Listy do redakcji

„Kto by pomyślał, że udało mi się utrzymać w tajemnicy ten list przez 18 lat”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
31 maja 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0
 

Kochana Myszko 🙂

Kto by pomyślał, że udało mi się utrzymać w tajemnicy ten list przez 18 lat 😉
Obecnie masz cztery miesiące a już jest tyle rzeczy, które chciałabym Ci powiedzieć.
Jesteś moją radością i jak Ci w kółko powtarzam „moją miłością największą Najmniejszą” 🙂 Już teraz codziennie powtarzam Ci jaka jesteś mądra i piękna – wiem, że wyrosłaś na cudowną młodą kobietę.
Wiesz, że co jakiś czas muszę już teraz Cię przepraszać? Bo się złoszczę czasami… wiem, że nie krzyczę, ale nawet nie wiesz jak mi bywa głupio za samą złość. Kiedy tylko popatrzę w Twoje oczy, kiedy tylko Cię przytulę a Ty mimo wszystko wtulasz się we mnie jakbyś chciała powiedzieć „nie szkodzi mamo”.
I za to Ci dziękuję 🙂
I za to, że mimo iż się czasami nie wysypiam, bo trzeba Ci poprawić kocyk czy dać jeszcze na chwilę smoczek – kiedy tylko wstajesz obdarzasz mnie najpiękniejszym uśmiechem i gaworzysz. I nie ma nic cenniejszego ponad to.
Wiesz… nawet nie wiem kiedy skończyła Ci się kolka, mimo iż walczyłyśmy z nią długo – przetrwałyśmy, choć serce mi pękało kiedy tak przeraźliwie płakałaś. Ale wiedziałam, że muszę być silna za nas obie – a Ty mam wrażenie – doceniałaś to.
Wiem, wiem… ckliwe te moje słowa, ale jesteś moją miłością i codziennie Ci to muszę powtarzać.
Mam nadzieję, że dziś też zechcesz ode mnie usłyszeć „Kocham Cię Myszko”, bo nie zaśpiewam Ci tego co do tej pory „kocham Cię i nigdy nie przestanę…” bo chyba byśmy obie spłonęły ze wstydu 😉
I dostaniesz ten list wraz z pamiątkami, które już mam i które jeszcze uzbieramy przez te blisko 18 lat.
Sto lat Kochanie, oby całe życie Ci się wiodło, obyś spotkała na swojej drodze cudownego mężczyznę (kobieta też może być ;)) i miała tak cudowne dziecko jak ja :*

MammaDamma

 


„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”.
„List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami

AKCJA DD BANER DO LISTOW

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy!”. ♥WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ ♥

Zobacz wszystkie listy biorące udział w akcji


Listy do redakcji

„Sobie życzę żeby Twoje cudowne „kocham Cię mamusiu” jak najdłużej wybrzmiewało z Twoich ust… A innym? Życzę takiej Córki jak Ty”. Akcja „List do dziecka”.

Listy do redakcji
Listy do redakcji
31 maja 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0
 

Córeńko moja najukochańsza….
Za chwilę minie 8 lat od kiedy dowiedziałam się że pojawisz się na świecie. Pamiętam ten dzień jak dziś. Każdą jego minutę. A potem nastąpiły kolejne dni kiedy nie mogłam doczekać się aż utulę Cię w ramionach. Odkąd pamiętam chciałam Cię mieć. Marzyłam o Tobie.  I wymarzyłam sobie właśnie taką Córcię jaką jesteś.

Jesteś wyjątkowa. Cudowna. Nasza. Moja i Tatusia. Jesteś oczkiem w głowie całej rodziny. Masz silny charakter i lubisz postawić na swoim. Chociaż teraz to czasem bywa męczące, to myślę, że będzie Ci pomocne w przyszłości. Cecha ta towarzyszy Ci odkąd zamieszkałaś w moim brzuszku. Nie chciałaś kopać jak ktoś koniecznie chciał Cię poczuć i kładł rękę na moim brzuchu. Nawet o terminie porodu zdecydowałaś sama. 15/06/2009 miałam zgłosić się do szpitala na cesarskie cięcie (taka byłaś aktywna że pępowina owinęła całe Twoje małe ciałko) ale Ty 11/06/2009 zdecydowałaś, że czas już się zobaczyć i dzień później już byłaś na świecie.

Pamiętam jak 12/06/2009 o godzinie 9:01 wyjęli Cię z mojego brzucha i położyli na mojej piersi. Od razu się uspokoiłaś i spoglądałaś na mnie swoimi pięknymi, mądrymi oczkami a Twoja bujna, czarna czupryna łaskotała mnie w nos. W tamtej chwili zdałam sobie sprawę jakie puste było nasze życie bez Ciebie.

Od dnia Twoich narodzin nasze życie można określić na wiele sposobów. Długo by wymieniać. Wiem jedno. Na pewno nie możemy określić go jako nudne. Dostarczasz nam rozrywek, oj tak 😉
Za nic nie oddałabym żadnego dnia, żadnej minuty, która upłynęła od 12/06/2009r.

Nasza szafa ugina się od pamiątek, które skrzętnie chowam i kolekcjonuję. Obrazki, kolorowanki, maski karnawałowe, pierwsze litery, pierwsze napisane słowa. Tysiące zdjęć i filmów, do których wracam ze wzruszeniem. Miło jest sobie przypomnieć jak było kiedyś. Jak brzmiał kilka lat temu Twój głosik, który słyszymy non stop bo buzia Ci się nie zamyka i zawsze musisz mieć ostatnie słowo. Jak stawiałaś pierwsze kroczki, jak wystąpiłaś po raz pierwszy w przedszkolnym przedstawieniu, jak pięknie mówiłaś wierszyk na Dzień Mamy.
Rośniesz jak na drożdżach. Jesteś ciekawą świata dziewczynką, która za chwilę kończy 7 lat. Twój silny charakter nadal jest cechą dominującą.
Jesteś dzieckiem bardzo towarzyskim i nie lubisz być sama. Masz wielu przyjaciół i jesteś lubiana. Potrafisz zjednać sobie towarzystwo w każdym wieku. Lubisz być osobą decydującą w zabawach grupowych. Odkąd pamiętam prosiłaś nas o braciszka albo siostrzyczkę. Niestety, moja sytuacja zdrowotna długo nie pozwoliła mi spełnić Twojego marzenia. Tłumaczyłam Ci to w sposób przystępny dla dziecka i myślę, że na swój sposób to zrozumiałaś.

Bardzo ucieszyłaś się kiedy, nie tak dawno, powiedziałam Ci że w moim brzuszku w końcu zamieszkał Twój braciszek albo siostrzyczka. Przytulałaś się do mnie i mówiłaś do niego. Codziennie pytałaś jaka duża jest już nasza fasolka. Widziałam szczęście w Twoich oczach. I dumę, że zostaniesz starszą siostrą.
Ale stało się coś, co nigdy nie miało się stać. Komplikacje. Szpital. A z niego wyszłam już sama…..
Bez twojego młodszego rodzeństwa. Pozbawiłam Cię możliwości bycia starszą siostrą. Wiem, że to nie moja wina. Wiem, że gdyby nie szpital nie byłoby również i mnie.
Jednak nie ma dnia kiedy nie myślałabym o Nim, o Was. O tym, że za chwilę tuliłabym waszą dwójkę w ramionach, tak jak 7 lat temu tuliłam Ciebie. Minęło pół roku. A to wciąż boli. Wiem, że Ty też to przeżywasz. Nie pytasz już o rodzeństwo. Widzę jak widok kobiet w ciąży powoduje Twoje zmieszanie. Powiedziałaś mi, że wierzysz, że teraz masz w niebie swojego Aniołka Stróża, który Cię chroni.

A ja? Ja głęboko wierzę, że jeszcze sprawię Ci tą radość i uczynię Cię starszą siostrą. I że nasz Aniołek będzie robił wszystko co w Jego mocy, żeby dopilnować, żeby wszystko było dobrze.
Córeńko moja najukochańsza…….

Za chwilę Twoje 7 urodziny. Życzę Ci kochana moja żeby uśmiech zawsze królował na Twojej twarzy, żeby beztroska lat dziecięcych trwała jak najdłużej, żeby przyjaciele umilali czas a granice zabaw nie istniały. Żeby marzenia się spełniały a otaczający świat był przyjazny. Żeby otaczali Cię ludzie, z którymi miło jest przebywać. Żeby co dzień budził Cię śpiew ptaków a piękny zachód słońca mówił dobranoc. Żebyś zawsze została sobą, bez względu na to co będą mówić inni.
Sobie życzę żeby Twoje cudowne „kocham Cię mamusiu” jak najdłużej wybrzmiewało z Twoich ust a Twoje małe (ale już coraz większe) rączki zawsze obejmowały moją szyję z taką ekspresją i miłością jak robisz to tylko Ty.
A innym? Życzę takiej Córki jak Ty.
Mama.

Mama Ninki i Aniołka.

AKCJA DD BANER DO LISTOW


Listy do redakcji

„W życiu nie da się wszystkiego zaplanować, nie można mieć wszystkiego, czego się chce, ale jednocześnie można mieć więcej, niż się wymarzyło”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
31 maja 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0
Synku,

jesteś jeszcze mały i nie rozumiesz wszystkiego, co chciałabym Ci powiedzieć, dlatego piszę do Ciebie list „na potem”. Pojawiłeś się w moim życiu zupełnie niespodziewanie i od razu zająłeś znaczną jego część. Myślałam, że stanę się dla Ciebie nauczycielem i wzorem, a, póki co, to Ty uczysz mnie więcej niż ja Ciebie. Uczysz mnie utrzymywania porządku i odkładania wszystkiego na miejsce. W przeciwnym razie psuje się to, co jest w zasięgu Twoich malutkich rąk. Uczysz mnie cierpliwości – mogę poświęcić 40 minut na przejście 300-metrowego odcinka ulicy, żebyś Ty mógł wejść na wszystkie schody, zajrzeć w każde piwniczne okienko i każdemu z przechodniów powiedzieć: „cześć”. Uczysz mnie, że najważniejsze jest wszystko to, co nazywamy domem, a nie praca i obowiązki, ale też swoją postawą, zupełnie nieświadomie, pokazujesz mi, że poza domem jest też inne życie, w którym trzeba brać udział, żeby nie zwariować. Uczysz mnie przesiadywania na podłodze całymi godzinami i powtarzania niezliczoną ilość razy: „auto” i to sprawia Ci radość, a więc i ja jestem szczęśliwa. Uczysz mnie nazywania świata w kilku sylabach połączonych ze sobą nieco niezdarnie i przypadkowo i dzięki temu wiem, że „Kuki” to słone paluszki, „lololot” to lecący wysoko samolot, a „siesiesie” połączone z przytuleniem to najpiękniejsze wyznanie miłości, jakie można sobie wyobrazić.
Ktoś zapytał mnie kiedyś, czy będę miała odwagę powiedzieć Ci, że nie chcieliśmy z tatą mieć dzieci, że płakałam, kiedy dowiedziałam się, że się urodzisz, że wtedy traktowałam to jak życiową porażkę. Oczywiście, że będę miała odwagę. Miałam odwagę dać Ci życie, więc będę miała odwagę powiedzieć Ci, że w życiu nie da się wszystkiego zaplanować, nie można mieć wszystkiego, czego się chce, ale jednocześnie można mieć więcej, niż się wymarzyło. Można mieć w życiu szczęście. Ty jesteś moim Szczęściem.
Kocham Cię
Mama Ewa

„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”.
„List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami

AKCJA DD BANER DO LISTOW

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy!”. ♥WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ ♥

Zobacz wszystkie listy biorące udział w akcji


Zobacz także

„Nadal wyglądasz pięknie tak samo… Jakby minął jeden dzień”. Akcja „List do mamy”

Dziś jestem szczęśliwą mężatką, ale pierwszą miłość się pamięta…

„Życie to niezwykła podróż… Podróż nad wszystkie podróże”. Akcja #matko i córko