Lifestyle

W podróżowaniu z dzieckiem najważniejsze jest bycie otwartym na otwartość

Redakcja
Redakcja
5 czerwca 2019
Fot. Akademia 5.10.15.
 

– Gdy urodziłam pierwsze dziecko, znajomi i rodzina mówili: „Teraz zobaczycie, musicie zrezygnować z podróży, z dzieckiem się nie da. Trzeba poczekać, aż podrośnie”. Tymczasem, gdy nasza córka Marianka miała pięć miesięcy polecieliśmy do Ameryki Południowej i to była jedna z naszych najcudowniejszych wypraw – mówiła podczas Akademii 5.10.15. Karolina prowadząca bloga „Our little adventures”.

5.10.15. zdążyło nas już przyzwyczaić do swoich Akademii, na które zapraszają znane i lubiane osoby oraz rodziców, z którymi rozmawiają o ważnych dla każdego rodzica kwestiach. Tak było i tym razem. Spotkaliśmy się w Bistro Bar „Światło” w iście wakacyjnej aurze. Słońce, upał – na to czekamy przez większość dni w roku, a przy okazji od razu uruchamia nasze marzenia o wakacjach. 5.10.15. wyszło naprzeciw naszym rozmyślaniom i kolejna już Akademia była poświęcona wakacjom. „Jak podróżować zdrowo i rodzinnie, i nie zwariować?” pytała prowadząca Akademię Małgorzata Ohme, obok której, oprócz Karoliny, zasiadły Monika Mrozowska i Katarzyna Błażejewska-Stuhr. Panie rozmawiały o podróżowaniu z dziećmi. Czy podróżujemy i czego się obawiamy? Niestety rodzice bardzo często rezygnują ze wspólnych wyjazdów, gdy dzieci są bardzo małe. Rodzice, znajomi, bardzo często „straszą” nas wizjami koszmarów, które przeżyje dziecko wyrwane ze swojego bezpiecznego środowiska. Wakacje z dzieckiem to także, według niektórych, mordęga dla rodziców. „Lepiej zostać w domu, niż gdzieś jechać” – można usłyszeć. Czy słusznie.

Fot. Akademia 5.10.15.

– Rok temu po raz pierwszy odważyłam się wyjechać sama z trójką moich dzieci na wakacje. Samochodem, do Chorwacji. Spaliśmy w namiocie na polach kempingowych. To było cudowne doświadczenie – wspominała Monika Mrozowska dodając: – Nie zgadzam się z teorią, że dzieci wywracają nasz świat do góry nogami. Uważam, że gdy już pojawiają się w naszym życiu, fajnie jest robić wiele rzeczy wspólnie i zdecydowanie razem podróżować. Trzeba tylko dać się temu ponieść, dzieci nie są dla nas żadnym ograniczeniem, co więcej, mogą wiele wnieść nowego w to nasze wspólne podróżowanie.

Fot. Akademia 5.10.15.

Karolina opowiadała o swoich doświadczeniach podróżniczych. O tym, że wyjazd nawet z trójką dzieci, i to nie dużych, jest całkiem prosty. – Przede wszystkim musimy się otworzyć na otwartość. W dorosłym życiu lubimy mieć wszystko pod kontrolą, w czasie wakacji nie może dać się zwariować. Niech nas poniesie przygoda. Niech wakacje nie będą kolejnym planem do zrealizowania, działajmy spontanicznie – tłumaczyła. Kasia Błażejewska-Stuhr przyznała, że właśnie ten aspekt podróżowania z dziećmi był dla niej trudny. – Na początku  frustrowałam się tym, że mój misternie ułożony plan na wakacje trudno z dziećmi zrealizować, bo na przykład w środku dnia Staś koniecznie chciał iść na plac zabaw. Nauczyłam się odpuszczać, a właściwie odpuściłam całkiem. Owszem mamy pomysł, ale jeśli nagle okaże się, że cieszą nas inne atrakcje niż te przewidziane, idziemy za tym.

Fot. Akademia 5.10.15.

Wszystkie panie przyznały, że im mniejsze dziecko, tym łatwiej spędza się z nim wakacje. Starsze stawiają wymagania, ale też pozwalają się poznać na nowo. – Moja córka ma 16 lat. Jadąc do Chorwacji poprosiłam, by to właśnie ona znalazła pole namiotowe, na którym się zatrzymamy. Nie miałam pojęcia, gdzie jedziemy, oprócz wbitego w nawigację adresu. Zupełnie nie miałam nad ty kontroli. Okazało się, że dzięki mojej córce trafiliśmy w przepiękne miejsce. Fajnie było jej zaufać i pozwolić, by czuła się odpowiedzialna za tę część  podróży.

Fot. Akademia 5.10.15.

Małgorzata Ohme również wspominała wakacje ze swoimi nastoletnimi dziećmi: – Dla mnie to jest zawsze magiczny czas, który spędzamy tylko w trójkę. Razem zwiedzamy, gotujemy, lenimy się. Mam poczucie, że podczas wakacji zakochujemy się w sobie na nowo, odkrywamy w naszych dzieciach rzeczy, z których nie zdawaliśmy sobie wcześniej sprawy, ponieważ przez nasze codzienne zaganianie, jesteśmy na siebie zdecydowanie mniej uważni.

Fot. Akademia 5.10.15.

W obecności Kasi Błażejewskiej-Stuhr oraz Moniki Mrozowskiej nie mogło zabraknąć tematu, jakim jest zdrowe jedzenie w czasie wakacji. – Dla mnie wakacje to taki czas, kiedy dajemy sobie dyspensę na jedzenie różnych, czasem nie całkiem zdrowych rzeczy. Dlatego, gdy dzieci w trakcie podróży na stacji benzynowej proszą mnie o chipsy, to im je kupuję. Cóż, czasem trochę dla własnego świętego spokoju – mówiła Monika Mrozowska, której dzieci w podróży są fanami kanapek i jabłek. – W drodze do Chorwacji zjedliśmy dwa kilogramy jabłek – śmiała się. Równowaga zatem jest!

Fot. Akademia 5.10.15.

Kasia Błażejewska-Stuhr w wakacje również trochę odpuszcza. – Zdarza nam się zatrzymać w McDonaldzie – przyznała, ale też proponowała, żeby zabierać ze sobą na drogę zdrowe przekąski, czy dania. – Kasza z warzywami czy innymi dodatkami świetnie smakuje także na zimno – zachęcała rodziców by zwracali uwagę na dietę dziecka także podczas wakacji, oczywiście bez nadmiernej przesady, bo co to za wakacje chociażby bez lodów !

Fot. Akademia 5.10.15.

Karolina, dla której podróże są okazją do smakowania różnych kuchni, poproszona o podsumowanie spotkania powiedziała: – Powinniśmy pamiętać, że podczas podróży najważniejsze jest to, co zapakujemy w bagaż naszego dziecka. Tak naprawdę nie są ważne nazwy miejsc, zabytków, tylko wspomnienia, emocje, które towarzyszą nam podczas wakacji. Zapamiętajmy wraz z naszym dzieckiem smak lodów, radość, beztroskę, zapachy… Kto wie, może, jak będą mieć 30 lat, zapukają do nas i powiedzą: „Mamo, tato, pakujcie plecak, teraz my chcemy wam pokazać miejsca, których jeszcze nie widzieliście”.

Fot. Akademia 5.10.15.

Tego właśnie wam życzymy, a także fantastycznych, nadchodzących wakacji. Z Akademią 5.10.15. spotkamy się we wrześniu, ale wy możecie do tych wyjątkowych spotkań zaglądać nieustająco  – TUTAJ.

Fot. Akademia 5.10.15.


Lifestyle

Jak nadać życiu sens. Kilka wskazówek, które mogą ci pomóc

Redakcja
Redakcja
5 czerwca 2019
Fot. iStock / Choreograph
 

Łatwo jest przejść przez labirynt życia, nie zastanawiając się nad jego znaczeniem. Ale czy nie piękniej jest żyć, wiedząc, gdzie leży sens naszej wędrówki? Wierząc, że to, co robimy ma głębszy sens? Łatwiej wtedy radzić sobie z przeciwnościami losu.Poczucie, że twoje działanie ma prawdziwy cel sprawia, że rano łatwiej jest wstać, że chętniej rozpoczynamy pracę na sobą i chętniej angażujemy się w relacje z innymi, bo jesteśmy ich bardziej ciekawi.

Ale jak możemy kultywować bardziej sensowne życie? Warto wziąć sobie do serca te kilka wskazówek:

1. Pamiętaj, co jest ważne

Zapisz 5 najważniejszych rzeczy, które według ciebie są istotą tego, jak chcesz żyć. To może być czas spędzony z rodziną, życie w zgodzie ze sobą, uczciwość czy prostota – wszystko, co się dla ciebie liczy. Dobrze jest mieć świadomość tego, co jest naszym priorytetem.

2. Kontynuuj rozwijanie swoich pasji

Każdy powinien w życiu realizować swoją pasję . To nadaje naszej egzystencji prawdziwe znaczenie i cel. Za każdym razem, gdy pracujesz nad czymś, co kochasz, odczuwasz radość, jesteś zmotywowany.

3. Odkrywaj cel swojego życia

Gdybyś musiał określić swój powód do życia, co by to było? Czy jest to pomaganie innym? Czy inspirowanie ich? A może żyjesz jedynie dla siebie, próbując odzyskać harmonię i poszukując ataraksji? Może twoim celem jest rozwijanie kariery zawodowej, stałe doskonalenie swoich umiejętności?

4. Bądź samoświadomy

Upewnij się, że żyjesz zgodnie ze swoimi zasadami, celem twojego życia i zgodnie z tym, co kochasz. Doskonałym narzędziem jest tutaj medytacja.

5. Skupiaj się na konkretnych zadaniach

Kieruj swoją energię na jedną, konkretną rzecz, a nie kilka na raz. Zmniejszysz stres związany z próbą poradzenia sobie z wieloma zadaniami i wykonasz je lepiej.

6. Wydawaj pieniądze „na ludzi” bardziej niż „na rzeczy”

Uważnie zastanów się nad tym, co kupujesz. Zastanawianie się nad tym, co możesz podarować innym od siebie nadaje głębsze znaczenie naszemu życiu, pozwalając skupić się raczej na relacjach z bliskimi, a nie na materialnym bogactwie.

7. Żyj z empatią

Zarówno dla siebie, jak i dla innych. Empatia wzbogaca nas i niesamowicie rozwija wewnętrznie.

 


Na podstawie: lifehack.org


Lifestyle

5 rad, jak wybrać internet mobilny i nie przepłacić

Redakcja
Redakcja
4 czerwca 2019
Fot. Materiały prasowe

Transfer bijący rekordy szybkości, stabilność łącza nawet w najdziwniejszych lokalizacjach, efektowny modem ciekawie wpisujący się w nowoczesne trendy wnętrz – zestawienie cech i funkcji, których oczekujemy od dostawcy mobilnego Internetu rośnie i rośnie. A co zrobić, by decydując się na którąś z ofert zaoszczędzić pieniądze?

Oferta ofercie nierówna – nie chodzi jedynie o same druczki zapisywane często w umowach czcionką tak mikroskopijną, że bez lupy trudno je dojrzeć (oczywiście już po tym, jak ktoś przebrnie przez kilkanaście stron tekstu). Wybierając internet mobilny – niezależnie od tego czy dla domu, czy biura – warto zwrócić uwagę na kilka kwestii, które pomogą rozwiązać dylematy.

Rada 1. Oszacuj swoje potrzeby

Dokładnie zastanów się, jaki internet mobilny jest Ci naprawdę potrzeby. Korzystasz z niego sporadycznie i wyłącznie do biurowych czynności? Internet jest niezbędny wyłącznie do tego, by sporadycznie posurfować po cybernetycznych sieciach? Chcesz mieć pewność jego działania, ale ograniczasz się do przeglądania www i odbierania poczty? Nie inwestuj w zbyt duże pakiety; potężny transfer – np. kilkadziesiąt GB będzie potrzebny przy pobieraniu multimediów. Mniej Internetu mobilnego to niższa opłata – warto więc dobrać go optymalnie do własnych realnych potrzeb.

Rada 2. Sprawdź promocyjne benefity

Rywalizacja dostawców o klienta przekłada się na – często bardzo ciekawe – dodatki do oferty. Mają wspólny mianownik: są albo bezpłatne, albo w symbolicznej cenie. Często stanowić mogą realną wartość dodaną do oferty – nie warto tego lekceważyć. Mobilna ochrona antywirusowa, pule bonusowych pakietów danych w zamian za zgody marketingowe, specjalistyczny sprzęt – nawet jeśli to drobne kwoty, warto je ująć w pełnych kosztach i zyskach internetu.

Rada 3. Patrz na cenę całościowo

Postrzeganie wydatków na internet mobilny wyłącznie w kontekście ceny miesięcznej to powszechny błąd. Analiza ofert wyłącznie w oparciu o te dane to tylko pozorne porównanie danych. Łatwo tu o błąd. Przyjmijmy, że operator X proponuje ceny na poziomie 50 zł/miesięcznie, ale kusząc ofertą zapewnia pierwszy kwartał na symbolicznym poziomie 1 zł/mc. Jego konkurent zapewnia internet mobilny za 44 zł, ale bez rabatów. Korzystniejsza okaże się pierwsza oferta, bo w skali rocznej da średnią cenę miesięczną na poziomie 37,7 zł. Jak wynika z danych zbieranych przez porównywarkę PanWybierak.pl, większość ofert na internet – niezależnie od jego specyfiki – kryje w sobie takie mechanizmy cenowe. Koniecznie należy uwzględnić je przy wyborze dostawcy.

Rada 4. Pamiętaj o podatku VAT

Z miesiąca na miesiąc rośnie liczba osób, oficjalnie prowadzących w Polsce działalność gospodarczą. Według szacunków z pierwszego kwartału 2019 osób to ponad 3 mln firm; w większości oczywiście funkcjonujących w oparciu o podatek VAT. Wybierając internet mobilny pamiętaj, że jest on praktycznie niezbędny do wykonywania każdego formatu pracy, a więc może być uwzględniony w kosztach działalności. A to pozwala na odliczenie podatku VAT, co w skali roku może dać spore oszczędności.

Rada 6. Zweryfikuj dostępność

Operator przekonuje Cię reklamami, że jego internet mobilny działa wszędzie na równie imponującym poziomie? Nie daj się zwieść; na transfery i informacje z plakatów patrz sceptycznie. Lokalizacja, w której chcesz używać swój internet mobilny ma kluczowe znaczenie: inaczej działać będzie w centrum dużego miasta, inaczej – w Bieszczadach. Dotyczy to zarówno szybkości pobierania jak i wysyłania. Sprawdź więc dokładnie warunki techniczne i dostępność – tak, aby zakupiony internet był rzeczywiście wykorzystywany, a nie stanowił jedynie fikcji.


Artykuł sponsorowany


Zobacz także

Talaria SPA

„Jest takie miejsce, gdzie zatrzymał się czas, a przed wyjazdem nie trzeba sprawdzać prognozy pogody”

9 rzeczy, które robimy, a których będziemy żałować w przyszłości. Czas z tym skończyć

Prawdziwy powód, dla którego mężczyźni wybierają (coraz) młodsze partnerki w kolejnych związkach