Macierzyństwo

Kluczowe wnioski z badania UNICEF „Prawa dziecka z perspektywy dzieci, rodziców i nauczycieli”

Redakcja
Redakcja
26 listopada 2019
Fot. iStock / yulkapopkova
 

Co do tej pory udało się osiągnąć? – pozytywne aspekty i efekty edukacji o prawach dziecka

  1. Troje na czworo dzieci czuje się szczęśliwe. Spędzanie czasu z przyjaciółmi, bycie kochanym przez rodzinę oraz realizacja hobby to główne powody dające szczęście dzieciom.
  2. 95% badanych dzieci słyszało o prawach dziecka. Najczęściej słyszały o nich w szkole lub od rówieśników.
  3. Zdecydowana większość dzieci i młodzieży uważa, że ich prawa są przestrzegane przez rodziców lub opiekunów, pozostałych członków rodziny oraz nauczycieli.
  4. Rodzice najczęściej kojarzą prawa dziecka pozytywnie, np. z prawem do rozwoju i nauki, szacunkiem czy bezpieczeństwem.
  5. Zdecydowana większość rodziców twierdzi, że respektuje prawa dziecka – większość z nich twierdzi także, że rozmawiała ze swoimi dziećmi o ich prawach.
  6. Chwalenie dziecka oraz okazywanie radości to najczęściej praktykowane przez rodziców reakcje na pozytywne zachowania ich dzieci.
  7. Niemal dwóch na trzech uczniów w wieku 12-14 lat chętnie chodzi do szkoły.
  8. Większość dzieci i młodzieży uczestniczy w zajęciach pozaszkolnych – najczęściej są to aktywności sportowe oraz nauka języków obcych.
  9. Połowa rodziców posiadających dzieci jest zdania, że prawa dziecka są przestrzegane w szkołach. Takie samo zdanie ma dziewięciu na dziesięciu nauczycieli.
  10. Zdecydowana większość rodziców uważa, że informacje o prawach dziecka przekazywane w szkołach są wystarczające.
  11. Zdecydowana większość nauczycieli miała styczność z treściami o prawach dziecka podczas studiów.
  12. Zdaniem nauczycieli, znajomość praw dziecka jest niezbędna do rzetelnego wykonywania zawodu.
  13. Zdaniem nauczycieli najczęstsze efekty edukacji o prawach dziecka to zwiększenie świadomości dzieci w zakresie ich praw oraz umiejętność korzystania przez dzieci z ich praw.

Co jeszcze jest do zrobienia? – wyzwania w zakresie praw dziecka

  1. Co dziesiąty nastolatek w wieku 15-17 lat deklaruje, że jest nieszczęśliwy. Dzieci najczęściej są nieszczęśliwe z powodów związanych ze szkołą, czyli wymagających nauczycieli, złych ocen i nadmiaru nauki oraz z powodu złych relacji z najbliższymi i rówieśnikami.
  2. Dzieci i młodzież mają lepsze relacje z mamą (87%) niż z tatą (70%).
  3. Dzieci chciałyby mieć większy wpływ na decyzje podejmowane w domu, szczególnie na to, jakie kto ma obowiązki w domu i w jaki sposób rodzina spędza czas wolny.
  4. Jedno na troje dzieci w wieku 12-17 lat deklaruje, że ich prawa zostały kiedykolwiek złamane.
  5. Co piąty uczeń w wieku 15-17 lat nie chodzi chętnie do szkoły.
  6. Dzieci chciałyby mieć większy wpływ na to, co się dzieje w szkole – chciałyby decydować o zasadach obowiązujących w szkołach, jakie jest menu na stołówce oraz jak wyglądają wycieczki czy imprezy szkolne.
  7. Jedynie połowa nauczycieli deklaruje, że w ich szkołach są realizowane działania mające na celu identyfikację sytuacji, w których dochodzi do łamania praw dziecka przez rodziców.
  8. Tylko połowa rodziców deklaruje znajomość praw dziecka, a co piąty uważa, że prawa dziecka utrudniają wychowanie.
  9. Co dziesiąte dziecko doświadczyło przemocy fizycznej – najczęściej ze strony rówieśników i rodziców.
  10. Tylko czterech na dziesięciu rodziców pozytywnie postrzega dostęp dzieci do służby zdrowia. Wśród problemów w zakresie ochrony zdrowia dzieci rodzice wymieniają najczęściej konieczność korzystania z płatnych wizyt lekarskich oraz ograniczony bezpłatny dostęp do lekarzy specjalistów.
  11. Zdaniem jedynie 45% nauczycieli wiedza o prawach dziecka przekazana podczas studiów była wystarczająca.
  12. Co trzeci nauczyciel twierdzi, że prowadzony przez niego przedmiot nie daje możliwości edukacji o prawach dziecka.
  13. Co dziesiąty nauczyciel uważa, że efektem edukacji o prawach dziecka jest okazywanie aroganckich postaw przez dzieci oraz kwestionowanie autorytetu rodziców.

O Konwencji o prawach dziecka

  1. Konwencja o prawach dziecka to najważniejszy dokument dotyczący praw dzieci na świecie.
  2. Konwencja o prawach dziecka została uchwalona 20.11.1989 roku przez Organizację Narodów Zjednoczonych z inicjatywy Polski. Nasz kraj zaproponował pierwszy projekt tego dokumentu.
  3. Konwencja o prawach dziecka to dokument, który został ratyfikowany do dnia dzisiejszego przez 196 krajów na świecie. Jest to najszerzej ratyfikowany na świecie dokument z zakresu praw człowieka.
  4. Konwencja o prawach dziecka reguluje kwestie prawne wszystkich obywateli poniżej 18. roku życia.
  5. Dokument składa się z 54 artykułów, które zawierają w sobie wszystkie prawa przysługujące dzieciom wraz z opisanymi mechanizmami ich implementacji i monitoringu.
  6. Dokument ten reguluje relację pomiędzy państwem a dzieckiem, nie ingerując w życie rodziny. Zapisy Konwencji nie podważają autorytetu opiekunów dzieci i ich swobody do wychowywania według własnego uznania, chronią tylko najmłodszych przed niebezpiecznymi sytuacjami i dają im gwarancję, że właściwe organy państwa udzielą im pomocy w potrzebie.
  7. Konwencja o prawach dziecka to szczególna umowa międzynarodowa, która charakteryzuje się dużą uniwersalnością i zawiera szereg praw i wolności przysługujących niedojrzałym jeszcze obywatelom. Właśnie ten fakt – niedojrzałości fizycznej i emocjonalnej – jest jednym z najważniejszych, dla których w ogóle taki dokument powstał. Dziecko jako istota, która dopiero się uczy, rozwija i nabiera doświadczenia, potrzebuje szczególnej ochrony, którą powinni zapewnić dorośli.

Artykuł powstał we współpracy z UNICEF


Macierzyństwo

Kiedy on odchodzi po 20 latach, wszyscy się dziwią. „Coś się musiało stać” – mówią

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
26 listopada 2019
Fot. istock/Kerkez
 

Są takie pary, o których mówi się: „oni nigdy się nie rozstaną, są dla siebie stworzeni”. Zazdrości się im tej miłości i zerka z podziwem, myśląc sobie, że o to czas mija, inni się rozchodzą, rozstają, nienawidzą, a oni wciąż ręką w rękę, wciąż razem stawiają czoła życiowym wzlotom i upadkom. Tyle razem przeszli, coraz bardziej umacniając swoje uczucie. Co mogłoby tu pójść zle? Życie nauczyło mnie jednak już dawno temu, by nie używać tych dwóch słów: „nigdy” i „zawsze”. I nie zakładać, że już zawsze będziemy tacy sami.

Kiedy moją przyjaciółkę, po 20 latach związku i 13 latach małżeństwa zostawił mąż, większość wspólnych znajomych „nabrała wody w usta”. Nikt nie chciał się wychylić, nikt nie mógł uwierzyć. Po kilku tygodniach zaczęły się nieśmiałe telefony, komentarze. „Tam się coś musiało stać”. „To niemożliwe, żeby on po prostu odszedł”. „Niemożliwe, żeby przekreślił ot tak wszystko, co razem tyle lat budowali”. Chyba zwariował. To niemożliwe.

Ale właściwie dlaczego niemożliwe?

Co się mogło wydarzyć? Wszystko i wcale niekoniecznie to „najgorsze”, czyli zdrada. Dlaczego tak trudno uwierzyć, że kiedy czas mija stajemy się innymi ludźmi? Że wszystko, co nam się przydarza, wpływa na nas, zmienia, sprawia, że zmieniają się nasze potrzeby i perspektywa? Że i nasza miłość się zmienia i podejście do związku. I czasem, budzimy się pewnego ranka obok partnera i dociera do nas oto z całą mocą, że już nie kochamy. Że chcemy czegoś innego niż kiedyś.

Jasne, gdzieś po drodze popełniliśmy błąd. W jakimś szaleńczym biegu nie wyłapaliśmy momentu, w którym nasze ścieżki zaczęły się rozchodzić. Bo nam się nie chciało, bo tak było wygodniej. Bo założyliśmy, że nie trzeba. Że mamy coś „zagwarantowane”.

Właśnie. Najgorszym naszym grzechem w miłości jest zakładanie, że jesteśmy ze sobą na zawsze. Że nasza miłość będzie trwała, „sama”, siłą rozpędu. Że jeśli przetrwaliśmy ze sobą kilka, kilkanaście lat, to tak już zostanie. Samo.

Moja przyjaciółka powiedziała mi ostatnio: „Nie mam do niego żalu. Byliśmy zbyt blisko, byliśmy non stop razem. Nie mieliśmy żadnej indywidualnej przestrzeni. Dusiliśmy się w tej jedności”. Wspólne życie, wspólne wakacje, wspólni znajomi, wspólny pies  i kot, wspólne hobby i nawet te książki, wspólnie przeczytane. Wydaje nam się absurdalne, że wszystko co tak silnie łączy, może nas w końcu podzielić. A jednak… Tak się zdarza.

Czy ta miłość minęła? Raczej nie. Oni nadal się kochają, szanują, myślą o sobie dobrze. Ale to już nie jest ta sama, namiętna miłość, pragnienie bycia razem. To bardziej sympatia i przywiązanie. Ale nie takie, które powinniśmy czuć do kogoś z kim chcemy spędzić całe życie. On odszedł, bo poczuł, że oboje są w zupełnie innych punktach życia. Takich, których już nie można pogodzić.

Cóż, stara prawda powtarzana od lat, że o miłość trzeba dbać nie jest banałem. Jest jedyną pewną rzeczą jaką kiedykolwiek powiedziano o miłości. Dajmy o nią, dbajmy o nasze uczucia, nie pozwólmy im wygasnąć. A jeśli spostrzeżemy, że się od siebie oddalamy, postarajmy się znów do siebie zbliżyć. Zanim będzie za późno.

 


Macierzyństwo

Mleko ryżowe: spróbujesz i pokochasz! Sprawdź, dlaczego warto je pić

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
22 listopada 2019
Mleko ryżowe: skład, kalorie, cena
Fot. iStock – Mleko ryżowe: skład, kalorie, cena

Mleko ryżowe? Serio? Zanim dobrze wgryzłam się w roślinne alternatywy dla krowiego mleka, do głowy nie przyszło mi, żeby spróbować „wydoić” ryż… A jednak! Mleko ryżowe to kolejna (i znów pyszna) alternatywna dla tradycyjnego mleka. W dodatku to świetny kompan do kawy i shake’ów! Oprócz smaku ma zaoferowania nieco więcej, czyli składniki odżywcze, zero złych tłuszczów i niską wartość kaloryczną. Musicie je wypróbować!

Mleko ryżowe – właściwości

Mleko ryżowe to doskonała, bezglutenowa alternatywa dla mleka krowiego. Mogą je pić alergicy, osoby chore na celiakię i… wszyscy. Co ciekawe, dotarłam nawet do informacji, że „ryżowe” można podawać dzieciom po 6 miesiącu życia! Oczywiście mleko ryżowe nie może zastąpić mleka mamy lub mleka modyfikowanego, ale można je podawać w charakterze dodatkowego napoju.

Oczywiście mleko ryżowe nie jest „mlekiem” – bo to napój roślinny i najczęściej pod taką nazwą spotkacie je w sklepie.

Smak napoju ryżowego nie jest identyczny z mlekiem krowim, ale to chyba najsmaczniejszy, roślinny substytut, z którego przygotujecie napoje, shake’i czy użyjecie go do gotowania.

A jakie ma plusy?

Jak picie mleka ryżowego wpływa na nasz organizm?

  • Nie zawiera cholesterolu – więc dba o twoje naczynia krwionośne i wpływa pozytywie na układ krążenia
  • Nie zawiera laktozy – nie powoduje kłopotów trawiennych i nadaje się dla alergików
  • Nie zawiera kwasów tłuszczowych nasyconych, czyli „złych tłuszczy” – dba o twój układ krwionośny
  • Jest niskokaloryczne – dba o twoją sylwetkę
  • Zawiera fitosterole: β – sitosterol i γ – oryzanol – to substancje, które mają pozytywny wpływ na układ krążenia
  • Zawiera błonnik – reguluje pracę twoich jelit
  • Zawiera witaminę E -nazywaną witaminą młodości i witaminą płodności – jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu, działa przeciwstarzeniowo i m.in. zapobiega zakrzepom

„Mleko ryżowe jest często wykorzystywane u osób z nietolerancją laktozy, alergią na soję oraz u osób z fenyloketonurią. Ponadto – ponieważ nie zawiera glutenu – może być spożywane przez osoby z nietolerancją glutenu lub celiakią.”*.
dr n. med. Dominika Wnęk, dietetyk

Mleko ryżowe – kalorie

Z całą pewnością mleko ryżowe jest niskokaloryczne!  Jedna szklanka tego napoju, w zależności od unikalnej receptury producenta ma około 50 – 60 kcal. Dla porównania szklanka krowiego mleka 3,2% to około 155 kcal. Ryżowe od Inki, które właśnie testujemy w naszej redakcji to 54 kcal na 100 g, czyli dokładnie 108 kcal na szklaneczkę. Brzmi zachęcająco, prawda?

Jeśli planujesz zgubić kilka kilogramów, przejście się na mleka roślinne to świetny sposób by urwać niepostrzeżenie trochę kalorii ze swojego menu.

Mleko ryżowe – składniki odżywcze

Mleko ryżowe jest doskonałym źródłem witamin z grupy B, manganu i selenu. Co jeszcze kryje się w tym napoju?

Napój ryżowy– witaminy i minerały:

zawartość substancji odżywczych w 100 g produktu

  • Białko – 0,28 g
  • Tłuszcz – 0,97 g
  • Węglowodany – 9,17 g
  • Błonnik – 0,3 g
  • Cukry – 5,28 g

Witaminy

  • Tiamina – 0,027 mg
  • Ryboflawina – 0,142 mg
  • Niacyna – 0,390 mg
  • Witamina B6 – 0,039 mg
  • Kwas foliowy – 2 mcg
  • Witamina B12 – 0,63 mcg
  • Witamina A – 208 IU
  • Witamina D – 42 IU
  • Witamina E – 0,47 mg
  • Witamina K – 0,2 mcg

Minerały

  • Wapń – 118 mg
  • Żelazo – 0,2 mg
  • Magnez – 11 mg
  • Fosfor – 56 mg
  • Potas – 27 mg
  • Sód – 39 mg
  • Cynk – 0,13 mg
Tłuszcz 1 g
Kwasy tłuszczowe nasycone 0 g
Kwasy tłuszczowe wielonienasycone 0,3 g
Kwasy tłuszczowe jednonienasycone 0,6 g
Kwasy tłuszczowe trans 0 g
Cholesterol 0 mg
Sód 39 mg
Potas 27 mg
Węglowodany 9 g
Błonnik 0,3 g
Cukry 5 g
Białko 0,3 g

Przeciwwskazania:

Ponieważ mleko ryżowe ma wysoki indeks glikemiczny, nie powinny spożywać go osoby chorujące na cukrzycę.

Weź udział w naszej akcji: #30 dni bez mleka

Przez 30 dni będziemy wyjątkowo dzielni 🙂 i świadomi swojego ciała. Pora na roślinną rewolucję! Od dziś startujemy  z akcją #30 dni bez mleka, żeby zrobić coś dobrego dla swojego ciała i pokonać stare nawyki żywieniowe. A i krowom przyda się mały urlop.

Zadanie konkursowe: Przyjmij wyzwanie #30dnibezmleka i pod kolejnymi  wyzwaniami na Facebooku pisz, jak ci idzie. Bądź ze mną, pewnie będę miała niejedno pytanie dotyczące tego, jak się czujesz i czym zastępujesz mleko. Ja chcę na 30 dni wyeliminować mleko ze swojej diety. Co mnie do tego skłoniło? Chęć sprawdzenia, jak jest naprawdę. Czy rzeczywiście mój organizm odczuje rewolucyjne skutki, o których wszyscy opowiadają. Czy dam radę? Nie wiem, ale przecież spróbować zawsze mogę. A ty? Napisz, jak będzie nas więcej, to na pewno się uda!

Co trzeba zrobić?

Dwa razy w tygodniu będziemy publikować dla was wyzwania na naszym facebookowym profilu Oh!me (FB/ohmepl). Podejmijcie je i zostawcie pod nimi komentarze. Napiszcie, jak wam idzie. Piszcie o swoich sukcesach i chwilach słabości. Wspierajmy się wzajemnie i motywujmy!

W ramach naszej akcji będziemy publikować dla was na łamach magazynu Oh!me artykuły i porady, wszystko pod hasłem #30dnibezmleka. Będziemy wam przypominać, dlaczego warto spróbować roślinnych alternatyw krowiego mleka…  i że dacie radę!

PS: Mleko bez laktozy też się liczy. Dozwolone są – a i wskazane, no bo przecież ta nasza kawa czeka – mleka roślinne.

Nagrody: Dla najbardziej aktywnych i wspierających uczestniczek akcji Inka ufundowała wspaniałe nagrody. Wypróbujcie koniecznie napoje roślinne od Inki – owsiane, sojowe i ryżowe. My będziemy je pić na pewno! Wreszcie możecie poeksperymentować z alternatywą dla mleka i to w bardzo przyjemnej cenie. <3

Podejmuję wyzwanie: 30 dni bez mleka. Kto jest ze mną?

 

Inka ryżowe

To roślinna alternatywa mleka na bazie lekkostrawnego ryżu bez dodatku cukru. Źródłem naturalnej słodyczy smaku jest ryż, a sam napój jest też źródłem wapnia. Wypróbuj koniecznie do picia, gotowania oraz przygotuj na jego bazie znakomite koktajle i shake’i.

Składniki: woda, ryż 11%, olej słonecznikowy, węglan wapnia, sól.


Na podstawie: *mp.pl,  www.poradnikzdrowie.pl

Zobacz także

„Tolerowałam homoseksualność pod warunkiem, że mnie ona w żadnej sposób nie dotyka. Aż syn spytał: Co byście zrobili, jakbym powiedział, że jestem gejem?”

Książkowa rewolucja pod choinką. Zabawki to nie jedyny pomysł na wspaniały prezent dla dziecka

11 sposobów na wzmocnienie więzi pomiędzy rodzeństwem