Listy do redakcji

„Bałam się całej listy objawów i tego, że nie umiem Ci pomóc. Że nie umiem być córką…”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
1 czerwca 2017
Fot. iStock/ChristinLola
 

Mamuś!

Tyle chciałabym Ci powiedzieć…Obrazki z dzieciństwa przebiegają z zawrotną prędkością. Szukam tych dobrych chwil. Chowam za plecami, po kątach, w zakamarkach te przykrości, które zrobiłam Tobie ja. Mam 42 lata, nasz kontakt był taki mizerny, szybko wyjechałam z domu-Ty chciałaś dla mnie jak najlepiej. Sama nie miałaś wykształcenia i tłukłaś mi do głowy, ze studia, ze nauka, ze masz w zyciu coś osiągnąć Asia! Nasza wieś to kilka chałup. Ja wyjechałam, Ty zostałaś. Byłam Twoją dumą. Jedyną córką.

Po wypadku Taty, po tym jak odszedł…Wiem, że załamałaś się. Bardziej pamiętam Babcię w moim życiu, Mamo. Bardziej niż Ciebie. Zazdrościłam koleżankom relacji przyjacielskiej z matkami. My takiej nie miałyśmy…Po tylu  latach nie umiałam Cię nawet zapytać,kiedy miałaś menopauzę….Irytowały mnie Twoje rady. Mówiłaś: „Asiu, nie oddalaj się od Boga”. Jak mnie to wkurzało, Mamo! Że nie dajesz mi wolności, że narzucać chcesz coś. Przyjeżdżałaś i brałaś się za porządki. W moim domu! Nosiło mnie jak cholera ze złości! Te zlewy myte cytryną! Mamo!

Nie umiałam Cię przytulać. Nie pamiętam, żebyś Ty tuliła mnie w dzieciństwie. Byłaś młoda, jak mnie urodziłaś. Wiem, że było Ci ciężko… Pamiętam Twoje krytyczne uwagi. Że zeszyt źle prowadzony. Że ciasto z torebki. Zawsze coś. Byle tylko nie pochwalić…

Pamiętam, że wolałaś ogród i las. I że dużo spałaś. Nie pamiętam czasu razem, Mamo. I to mnie tak bardzo boli. Mam o to ogromny żal do Ciebie. Bo długo uczyłam się tego właściwego, matczynego zachowania w stosunku do swoich dzieci. Uczyłam się! A powinnam to wiedzieć z domu.  Z naśladowania Ciebie.

Chorowałaś. Operacje żołądka. Nerwice. Depresje. Ale dzielnie walczyłaś. Byłaś świadoma tych chorób. Chodziłaś do specjalistów. Brałaś leki. Jeździłaś do sanatoriów. Podziwiam  Cię za to. Że mimo tylu przeciwności, walczyłaś. Że ból znosiłaś. Aż pojawiły się silne leki przeciwbólowe. Wiesz jakie… te uzależniające. Ty mówiłaś mi tak mało. Ja też nie byłam nauczona iść z problemem do Ciebie. Radziłam sobie sama. Pamiętasz, jak po trzecim roku studiów wypełniłam papiery Au-pair do Niemiec? Nie pytałam o radę. Pojechałam…

Ty też nie pytałaś o rady. Kredyty, kłopoty finansowe, kłopoty z Twoim uzależnieniem. Mamo, dlaczego nie rozmawiałaś ze mną o tym? Nie chciałaś martwić?

To nie było dobre rozwiązanie. Przemilczeć. Wiesz to, prawda?

Nie chciałam być taka jak Ty. Ty zawsze spóźniona… Boże, ile czekałam na Ciebie na stacji kolejowej, bo po mojej szkole miałyśmy jechać do miasta! A wtedy jeszcze bez telefonów komórkowych. Pamiętasz? Albo jak wstydziłam się wracać po weekendzie na studia i jechać pociągiem w ubraniu przesiąkniętym papierochami… Dlatego teraz spieram byle zapach z ubrań. Dlatego wolę być kwadrans przed czasem. Dlatego tak boję się, że zabraknie mi pieniędzy… To są demony Mamo… demony z przeszłości! I ja z nimi walczę.

Chciałabym Cię przeprosić, Mamo… Ten list jest dla mnie bardzo ważny. To moment idealny na niego. To moje oczyszczenie.

Byłam u Ciebie w sobotę. Leżałaś taka słaba. Łapałaś powietrze…łapałaś jak  ryba wyjęta z wody. I tyle tych rurek. I monitor. I Twoje pokłute ręce… I opuchnięte nogi. Przywiozłam Ci wędzonego pstrąga. Tak ci smakował. Filip dał Ci zaproszenie na komunię. I rozmawiałyśmy tak naturalnie. Jakby nie było barier. Lekarz powiedział, że tydzień leczenia i zabiorę Cię do domu. Planowałyśmy przygotowania do komunii… A w środę ten telefon…I suche: „Przykro mi, ale nastąpił zgon pani mamy”.

Mamo! Wybacz mi, że nie zabrałam Cię do domu. Przepraszam, że musiałam zabrać Cię na cmentarz. Bardzo Cię przepraszam. Nie wiem, czy wybrałam dobrą trumnę. Nie umiem wybierać trumien, Mamo. A ubrania? Bylaś taka chudzieńka… Nie chciałam, żebyś miała czarne ubranie.

Nie robię sobie wyrzutów sumienia, że było mnie w Twoim życiu za mało. Myślę, że było mnie wystarczająco. Żałuję tylko, że nie pojechałam do Ciebie w środę. Że może nie odchodziłabyś sama…Bardzo chciałabym być przy Tobie. Bardzo!

Wiesz Mamo, wciąż nie mogę wykasować Twojego numeru telefonu…i ostatnich smsów…Wieczorem, w łóżku już- wracają do mnie obrazy z kaplicy. Nie boję się. Wiem, że jesteś moim osobistym Aniołem. Tylko płaczę. Jeszcze często. W końcu to dopiero miesiąc…

Byłam niedawno oczyścić trochę Twój dom. No i mój. Dzieciństwa dom. Przytuliłam Twój szlafrok…Było mi tak źle, Mamo.

Wiesz, że muszę sprzedać ten dom? Jest  za daleko i nie dam rady go utrzymywać. No i zostawiłaś mi kredyt. Nie, nie mam żalu. Radziłaś sobie jak mogłaś. I nie chciałaś mnie martwić….. Poradzę sobie, Mamo. Muszę przecież zabezpieczyć moje dzieci, Twoje wnuki. Wiesz, że zawsze sobie radziłam…

Opiekuj się nami. Opiekuj się chłopcami. Bardzo Cię proszę Mamuś.

Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham…Dziękuję. Że jestem w tym miejscu.

Asia

P.S. Ostatnio dokuczał Ci żołądek. Wysyłałam Ci probiotyki i inne specjały z ekosklepu. Któregoś razu powiedziałaś:”Asia, wiesz, że dla mnie chwila rozmowy z  tobą jest lepsza niż wszystkie probiotyki”. A ja bałam się do Ciebie dzwonić, Mamo. Bałam się całej listy objawów i tego, że nie umiem Ci pomóc. Że nie umiem być córką…


 

Akcja „Dziękuję Ci, Mamo”

Trwa  nasza akcja: „Dziękuję Ci, Mamo”, w której zachęcać was będziemy do przesyłania nam listów, które chciałybyście wysłać swojej mamie. My opublikujemy najpiękniejsze  z nich oraz nagrodzimy te najlepsze!

Zadanie konkursowe: jeśli chcesz wziąć udział w akcji „Dziękuję Ci, Mamo”, prześlij do nas swój list, napisz o tym, za co jesteś wdzięczna swojej mamie, za co chcesz jej podziękować. Na wasze prace czekamy pod adresem: [email protected]. Najciekawsze z nich opublikujemy i nagrodzimy.

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Akcja potrwa od 19 maja do 31 maja. Wyniki zostaną opublikowane do dnia 07 czerwca 2017 roku na stronie www.ohme.pl

Nagrody:

5 x Remington Prostownica Air Plates S7412

Remington

Prostownica Air Plates posiada unikalny system podwieszanych płytek, zapewniający ich maksymalne przyleganie podczas kontaktu z włosami. Technologia Cool Touch sprawia, że nienagrzewająca się obudowa daje większą kontrolę i lepsze rezultaty. Zawierające 10 razy więcej powłoki ceramicznej* płytki Black Titanium Ceramic gładko suną po włosach, zapewniając im jedwabistą gładkość na długi czas.

S7412_-_AirPlates_Straightener

5 x Niezbędnik marzeń sennych

LOGO JANPOL 10 cm_szer

Codzienne układanie się do snu wydaje się być rutynową czynnością. Ale może właśnie dlatego ciągle jesteś niewyspana? Spróbuj tej chwili dodać odrobinę przyjemnego ceremoniału. „Niezbędnik marzeń sennych” to zestaw, który uprzyjemni wieczorne układanie się do snu. Znajdziesz w nim m.in. poradnik „Twoje uśmiechnięte poranki”, inspirujące magnesy na każdy dzień tygodnia, świecę zapachową i… Przekonaj się sama 🙂

nagroda_niezbednik marzen sennych

5 x zestaw kosmetyków marki Lirene

LireneKażdy z zestawów składa się z: Lirene C+ DPRO Vitamin Energy (krem na dzień, żel pod prysznic i serum) wchodzących w skład  nowoczesnej linii kosmetyków stworzonej przez Ekspertki Laboratorium Naukowego Lirene z myślą o potrzebach kobiecej skóry po 30. roku życia. Dzięki potrójnemu kompleksowi witamin C + DPRO + E, działa odmładzająco i wzmacniająco, skutecznie chroniąc DNA komórek i walcząc z pierwszymi oznakami starzenia

lirene

Regulamin konkursu znajdziecie TUTAJ.


Listy do redakcji

IKEA znów wzrusza. Czas płynie nieubłaganie, dzieci rosną… Gdybyśmy tylko mogli zatrzymać niektóre rzeczy „małe” na dłużej

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
1 czerwca 2017
FotFot. Screen /advert.ge
 

W życiu każdego rodzica nadchodzi moment, w którym dziecko opuszcza rodzinny dom i wszystko wokół się zmienia. Nie mamy już kontroli nad tym dorosłym człowiekiem, możemy tylko mocno trzymać za niego kciuki i wierzyć, że świetnie sobie poradzi z doświadczeniami, które przyniesie mu życie.

Obejrzyjcie koniecznie filmik wyprodukowany dla IKEA i wzruszcie się razem z nami. Gdyby można było czasem, na chwilę, cofnąć czas i wrócić do momentu, kiedy nasze dzieci były jeszcze dziećmi…


Listy do redakcji

Chłopaki nie płaczą? To źle. Dlaczego mężczyźni nie powinni wstydzić się łez

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
1 czerwca 2017
Fot. iStock/stevanovicigor

Badania dowodzą, że ponad 80 % mężczyzn  wieku 18-34 lata woli tłumić emocje w sytuacjach trudnych, takich jak śmierć bliskiej osoby, rozstanie, zawód miłosny, niż pokazać „smutną twarz”, czy się rozpłakać. Psycholodzy alarmują – to niepokojące zjawisko, ma bardzo zły wpływ na zdrowie psychiczne naszych panów.

Naukowcy uważają, że powstrzymywanie się od płaczu może być główną przyczyną męskiej introwersji. Ale zmiana tej postawy jest trudnym przedsięwzięciem. Jeden na pięciu mężczyzn biorących udział w badaniu stwierdził, że okazywanie emocji jest oznaką słabości, a małym chłopcom wciąż jeszcze powtarza się, że płakanie jest dobre dla dziewczynek…

Dlaczego to źle?

Zdaniem specjalistów, płacz jest bardzo skutecznym i szybkim sposobem na poprawę naszego samopoczucia. Płacz pozwala nam sobie „zrobić miejsce” na inne emocje niż smutek i cierpienie. Mimo, że większość mężczyzn nauczyło się powstrzymywać łzy, by nie czuć się zakłopotanym w obecności innych osób (szczególnie panów), okazywanie emocji to najlepszy sposób by wyrazić to, co czujemy.

Płacz jest także podstawowym sposobem uzewnętrzniania naszych problemów, a więc pierwszym krokiem w kierunku szukania realnej pomocy, wsparcia, pocieszenia.

Idea, że „prawdziwi mężczyźni nie płaczą” może więc powstrzymać mężczyzn przed poszukiwaniem dostępu do pomocy, której potrzebują. Pamiętajmy, że podczas gdy kobiety mają zazwyczaj solidne „zaplecze” w postaci znajomych i rodziny, z którymi omawiają swoje problemy emocjonalne, panowie polegają w tych sprawach zazwyczaj jedynie na swojej panterce.

Mężczyźni  tłumią uczucia, a w konsekwencji częściej cierpią na stany lekowe i inne problemy związane z ich  zdrowiem psychicznym. Pora zerwać ze stereotypami i przestać dziwić się męskim łzom.


Na podstawie: dailytelegraph.com

 


Zobacz także

„Co dzień marzę tylko o tym, abyś wyrosła na pewną siebie kobietę”. Akcja „List do dziecka”

„Była gówniarą. Nie musiała jeszcze inwestować w dobry stanik”. Akcja „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię”

„Zapomniałabym, w końcu otworze się na nową miłość…”. 🎉 Akcja „Mówię dość niezrealizowanym postanowieniom noworocznym”