczające przemocy często mają swoje powody, by (jeszcze) pozostać w związku.

Wspomnienia z wczesnych etapów związku

Nie każda z nas jest w stanie po jednorazowym akcie przemocy powiedzieć dosyć, koniec, odchodzę – mamy przecież w pamięci wspólnie spędzone sielankowe miesiące, ten czas zakochania, w którym wszystko układało się wspaniale, łączą nas zebrane wówczas doświadczenia i wspomnienia. On był inny, wrażliwy, delikatny – teraz to prawdopodobnie stres, przypadek, wyjątkowa sytuacja. Łudzimy się, że wkrótce wszystko się zmieni, on wróci do swojej dawnej formy, znowu będzie jak kiedyś. Niestety, najczęściej tak nie jest.

Wstyd

Jednym z powodów akceptowania przemocy może być wstyd. Boimy sie przyznać innym, że partner nas krzywdzi, boimy się ich oceny, tego, że nie znajdziemy zrozumienia, szczególnie, gdy przemoc była dobrze ukryta, a nasz partner cieszy się powszechnym poważaniem (np. jest na wysokim stanowisku). Obawiamy się też komentarzy „dlaczego na to pozwalasz”, „ja bym nigdy nie zgodziła się na takie traktowanie”, „sama jesteś sobie winna”.

Doświadczenia przemocy w dzieciństwie

Osoby, które w dzieciństwie doświadczały przemocy dobrze pamiętają brak szacunku, kontrolowanie, bicie i poniżanie, dlatego też łatwiej akceptują je ze strony partnera – uważają, że na to właśnie zasłużyli. Najczęściej mają zaburzone poczucie własnej wartości i obniżoną samoocenę, uznają, że nie zasłużyli na miłość i szczęście, są odpowiedzialni za zachowanie partnera, to ich wina.

Stabilność ekonomiczna

Przemoc może przybierać różne formy, także kontroli finansowej, odseparowania od reszty świata (m.in. nakłonienie do przerwania pracy zawodowej) i uzależnienia (w tym finansowego) od oprawcy. Powodem utrzymywania relacji często jest obawa przed brakiem stabilności ekonomicznej. Kobiety boją się, że bez partnera nie będą w stanie się utrzymać, zwłaszcza, gdy mają pod opieką małe dzieci, że szukanie pomocy rozwścieczy sprawcę, który wyrzuci je z domu, zostawi bez środków do życia, a rozpoczynanie wszystkiego od nowa będzie niezwykle trudne.

Utknięcie w cyklu przemocowym

Przemoc najczęściej nie zdarza się każdego dnia, 24 godziny na dobę. Sprawcy często po akcie przemocy chcą wynagrodzić swoje zachowanie – przepraszają, obsypują podarunkami, obiecują poprawę i przysięgają, że nigdy więcej to się nie powtórzy. Ta faza miesiąca miodowego, czas okazywania skruchy i miłości, daje złudne nadzieje na poprawę, przypomina pierwsze wspólnie spędzone miesiące, gdy partner nie wpadał w złość. Wówczas zapominamy nieco o złych doświadczeniach i wierzymy, że możliwa jest zmiana na lepsze.

Nierozpoznanie przemocy

Przemoc to nie tylko akty fizyczne, bicie, kopanie czy szarpanie, ale też bardziej subtelne, mniej bezpośrednie formy – psychiczne znęcanie się, nadmierna kontrola, śledzenie i sprawdzanie korespondencji, ograniczanie kontaktów z innymi, uzależnianie od partnera, wmawianie choroby psychicznej lub innych zaburzeń, przejęcie władzy nad sprawami ekonomicznymi, zmuszanie do niechcianych czynności seksualnych. Część ofiar nie jest świadoma tego, że doświadcza przemocy – przyjmują pewne zachowania za niewygodne, niekomfortowe, ale dla przyjemności drugiej strony, dla spokoju w związku są w stanie się poświęcić.

Empatia wobec sprawcy

Osoby doświadczające przemocy często tłumaczą sprawcę – bo on tyle przeszedł w dzieciństwie, bo ma stresującą pracę, to była moja wina, że się zdenerwował. Manipulacja ze strony sprawcy potrafi wpędzić nas w wyrzuty sumienia, czujemy się odpowiedzialne za to, by mu pomóc, przenosimy na siebie winę, chcemy chronić partnera poprzez ukrywanie prawdy przez rodziną i bliskimi. To fałszywe poczucie lojalności jest dla nas dodatkowo krzywdzące i uniemożliwia nam zakończenie toksycznej relacji.

JEŚLI DOŚWIADCZASZ PRZEMOCY, JESTEŚ JEJ ŚWIADKIEM LUB PODEJRZEWASZ, ŻE KTOŚ JEST KRZYWDZONY, NIE CZEKAJ – ZGŁOŚ SIĘ PO POMOC!

  • Porozmawiaj z kimś bliskim z rodziny lub przyjaciółmi – pamiętaj, że doświadczenie przemocy nie jest twoją winą i powodem do wstydu
  • Zgłoś sprawę Policji – numer 997 lub 112
  • Skorzystaj z Linii wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym – 800 70 2222 (całodobowa i bezpłatna)
  • Zadzwoń na Ogólnopolski Telefon dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” – 801 120 002 (czynny przez całą dobę)

Zobacz także

TOP 10. Najlepsze polskie plaże 2019

Aktywna majówka. Top 5 najlepszych kierunków na długi weekend w Polsce

Urlop w egzotycznych krajach? Jak najbardziej!