Lifestyle

Co twoje selfie mówi o tobie? Zdradza o tobie więcej niż ci się wydaje

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
24 lipca 2017
Fot. iStock
 

Wrzucasz do sieci selfie? Nawet nie zdajesz sobie sprawy, że mogą one zdradzić o tobie więcej, niż ci się wydaje. Okazuje się, że sposób, w jaki robisz sobie zdjęcia, może wiele powiedzieć o twojej osobowości – tak dowodzą badania opublikowane w czasopiśmie Frontiers in Psychology.

Naukowcy zaprosili do badania 191 uczestników. Zapytali ich o to, w jaki sposób robią sobie „zdjęcie z ręki”, czyli selfie oraz co najczęściej, oprócz swojej twarzy, na nich uwieczniają. Badanie miało przede wszystkim ukazać motywację, która kierowała internautami.

Fot. iSock/SanneBerg

Fot. iSock/SanneBerg

Na podstawie zebranych informacji udało się wyróżnić 3 grupy:

Samozachwyt – do tej grupy należą osoby, które robią sobie zdjęcia z myślą o wrzuceniu ich na swoje profile społecznościowe. Ważna jest dla nich ilość polubień i reakcji. Zainteresowanie znajomych podnosi ich samoocenę i poczucie własnej wartości.

Przynależność – niektórzy poprzez wrzucanie zdjęć szukają akceptacji i przynależności do grupy. Przedstawiciele tej grupy podkreślali, że „robią selfie, ponieważ czują się mniej samotni”.

Dokumentowanie – to nic innego, jak robienie zdjęć, które będą pamiątką i są udokumentowaniem wspomnień i zdarzeń.

Okazało się także, że każdy z tych typów dało się połączyć z cechami charakteru.

Przedstawiciele pierwszej grupy to osoby mało stabilne emocjonalne, mniej sumienne i mniej otwarte na nowe doświadczenia. I choć wrzucają swoje zdjęcia po to, żeby budzić zachwyt, tak naprawdę mają zazwyczaj niską samoocenę. W ten sposób szukają potwierdzenia, że są wyjątkowi.

Osoby przynależne do drugiej grupy, są bardziej otwarte na nowe doświadczenia i na naukę. Dokumentaliści za to okazywali się ekstrawertykami, ale przez to milsi i przyjaźnie nastawieni.

To badanie potwierdziło, że ludzie robią sobie selfie z różnych powodów. Nie można generalizować, że zdjęcia „z ręki” są oznaką narcyzmu. Dla każdego fotografowanie siebie w różnych sytuacjach może mieć inne znaczenie i inną motywację.


 

Źródło: blog.allpsych


Lifestyle

Pigułka „dzień po” na receptę. Lekarze pomagają kobietom w dostępie do antykoncepcji awaryjnej

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
24 lipca 2017
Fot. iStock/alvarez
 

Wiele kontrowersji wzbudziła dyskusja o antykoncepcji awaryjnej, gdy postanowił się nią zająć rząd, a tym samym ograniczyć dostęp do tego rodzaju antykoncepcji. Pigułka elleOne, bo o niej mowa, od wczoraj jest dostępna jedynie na receptę. Skąd kontrowersje? Podczas prac rządu próbowano udowodnić, że pigułka „dzień po” jest środkiem aborcyjnym, co jest nieprawdą. Europejska Komisja ds. Leków już kilka lat temu stwierdziła, że substancja zawarta w elleOne jest na tyle bezpieczna, że nie potrzeba kontroli lekarza do jej zażycia. Cóż. dzisiaj Polska jest jednym z niewielu europejskich krajów, gdzie antykoncepcja awaryjna dostępna jest na receptę. Nikt nikomu tabletek na siłę przecież nie wtyka do ręki, a jej użycie powinno być indywidualną sprawą każdej kobiety. 

Wychodząc naprzeciw kobietom lekarze założyli stronę Lekarze Kobietom oferując ułatwienie dostępu do antykoncepcji awaryjnej. Z lekarzami można skontaktować się przez formularz, maila lub Facebooka (TUTAJ). Na stronie można znaleźć informację dotyczące antykoncepcji awaryjnej:

  1. W sytuacji awaryjnej bez wahania udaj się do swojego lekarza rodzinnego, ginekologa lub lekarza dyżurującego w punkcie nocnej pomocy lekarskiej.
  2. Nie obawiaj się! Lekarze, którzy podpisali deklarację wiary lekarzy katolickich, to tylko niewielka część naszego środowiska. Prawdopodobieństwo, że spotkasz takiego lekarza w gabinecie jest minimalne.
  3. Jeśli masz wyjątkowego pecha i jednak trafisz na lekarza, który odmówi wystawienia recepty na lek, powołując się na klauzulę sumienia, poproś o pisemne uzasadnienie odmowy.
  4. NIE PANIKUJ! Nie szukaj preparatów w internecie – to nielegalne i niebezpieczne. Skontaktuj się z nami za pośrednictwem wiadomości na portalu facebook, adresu e-mail [email protected] lub formularza dostępnego na stronie. Zobaczymy, jak możemy Ci pomóc.
  5. Wypełnij kartę wizyty awaryjnej i weź ją na wizytę do lekarza.
  6. Wykonaj test ciążowy. Tabletkę “po” można zastosować tylko wtedy, gdy wynik jest negatywny. Zapisz datę i godzinę wykonania testu.
  7. Skuteczniejszą i najlepszą dla Twoich potrzeb metodę antykoncepcji pomoże Ci dobrać lekarz/lekarka ginekolog/ginekolożka na standardowej wizycie.
  8. Pamiętaj, że niezabezpieczony stosunek seksualny pociąga za sobą ryzyko zarażenia/zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową. Jeśli masz wątpliwości, koniecznie skontaktuj się z lekarzem.

 

źródło: Lekarze Kobietom


Lifestyle

Potrzebujemy jedynie trzech rzeczy, by żyć szczęśliwiej. Nic więcej, to wystarczy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
24 lipca 2017
Fot. iStock/LuckyBusiness

Wróciłam z wakacji. Z wakacji, które zawsze spędzamy pakując cały swój dobytek w samochód przez jakiś czas korzystając z jak najmniejszej liczby rzeczy. Zawsze otwiera mi to oczy, jak niewiele w życiu potrzebujemy. Ale my lubimy sobie utrudniać, chyba właściwie wszystko. Zaczynamy od samochodu, który MUSI być i do tego niezbędny. I to najlepiej jak najlepszy, zmieniany regularnie, co by jego wartość nie spadała albo co by sąsiedzi widzieli, że nas stać. I żeby nie było, że neguję posiadanie samochodu. Bo sama mam, korzystam i szczerze mówiąc, wiem, że moje życie byłoby trudne bez auta, ale… możliwe.

Bo gdyby tak auto raz na jakiś czas zamienić na rower albo spacer, albo komunikację autobusową, to okaże się, że samochód jest nam potrzebny naprawdę od czasu do czasu w sprawach pilnych, ale nie musimy od niego uzależniać swoich planów. I nagle okaże się, że jadąc rowerem natkniemy się na małą piekarenkę z pysznymi bułkami, której nigdy z samochodu nie widzieliśmy.

Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają, ale bez nich o szczęście trudno. I tak, zgadzam się w 100%, ale ile tak naprawdę pieniędzy potrzebujemy? Czy nie jest tak, że im więcej mamy, tym więcej nam potrzeba, tym więcej chcemy i więcej zaczyna nam brakować? Wpadamy w jakieś błędne koło posiadania wszystkiego, co jest coraz lepsze, coraz droższe, co często jest złudną namiastką szczęśliwszego życia? Czy na pewno?

A gdyby odpowiedzieć sobie dzisiaj, właśnie teraz, na pytanie: „czego mi w życiu potrzeba?”, to czy wymienisz nową lodówkę, większy telewizor, sukienkę, którą widziałaś ostatnio na wystawie?

Czego tak naprawdę nam w życiu potrzeba?

Ludzi

I bez względu na to, jak wielkim ktokolwiek byłby introwertykiem, to każdy z nas potrzebuje w swoim życiu człowieka – przynajmniej jednego, który będzie obok nas w dobrych, ale też w tych złych chwilach. Tymczasem my bardzo często chcemy uwierzyć, że nikogo nie potrzebujemy, że jesteśmy samowystarczalni, że sami sobie poradzimy ze wszystkim. A to przecież nieprawda. Zadbajmy o nasze relacje, pielęgnujmy przyjaźnie, nie zapominajmy o tych, którzy są nam bliscy, na których możemy liczyć. Nie zastępujmy drugiego człowieka wirtualnymi znajomościami, komputerowymi grami, filmowymi wieczorami. Doceńmy, jak ważni są dla nas inni ludzie.

Czasu dla siebie

Jaka odpowiedź pada najczęściej, gdy pytam: „co byś sobie podarowała w prezencie?”? Czas – nigdy nie usłyszałam niczego innego. To, czego najbardziej potrzebujemy, czego pragniemy, to czas dla siebie. Czas na to, by pobyć samej ze sobą, by spotkać się z przyjaciółką, by zwyczajnie nic nie robić. Pospać, poleżeć na kanapie, poczytać książkę ze świadomością, że nikt nic od nas nie chce. A to przecież nic nie kosztuje, nie potrzebujemy tak naprawdę żadnych środków, by spędzić czas tak, jak byśmy tego chcieli w ciszy ze sobą, z wytchnieniem. Może warto ten głos w sobie usłyszeć zamiast czasami spędzać czas na szukaniu nowej pary butów. Przecież tak naprawdę nie zawsze o nie w życiu nam chodzi.

Zdrowia

Bez tego ani rusz. Wszystkim wokół życzymy zdrowia, sami powtarzamy, że zdrowie w życiu jest najważniejsze, tylko co robimy, by zadbać o własne? Wszystko jest okej, dopóki coś nie zacznie się sypać, dopóki nie zaczniemy czuć się gorzej nie wiedzieć czemu. A przecież zdrowie to coś, co powinniśmy stawiać w widocznym dla nas miejscu, by każdego dnia pamiętać, co jest ważne. Bo ważni jesteśmy my sami, dlatego powinniśmy pamiętać że jeśli my nie zadbamy o siebie, to nikt za nas tego nie zrobić, nie ma szans. Pomyśl o tym, zastanów się, kiedy świadomie zadbałaś o siebie, o to co jesz, jak żyjesz, kiedy odpoczywasz. Gdy pozwolimy sobie na to, by zauważać siebie, będzie się nam żyło lepiej, bo nasze życie nagle nabierze innej wartości.

A ty? Czego w swoim życiu tak naprawdę potrzebujesz, a o co zabiegasz i dbasz?


Zobacz także

Gwiezdną misję czas zacząć! Świetna zabawa dla dorosłych i dzieci. Zapraszamy do kina na „Super Spark: Gwiezdna misja”

Pigułka „dzień po” na receptę. Lekarze pomagają kobietom w dostępie do antykoncepcji awaryjnej

Hello September. Surprise me…