Lifestyle

Porwana 16-latka został znaleziona dzięki gestowi, którego nauczyła się na Tik-Toku

Redakcja
Redakcja
12 listopada 2021
 

Wielu rodziców pomstuje na platformy typu Tik-Tok, które uwielbiają dzieci. Nie lubimy ich, bo wydaje się, że umieszczane są tam nieprzydatne, idiotyczne mikro filmiki, z których niczego nie można się nauczyć. To oczywiście w dużej mierze prawda, ale jak się ostatnio okazało… nie do końca. Jak podaje CNN jeden z takich filmików z Tik-Toka uratował 16-letniej dziewczynie życie.

Rodzice nastolatki z Asheville w stanie Karolina Północna zgłosili zaginięcie córki 2 listopada. Dwa dni później pod numer alarmowy zadzwonił kierowca, który poinformował, że zobaczył na autostradzie dziewczynę na tylnym siedzeniu samochodu, która pokazywała gest dłoni, oznaczający przemoc domową i wołanie o pomoc. Rozmówca zauważył, że nastolatka wygląda na wystraszoną, a samochód był prowadzony przez starszego mężczyznę.

Kierowca podążył więc dalej autostradą za tym pojazdem, cały czas utrzymując kontakt z telefonem alarmowym. Po zaledwie jedenastu kilometrach samochód z dziewczynką zastał zatrzymany przez patrol policji. Akcja była błyskawiczna. Okazało się, że nastolatka, której nazwiska nie podano do wiadomości publicznej podróżowała samotnie przez Północną Karolinę, Tennessee, Kentucky i Ohio. Została porwana przez 61-letniego mężczyznę w Północnej Karolinie, który został aresztowany.

Jak wymyślono ten sygnał?

W ostatnich miesiącach podczas pandemii koszmar kobiet maltretowanych pod własnym dachem przez męża czy partnera nasilił się jeszcze bardziej. Wszystko z powodu przymusowych domowych izolacji, które zamykają ofiary z oprawcami w domu na dłuższy czas. Ponieważ szukanie pomocy stało o wiele trudniejsze, kanadyjska organizacja Canadian Women’s Foundation opracowała specjalny gest dłoni, którym każdy może zasygnalizować, że potrzebuje pomocy. Gest jest bardzo łatwy do zapamiętania i na tyle dyskretny, że nie wzbudza u oprawcy podejrzeń. Poza tym nie pozostawia śladu na komunikatorach internetowych i w smsach, które mogą być kontrolowane przez agresora. Okazuje się jednak, że gest ten może uratować również komuś życie w innych sytuacjach zagrożenia. Historia szesnastolatki jest tego najlepszym dowodem. Pamiętajmy: Każdego roku w Polsce ok. 90 tys. osób pada ofiarą przemocy domowej. Aż 80% stanowią kobiety, a potem za nimi są dzieci i osoby starsze.

Jak wykonać taki gest?

Trzeba zacisnąć kciuk na otwartej dłoni, przykrywając go pozostałymi palcami, tak jak na filmiku poniżej:


Lifestyle

Puder do włosów – ratunek nie tylko dla cienkich włosów. Sprawdź, co możesz zyskać sięgając po ten kosmetyk

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 listopada 2021
Puder do włosów
Fot. iStock
 

Puder do włosów to produkt, który stanowi koło ratunkowe dla włosów cienkich i przyklapniętych, z tendencją do przetłuszczania się. Ten kosmetyk chwali sobie wiele osób, jako szybko działający i przynoszący bardzo dobre efekty. Dzięki pudrowi do włosów można ułożyć fryzurę nawet sytuacjach, gdy nie wyglądają one szczególnie świeżo. W jaki sposób działa puder do włosów i jak go stosować?

Czym jest puder do włosów?

Puder do włosów ma głównie za zadanie zwiększenie objętości kosmyków. Cząsteczki pudru oklejają każdy z włosków, ale bez efektu sklejenia ich razem. Dzięki temu każdy włosek jest bardziej sprężysty i elastyczny, co szczególnie można zauważyć na włosach delikatnych, cienkich, które niedługo po umyciu po prostu leżą blisko głowy. Dzięki pudrowi można zwiększyć objętość fryzury, zarówno przy cebulkach włosów, jak i na całej ich długości. W sprzedaży dostępne są pudry nie tylko zwiększające objętość, ale posiadające w swoim składzie substancje pielęgnujące, czy te też dodatkowo matujące włosy, pochłaniające nadmiar sebum. Można dostać także puder do włosów zawierający filtr UV, który chroni pasma przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.

Puder do włosów

Fot. iStock/Puder do włosów

Można go zastosować zarówno na świeże włosy, tuż po umyciu i wysuszeniu, jak i wtedy, gdy po prostu istnieje konieczność poprawienie ich wyglądu w ciągu dnia. Zazwyczaj wielkość opakowania pudru pozwala wrzucić go do torby na wyjście, więc zawsze można mieć go jako koło ratunkowe w sytuacjach poza domem. By pozbyć się go z włosów, wystarczy je po prostu umyć.

Zalety stosowania pudru do włosów

Puder do włosów pozwala nadać większą objętość fryzurze oraz zapewnia jej długotrwałe utrwalenie fryzury. Dobrej jakości pudry sprawiają, że po ich zastosowaniu włosy są świeże, miękkie i naturalne w dotyku. Nie sklejają ich i nie obciążają pasm, na czym najbardziej zyskują włosy wyjątkowo cienkie i delikatne. Substancje odżywcze i filtry UV, chronią włosy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Jest jeszcze jedna zaleta tego typu produktów, o której nie można zapomnieć. Pudry do włosów mogą awaryjnie zastąpić mycie i potrzebę użycia środków do stylizacji na raz, ponieważ odświeżają i jednocześnie pozwalają ułożyć odpowiednio włosy. Ponadto ich zastosowanie nie zajmuje więcej, niż kilka minut, co jest ważne, gdy nie ma zbyt wiele czasu, a trzeba szybko ułożyć włosy, by wyjść z domu.

Puder do włosów

Fot. iStock/Puder do włosów

Jak stosować puder do włosów?

Puder do włosów można stosować przy krótkich jak i długich włosach. Trzeba zadbać tylko o to, by włosy były suche, choć nie muszą być bezpośrednio po myciu i suszeniu. Można puder zastosować na dwa sposoby. Nakładając produkt na włosy, można posypać je bezpośrednio przy skórze. Można również rozsypać puder na dłoni i następnie nanieść na głowę, tuż przy skórze. Następnie puder należy wgnieść we włosy i ukształtować fryzurę. Dobrej jakość puder do włosów nie pozostawia po sobie efektu sklejonych włosów czy przyprószenia, za to pasma od razu wyglądają na grubsze.

O czym należy pamiętać stosując puder do włosów?

Przede wszystkim należy pamiętać, by stosować się do wskazówek producenta i zdecydowanie nie przesadzać z ilością pudru. Zbyt duża ilość pudru na włosach może skutkować nadmiernym usztywnieniem i zmatowieniem kosmyków, problemem z rozczesaniem pasm. Specjaliści podkreślają także, że nie należy korzystać z pudru codziennie. To może szkodzić włosom, ponieważ puder wiąże wodę, co przy zbyt częstym stosowaniu może doprowadzić do ich przesuszenia. Z tego powodu osoby cierpiące na suchą skórę głowy nie powinny korzystać z tego produktu. Przy częstszym sięganiu po puder do włosów warto zadbać o prawidłowe ich nawilżanie. Właściwie dobrane produkty do mycia i pielęgnacji zapobiegną kłopotom z przesuszeniem skóry i włosów.


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl 

Lifestyle

Zdjęcie w slipach i długi wpis. Mateusz Damięcki o podejrzeniu choroby: czy tak właśnie skończy się moje życie?

Redakcja
Redakcja
12 listopada 2021
Mateusz Damięcki, fot. domena publiczna

– Wyczułem coś na jądrze. Musiałem podnieść nogi do góry, bo bym zemdlał. Moja Paulinka zdziwiła się i zaniepokoiła, ale ja szybko wyjąłem ręce skądinąd i naściemniałem Jej, że to pewnie przez to, że słabo spałem, za mało zjadłam, jestem zmęczony… – czytamy na instagramowym profilu Mateusza Damięckiego. Aktor zdecydował się opowiedzieć swoją historię, by skłonić mężczyzn do badań. 

40-latek podejrzewał, że może mieć raka jądra. Nieprzypadkowo opowiedział o tym właśnie w listopadzie. Od lat to właśnie ten miesiąc patronuje akcji Movember, która na celu ma zwiększanie społecznej świadomości dotyczącej męskich chorób.

„Pomimo strachu i mimo rozsądku, który od tamtej chwili codziennie powalał na rękę i na łopatki ten strach, do lekarza umówiłem się dopiero po kilku dniach” – napisał na wstępie historii” – pisze Damięcki.

Zdjęcie w slipach, jakie Mateusz Damięcki zamieścił na swoim profilu instagramowym, to nie ekshibicjonizm, ale wstęp do tego, by podzielić się bardzo osobistą historią, która ma zwrócić uwagę obserwujących go w mediach społecznościowych osób.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Mateusz Damięcki (@mateuszdamiecki)

„Zostałem skierowany do korytarza po lewej stronie. Usiadłem samotny. W ciszy i niepokoju. Miałem chwilę tylko dla siebie. Zacząłem sporządzać w głowie listę książek, które trzeba będzie przeczytać, filmów, które trzeba będzie obejrzeć, miejsc, które trzeba będzie odwiedzić i ludzi, z którymi trzeba będzie spotkać się przed śmiercią. Bolał mnie żołądek, spociłem się. Było mi źle. Gorzej: było mi wszystko jedno” – relacjonuje.

Damięcki próbował w przychodni maskować się obszerną bluzą, czapką z daszkiem i kapturem, jednak pielęgniarka zniweczyła jego starania, by nie zostać rozpoznanym przez innych pacjentów. „DAMIĘCKI! Nagle, jak z zaświatów usłyszałem głos. Z korytarza po prawej stronie. Starsza pielęgniarka zdążyła krzyknąć moje nazwisko jeszcze z 10 razy zanim stanąłem dokładnie w miejscu, w którym zgodnie z oczekiwaniami wszystkich zgromadzonych w korytarzu pacjentów zaraz miałem się pojawić. 25 par oczu przeszywających moją twarz. (…) I kiedy myślałem że gorzej być nie może, pielęgniarka do nazwiska dodała moje imię, by po chwili dorzucić z nonszalancją, choć bardzo głośno i wyraźnie: UROLOG CZEKA! W DWÓJCE!. Wzrok publiczności automatycznie opadł na moje krocze”

Lekarz zawyrokował, że domniemana zmiana w miejscu intymnym to po prostu najądrze. „To, co miałem na jądrze okazało się niepokojące… z nazwy. EPIDIDYMIS! – brzmiał wyrok. Świat zawirował, poczerniało mi przed oczami. Po chwili lekarz rozszyfrował łaciński hieroglif: To najądrze, jeśli tam gdzie powinno być, nie za małe, nie za duże, anatomiczne. Gratuluję. Jest pan zdrowy!” – takie o to szczęśliwe zakończenie ma opowieść Damięckiego.

Damięcki nie ukrywa, że jego wyznanie będzie dla mężczyzn motywacją do pochylenia się na kwestiami zdrowotnymi. „Panowie, listopad to miesiąc naszego zdrowia. Ale żeby stwierdzić, że nic wam nie grozi, musicie się badać. Macajcie się, zapisujcie do lekarzy, których się boicie i wstydzicie, niech wkładają palce tam, gdzie tych placów jeszcze nigdy nie było. Lepiej prędzej, niż później, Chodzi o to, żeby zdążyć, żeby zamiast palców nie wkładać tam nic innego. Zapuszczajcie wąsa, jedźcie jabłka, kroczcie dumnie! Przed rakiem” – napisał na planszy umieszczonej w galerii zdjęć.


Jednym z elementów akcji Movember, organizowanej co roku w listopadzie, jest właśnie zapuszczanie wąsów. Chodzi przede wszystkim o zwiększenie świadomości społecznej na temat raka prostaty i innych rodzajów raka, dotykających mężczyzn. Projekt ten został zainicjowany w Australii w 2003 r. i z biegiem lat zyskał skalę międzynarodową.


Zobacz także

Kasia Nosowska w nowej odsłonie! „A ja żem jej powiedziała: Kaśka… ” – to się nazywa mieć dystans do siebie. Genialna

Iwona Zasuwa: „Kiedy zaczynamy cierpieć z powodu własnej diety, to jesteśmy skazani na klęskę””

Słowa moc mają

Słowa moc mają i słowa ciałem się stają… Staliśmy się dla samych siebie nieistotni