Lifestyle

Niekochany syn to więcej niż jedno zniszczone życie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 marca 2021
„Nie komplikuj, ciesz się, ufaj". Czego mężczyzna może nauczyć o miłości kobietę
Fot. Pexels / freestocks / CC0 Public Domain
 

Kiedy dziecko jest niekochane, pęka mu serce. Niekochane dzieci nie są w stanie nadać kształtu ani powodu swojemu cierpieniu, manifestują je zatem pośrednio. Rozwijają zatem takie zachowania, których funkcją jest uwolnienie siebie samego od żyjącego w nich niepokoju i bólu. Kiedy niekochany syn staje się partnerem, powracają do niego wszystkie lęki z dzieciństwa. Zamiast czerpać ze związku radość, panicznie boi się, że ta miłość się skończy, a on nie zdoła o nią zawalczyć.

Wyobraź sobie małego chłopca, który tak bardzo pragnie miłości, że jest gotów na każde upodlenie, byle zdobyć choć nieznaczną jej iluzje. Wyobraź sobie chłopca, który chwyta się każdego bladego uśmiechu, każdego słowa, które zdaje się mieć pozytywny wydźwięk. Teraz spójrz na tego mężczyznę, z którym próbujesz dzielić życie. Kochasz go, ale on stara się tego nie widzieć

Zachowania niekochanych synów, które odbijają się ich związkach w dorosłym życiu:

Rozwijane lęki i fobie

O ciemności, określonych przedmiotach lub zwierzętach, określonych sytuacjach. Dziecko nie może kontrolować swojej wyobrazni, ani reakcji, które bolą, męczą. Świat staje się dla nich nieprzewidywalny, bez bezpiecznej przystani w ramionach osoby, która utuli je do snu, uspokoi i zapewni: to był tylko zły sen. Dorosły, niekochany w dzieciństwie mężczyzna bywa impulsywny i miewa stany lękowe, których się wstydzi. Być może usłyszał nie raz: mężczyzna nie płacze, mężczyzna musi być odważny i stawiać czoła problemom. 
Ale przecież on płakał często, zanim nauczył się tłumić swoje emocje. Dziś, pod wpływem miłości ukochanej osoby wypływają one na powierzchnię ze zdwojoną siłą. Niestety, nie zawsze z pożytkiem dla związku. Taki partner nie potrafi powstrzymać wściekłości, łez czy śmiechu. Może jednak starać się nad tym pracować.

Niestabilność

W życiu niekochanego dziecka, niestabilność jest jedną z niewielu… niezmiennych. Niekochane dziecko nie wie, czego chce. Może również zmieniać swoje zachowanie i nastroje z niepokojącą szybkością. To samo zobaczysz u swojego partnera: trudno będzie ci przewidzieć, czy spędzicie spokojny wieczór we dwoje, czy też on oświadczy ci nagle, że wolałby pobyć sam. Nie myśl jednak, że ta samotność go uszczęśliwia. On się jej panicznie boi, a próba oddalenia się na moment od ciebie wynika z jego lęku o brak akceptacji i ciągłego poszukiwania potwierdzenia, że kochasz go, bez względu na wszystko.

Trudności z koncentracją

Niekochanemu dziecku trudno się skoncentrować lub skupić się na konkretnym zadaniu. Często ma problemy w szkole, a w środowisku rówieśniczym staje się niewidzialne: jakby go nie było. Próbuje się ukryć, wymknąć, „nie istnieć”. Jego umiejętności społeczne są bardzo skromne.
Jako dorosły, w nowym towarzystwie czuje się bardzo nieswojo, czuje się gorszy. Woli zostać w domu, niż wyjść z tobą do przyjaciół. Trudno ci go przekonać, że potrzebujesz jego towarzystwa, by dobrze się bawić.

Brak zaufania

Klasyk.  Niekochane dziecko staje się bardzo podejrzliwe. Uważa, że większość ludzi życzy mu zle. Przez środowisko bywa postrzegane jako smutne, uległe i desperacko potrzebujące wsparcia. Twój partner nie raz podejrzewał cię o to, że jesteś z nim tylko dlatego, że nie spotkałaś jeszcze kogoś ciekawszego, ale to z pewnością za chwilę nastąpi. Podejrzewa cię o zdradę, prosi, byś tłumaczyła się z każdej wiadomości, telefonu wykonanego do innego mężczyzny.

Jeśli kochasz mężczyznę, który był niekochanym chłopcem, musisz mieć w sobie dużo siły i determinacji, oraz wiary w ten związek. Zmiany nie pojawią się szybko, ten proces będzie trwał latami. Blizny z dzieciństwa są głębokie, a przyzwyczajenie do myśli o byciu niechcianym, nieatrakcyjnym, niepotrzebnym zakorzeniło się mocno w twoim partnerze. Nie rezygnuj jednak z takiego związku pochopnie. Trzeba ciężkiej pracy każdego dnia i wiele cierpliwości, by on zrozumiał, że dzieciństwo, w którym brakowało miłości, nie musi determinować jego relacji z tobą.


Lifestyle

Jak się rozstać tak, by nie spalić za sobą mostów i dlaczego to jest ważne

Redakcja
Redakcja
16 marca 2021
Fot. iStock/martin-dm
 

Niektóre rzeczy po prostu wiemy: nie rozstajemy się przez SMS, e-mail, telefon czy list. O zerwaniu rozmawiamy w cztery oczy Dlaczego ? Jeśli nie ma wirtualnych miłości, to wirtualne rozstania też nie istnieją. Miłość istnieje tylko wtedy, gdy jest rzeczywiście doświadczana fizycznie. Z rozstaniem jest tak samo – niezależnie od tego, czy kochaliśmy, byliśmy przyjaciółmi, czy znaliśmy się tylko na stopie zawodowej.

Nie czuj się winna za to, że chcesz odejść

Zerwanie nie jest łatwe. Więc nie przenoś, dla wygody i komfortu psychicznego, odpowiedzialności za nie na drugą osobę. Nie wymyślaj wad, które nie istnieją, ani argumentów, które niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Masz prawo odejść, skończyć daną relację. Więc nie wymyślaj dodatkowych powodów, by się usprawiedliwiać.

Nie obwiniaj też drugiej strony

Czym jest związek, jeśli nie wzajemnym pragnieniem bycia razem? Jeśli to pragnienie zniknie w jednym z dwojga partnerów, wtedy związek przestaje istnieć.  Więc nie musisz się usprawiedliwiać. Ale bądz szczera: nie przypisuj drugiej stronie win, których nie ma. To, że się zmieniłaś, że masz inne pragnienia i że zmieniło się również twoje wyobrażenie o związku, nie jest winą twojego partnera.

Co więc powiedzieć?

Mów tylko o tym, co stworzyło związek, a czego już nie ma: o uczuciu i wspólnych doświadczeniach. Mów szczerze o tym, co sprawia, że dla ciebie ta relacja jest zakończona. Używaj jednoznawczych sformułowań i nie udawaj, że możecie jeszcze kiedyś być razem, jeśli marzysz o tym, by nigdy więcej go nie spotkać, by nie mieć z nim nic wspólnego.

Na koniec pamiętaj, że zerwanie jest w pewnym sensie błogosławieństwem. Pozbawienie kogoś możliwości uczestniczenia w nim osobiście, pozbawienie go rozmowy zw cztery oczy oznacza skazanie go na pozostanie więźniem tego, czego już nie ma… Bez pytań, bez odpowiedzi.

Po burzy przychodzi spokój

Jeśli osoba, z którą zerwałaś, zareagowała nerwowo, mimo twojej delikatności i jasnego wyrażenia twoich powodów i emocji, nie czuj się zobowiązana do ponownej rozmowy. W każdym razie nie w tej chwili. Zerwanie wiąże się z separacją i ciała i umysłu. Nie osiągniesz tego, wciąż widując daną osobę. Średnio potrzebujemy około sześciu miesięcy, by emocje związane z rozstaniem i dawnym partnerem opadły, wyciszyły się.

Dlaczego ważne jest, by nie palić za sobą mostów

Zerwałaś z kimś, zakończyłaś relację. Nie spiesz się do innego związku. Dobrze posmakuj tego czasu po zakończeniu relacji – wszystkich emocji i refleksji, jakie on ze sobą przynosi. Jeśli udało ci się rozstać bez dramatów – możesz w końcu w spokoju skupić się na procesie uzdrawiania samej siebie. W przeciwnym wypadku nigdy nie osiągniesz tego etapu.

Zerwałaś. Jesteś szczęśliwa i przygnębiona jednocześnie. Ale jeśli nie doświadczasz tych emocji – nie obwiniaj się.  Jeśli związek był prawdziwy, po części identyfikowałaś się ze swoim partnerem. Zatem zerwać z nim, to także oddzielić się od części tego, kim byłaś przez jakiś czas. Pamiętaj, że taka melancholia sprzyja refleksji i pracy – intelektualnej lub artystycznej. Wykorzystaj ten moment jak najlepiej potrafisz.


Lifestyle

Dziewięć rzeczy, których wszyscy pragniemy, a które pozbawiają nas szczęścia

Redakcja
Redakcja
16 marca 2021
Fot. iStock / MangoStar_Studio

Mówi się, że człowiek potrzebuje tylko trzech rzeczy, aby być naprawdę szczęśliwym: kogoś do kochania, czegoś do dokonania i czegoś, na co można mieć nadzieję. Nie wygląda to na zbyt skomplikowany plan, a jednak my wolimy szukać szczęścia gdzie indziej- tam, gdzie go nie ma – w płytkich celach i pragnieniach – w dobrach materialnych, intensywnych, ale krótkich emocjach i relacjach z niewłaściwymi ludzmi.

Szczególnie mocno ciągnie nas tam, gdzie najmniej bezpiecznie. Chcemy tego, co nas zniewala, co sprawia, że stajemy się zależni.

Aby być szczęśliwszym, NIE potrzebujesz:

Zadowalać wszystkich dookoła

Łatwo dawać z siebie tyle innym, żeby w końcu całkowicie się zatracić. Tę cienką granicę między własną strefą komfortu, a poczuciem zobowiązania wobec innych warto nakreślić sobie jak najwcześniej.

Iść na łatwiznę

Owszem, czasem trzeba odpuścić, wybrać najprostsze rozwiązanie, nie podchodzić do wszystkiego ambitnie i osobiście. Ale nie wybierajmy tej ścieżki jako stylu życia. To, co rozwija nas najbardziej, to co ma największą wartość, to kryzysy.

Pewności i gwarancji

Zawsze zostawiaj sobie margines prawdopodobieństwa, że coś nie pójdzie po twojej myśli. Masz wielkie oczekiwania, a to wiąże się z olbrzymią presją.

Być lepszym od innych

Życie to nie wyścig, a ty nie musisz stale konkurować z innymi. Nie oglądaj się na nikogo, spokojnie dąż prosto do celu, który sobie wyznaczyłeś – dla siebie, nie dla innych.

Poczucia kontroli nad wszystkim

Im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej: nie masz wpływu na bardzo wiele rzeczy, które wydarzają się w twoim życiu. Nie jesteś w stanie wszystkiego kontrolować. Pozyskanie tej świadomości bywa momentem przełomowym dla wielu z nas. Oto nagle okazuje się, że mogliśmy naszą energię spożytkować w inny, o wiele zdrowszy sposób.

Niesamowitego poczucia sukcesu

Żeby być szczęśliwym w życiu potrzebujesz wielkich sukcesów. Jasne, miło jest mieć na koncie kilka motywujących, pozytywnych zdarzeń.

Ciągłego poklasku ze strony innych ludzi

Wszyscy lubimy być doceniani, kochani, zauważani. Ale czy naprawdę potrzebujemy ciągłego poklepywania po plecach i mówienia o tym, jacy jesteśmy wspaniali? Na dłuższą metę to nie motywuje, ale uzależnia i to w niebezpieczny sposób. Tracimy poczucie rzeczywistości starając się być takimi, jakimi chcieliby nas widzieć inni.

Lepszego momentu w życiu

Człowiekowi z natury trudno przychodzi docenianie tego, co ma. Wolimy pozostać wiecznie nienasyceni niż powiedzieć: dziękuję, dla mnie wystarczy. Latami czekamy na lepszy moment, lepszego partnera, lepszą okazję do zmiany pracy. A życie przemyka gdzieś obok.

Bycia szczęśliwym 24 godziny na dobę

To musi być męczące. Nie da się być stale uśmiechniętym, nie da się być wiecznie szczęśliwym. Trudne i nie zawsze miła przeżycia są wartością, przed którą nie należy uciekać.


Na podstawie: marcandangel.com


Zobacz także

Jesteś psem, szczurem, a może świnią? Sprawdź, co mówi o tobie chiński horoskop

Poradnik kosmetyczny na lato. Jak dbać o skórę i ciało w upały

Jesteś w stanie odróżnić, co jest „prawdziwe”?