Lifestyle

„Wrzeszczące dzieci, disco polo i kaszel palacza. Rodzino Adamsów z domku obok – błagam, nie jesteście na tych wakacjach sami…!”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
16 sierpnia 2021
fot. Bulgac/iStock
 

Długo wyczekiwany wyjazd z miasta. Nad jezioro. Mały domek. Łódka wiosłowa. Dzicz. Prawie niezamieszkana dawna wioska. Niezbyt gęsta zabudowa, może z 20 domów w sumie. Śniadanka, obiadki, miłe nocne Polaków rozmowy. W dzień praca zdalna, ale spoko, bo reszta towarzystwa na kajakach do wieczora. Przez tydzień. Tak miało być. I było. Do czasu, gdy czwartego dnia o szóstej rano zza płotu dobiegł kaszel, straszny gruźliczy jakby. Szybko okazało się, że do domu za płotem sprowadziła się rodzina Adamsów. 

W ślad za wyrywającym oskrzela kaszlem poszedł dźwięk zapalniczki: pyk, papierosek odpalony. Kaszel, przerwa na wciągnięcie (?), kaszel, kaszel. Kilka minut i znowu zapalniczka. Była szósta rano i jeszcze cicho. Ok. 9 pojawił się dziecięcy głosik, może 5-latka. „Dziadek, dziadek! Otwórz orenżadę!”. A więc dziadek, wnuczek, muszą być i rodzice.

Pojawili się ok. 11. Ona, zgrabna półnaga blondyna, on – brzuchaty, zasapany. Czuję to z leżaka oddalonego od niego o 15 metrów – tylko czeka na „magic hour”, w której nie będzie już obciachowo otworzyć piwo. Psyk, dźwięk kapsla dołączył do dźwięku zapalniczki. Kaszel. Teraz już i dziadka, i tego 5-latka. Dzieciak charczał, jak stary gruźlik, przysięgam.

Głośno gadali, ale spoko, przecież nikt nie wymaga szeptania po kątach. Potem gadali jeszcze głośniej, bo sporej wielkości głośnik bluetooth grzmiał radośnie hity Radia VOX. Łup, łup, łup, kaszel, łup, kaszel, kaszel. Dziadek kopci, mały charczy, tatuś życzy sobie kolejne piwko. Żona biegnie, przy okazji donosi jedzenie. Siada z nimi i zaczyna swoją tyradę. O pracy (jest nauczycielką), o dzieciach („w głowie się nie mieści, jakie to rozwydrzone”), rodzicach („durne bubki”), dyrektorce („stara krowa”), koleżankach z pracy („idiotki”) i generalnie o systemie i ogólnej sytuacji geopolitycznej. W przerwach na oddech donosi kolejne piwa.

Zenek Martyniuk na zmianę z zespołem Pectus i DJ-em Bobo przygrywają temu uroczemu przedpołudniu.

Ok. 15 państwo postanawiają pójść nad wodę. To w prostej linii jakieś 60 metrów, ale trzeba iść dookoła, bo właściciel działki przejściowej ją ogrodził i nie wolno przechodzić. No, pardon. Komu nie wolno, temu nie wolno. Co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie – mawiała moja babcia. I faktycznie, rodzinka postanawia sforsować ogrodzenie. Zadeptują zasiane dopiero co rośliny, wykrzywiają deski ogrodzenia.

Poziom decybeli w końcu zmniejsza się na tyle, że słyszę własne myśli i muzykę w radio.

Na chwilę. Po jakiejś półgodzinie szczekanie psa zwiastuje powrót sąsiadów. Na szczęście nie całej ekipy, wraca nastoletnia córka (nie wspomniałam? Jest jeszcze jedna latorośl, ale jakby nieobecna) z kaszlącym braciszkiem. Ten w ramach dowcipu zamyka ją w domu od zewnątrz. Ona, kiedy to odkrywa, drze się na niego w sposób, jakiego nie powstydziłby się standuper. Mały w płacz, ale widać, że poczuł odwagę i lekki wietrzyk w żaglach, bo próbuje jej wytłumaczyć, dlaczego to zrobił: bo ty mnie zawsze bijesz!!!

Siedzę z komputerem na leżaku. Przeniosłam się w drugi kąt ogrodu, kilkanaście metrów od wspólnego płotu. Siedzę więc i myślę: o niej – że tak lata z tym piwem dla niego, a on ewidentnie jest tam panem i władcą, choć do zaoferowania sądząc po gadce, nie ma za wiele, o tym, że ten dzieciak kaszle tak strasznie, a jednak wciąż z palącym jak smok dziadkiem przesiaduje, że nie ma w ludziach takiej prostej refleksji, że nie są sami na świecie i że maksyma „żyj i daj żyć innym” to nie takie głupie zdanie jednak.

Gotuje się we mnie, mam ochotę odpalić na cały regulator Behemotha, składankę polskiego punka (żeby było bardziej dramatycznie) i zacząć śpiewać z nimi. Ale się powstrzymuję. Choć z trudem.

 

 

 


Lifestyle

Kolagen naturalny na stawy i na ciało

Redakcja
Redakcja
16 sierpnia 2021
 

Mówi się o nim „białko młodości”, bo chociaż jesteśmy w stanie samodzielnie wytworzyć go w organizmie, z wiekiem produkujemy go coraz mniej. Kolagen to budulec, bez którego nasze ciało nie mogłoby działać poprawnie. Kiedy i jak warto go suplementować?

Spośród czynników odpowiadających za urodę stanowi jeden z najważniejszych – a jednocześnie ma krytyczny wpływ na nasze zdrowie i funkcjonowanie organizmu.

Po co nam kolagen?

Stanowi aż jedną trzecią wszystkich białek ludzkiego ciała, a prawie połowa z nich znajduje się w skórze. To kolagen odpowiada za elastyczność, ale także wytrzymałość tkanki łącznej. Daje także naszym stawom ruchomość, jak również występuje w jelitach, ściance macicy, kościach, chrząstkach, a nawet rogówce oka. Jest więc czymś o wiele istotniejszym, niż tylko suplementem cennym dla urody. Jego prawidłowy poziom nie tylko łagodzi estetyczne objawy starzenia się, ale także zapewnia nam zdrowie i sprawność.

Kolagen jest wytwarzany w naszym ciele w oparciu o substancje odżywcze, których sobie dostarczamy. Niezbędnymi składnikami do jego produkcji są żelazo i witamina C, synteza kolagenu w ciele będzie więc zależała w dużej mierze od zbilansowanej diety. Niestety, także i wiek ma tutaj znaczącą rolę. Mniej więcej po 26 roku życia zaczynamy tracić coraz więcej włókien kolagenowych, a około 70tki produkcja kolagenu zatrzymuje się całkowicie. Temu procesowi nie da się w zupełności zapobiec, można jednak znacząco wpływać na jego zahamowanie.

Niedobory kolagenu szybko uwidaczniają się w naszej skórze, poprzez zmarszczki, rozstępy czy wysuszenie. Także cellulit jest jednym z objawów zmniejszania się ilości kolagenu w naszym ciele. Dokuczliwe mogą być także bóle kręgosłupa, czy sztywność stawów. Zauważyć także można problemy z łamliwością i wypadaniem włosów.

Dlaczego ubywa nam kolagenu – powody starzenia się skóry

Po pierwsze i najważniejsze – ze względu na wiek. Ludzki organizm starzeje się, i to proces który możemy co najwyżej tylko spowalniać. Elastyczność skóry i ruchomość stawów maleją jednak także z innych powodów: dotyczy to diety, stylu życia a także częstotliwości ekspozycji na światło słoneczne.

Ciężko jest w diecie zapewnić odpowiednią ilość pokarmu bogatego w kolagen, który w dodatku nie jest wyjątkowo dobrze wchłaniany. Ponadto, pokarmy z rafinowanym cukrem, palenie papierosów i spożywanie alkoholu dodatkowo przyspieszają degradację włókien kolagenowych. Ekspozycja na toksyny jest równie szkodliwa co stres, a kolejnym czynnikiem który sprawia, że kolagenu ubywa jest intensywny wysiłek fizyczny. O suplementacji powinni zdecydowanie pomyśleć sportowcy, szczególnie ze względu na sprawność stawów.

Kolagen naturalny – czyli jaki?

Kolagen naturalny występuje w tkankach większości zwierząt, odpowiadając za ich łączność i elastyczność. Nie oznacza to jednak, że kolagen pochodzący od każdego z żyjących organizmów będzie zgodny z tym, którego potrzebujemy jako ludzie. Żeby jeszcze nieco to skomplikować, trzeba dodać że w ludzkim organizmie wyróżniono aż 29 rodzajów kolagenu, z rozróżnieniem funkcji czy lokalizacji w konkretnych tkankach.

Przed pojawieniem się łatwo dostępnych suplementów diety, sposobem na dostarczanie kolagenu do organizmu było stosowanie diety opartej o produkty odzwierzęce, takie jak kości, kurze łapki, ścięgna, skórka świńska czy salceson. Nie jest jednak łatwo (ani na dłuższą metę zdrowo) stosować taką dietę, nie mówiąc o jej walorach smakowych. Ponadto, jak się okazuje, ze wszystkich źródeł to kolagen rybi jest najbardziej zbliżony do ludzkiego.

Jak suplementować kolagen naturalny?

Nie ma wątpliwości co do tego, że naturalny kolagen dostarczany z zewnątrz jest sprzymierzeńcem zdrowia i urody. Nie oznacza to jednak, że każda forma jego stosowania jest równie dobra. Chociażby najbardziej intuicyjny sposób odżywiania skóry, za pomocą kremów, w przypadku kolagenu jest co najmniej dyskusyjny. Bierze się to z rozmiaru cząsteczki kolagenu, który jest zbyt duży aby przekroczyć barierę zrogowaciałej warstwy naskórka. Wyjątkiem jest kolagen w postaci trójhelikalnej, czyli zbudowanej z peptydów i aminokwasów. Potwierdzono naukowo, że peptydy przenikają przez skórę i aktywizują syntezę kolagenu. Trzeba jednak zwrócić na to baczną uwagę, wybierając krem czy inny kosmetyk. Nie każde opakowanie z nazwą „kolagen” będzie miało faktycznie pozytywny wpływ na naszą cerę i realnie pomoże pozbyć się zmarszczek. Często jedynym działaniem takich produktów będzie nawilżanie.

Rozwiązaniem jest więc suplementowanie kolagenu naturalnego w postaci produktów zażywanych doustnie – tabletek, kapsułek czy popularnych gotowych napojów. Kolagen naturalny przyjmowany w tej postaci wchłania się w przewodzie pokarmowym i jest rozkładany na aminokwasy, które następnie służą do budowy kolagenu w ciele. Jego działaniu sprzyja również zawarta w wielu preparatach witamina C, która także bierze udział w syntezie kolagenu. Jakkolwiek należy stosować się do zaleceń producenta konkretnego suplementu, tak przyjąć można że kuracja aby odniosła efekty musi potrwać minimum trzy miesiące.

Aby jak najdłużej utrzymać wysoki poziom kolagenu dobrze jest także dbać o skórę nawilżając ją, i chroniąc przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Także kwas hialuronowy, który wiąże wodę sprzyja produkcji kolagenu. Należy pamiętać, że prościej jest pobudzić skórę do syntezy kolagenu, niż go wstrzykiwać.

Kolagen do picia – najlepiej wchłanialny

W czasach w których poszukujemy preparatów skutecznych i wygodnych w stosowaniu, dobrze jest rozejrzeć się po ofercie w poszukiwaniu odpowiedniego produktu. Nie każdy preparat przyjemny w użyciu będzie efektywny, a przecież stosowanie suplementów które nie działają nie leż w niczyim interesie. Warto więc zwrócić uwagę na kolagen w formie pitnej, sprzedawany jako gotowe ampułki, oraz proszek do rozrabiania. Według badań jest to forma tego białka o największej wchłanialności, a dodatkowo przyjemna w stosowaniu, i łatwo jest pamiętać o kolejnej dawce.

Zabiegi kosmetyczne z kolagenem

Wśród metod na spowolnienie starzenia się skóry oprócz stosowania kosmetyków i suplementów, istnieją jeszcze zabiegi medycyny estetycznej, o których warto wspomnieć. Kolagen naturalny podawany jest w nich podskórnie, z użyciem specjalnych urządzeń, dzięki czemu wnika zdecydowanie głębiej niż w domowych warunkach, i skupia się na bardzo konkretnym obszarze.

Zabiegi odmładzające rekomenduje się osobom, które zauważają u siebie oznaki starzenia, i chcą się ich pozbyć. Są to procedury bezpieczne, wymagające powtórzenia w serii, ale nie niosące ze sobą poważnych efektów ubocznych. Wśród metod na spowolnienie starzenia się skóry oprócz stosowania kosmetyków i suplementów, istnieją jeszcze zabiegi medycyny estetycznej, o których warto wspomnieć. Kolagen naturalny podawany jest w nich podskórnie, z użyciem specjalnych urządzeń, dzięki czemu wnika zdecydowanie głębiej niż w domowych warunkach, i skupia się na bardzo konkretnym obszarze.

Dla kogo naturalny kolagen?

Kolagen jest naturalnym budulcem skóry każdego z nas, znajdzie więc zastosowanie dla każdej osoby po pierwszym ćwierćwieczu, ale najczęściej stosowany jest przez szukających rozwiązań dla urody i zdrowia dających wymierne efekty. Wzmacniając włókna kolagenowe nie tylko poprawiamy wygląd skóry twarzy, sprawność stawów, ale także chronimy serce i wspieramy poprawne działanie swojego organizmu. Kolagen naturalny to także dobry sprzymierzeniec w walce z trądzikiem, żylakami czy łuszczycą, a także pielęgnacji skóry wrażliwej.

Właściwości kolagenu są dobrze zbadane, a jego stosowanie nie powoduje skutków ubocznych. Odradza się suplementację kobietom w ciąży oraz karmiącym. Dalsze zalecenia do stosowania zależą od tego, czy wybierzemy preparat z wyłącznym udziałem kolagenu w składzie, czy też z innymi substancjami odżywczymi.


Lifestyle

Jak sfinansować ślub i wesele, żeby się nie zrujnować?

Redakcja
Redakcja
16 sierpnia 2021
fot. VasilyKoloda/unsplash

Jest coś w tych naszych ślubach i polskich weselach uwodzącego, że pary planują i zespół muzyczny, pierwszy taniec, pierwszy toast, jak i witanie chlebem z solą u wrót. Jest coś urokliwego, skoro kolejne pokolenia młodych (choć coraz starszych) par chce to mieć i koniec. Tylko skąd na to brać pieniądze…?

„To wszystko” ślubne nie zawsze znaczy to samo. Każdy, kto wyprawia w domu wigilię dla wszystkich znajomych i rodziny, czuje, ile to kosztuje. A co dopiero ślub i wesele! A jednak wciąż da się je zrobić bez rujnacji i ogłaszania plajty, bez zaciągania niekorzystnych kredytów i nerwowego zaciskania zębów. Te wszystkie przykre okoliczności nie mają prawa wstępu, bo mówimy o najpiękniejszym i z wolnej woli decydowanym dniu w życiu.

– Koszty najlepiej policzyć szczegółowo uzupełniając dane w tabelce. Decyzja o ślubie nie zapada z dnia na dzień, to znaczy sama decyzja czasem właśnie tak, ale kolejna, o uroczystości musi być dobrze przemyślana – mówi Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele. – Musi, bo wymuszają to choćby terminy i umowy z usługodawcami, z których pomocy młode pary korzystają. Trzeba więc policzyć koszty i przewidzieć możliwości zaoszczędzenia środków na ich samodzielne pokrycie – dodaje nasza ekspertka.

Akcja: oszczędzamy na wesele

Wesele to koszt w granicach kilkudziesięciu tysięcy złotych, przy czym minimum plasuje się bliżej dwudziestu pięciu niż niżej i mówimy tu o uroczystości w gronie najbliższych. Jeśli ślub i wesele zaplanowane mamy na wiele miesięcy do przodu, można zainwestować w ich organizację wspólne oszczędności, jak i zacisnąć pasa, i co miesiąc odkładać jakąś część z pensji narzeczonych. Najczęściej do organizacji wesela dorzucają się rodzice i teściowie, czasem i rodzice chrzestni. Jak się to wszystko policzy, okaże się, czy wynajmiemy salę w mega kurorcie na Mazurach, gdzie goście będą mogli zostać na kilka dni, czy zrobimy wesele pod namiotami na działce u kolegi i non stop rozpalonym grillem.

Pytanie: dlaczego w ogóle warto w to wesele zainwestować?

Otóż warto, bo najważniejsze – czego większość ludzi dowiaduje się po latach – to, jak podpowiada nasza ekspertka Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele – mieć ciepłe i (podtrzymywane między innymi przez takie uroczystości) relacje w rodzinie i bliskich znajomych. A każdy, jak jest zaproszony na zorganizowane spójnie z charakterem młodych weselu, pamięta je na zawsze. I na zawsze czuje się wciągnięty w tę sieć bliskich, żywych relacji. To bardzo ważna „inwestycja”.
No i oczywiście wspaniała pamiątka – tych emocji i wspomnień nikt Wam nie odbierze.

RADA DLA PRZYSZŁYCH NOWOŻEŃCÓW – nie planujcie niczego „ponad stan”, nie warto!

  • Prawdziwi przyjaciele i pozostałe prawdziwie bliskie osoby znają waszą sytuację majątkową: jeśli ktoś chce ufundować lub częściowo sfinansować Wam wesele, nie brońcie się. Może to rodzice któregoś z Was, a może ktoś z wujostwa czy dziadkowie, albo ktoś z przyjaciół, kogo na taki wydatek po prostu stać i ma ochotę w ten sposób uczcić Waszą decyzję o związaniu się przysięgą małżeńską. Jeśli nie ma nikogo takiego, zróbcie uroczystość, na jaką naprawdę Was stać. Można świetnie się bawić na klepisku: wystarczy długi stół, muzyka, proste jedzenie, światła i świece.
  • Są oferty banków na specjalne pożyczki, jeśli uważacie, że to dla Was ważniejsze niż kredyt na mieszkanie, to indywidualna decyzja. Ale, ale! Są też oferty kredytów na mieszkanie… uwzględniające środki na ślub i wesele.
  • Można też zaznaczyć w zaproszeniu na uroczystość, że zamiast prezentów, kwiatów, alkoholi, zamiast wszystkiego prosimy o koperty z gotówką. Czasem to będzie 50 zł, a czasem 5 tysięcy. Goście są na tyle hojni, na ile w danym momencie ich stać. I nie warto tu patrzeć na to, kto ile dał, a już na pewno zakładać, że wesele „się zwróci”. Nawet goście z gorszą sytuacją finansową są z Wami w tym dniu, bo: a) zaprosiliście ich, b) dobrze Wam życzą.

    PlanujemyWesele.pl to portal ślubny i katalog posiadający w swojej bazie ponad 17 tysięcy usługodawców z branży ślubno-weselnej z każdego regionu Polski. Portal to także porady ekspertów, inspiracje, reportaże ze ślubów czytelników i piękne sesje plenerowe. Każdego miesiąca PlanujemyWesele.pl inspiruje i łączy z usługodawcami ponad 140 tysięcy par młodych. W tym roku firma obchodzi swoje 13. urodziny, osiągając oglądalność serwisu na poziomie 1,5 mln odsłon.


Zobacz także

Upokarzają cię, a ty nie protestujesz i nie rezygnujesz. TEST – każdy chce być sławny

Karolina i Maciej Szaciłło: w naturę niektórych osób jest wpisana mniejsza lub większa podatność na bezsenność

Jakich kobiet boją się mężczyźni i dlaczego?