Kuchnia Uroda Zdrowie

Detoks. Jak przeprowadzić go tak, by był początkiem zmian na lepsze

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 kwietnia 2016
Detoks. Jak przeprowadzić go tak, by był początkiem zmian na lepsze
Fot. iStock / gilaxia
 

Jeśli po zimie marzysz by zamiast stosowania monotonnej mięsnej diety zmienić swój sposób żywienia i zapełnić lodówkę świeżymi warzywami i owocami, to dobry dla ciebie czas, by poprzez detoks oczyścić organizm. Detoks, czyli kilkudniowa kuracja oczyszczająca, jest świetnym preludium do zmiany trybu życia i przyzwyczajeń żywieniowych, które lepiej przysłużą się Twojemu zdrowiu.

Detoks to nie głodówka, a zdrowe oczyszczenie organizmu

Nawet jeśli jesteś z natury szczupłą osobą, nie jest powiedziane że nie powinnaś korzystać z pozytywów płynących z detoksu. Tu przecież nie chodzi tyle o utratę wagi, co pozbycie się z organizmu nagromadzonych toksyn i negatywnych skutków niezdrowego stylu życia. Detoks przede wszystkim jest ulgą dla wątroby, która jest często nadmiernie obciążana poprzez niezdrową dietę. Oczyszczenie organizmu z toksyn pozwala zniwelować dolegliwości typu zmęczenie, apatia, bezsenność, alergia, migrena, niestrawność. Błędem jest traktowanie głodówki jako sposobu oczyszczającego w ramach detoksu. Głodówka może obciążać organizm, powodować objawy takie jak bóle głowy, nudności, złe samopoczucie. Trudno też mówić w takiej sytuacji o detoksie, ponieważ podczas absolutnego postu nie dostarczamy do organizmu składników wymiatających wolne rodniki oraz produkty przemiany materii. Efekt? Burczenie w brzuchu bez jakiegokolwiek dobrego wpływu na nasz organizm.

Jak się do tego zabrać?

Raz na jakiś czas (co kilka miesięcy) dobrze jest zafundować organizmowi kilkudniowy detoks. Zbyt częste powtarzanie go może mieć odwrotny skutek od zamierzonego. Jeśli ktoś przeprowadza co miesiąc detoks, a po oczyszczeniu wraca do starych przyzwyczajeń, organizm uczy się na czas detoksu magazynować energię w tkance tłuszczowej, by nie zbrakło jej na “chude” dni. Efekt w postaci przybierania na wadze zdecydowanie nie jest celem oczyszczającego działania. Jeśli nie do przyjęcia jest dla ciebie tydzień na diecie, spróbuj choć raz w tygodniu przestrzegać zasad opisanych poniżej. Nawet to przyniesie pozytywne efekty i pozwoli nastawić się psychicznie na poważniejsze wyzwanie detoksu i stałą zmianę nawyków żywieniowych. 

Fot. Pixabay / pelambung / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / pelambung / CC0 Public Domain

Etap 1. Odkwaszanie przywraca równowagę w organizmie

Aby skutecznie odtruć organizm, w pierwszej kolejności należy przeprowadzić jego odkwaszanie. Należy pożegnać się z mięsem, białym pieczywem i cukrem, które w ogromnych ilościach dostarczane były do naszego ciała przez jesienne i zimowe miesiące.

Przez pierwsze 5 dni należy omijać produkty nabiałowe, za to na talerzu królują zupy z warzywami i kaszą (jaglaną, pęczakiem i gryczaną), koktajle z dodatkiem płatków zbożowych, orzechów, które dodadzą energii, lub sałatki z zielonych warzyw.  Pamiętaj o siemieniu lnianym, które zawiera kwasy omega-3 i lignany poprawiające prace jelit i oczyszczanie układu krwionośnego ze złego cholesterolu.

Dzień szósty i siódmy pozwala na włączenie do jadłospisu rybę pieczoną w folii i bogatobiałkowe warzywa strączkowe. Zamiast soli, potrawy doprawiać należy ziołami.

Posiłki spożywa się co 2-3 godziny, 6 razy dziennie. Należy pić dużo wody, na zmianę z herbatkami ziołowymi i owocowymi. Ważną rolę spełnia podczas detoksu zielona herbata, która dzięki wysokiej zawartości polifenoli pomaga skutecznie pozbyć się wolnych rodników, oczyszczając przy okazji naczynia krwionośne i przyspieszając spalanie tłuszczu. Jeśli będą dokuczać ci spadki energetyczne, możesz pozwolić sobie na małą czarną ale bez cukru.

To przyniesie wiele korzyści dla zdrowia, bowiem dieta bogata w warzywa i owoce poprawi stan skóry, pozwala zeszczupleć sylwetce, doda energii do działania i poprawi samopoczucie. Błonnik zawarty w roślinach naturalnie oczyszcza organizm a witaminy, minerały i substancje typu antyoksydanty – i nie tylko – zadbają o dobrą kondycję organizmu.

Etap 2. Nowa piramida żywienia podstawą w jadłospisie po czasie detoksu

W przeciwieństwie do czasu odkwaszania, dietę opartą na nowej piramidzie żywienia wprowadza się do jadłospisu na stałe. Warzywa przestają funkcjonować jako dodatek do dania, a stają się jego podstawą, natomiast tak kochany przez Polaków schabowy nie powinien być serwowany zbyt często, podobnie jak innego rodzaju mięso białe i czerwone. Białko zwierzęce lepiej zastąpić białkiem roślinnym, oraz rybami które można spożywać 2-3 razy w tygodniu. Kawę i herbatę ograniczmy do 3-5 filiżanek dziennie, zamiast soli nadal korzystaj z ziół i pij 1,5 litra wody dziennie. Nowością w piramidzie żywienia jest włączenie orzechów jako źródło chroniących serce kwasów tłuszczowych, podobnie jak oliwy z oliwek. nowa_piramida_zdrowego_zywienia

Jeśli zastanawiasz się, jak komponować porcje na talerzu, pamiętaj o schemacie który ułatwia działanie – ½ warzyw, ¼ ryż, ziemniaki, kasza, makaron, ¼ mięso, ryby, jajka lub rośliny strączkowe.

Tego się wystrzegaj

Chcąc uzyskać jak najlepsze – i często najszybsze efekty – bywa że czasem idziemy na skróty, byle tylko poszczycić się sukcesem. Podczas przeprowadzania detoksu drogi na skróty nie ma, za to można popełnić błędy które nie mają nic wspólnego z troską o zdrowie.

Pomijanie produktów zbożowych. Jeśli wydaje ci się, że energia czerpana jedynie z warzyw i ryb wystarczy do funkcjonowania bez ryżu, makaronu czy pełnoziarnistego pieczywa, możesz się mylić! Zamiast energii otrzymasz wielki apetyt i przymus zjedzenia czegoś ekstra. Wtedy nie ma szans na wytrwanie w postanowieniu.

Wyrzucasz z diety tłuszcz. To nie do końca dobre rozwiązanie, bo tak jak tłuszcz zwierzęcy nie służy zdrowiu, tak tłuszcze roślinne są wskazane ze względu na zdrowe kwasy tłuszczowe i ułatwienie przyswajania witamin rozpuszczalnych właśnie w tłuszczach – A,D,K i E.

Stosujesz herbatki przeczyszczające. Wypijasz je w dobrej wierze, jednak on powinny służyć doraźnie jedynie w przypadku problemów z wypróżnianiem. Inaczej częste korzystanie z nich poskutkuje rozleniwieniem jelit a gdy organizm się przyzwyczai do tego, trudno będzie się wypróżnić bez pomocy herbatki.

Lewatywa może zaszkodzić. Płukanie jelit wcale nie jest dobrym sposobem na oczyszczanie jelit. Lepiej postawić na dietę bogatoresztkową, by jelita samodzielnie pracowały, niż bezsensownie korzystać z lewatywy. Przy okazji wypłukiwania niestrawionych resztek pokarmowych, usuwamy w ten sposób także naturalną florę bakteryjną, która reguluje procesy trawienia i oczyszczania organizmu.

 


Kuchnia Uroda Zdrowie

Dawać i brać – znaczy tyle samo. Kompulsywny dawca i biorca ekstremalny, znasz ich?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 kwietnia 2016
Dawać i brać - znaczy tyle samo. Kompulsywny dawca i biorca ekstremalny, znasz ich?
Fot. iStock / wundervisuals
 

Życie nie po to tylko jest by brać… życie jest także po to, by dawać. Jedynie równowaga między tym dwiema umiejętnościami zapewnia nam prawdziwe spełnienie w relacji z drugim człowiekiem. Gdyby to jednak było takie proste… Na pewno spotkaliście na swojej drodze kogoś, kto bardzo chętnie poświęcał się dla innych, wyrzucając im potem, że nie okazują mu odpowiednio wdzięczności. Pewnie znalazła się również w waszym otoczeniu osoba, o której powiecie „ten to jest nastawiony tylko na branie”. Oba typy zachowań są bardzo ludzkie.

Jednak zbyt ekstremalna postawa w jednym lub drugim kierunku jest dla nas i dla naszych najbliższych bardzo szkodliwa i wymaga głębszych zmian, pracy nad sobą. Jeśli więc czujesz, że masz tendencję do zbyt hojnego obdarowywania innych swoim „dobrem” lub że zbyt często bierzesz nie dając nic w zamian, przemyśl podstawy na jakich budujesz związki z innymi ludźmi.

Kompulsywny dawca i biorca ekstremalny, jak ich rozpoznać?

Jeśli jesteś kompulsywnym dawcą:

Składasz swoje poczucie wartości w rękach innych ludzi, oczekując w zamian ich akceptacji.
linia 2pxNieświadomie wiążesz się emocjonalnie ze swoimi biorcami, oczekując rekompensaty za całe to twoje „dobro”. Możesz się srogo rozczarować.
linia 2pxTwoje nadmierne „dawanie” wynika z faktu, że hodujesz głęboko w sobie gniew, gorycz, niezadowolenie, bo brak ci prawdziwej, bezinteresownej miłości. Próbujesz „kupić” sobie odrobinę uczucia.
linia 2pxTak naprawdę czujesz się ofiarą relacji ze swoimi biorcami (masz poczucie, że wszyscy cię wykorzystują), ale dalej tworzysz rodzaj toksycznej relacji, w której jedna osoba poświęca się dla innych, choć wcale nie jest to konieczne.linia 2pxTwoja „hojność” nie jest autentyczna, nie napędzają ją twoje oczekiwania rewanżu.linia 2pxByć może zostałeś dawcą z potrzeby kontroli. Dążysz do takiej relacji z biorcą, która opiera się na stałej potrzebie kontrolowania go, dajesz, żeby wymusić jeszcze bliższy dostęp do jego życia, by być jeszcze bliżej.linia 2pxTwoje „dawanie” nie jest już ludzkim odruchem, ale mechaniczną czynnością. W tej sytuacji nie zwracasz już uwagi na prawdziwe potrzeby swojego biorcy, ale bombardujesz go swoim dobrem, tylko po to, by dawać. To rodzaj uzależnienia.linia 2pxOdczuwasz obsesyjny lęk przed słowami: „ Ty nigdy nie myślisz o innych”, „Jesteś egoistą”, „Jesteś egocentryczny”.

Jeśli jesteś ekstremalnym biorcą:

To, że ciągle dostajesz od innych tyle dobra nie wzbudza w tobie wdzięczności (co byłoby naturalne) i potrzeby rewanżu. Przyjmujesz „jak leci” i nie zastanawiają cię intencje dawcy.
linia 2pxTo, ile dostajesz od innych wpływa na twoje poczucie wartości, przyjmując czujesz się coraz lepszy, silniejszy wewnętrznie.
linia 2pxJesteś w stanie wyrazić wdzięczność, ale nie uważasz, żeby to było potrzebne, bo to, że ciągle coś od kogoś przyjmujesz jest dla ciebie naturalne.linia 2pxPotrafisz „skreślić” bliską ci osobę jeśli nie dostaniesz tego, czego chcesz, dawanie (jednostronne!) uważasz ze podstawowy element waszej relacji.linia 2pxNie potrafisz rozmawiać o potrzebach twoich najbliższych, nie skupiasz na tym swojej uwagi.linia 2pxLubisz obdzielać innych dobrem, uszczęśliwiać, naucz się również brać z wdzięcznością to, co chcą ci dać inni. A może najpierw, naucz się, że również tego potrzebujesz. Jesteś kompulsywnym biorcą, oczekujesz jedynie ciągłych „dostaw” dobra, ciepła i pozytywnych sygnałów od innych – naucz się odwdzięczać się tym samym.


Kuchnia Uroda Zdrowie

Przytulić się do mamy i zasnąć… Historia jednego zdjęcia, trochę inna niż wszyscy myśleliśmy

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 kwietnia 2016
Fotomontaż / Screen z YouTube/ YouTube /Bahareh Bisheh
Piękne, rozczulające zdjęcie małej dziewczynki śpiącej na dziecięcym rysunku, namalowanym kredą na chodniku. Na Facebooku udostępniono je wiele razy.
Pod jednym z udostępnień, taki podpis: Ta fotografia poruszyła cały świat. W irackim sierocińcu ta mała dziewczynka narysowała portret swojej mamy, przytuliła się do niego i zasnęła…
Łamie serce, prawda?

A photograph that moved the world!In Iraq, a little girl drew a picture of her mother on the floor of her orphanage….

Posted by Karthik Subramanian on Thursday, March 17, 2016

A jednak to historia wyssana z palca. Jak wiele innych, towarzyszących temu zdjęciu pojawiającemu się na różnych portalach społecznościowych.

Fotografia wykonana przez Bahareh Bisheh przedstawia jej małą kuzynkę, która w rzeczywistości wychowuje się w pełnej i szczęśliwej rodzinie. Artystka umieściła je na swoim koncie, a niedługo potem obraz zaczął żyć własnym życiem. Ktoś dopowiedział do niego historię, która głęboko poruszyła odbiorców.

Kiedy prawda wyszła na jaw, w sieci rozgorzała dyskusja: nawet jeśli zdjęcie zostało udostępnione z takimi podpisami w dobrej intencji (zwrócenia uwagi na los irackich sierot), czy takie działanie jest uzasadnione moralnie? Fotografia przedstawia przecież dziecko, człowieka, odrębną istotę, która ma swoją własną historię.

Obraz czy zdjęcie potrafią powiedzieć więcej niż 1000 słów. Co się stanie jeśli czyjeś zdjęcie opiszemy naszym wymyślonym tysiącem słów…?

Więcej przepięknych zdjęć Bahareh Bisheh możecie obejrzeć w tym filmie, dają mocno do myślenia…

Źródło: Facebook, YouTube


Zobacz także

Jak jeść fit w 2018 roku?

Jak jeść fit w 2018 roku? Najnowsze trendy żywieniowe

Stosujesz leki przeciwbólowe? Unikaj tych 6 grzechów głównych

7 rodzajów specyfików, po których lepiej nie wystawiać się na słońce