Macierzyństwo Psychologia

9 pytań, które pomogą ci zrozumieć, czy miałaś toksycznych rodziców i jak oni wpłynęli na twoje dorosłe życie

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
23 maja 2017
Fot. iStock/LittleBee80
 

Zobaczcie, jak często nie potrafimy zrozumieć pewnych naszych zachowań. Inni wytykają nam potknięcia, nawyki, przekonania, a my, choć wcale nie chcielibyśmy ich mieć, to jednak bezwiednie staliśmy się ich właścicielami. To, z czego zostaliśmy zbudowani ma swoje źródło w naszym dzieciństwie, w bagażu, w który wyposażyli nas nasi rodzice. I choć oni z pewnością w większości przypadków chcieli dla nas jak najlepiej, to niestety, bywa, że obarczyli nas rzeczami, które utrudniają nam bycie szczęśliwymi.

A może nasze zachowania są wynikiem tego, że nasi rodzice byli (często nadal są) bardzo toksyczni? Warto zdać sobie z tego sprawę, wówczas łatwiej pracować nad sobą, nad własną zmianą.

Odpowiedz sobie na tych kilka pytań.

Czy rodzice dawali ci wsparcie i poczucie bezpieczeństwa?

Może doświadczyłaś tak zwanej trudnej miłości, bo twoi rodzice uważali, że tylko taka najlepiej uzbroi cię na przyszłość. Wymagająca, oczekująca i surowa – być może nawet wierzysz, że taka miłość miała pozytywny wpływ na twoje życie. Ale jeśli rozsypujesz się po, porażkach, jeśli nie nieustannie boisz się odrzucenia, to najprawdopodobniej wynika to z bardzo małego poczucia bezpieczeństwa zapewnianego ci przez rodziców, z braku wsparcia, bo rodzice mówili: „musisz radzić sobie sama”.

Czy rodzice krytykowali cię nieustannie?

Każdy rodzic krytykuje od czasu do czasu swoje dziecko. Ale bywają rodzice, którzy zwracają uwagę swoim dzieciom przez cały czas. Być może słyszałaś na każdym kroku, że coś robisz źle: źle niesiesz kubek, źle się ubrałaś, źle coś powiedziałaś, źle się zachowałaś? Rodzice myślą często, że jeśli będą krytykować swoje dziecko, ono w przyszłości uniknie błędów. Ale to tak nie działa. Czy masz w sobie bardzo szorstkiego wewnętrznego krytyka, który nie pozwala ci być zadowoloną z samej siebie?

Czy rodzice zabiegali o twoją uwagę?

Cały czas chcieli być w obecni w twoim życiu, odciągali cię od różnych rzeczy. Słynne: „chcesz iść z koleżankami? A mamusia chciała zabrać cię a lody” z zaznaczeniem, jak ranisz uczucia rodzica, to spustoszenie w naszych emocjach. To tak ładnie wygląda, że rodzice z dzieckiem wszędzie i zawsze razem, ale tak naprawdę to pasożytnicza relacja. Trudno ci się uwolnić od rodziców, do dzisiaj dzwonią o każdej porze dnia i nocy ze swoimi problemami odbierając energię i czas, których dla siebie też potrzebujesz?

Czy usprawiedliwiasz złe traktowanie ciebie?

Twój ojciec cię bił? Może wyzywał i pił? A może mama potrafiła karać się zupełnie nieproporcjonalnie do wagi twoich przewinień? A ty wychowywana byłaś w przekonaniu, że na takie traktowanie zasłużyłaś? Jeśli tak, to być może do dzisiaj usprawiedliwiasz tych, którzy traktują ciebie bardzo źle, biorąc na siebie winę za ich zachowanie… To nie jest dobra droga.

Czy rodzice pozwalali ci na negatywne emocje?

Mogłaś się złościć, smucić, frustrować? A może wręcz przeciwnie, rodzice zawsze wymagali, byś była uśmiechnięta, zostawiali ciebie, gdy czułaś się inaczej. Takie lekceważenie uczuć w dorosłym życiu może prowadzić do depresji, sprawiać problem z radzeniem sobie z negatywnym opiniami na swój temat.

Czy masz wieczne poczucie winy, gdy nie zwracasz uwagi na uczucia rodziców?

Już jako dorosła masz problem z planowaniem wakacji, obiadu, sposobu spędzania świąt bez konsultacji z rodzicami? I nie wynika to z chęci spędzenia wspólnie czasu, ale ze strachu, że oni zaraz się obrażą, pomysł im się nie spodoba i będą ci robić wyrzuty? To sygnał, że wychowali się w toksycznej aurze, kiedy to ich uczucia zawsze musiały być na pierwszym miejscu, kiedy musiałaś tłumić własne emocje, aby potrzeby rodziców były zaspokojone.

Czy masz poczucie, że rodzice nieustannie cię kontrolują?

Wygląda to tak, jakby interesowali się twoim życiem – niewinnie. A tak naprawdę chcą mieć we wszystkim udział, współdecydować o każdym twoim ruchu. Bardzo często objawia się to tym, że obdarowują ciebie i twoją rodzinę drogimi prezentami oczekując zawsze czegoś w zamian. Sprawiają, że masz poczucie nieustannej zależności od nich.

Czy rodzice przekraczają twoje granice?

Przychodzi czas, kiedy my sami ustawiamy swoje granice. Prosimy, by nie wchodzić do pokoju bez pukania, nie czytać pamiętnika, nie przeglądać telefonu. Później, by rodzice nie ingerowali w wychowanie naszych dzieci, by chcąc wpaść na kawę, najpierw zadzwonili, bo możemy mieć inne plany, i tak dalej i tak dalej. Ale toksyczni rodzice tych granic zdają się nie dostrzegać, zawsze je przekraczają, naruszają. To powoduje, że pozwalamy też na to innym, jest nam bardzo trudno zadbać o swoją autonomiczność.

Czy czujesz się odpowiedzialna za szczęście swoich rodziców?

Słyszałaś, że dla ciebie zrezygnowali ze swojego szczęścia, ze swoich planów, z życiowych szans? Rodzice zakorzenili w tobie przekonanie, że dla ciebie poświęcili całe swoje życie? Niestety, to jedno z toksycznych zachowań, kiedy w nas tkwi poczucie odpowiedzialności za ich szczęście, kiedy robimy wszystko, by im było lepiej z poczucia winy, które w nas dawno temu pod wpływem ich słów zakiełkowało. A przecież to oni nie wzięli odpowiedzialności za swoje życie, znaleźli sobie kozła ofiarnego, na którego mogą zrzucić wszystkie swoje niepowodzenia. Nie jesteś im winna ich własnego szczęścia. Pamiętaj o tym.


źródło: lifehack.com

 


Macierzyństwo Psychologia

Wspólne picie kawy pomoże ci utrzymać szczęśliwy związek. Przeczytaj, dlaczego

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 maja 2017
Fot. iStock/Geber86
 

Naukowcy zgadzają się, że picie kawy może przynieść nam wiele „zdrowotnych” korzyści. Należą do nich zmniejszenie ryzyka zachorowania na niektóre nowotwory, lepsze funkcjonowanie wątroby i mniejsze ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia. Dodajcie do tego jeszcze lepszą koncentrację i ostrzejszą jasność umysłu :).  Ostatnio odkryto jednak prawdziwą „bombę”: poranne picie kawy z partnerem może… wzmocnić twój związek.

Jak to jest możliwe? Otóż okazuje się, że ludzie są szczęśliwi w swoich relacjach, jeśli mają dobry sen. Badania naukowe wykazały, że małżonkowie, którzy się wysypiają, rzadziej negatywnie oceniają drobne wydarzenia, jakie miały miejsce w ich relacjach z ukochaną osobą. Wszyscy potrzebujemy samokontroli lub samoregulacji – siły, która pozwoli nam odróżnić codzienne drobne „wzloty i upadki” w związku od ogólnego poczucia zadowolenia z naszej relacji (musimy zrozumieć, że nieporozumienia się zdarzają i nie nadawać im szczególnego znaczenia w kontekście wszystkiego, co nas z ukochanym łączy). Musimy mieć siłę psychiczną, aby zastąpić negatywne uczucia na temat konkretnego zdarzenia, pozytywnym podejściem do naszej relacji.

I tu odkrywamy moc kofeiny. Wyniki badań pokazują, że jej spożycie moderuje szkodliwy brak snu na naszą samokontrolę i samoregulację. Daje nam potencjał do bycia dla siebie lepszymi, bardziej wyrozumiałymi partnerami.

Pora chyba wprowadzić codzienny rytuał: poranna „mała czarna”, podana do łóżka i duży buziak na „dzień dobry” !


Na podstawie: psychologytoday.com

 


Macierzyństwo Psychologia

13 cech, które zdradzają prawdziwego narcyza

Redakcja
Redakcja
23 maja 2017
Jak odróżnić narcyza od osoby pewnej siebie? To bardzo proste
Fot. iStock / RyanJLane

Kto z nas choć raz w życiu nie spotkał na swojej drodze narcyza z prawdziwego zdarzenia? Człowiek zapatrzony w siebie, tak bardzo pewien swoich atutów i mocy sprawczej, to nie jedyne wyznaczniki osoby, która kocha najczęściej tylko siebie. Ma wdzięk i charyzmę, określa się mianem człowieka sukcesu i znakomicie potrafi wpływać na inne osoby. 

Gdy spotykasz narcyza-mężczyznę, może ci się nawet wydawać, że to facet doskonały. Bo jego przeświadczenie o własnej wyjątkowości nie bierze się przecież znikąd. Ale za fasadą ideału, kryją się inne, niej sympatyczne cechy, które przy bliższym poznaniu nie dodają mu uroku. Czy potrafisz określić, czym tak właściwie charakteryzuje się „rasowy” narcyz? Jeśli tak, jesteś bezpieczna, bo nie pozwolisz się omotać jego niewątpliwym urokiem i zaletami. A jeśli nie miałaś jeszcze kontaktu z narcyzem, poznaj jego cechy i omijaj go z daleka.

13 cech, które zdradzają prawdziwego narcyza:

1. Ma rozbuchane ego

Czuje się lepszy od otoczenia i potrafi dać temu wyraz. Nie zawsze okazuje szacunek innym, żyjąc w wykreowanym przez siebie micie zwycięzcy, człowieka w czepku urodzonego. Chce zawsze imponować innym i czuć się lepszym od nich.

2. Chce być wyjątkiem od reguły

Niezwykłym, podziwianym i uwielbianym przez wszystkich. Dla własnej przyjemności narusza zasady i normy społeczne, nie przejmując się konsekwencjami. Traktuje życie jako wyzwanie i nie przejawia wielkiej skruchy za sytuacje, w których przekracza dopuszczalne granice.

3. Wymaga uwagi

Uważa się za centrum świata, oczekując od innych, że docenią to i będą gotowi spełnić jego oczekiwania. Wierzy w swoją wyjątkowość i chętnie otacza się ludźmi jego pokroju lub przynajmniej takich, którzy są w stanie patrzeć na niego zupełnie bezkrytycznie.

4. Obraża się na krytykę

Rozmowa z narcyzem jest sympatyczna do momentu, gdy wszystko idzie po jego myśli. Gdy pada krytyka pod jego adresem, zamiast chwili refleksji, narcyz po prostu ją od siebie odsuwa. Jest gotów obrazić się za uwagi nie po jego myśli i szybko ucina niekomfortowe znajomości.

5. Jest charyzmatyczny

Przyciąga do siebie ludzi, bo posiada nieodparty urok. Chętnie wykorzystuje swoje atuty i korzysta z łatwości w uwodzeniu. Skupia na sobie uwagę rozmówców, ma satysfakcję, gdy otacza go wianuszek zainteresowanych dziewczyn. Schlebia mu to, ale jednocześnie szybko nudzi się zainteresowaniem kolejnych kobiet, szukając nowych wyzwań.

6. Manipuluje

Wykorzystuje swoje zalety i ukrywa jednocześnie wady, starając się ugrać dla siebie jak najwięcej. Nie brzydzi się technikami manipulacji, wykorzystując innych ludzi do osiągnięcia własnych celów. Tworzy atmosferę niepokoju i braku zaufania, wpływając na słabsze jednostki w pracy.

7. Ma kruche ego

Pod fasadą umiłowania własnej osoby i bezczelnego podejścia do innych, może ukrywać się mały chłopiec, który tylko zgrywa macho. Może być nadwrażliwy na krytykę i chronić swoje kruche ego. Aby to zamaskować, stwarza pozory, wykorzystuje ludzi, majątek lub pozycje w pracy, chcąc dobrze wyglądać we wszystkich aspektach życia.

8. Winnych szuka gdzie indziej 

W przypadku zawalenia jakiegoś zadania czy niepowodzenia np. w pracy, narcyz nie bierze na siebie odpowiedzialności. Prędzej poszuka winnych, wyłączając z tego własną osobę. Nie chce dopuścić do siebie świadomości, że to jego błędy są przyczyną porażki.

9. Nie jest wymarzonym partnerem

Trudno oczekiwać po kimś, kto najczęściej kocha tylko siebie, że obdarzy bezwarunkowym uczuciem inną osobę. Ponadto jego rozbuchane ego popycha do zachowań, które przekreślają szansę na poważne związki. Narcyzowi wydaje się, że akurat jemu nawet zdrada będzie wybaczona, więc wcale się nie przejmuje konsekwencjami. Często traktuje partnerki jako ozdoby pasujące w danym momencie do jego stylu życia.

10. Ani myśli się zmieniać

Narcyzowi jest dobrze samemu ze sobą, więc wątpliwe jest, by zechciał się zmienić ze względu na drugą osobę. Uważa się za lepszego, więc wszelkie niedociągnięcia zrzuca na innych. Cały czas karmi własne ego, co nie pozwala mu dokonać potrzebnej zmiany.

11. Nie wie, że rani innych

Działając zawsze na swoją korzyść, narcyz nie ma świadomości, jak bardzo przy tym może ranić ludzi. Skupiając się na własnych uczuciach, nie ogląda się na innych, nie wnika, jak jego postawa wpływa na ich samopoczucie. Wychodzi z założenia „co złego, to nie ja!”.

12. Nie jest empatyczny

Wielu narcyzów nie czuje empatii i współczucia dla innych. Jeśli w ogóle zastanawia się nad kimkolwiek, to raczej w kontekście złości, wykazania czyjejś winy, manipulacji i pogardy dla innych. Głęboko przeczuwają, że coś jest nie tak, ale nie potrafią wczuć się w emocje innych ludzi.

13. Uważa, że wszystko wie najlepiej

Jest przekonany o własnej nieomylności, bogatej wiedzy. Chętnie edukuje inne osoby podczas rozmowy, pozostając wyłącznie przy własnym stanowisku. Uważa, że jego przekonania są słuszne i nie boi się twardo obstawiać przy swoim, jako przy czymś oczywistym.


 

źródło: www.lifehack.org, zwierciadlo.pl


Zobacz także

Każdy potrzebuje dobrej zabawy. 6 rzeczy, które możesz zrobić, żeby pogłaskać swoje wewnętrzne dziecko

„Zostań, zmienię się”. Kiedy mąż walczy o miłość. Z dziennika niewiernej

Czy powinnyśmy płakać przy swoich dzieciach