Lifestyle

Poznaj 6 wyjątkowych miejsc w Warszawie, które można zwiedzić w jedno popołudnie

Redakcja
Redakcja
21 czerwca 2017
Fot. iStock/TomasSereda
 

Warszawa jest miastem pełnym różnego rodzaju atrakcji turystycznych i kulturalnych – do wyboru są m.in. Starówka, plac Zamkowy, zakamarki Pragi Północ i Południe, pałac w Wilanowie, Łazienki oraz liczne teatry, muzea i wydarzenia plenerowe nad Wisłą. Różnorodność i liczba atrakcji sprawiają, że można się pogubić, tym bardziej, jeśli na zwiedzanie mamy jedynie kilka godzin. Co zatem warto zobaczyć w Warszawie w jedno letnie popołudnie?

Wraz z siecią hoteli AccorHotels przygotowaliśmy zestawienie sześciu niecodziennych warszawskich miejsc – idealnych zarówno dla turystów, jak i mieszkańców stolicy.

 

 

fot. Materiały prasowe

fot. Materiały prasowe

Accor_ebook_Warszawa_Strona_2

Punkt widokowy z największego budynku w Polsce

Wysokość Pałacu Kultury i Nauki to aż 237 metrów, co sprawia, że jest on najwyższym budynkiem w Polsce. W jego wnętrzu mieszczą się cztery teatry, kino, orkiestra, dwa muzea, dwie biblioteki oraz popularny wśród mieszkańców i zwiedzających punkt widokowy na cztery strony świata. Taras znajduje się na 30. piętrze pałacu (na wysokości 114 metrów) i można z niego podziwiać całą panoramę stolicy.

W Warszawie są zlokalizowane także inne punkty widokowe m.in. Kopiec Powstania Warszawskiego, Górka Szczęśliwicka, wieża Muzeum Powstania Warszawskiego, dzwonnica kościoła św. Anny oraz dach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego.

fot. Materiały prasowe

fot. Materiały prasowe

Odpoczynek w nietypowym ogrodzie

Na dachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, poza oglądaniem niesamowitych widoków – chociażby na Starą Pragę, Powiśle czy samo centrum miasta – można również odpocząć. Na szczycie BUW-u znajduje się największy ogród dachowy w Europie, zajmujący powierzchnię 1 hektara. Ogólnodostępny teren składa się z dwóch części (górnej i dolnej), w których można zobaczyć różne odmiany roślin oraz nakarmić zadomowione w znajdującym się tam stawie kaczki.

fot. Materiały prasowe

fot. Materiały prasowe

Fotografia 3D, czyli historia stolicy zamknięta w zdjęciu

W stolicy przy Alejach Jerozolimskich można trafić do miejsca, gdzie zatrzymał się czas. Wszystko za sprawą znajdującego się w kamienicy Hosterów Fotoplastikonu Warszawskiego, czyli prototypu kina 3D. W zbiorach dostępnych jest kilka tysięcy fotografii (m.in. zdjęcia pokazujące Warszawę w różnych okresach) wykonanych metodą stereoskopową, dzięki której osiągnięto efekt widzenia przestrzennego. Co ciekawe, Fotoplastikon Warszawski służył jako miejsce realizacji m.in. takich seriali, jak „Stawka większa niż życie” czy „Czas honoru”.

Accor_ebook_Warszawa_Strona_5

Warszawa pełna zieleni, czyli 4 największe parki

Stolica, poza atrakcjami kulturalnymi i dobrze rozwiniętym zapleczem biznesowym, może pochwalić się również ogrodami i parkami. Powierzchnia Warszawy to w aż 21% tereny zielone. Cztery największe parki, które warto odwiedzić, to:

Park Łazienkowski i  znajdujące się na terenie Łazienek Królewskich obiekty m.in. Pałac na Wyspie czy Biały Domek;

Park Wilanowski, na miejscu koniecznie trzeba zwiedzić pałac w Wilanowie, który bez większych uszczerbków przetrwał wojnę;

Park Ujazdowski – na terenie parku mieszczą się liczne rzeźby m.in. Ewy czy Gladiatora oraz pomnik Ignacego Jana Paderewskiego;  

Park Saski – to pierwszy publiczny ogród miejski w Polsce, znajduje się w nim m.in. 21 barokowych rzeźb muz i cnót.

fot. Materiały prasowe

fot. Materiały prasowe

Grające ławeczki, czyli Chopinowska Warszawa

W 15 miejscach w Warszawie można znaleźć pomnikowe ławeczki, które łączą się w jeden multimedialny szlak prowadzący po historii i twórczości Chopina. Na każdej ławeczce można odsłuchać utwór kompozytora oraz poznać historię kryjącą się za daną lokalizacją – każdy pomnik nawiązuje do życia Chopina:

przy placu Piłsudzkiego i na Krakowskim Przedmieściu ławeczki upamiętniają miejsca, gdzie mieszkali Chopinowie;

pomnik przy ulicy Koziej nawiązuje do ulubionego miejsca kompozytora, czyli kawiarni „U Brzezińskiej”.

fot. Materiały prasowe

fot. Materiały prasowe

„Piąta Aleja” w stolicy Polski

Dwie przecinające się warszawskie ulice, czyli Chmielna i Nowy Świat to od kilku lat jedne z najdroższych i najmodniejszych ulic w Polsce. W tym miejscu mieszczą się liczne lokale gastronomiczne, handlowe oraz kulturalne. Na uwagę zasługują chociażby Kino Atlantic, Dom Towarowy Braci Jabłkowskich, budynek Chmielna 25 z falującą elewacją oraz rondo de Gaulle’a ze sztuczną palmą.

fot. Materiały prasowe

fot. Materiały prasowe

Co ciekawe, ulica Nowy Świat wraz z placem Zamkowym, Krakowskim Przedmieściem, Alejami Ujazdowskimi, ulicą Belwederską, ulicą Sobieską i Wilanowem należy do Traktatu Królewskiego, który w 1994 roku został uznany za pomnik historii.

Accor_ebook_Warszawa_Strona_7


 

Więcej wartych uwagi lokalizacji w Warszawie można znaleźć w przygotowanym przez AccorHotels e-booku „Warszawa dla Ciebie – spędź weekend aktywnie”.

Źródło: accorhotels

fot. Materiały prasowe

fot. Materiały prasowe


Lifestyle

Samotne matki są najbardziej solidnymi i zdyscyplinowanymi pracownikami. Przestańcie utrudniać im życie!

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 czerwca 2017
Fot. iStock/Guasor
 

Moja znajoma szuka mieszkania do wynajęcia. I choć rynek nieruchomości pełen jest ofert spełniających jej oczekiwania, ona sama niekoniecznie spełnia oczekiwania rynku. Jako najemca, oczywiście. Dlaczego? Bo jest samotną matką dwójki maluchów. Samotna matka, jak powszechnie wiadomo, może być niewypłacalna. A dzieci mogą coś zniszczyć. Ale moja znajoma się nie zraża. Podobną sytuację przeżywała rok temu, kiedy po trzech latach przerwy wracała do pracy. I dopiero za piątym podejściem udało jej się przekonać szefową, że świetnie sobie poradzi, nawet z tymi obowiązkami, których wcześniej nie wykonywała. Bo szefowa rozumiała coś, o czym większość pracodawców nie ma pojęcia. Wiedziała, że samotna matka to najlepszy pracownik, jakiego można sobie wymarzyć.

Po pierwsze, organizacja

Praktyka czyni mistrza. Nikt nie jest w stanie przebić samotnych matek, jeśli chodzi o organizowanie czasu i rozplanowywanie obowiązków. Nikt nie przewidzi też z taką precyzją, ile czasu zajmie wykonanie danego zadania, wliczając w to możliwe opóźnienia. Samotne matki planują czas lepiej, bo biorą pod uwagę wszystkie okoliczności. Praca w domu? Proszę bardzo, bądź pewien, że raport, na który czekasz, dostaniesz zawsze w terminie. Jak one to robią? Nie dociekaj, doceń.

Po drugie, zaangażowanie i kreatywność

Samotne matki są zmotywowane i mają milion pomysłów na minutę. Nic dziwnego, posiadanie dzieci zobowiązuje do rozwijania wyobraźni i ciągłego poszukiwania rozwiązań, w różnych, niespodziewanych sytuacjach i okolicznościach. Te cechy doskonale sprawdzą się w pracy, tam, gdzie trzeba szybko podjąć ważne decyzje. Samotne matki się ich nie boją. Dorzuć do tego wielozadaniowość i masz idealnego pracownika.

Po trzecie, obowiązkowość

Samotne matki nie zapominają. Bez elektronicznych kalendarzy i przypomnień w telefonie pilnują terminów, które w jakiś magiczny sposób „wchodzą im do głowy ” i zostają tam, aż zadanie nie zostanie zrealizowane. Nie zawiodą cię, niezależnie od tego z iloma obowiązkami (zawodowymi i domowymi) muszą się uporać.

Po czwarte, niestety – ugodowość (często kosztem swojego komfortu)

Samotna matka mocno odczuwa ciężar odpowiedzialności – jest często jedyną osobą, która zarabia na utrzymanie swoich dzieci. Nie zmieni więc pracy z dania na dzień, nie odejdzie „ot, tak”, bo zmienił jej się stosunek do życia, albo postanowiła nagle, że chce „od dziś” robić coś innego. Będzie też cierpliwie znosiła trudną atmosferę w pracy, albo zrobi wszystko, by rozwiązać konflikty utrudniające współpracę. Możesz na nią liczyć, ona szanuje możliwości, które dostała od losu.

Drogi pracodawco, jeśli staniesz przed wyborem: młoda, wolna, niedoświadczona kandydatka, a samotna matka z kompetencjami i doświadczeniem  – zastanów się proszę dwa razy. Zwłaszcza, jeśli motto twojej firmy, krzyczy z folderów reklamowych o dawaniu szans i zmienianiu świata. Właśnie masz szansę udowodnić, że to nie tylko puste frazesy.


Lifestyle

Odkryj w sobie Superwoman. Czy twój język ciała sprawi, że będziesz silniejsza?

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
21 czerwca 2017
Fot. iStock/_jure

Wszyscy wiemy, że mowa ciała jest sygnałem wysyłanym otoczeniu, który komunikuje nasze prawdziwe samopoczucie, nastrój czy intencje. Wielu ekspertów twierdzi, że język niewerbalny stanowi ponad 55 proc. komunikatu, który chcemy przekazać rozmówcy. To, jak stoimy, trzymamy ręce i w którą stronę kierujemy wzrok, pokazuje otoczeniu, z kim mają do czynienia. „Hej! Właśnie masz do czynienia z silną babką!” – może wreszcie chciałabyś to oznajmić światu?

„Udając” silną, taką się staniesz

Nowe badania dotyczące mowy ciała, które znalazły się w gazetach w ostatnim czasie, wiele poświęcają pozycji siły. Szczególnie popularna stała się teoria, którą wysnuli amerykańscy psycholodzy społeczni – Amy Cuddy, Dana Carney oraz Andy Yap. Mówi ona o tym, że kiedy udasz, że jesteś silna, masz większą szansę właśnie tak się poczuć. To, co sugerują, polega na tym, że prosty akt trzymania pozycji świadczącej o sile, np. nóg na biurku i splecenia rąk za głową, może podnieść poziom testosteronu i obniżyć kortyzol. Czyli jednocześnie wpłyniesz na dominację i zmniejszysz poziom stresu, co może być paliwem, które może doprowadzić cię do zwycięstwa.

Takie wyniki otrzymano po przeprowadzeniu badania. U uczestników na początku i końcu sprawdzono poziom tych dwóch hormonów. Poproszono ich o przyjęcie pozycji świadczącej o wysokiej sile (ekspansywnej z otwartymi kończynami) oraz niskiej sile (skurczonej z zamkniętymi kończynami). Okazało się, że ich teoria jest prawdziwa. Podobnie jak goryl, który bijąc się w klatkę piersiową potwierdza swoją dominację hierarchiczną lub paw, który rozkłada pióra, ludzie mogą używać otwartego i rozbudowanego języka ciała. W celu zwiększenia pewności siebie, zwiększenia poczucia mocy i obniżenia poziomu stresu.

Odkrycia te opierają się na kilku badaniach psychologicznych, które sugerują, że używając określonego języka ciała możemy zmienić swój stan emocjonalny. Na przykład, kiedy się uśmiechniesz, możesz poczuć się bardziej pozytywnie.

Fot. iStock/kieferpix

Fot. iStock/kieferpix

Superwoman w pracy

Pozycja siły jest ważna nie tylko na co dzień. Przydaje się także w pracy. Przyjmując taką postawę, będziesz lepiej przygotowana na sytuacje trudne lub stresujące (obniżenie kortyzolu, pamiętasz?). Być może masz prezentację, wywiad lub musisz oznajmić złe wieści.

Przyjmowanie pozycji energetycznej zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym, może ci pomóc podejść do trudnych sytuacji w sposób pewny i masz większe szanse na zakończenie sprawy sukcesem. W przeciwieństwie do pozycji świadczącej o słabości, która używa zamkniętego ciała (złożone ramiona, skulenie się). Wtedy ryzyko porażki jest bardziej prawdopodobne.

Język ciała może wpłynąć na samopoczucie

Badanie sugeruje także, że ćwiczenie pozycji siły może z czasem poprawić nasze samopoczucie i zdrowie. Może być to szczególnie użyteczne dla osób, które czują się permanentnie bezsilne i przeoczone lub mają niską samoocenę oraz małą pewność siebie.

Cudyy i jej zespół wskazali także kilka innych badań, które wykazały, że chronicznie wysoki poziom kortyzolu może prowadzić do chorób immunologicznych, nadciśnienia tętniczego i utraty pamięci. Natomiast połączenie wysokiego poziomu testosteronu i obniżonego hormonu stresu może sprawić, że będziemy bardziej odporni na choroby.

Wchodzisz w to?

Wielu zarzuca psychologom, że to tak nie działa. Jednak to, czy wierzysz w siłę stwarzania, czy nie, zależy tylko od ciebie. Jeśli nie spróbujesz, nie dowiesz się. Następnym razem, kiedy pojawi się sytuacja stresująca, przyjmij pozycję silnej i zobacz, co się stanie. Może nie pomoże? Ale na pewno nie zaszkodzi. A co, jeśli dzięki niej odezwie się skrywana w tobie Superwoman, która wreszcie dojdzie do głosu?


Źródło: mindtools, komunikacjaniewerbalna


Zobacz także

Co za dużo to niezdrowo, czyli o publicznym (i wylewnym) okazywaniu sobie uczuć

Co widzisz jako pierwsze? Zrób szybki test i dowiedz się, co mówi o tobie podświadomość

Internet uznał, że wygląda jak książę z bajki Disneya. Ale to jego przemiana jest naprawdę spektakularna