Horoskop Magia Psychologia Samorozwój

Horoskop psychologiczny. Weź sprawy w swoje ręce!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
2 stycznia 2020
Horoskop psychologiczny
Fot. iStock – Horoskop psychologiczny. Weź sprawy w swoje ręce!
 

Astrolodzy swoje, a my swoje… Postanowiłyśmy ciut przewrotnie znaleźć dla horoskopu zupełnie inną formę i stworzyć horoskop psychologiczny. Bo nowy rok i nowe postanowienia to kusząca szansa, którą sami sobie dajemy. To symboliczny moment, by mocniej się zmotywować, uwierzyć w siebie albo w to, w co wierzyć chcemy. Postanowienia mają wtedy dla nas większą moc, trochę przypominającą samospełniającą się przepowiednię – bo zostawiamy za sobą uprzedni balast niepowodzeń i porażek.

Horoskop psychologiczny – czyli, co możesz zyskać w nowym roku?

Sprawdźcie swój horoskop psychologiczny, czyli… to będzie naprawdę dobry rok!

Pod warunkiem, że weźmiesz sprawy swoje ręce – bo zawsze jest coś, co możesz dla siebie zrobić.

Baran (21.03 – 19. 04)

 

Horoskop psychologiczny. Weź sprawy w swoje ręce!

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:


Jestem i działam,

idę naprzód,
aktywność,
agresja,
przywództwo,
początek,
naiwność*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Jeżeli faktycznie opisują cię te cechy i jesteś typem przywódcy szarżującego po sukces… Nie zatrzymuj się  i bądź sobą, a w nowym roku roku postaw na to, czego najbardziej ci brakuje i co zdarza ci się przegapić:

Popracuj nad inteligencją emocjonalną – to pozwoli ci w pełni wykorzystać swoje mocne strony – i przede wszystkim w tym pośpiechu i walce o swoje – nie krzywdzić nieumyślnie innych.

Skup się na swojej emocjonalnej stronie, nie tylko na empatii wobec innych, ale również na swoich odczuciach. Umiejętność wsłuchania się w siebie, to nie lada wyzwanie – szczególnie dla ludzi tak silnie dominujących jak ty.

Byk (20.04 – 22. 05)

Horoskop psychologiczny. Weź sprawy w swoje ręce!

Astrolodzy i wróżki mówią:


gromadzę i posiadam,
doceniam i rozkoszuję się;
stałość,
przyziemność,
wytrzymałość,
zamożność,
zmysłowość*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Wróżbici twierdzą, że byki są uparte, mają problem z ustaleniem swoich priorytetów, nadaniem sensu pewnych rzeczom, wydarzeniom. Jeżeli, dostrzegasz u siebie pewną „stałość” i obawę przed zmianami, jeśli czujesz,że zbyt mocno stąpasz po ziemi – pozwól sobie na więcej marzeń!

I je realizuj!

Popracuj nad oswojeniem zmian w życiu. Taki trening i więcej ufności wobec świata pozwoli ci również rozwinąć skrzydła w kontaktach z ludźmi. Zbytnia obawa przed nowym skutecznie zamyka nam oczy na świat takim, jaki jest.

Otwórz się, spróbuj wykonać mały kroczek. Jeśli tego potrzebujesz – wróć na chwilę do tego „starego”, a następny razem zrób dwa kroczki. Zobaczysz, że za jakiś czas nie będziesz już chciała uciekać za swój mur, już nie będzie dla ciebie taki atrakcyjny.

Bliźnięta (23.05 – 21. 06)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:


Myślę i mówię,
zbieram i przekazuję informacje,
jestem gadatliwy,
ciekawski,
towarzyski.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Horoskopy przypisują bliźniętom cechy ludzi bardzo inteligentnych, oczytanych, czasem wręcz chłodnych. Jeżeli jesteś typem człowieka, który bardzo wiele racjonalizuje i rzadko kiedy dopuszcza do głosu emocje, pozwól sobie na odrobinę więcej luzu.

Po pierwsze nie odmawiaj sobie miłości – tu racjonalizowanie czy twarde sprowadzanie się na ziemię, byle by tylko nie pobujać w obłokach wcale nie jest takie korzystne. Pozwól sobie na miłość, na uniesienia i upadki, pozwól sobie „czuć”, choć to nie zawsze łatwe.

Nie wszystko da się w życiu wykalkulować czy wykonać idealnie, księżniczki zazwyczaj żyją tylko w bajkach, a Panie Perfekcyjne płacą bardzo wysoką cenę. Dlatego w nowym roku uwolnij swoje emocje – kochaj, smuć się (gdy tego potrzebujesz) i złość, gdy coś cię dotyka. Sprawdź, jak oddycha się pełną piersią. I nie obawiaj się – twój umysł i wiedza i tak nie pozwolą ci stracić całkiem głowy, wystarczy, że przestaniesz sama siebie ciągle pouczać i upominać.

Rak (22.06 – 22.07)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Czuję,
przeżywam,
martwię się,
kontempluję.
Jestem delikatny,
konserwatywny,
uczuciowy.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

„Gwiazdy” mówią, że twoją największą bolączką jest lękliwość i zbytnia delikatność. Nowy rok to doskonała okazja, żeby postawić na zmiany na lepsze.

W tym roku do listy postanowień dołącz pracę nad swoją asertywnością. Nie traktuj swojej wrażliwości jako wady – to niesamowita cecha, która może przynosić bardzo wiele dobrego w życiu (dla ciebie i dla innych). Pielęgnuj ją, ale rób to tak, by i dla ciebie starczyło życiowej przestrzeni. Naucz się odmawiać, pozwalaj sobie na zastanowienie.

I przede wszystkim pamiętaj: o twojej wartości nie stanowią inni czy przedmioty. Choć lubisz wić sobie gniazdko w sentymentach i bardzo przywiązujesz się do ludzi – pamiętaj, że czasem zmiany i odchodzenie, wcale nie oznaczają złego, po prostu niektórzy ludzie pojawiają się w naszych życiach tylko na chwilę, ale zawsze „po coś”.

Lew (23.07 – 23.08)

Horoskop psychologiczny. Weź sprawy w swoje ręce!

Astrolodzy i wróżki mówią:

Patrzcie na mnie i podziwiajcie,
jestem w centrum uwagi.
Wielkoduszność,
autorytet,
dramatyzm.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Lew to błyszczący diamencik, teoretycznie urodzeni pod tym znakiem mają skłonności do narcystycznych zachowań (tako rzeczą gwiazdy), to urodzeni artyści, ludzie, którzy lubią być podziwiani i mają słabość do wyzwań przez duże „W”. Duża skala działań i rozmach są ich mocną stroną. A czego im często brakuje?

Realizmu w samoocenie, łatwo uzależniają się od oklasków innych, co sprawia, że często swoim „egoizmem” – włącza o własną samoocenę. Drogi Lwie, jeśli więc czujesz gdzieś pod skórą (bądź grzywą), że tej uczciwej, autonomicznej pewności siebie ci brakuje – niech praca nad sobą, a nie nad oklaskami, będzie twoim noworocznym postanowieniem.

Zamiast skupiać się tylko i wyłącznie nad efektem czy rozmachem tego jak działasz, postaw na jakość, na bycie sobą. Masz talent do prowadzenia, wykorzystaj to, ale w zgodzie z tym czego pragniesz naprawdę. Skup się na tym, co robisz i zadaj sobie kilka pytań:

  • Czy sprawia ci to przyjemność, czy tylko myślisz o osiągnięciu celu?
  • Czy to, co robisz, coś ci odbiera, ogranicza?
  • Czy w twoich oczach to, co inni uważają za sukces – nadal nim jest?

Chyba już wiesz, co naprawdę chciałbyś zmienić. Być może jeszcze większy aplauz, który tak lubisz, czeka zupełnie gdzie indziej, ale tym razem i ty będziesz klaskać 😉

Powodzenia.

Panna (24.08 – 22.09)

Horoskop psychologiczny. Weź sprawy w swoje ręce!

Astrolodzy i wróżki mówią:

Porządkuję i segreguję,
pomagam
i służę.
Moje motto to staranność,
krytyka,
rezerwa,
dbałość o zdrowie.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Panna to według gwiazd prawdziwa „panna porządnicka”. Ceni sobie ład, organizację i porządek – nie tylko bardzo dosłownie w swojej przestrzeni, ale  na każdej płaszczyźnie życia (również w miłości). Jeśli jesteś „typową” panną – a raczej jeśli te cechy charakteru cię dobrze opisują, masz wiele zalet – bo któż nie pozazdrościłby ci umiejętności organizowania życia? Ale masz też jeszcze jedną, trudną cechę – zdecydowanie do przepracowania w ramach noworocznych postanowień!

Twoje wyzwanie w nowym roku, to nauczyć się odpuszczać! Trudne, prawda? Ale nie niemożliwe.

Nie wszystko w życiu zależny od ciebie, pora więc czasem po prostu pozwolić ponieść się fali. Ciągłe dążenie do perfekcji – to sprytnie zamaskowana pułapka, którą same na siebie zastawiamy. Ideały nie istnieją, a próby przeistoczenia się się w Panią Perfekcyjną, zawsze słono kosztują. Najniższą ceną, jaką płaci się za bycie idealnym – to frustracja. Najwyższą, to utrata bliskich osób i czasu – rzeczy, których zazwyczaj nie da się ot tak zawrócić.

Odpuść innym i – przede wszystkim – sobie. Powodzenia.

Waga (23.09 – 22.10)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Dążę do równowagi,
sprawiedliwości
i bezstronności.
Jestem sprawiedliwy,
wyrafinowany,
dyplomatyczny.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Wyrafinowana, elegancka, uosobienie taktu i dyplomacji. Waga to sprawiedliwość, to człowiek o wysokiej inteligencji emocjonalnej – tak opisują je horoskopy. I Wagi dumnie noszą swoje cechy, bo któż nie chciałby być uścieleniem dobra, empatii, wrażliwości czy sprawiedliwości. A co ukrywa się w tym „typie osobowości” tzw. małym druczkiem?

Całkiem sporo, bo gdy nasza opisana powyżej Waga staje przed niejednoznacznym dylematem, pojawia się dla niej ogromny problem.

Droga Wago, twoje wyzwanie to prawdziwy kamień milowy w życiu każdego człowieka, nauka zdrowego egoizmu. Nie zawsze wszystko  jest czarne lub białe, nie zawsze dokonujemy sprawiedliwych dla wszystkich wyborów. Jakbyś się nie starała wszystkim dogodzić w gruncie rzeczy zazwyczaj jesteś bardzo niesprawiedliwa – dla siebie. Bo poświęcasz swoje zdanie, dobro, marzenia – po to, by przychylić nieba innym, by nie wywoływać konfliktów, by nie krzywdzić. Ugoda za wszelką cenę nigdy nie jest dobra.

Twoje zadanie to dodać do swojej wagi sprawiedliwości trzecią szalkę – tę na której położysz swoje potrzeby, emocje i pragnienia.

Skorpion (23.10 – 21.11)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Zgłębiam,
drążę,
ujawniam.
Moje motto to skupienie,
głębia,
zaborczość,
wnikliwość,
intensywność.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Jeśli ktoś zalezie ci za skórę, skrzywdzi lub oszuka – z pewnością to popamięta… bo ty na pewno nie zapomnisz. Choć lubi udawać, że to wyłącznie negatywna cecha, ludzie o cechach charakteru przypisywanych skorpionom, mają wyjątkową zdolność odporności psychicznej i szybkiej regeneracji.

Wnikliwość i głębokie analizowanie bywają jednak pułapką, niebezpieczną, bo odroczoną w czasie.

Jeśli dostrzegasz w sobie typowego Skorpiona, zaplanuj na ten rok nietypowy rozwój osobisty. Potrenuj nieco wybaczanie.

Nauka wybaczania jest każdemu z nas potrzebna. Zazwyczaj dojrzewamy do tej sztuki z czasem, z upływem lat. Bo prędzej czy później dochodzimy do takiego etapu w życiu, gdy wreszcie rozumiemy, że najwięcej w wybaczaniu zyskuje wybaczający, nie ten, któremu wybaczamy.

To bardzo cenna umiejętność szczególnie, gdy cechuje nas zaborczość, mściwość, długie chowanie urazy. Trudność polega na tym, że najpierw trzeba się przed sobą przyznać do posiadania takiej „mrocznej strony”.

Strzelec (22 11 – 21. 12)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Idę naprzód
i przekraczam granice.
Moje motto to optymizm,
entuzjazm,
przygoda,
szczerość.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Brzmi jak ideał w idealnym świecie. 200% normy, ahoj przygodo i życie jest piękne! Najmocniejszą stroną ludzi o takiej osobowości jest kreatywność i zdolność do automotywacji. Strzelce wierzą w sprawiedliwość, bywają romantykami i od czasu do czasu lubią sobie pomędrkować. Jednak ich słabą stroną jest właśnie dość wysoka pewność siebie i optymizm.

Dlaczego? W ciągłej euforii łatwo oddalają do siebie to, co trudne, bolesne, nie pasujące do ich obrazu świata. Tracą trzeźwość w swoich osądach i trudno im się przyznać, że nie mają racji.

Co dla Strzelca w nowym roku? Zdecydowanie trening aktywnego słuchania! Tej umiejętności często brakuje przysłowiowym lekkoduchom. Uważność na drugiego człowieka, to klejnot koronny dla pozytywnych odkrywców. Dzięki niemu uda się wam wpuścić do swojego pięknego życia wielu wartościowych ludzi.

Koziorożec (22.12 – 19. 01)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Dążę do celu.
Jestem konserwatywny,
zdyscyplinowany,
wytrwały,
ambitny.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Koziorożce to astrologiczne stworzenia sukcesu, poważni, ambitni i surowi. Ot, można by pomyśleć, że osiedliły się w szklanych wieżowcach.

Jeżeli jesteś osobą bardzo wymagającą (również od siebie), lubiącą stawiać sobie coraz to trudniejsze cele i wyzwania, jeśli mile łechcze cię imponowanie swoimi wyczynami (bo naprawdę to, co robisz, robisz w wersji de lux) – zapewne cierpisz na deficyt swojego życia…

Postaw sobie za zadanie – odrzuć presję. Banał? Spróbuj. Spróbuj zacząć robić niektóre rzeczy w rytmie slow. W swoim życiu ustal przestrzeń na czynności, które nie będą wyścigiem. Znajdź czas – i nie żałuj go – na to by pomyśleć albo wręcz przeciwnie, oczyścić umysł i po prostu odpocząć. Znajdź swój sposób, by prze parę chwil być dla innych.

Wodnik (20. 01 – 18. 02)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Wolność i równość,
przekraczanie granic.
Moje motto to niezależność,
humanitaryzm,
wynalazczość.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Wodnik to (jak lubimy ich pieszczotliwie nazywać) „pozytywnie zakręcony”, kolorowy ptak wierzący w lepszy świat. Takie osoby są dodatnio naładowane i swoją energią łatwo zarażają innych. Nad czym więc Wodnik powinien popracować?

Zdecydowanie nad swoją analityczną stroną. Wadą kolorowych ptaków jest trudność w zmierzeniu się z realiami. A przecież najpiękniejsze marzenie jest niewiele warte, jeśli nie chcemy go spełnić.

W nowym roku warto postawić nad zweryfikowaniem swoich planów i potrzeb, na treningu godzenia się z rzeczywistością. Nie, nie mylcie tego z rezygnacją czy poddawaniem się. Poćwiczcie tylko umiejętność patrzenia na świat takim, jaki jest – w połączeniu z waszym wizjonerstwem świata, w których chcielibyście żyć – będziecie mieć najlepsze narzędzie do tego, by naprawdę móc na niego wpłynąć.

Ryby (19.02 – 20.03)

Fot. iStock

Astrolodzy i wróżki mówią:

Ucieczka od rzeczywistości.
Moje motto to intuicja,
marzenia,
sztuka,
współczucie,
iluzja.*

A my na to…

Horoskop psychologiczny

Ryby to według horoskopów osoby bardzo wrażliwe i podatne na wpływ innych. Trudno im uwolnić się od bardzo subiektywnego postrzegania świata. Ich największą bolączka jest zbytnie poświęcanie się innym osobom. To łatwe cele manipulatorów, doskonałe ofiary.

Często nie zdające sobie sprawy ze swojego położenia lub racjonalizujące ciągłe wykorzystywanie ich przez innych. Jeśli droga Rybko czujesz, że kompromis w twoim świecie oznacza, że zawsze to ty musisz z czegoś rezygnować – pora byś w ramach noworocznych postanowień, napisała na liście grubym, czerwonym markerem „odzyskać siebie”.

Twoje wyzwanie to być dla siebie znów ważną. Nauczyć się odmawiać, nauczyć się dostrzegać wreszcie swoje potrzeby. Odkryć ten piękny świat, w którym to inni robią coś dla ciebie. Każda uczciwa relacja zawsze jest obustronna. Nie rezygnuj ze swojej części skarbu. W ostatecznym rozrachunki nikt na tym nie skorzysta.


* na podstawie: astrolabium.pl

Horoskop Magia Psychologia Samorozwój

5 sposobów, na walkę ze słomianym zapałem. W sam raz na nowy rok

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
2 stycznia 2020
For. iStock
Następny

Każdemu z nas zdarza się nie skończyć rozpoczętego zadania, ale  niektórym „zdarza się” to… zawsze? I nie koniecznie musimy od razu używać wielkich słów takich, jak odpowiedzialność czy słomiany zapał. Bywa, że akurat jakieś jedno, przerastające nas zadanie, wierci nam dziurę w brzuchu bardzo, baaardzo długo. Jak uniknąć zawieszenia na nieszczęsnej „to-do-liście”?

Znacie to? Ułożę 2500 puzzli (rok temu, do dziś te 120 elementów złożonych w coś, leży na szafie); przeczytam wreszcie całą Trylogię… (dlaczego chcesz to robić, skoro od 15 lat wiesz, że nie jesteś w stanie przebrnąć przez pierwsze 40 stron?) itepe, itede. Ale bywa, że zadanie wykonać trzeba, bo nie jest naszym noworocznym widzimisię. Co wtedy?

Jest kilka banalnych sposobów na to, by skończyć TO wreszcie i nigdy więcej nie utknąć w krainie „I na co mi to było?!”.

5 sposobów, by skończyć to, co zaczynasz

Zobacz galerię
czytaj dalej na następnej stronie

Horoskop Magia Psychologia Samorozwój

Złoty środek do… urody. Felieton z cyklu „Przychodzi baba do lekarza”

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
2 stycznia 2020
Fot. iStock

Gdy z moją żoną robimy sobie w domu maraton kinomana, zawsze uderza nas spostrzeżenie, jak niestałe są kanony kobiecego piękna. Jak bardzo zmieniają się standardy, dzięki którym ta lub inna aktorka została uznana w swoim czasie ikoną piękna, zachwycającą widownię pod każdą szerokością geograficzną, choć co kraj to obyczaj i co kultura to inne spojrzenie na kobiece wdzięki.

Różnorodność zmieniających się wdzięków lepiej niż słowa opisują sylwetki: Audrey Hepburn, Marlena Dietrich, Elizabeth Taylor, Marilyn Monroe, Greta Garbo czy Brigitte Bardot. Josephine Beker, Twiggy, Grace Jones, Monica Belluci, Salma Hayek czy wreszcie Angelina Jolie – gwiazdy wielkiego ekranu, zarabiające krocie dzięki swemu talentowi oraz dzięki czarowi jaki rozsiewała ich uroda. Wszystkie, na swój sposób, zjawiskowo piękne choć każda tak bardzo inna, że trudno sobie wyobrazić, by jeden człowiek mógł gustować w każdej.

Podziwiając je z żoną z naszej kanapy film za filmem, z lubością dyskutujemy o tym co każda z nich ma w sobie wyjątkowego, a ja jako człowiek z branży -nazwijmy to „beauty” – nie mogę się oprzeć wrażeniu, że stworzenie archetypu kobiety mieszającego wybrane cechy wszystkich tych ikon, jest dziś możliwe bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Możliwości jakie daje dzisiejsza medycyna estetyczna są tak przeogromne, że aż strach pomyśleć jak wielu jest na świecie lekarzy, które wykorzystują je bez umiaru tworząc kreacje na zamówienie swych klientek, obsesyjne dążących do ideału, który przecież nie istnieje. Chyba każda kobieta słyszała o Jocelyn Wildenstein, znanej jako kobieta-kot, a jeszcze bardziej jako ofiara licznych operacji plastycznych. Ilość zmian, jakie przeprowadzili na jej twarzy lekarze jeszcze w latach 80tych, bezpowrotnie oszpeciły zonę amerykańskiego miliardera, znawcy sztuki i wielbiciela w dzikich kotach. Niestety nie docenił on obsesyjnego pragnienia żony, by go zadowolić, które doprowadziło do deformacji twarzy. Koneser sztuki finalnie dał wyraz krytyki temu „arcydziełu” porzucając żonę dla innej. Tę dramatyczną historię powinna poznać każda pani, nim zdecyduje się na ingerencje w swoją urodę, bo jak mawia angielskie powiedzenie „beauty hurts” i uzależnia.

Jako lekarz i mężczyzna stoję na stanowisku, że i owszem wszystko jest dla ludzi i powinniśmy korzystać z możliwości medycyny, ale nie ma nic piękniejszego w kobiecie niż jej naturalny wdzięk. Niestety przekonanie kobiety do tej prawdy, praktycznie graniczy z cudem. Są one względem siebie dużo bardziej wymagające niż tuzin najbardziej wymagających mężczyzn.

W dobie nieograniczonych możliwości nazwijmy to „doskonalenia” kobiecej urody, jeśli tylko ją na to stać, może w ciągu jednego roku przejść metamorfozę swojego wyglądu, dużo szybciej i radykalniej, niż przemianę osobowości, którą szlifując uzyskałaby wyższe samozadowolenie, po kosztach niewspółmiernie niższych. Prawie 30 lat mojej praktyki pokazuje mi każdego dnia, że nie ma takiej kobiety, która nie chciałaby czegoś w sobie zmienić, by zbliżyć się do ideału, jaki wykreowała jej wyobraźnia porównując inne kobiety. Każda nawet najpiękniejsza kobieta – w męskich oczach – jeśli tylko dać jej magiczną różdżkę, za pomocą której mogłaby sama dokonać szybkiej korekty, tego co jej się w sobie nie podoba, nie zawahałby się jej użyć natychmiast.

Ileż to pań, w każdym wieku, siedziało w moim gabinecie rysując obraz swego potencjalnego piękna, a ja w duchu dziękowałem Bogu, że jestem facetem i nie martwią mnie moje: zbyt wąskie lub zbyt wydatne usta, zbyt opadające lub łukowate brwi, zbyt krzywy lub zbyt szeroki nos, zbyt okrągłe lub wklęsłe policzki, zbyt chude lub grube łydki, zbyt płaskie lub wystające pośladki, zbyt obfite lub nikłe piersi. Gdyby tak jeszcze można było manipulować wzrostem jak kobiecą urodą, to z pewnością codziennie robiłbym szacher-macher zmieniając gidyje w filigranowe kobietki, a te filigranowe w gidyje.

Dożyliśmy tak dziwacznych czasów, że bardziej niż gwiazdy wielkiego ekranu nowe trendy urody kobiecej wyznaczają dziś social media, można wręcz rzec wirusowo oddziałowując na wyobraźnię i oczekiwania kobiet. Bardziej kobiet niż mężczyzn, bo jak zauważyłem powyżej panowie mają zdecydowanie mniejsze wymagania względem kobiecego wdzięku niż one same. Moje klientki często przychodząc do mnie, w pierwszych słowach otwierają instagrama – aktualnie zdaje się największy autorytet kobiecych dążeń do doskonałości – i zamawiają jak z karty dań atrybuty seksapilu. Słuchając ich z powagą, jednym okiem jestem w stanie stwierdzić, że tak zwane urodowe influencerki dziś przypominają siebie już jedynie z nazwiska! Ich sztuczność: brwi, ust, policzków, pośladków i piersi, paznokci, a nawet włosów jest tak porażająca, że nawet mnie – lekarza od medycyny estetycznej – zdumiewa fakt, że może inspirować.

Wielokrotnie słyszałem zarzuty wobec mojej branży, że nie odmawiamy naszym pacjentkom korekt skutkujących absurdalnymi wręcz przemianami. Jak mawiają „klient nasz pan….wymaga więc ma”. Każdy lekarz zna przypadki pacjentek, które nie znają umiaru. Jedni to wykorzystują, innym etyka lekarska włącza czerwone światło i próbują dotrzeć do siedzącej na fotelu pacjentki z perswazją umiaru. Osobiście należę do tej grupy lekarzy, którzy faktycznie chcą by ich pacjentki nie tylko wychodziły zadowolone, ale też nie raziły swoją sztucznością, bo każda z nich jest moją wizytówką.

Gdy wraz kolegami po fachu biorę udział w kongresach medycyny estetycznej, obserwujemy zdumiewające zjawisko. Nasze koleżanki w przeważającej większości dzielą się na dwa typy: „syjamskie koty”, albo „buldożery”. Cóż się dziwić jakie jest później „dzieło” ich rąk. Dlatego jako mężczyzna i jako praktyk medycyny estetycznej, życzę Wam Panie w tym nowym roku 2020 umiaru w dążeniu do piękna. Bo umiar drogie Panie to zloty środek …do urody również! A my mężczyźni i tak będziemy kochali was bez względu na te wszystkie wasze wyimaginowane defekty…ale tylko te naturalne.


Dr Adam Gumkowski

Dr Adam Gumkowski – specjalista II stopnia chirurgii ogólnej – w 2009 roku w Cambridge zdał egzamin z zakresu chirurgii estetycznej. Jest członkiem International Board of Cosmetic Surgery, European Academy of Cosmetic Surgery oraz International Society of Lipolysistherapy.

Od 1992 roku zajmuje się chirurgią estetyczną. Specjalizuje się w zabiegach mało inwazyjnych: w szczególności modelowania sylwetki za pomocą liposukcji, przeszczepów własnej tkanki tłuszczowej w dowolne miejsce ciała oraz w zabiegach bezbliznowego podnoszenia i powiększenia piersi.

Jako pierwszy w Polsce chirurg w zakresie chirurgii estetycznej i certyfikowany członek International Board of Cosmetic Surgery przeprowadza zabiegi podniesienia piersi za pomocą siatki, szkoli lekarzy w zakresie implantacji nici wchłanialnych i niewchłanialnych w celu podniesienia twarzy i szyi oraz obsługi laserów.

Dr Gumkowski uzyskał wiele prestiżowych tytułów i dyplomów, ukończył specjalistyczne kursy, jak m.in. II International Course Advances of Plastic and Aesthetic Surgery w Barcelonie, Advance International Course of Aesthetic Surgery w Rzymie, II International Course of Rhinoplastia w Madrycie i wiele innych. Uczestniczy w licznych szkoleniach w kraju i zagranicą stale podnosząc swoje kwalifikacje i przenosi swoje doświadczenia szkoląc lekarzy w Polsce i za granicą. Stworzona przez niego AGKlinik-klinika sztuk pięknych to miejsce , w którym od ponad 27 lat pacjenci i pacjentki poddają się zabiegom dzięki, którym pooprawia się ich samopoczucie i samoocena, a co najważniejsze często jakość życia.


Zobacz także

Dekalog pomocy cierpiącemu

Nie dawaj dobrych rad, usiądź i bądź blisko, gdy trzeba. Dekalog pomocy cierpiącemu

12 prawd o związku, którym stale zaprzeczasz. Wciąż brakuje nam czasu dla tych, których kochamy

„Przepraszam, jutro już wstanę”. O silnej kobiecie, która przeżywa załamanie