Lifestyle

Minister edukacji: Wszyscy wrócą do szkół 1 września. Nie będzie przymusu szczepień

Redakcja
Redakcja
6 sierpnia 2021
fot. Imgorthand/iStock
 

Rozpoczęcie roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami. Temat rozgrzewa rodzinne dyskusje, tym, jak to będzie wyglądało martwią się uczniowie, rodzice i nauczyciele. Miesiące dywagacji, czy powróci stacjonarna nauka, zdaje się kończyć minister Czarnek wespół z ministrem Niedzielskim – w wywiadach zgodnie zapowiadają, że od 1 września nauka będzie się odbywała w szkolnych ławach.

Chcesz się z nami podzielić swoimi obawami, swoją historią – napisz: [email protected]

– Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że wracamy normalnie do szkoły. Nie wydaje się, by do końca sierpnia tak przyspieszyły zakażenia, byśmy musieli zmieniać tę decyzję – stwierdził Niedzielski w rozmowie z Polsat News. Uczniowie muszą się jednak liczyć z pewnymi obostrzeniami i ograniczeniami, jakie będą panować w placówkach z racji trwającej epidemii koronawirusa.

W kwestii szczepień Czarnek zwraca uwagę, że środowisku nauczycielskim poziom zaszczepienia jest wyjątkowo wysoki – aż ok. 80 proc. Zapowiada, że od 1 września do pracy w szkole będą mogli wrócić wszyscy, niezależnie od wykonanego szczepienia.

Wytyczne MEiN dla szkół

Ministerstwo Edukacji i Nauki we współpracy z Ministerstwem Zdrowia oraz Głównym Inspektoratem Sanitarnym przygotowało wytyczne dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych, które będą obowiązywały od 1 września 2021 r. Jest to zbiór zaleceń i rekomendacji, których celem jest bezpieczna oraz higieniczna organizacja zajęć w warunkach epidemii w nowym roku szkolnym.

W zaleceniach ogólnych znalazły się informacje dotyczące dezynfekcji, higieny, wietrzenia, stosowania maseczek ochronnych oraz zachowywania dystansu społecznego. Rekomendowane jest także szczepienie przeciw COVID-19 dla pracowników szkół oraz uczniów w określonych grupach wiekowych.

Ogólne zasady dla szkół i placówek:

  • Szczepienie − rekomendowane dla pracowników szkół oraz uczniów w określonych grupach wiekowych.
  • Dezynfekcja − przed i po zajęciach mycie powierzchni detergentem lub dezynfekcja środkiem dezynfekującym.
  • Dystans − minimalna odległość pomiędzy osobami: 1,5 m. Higiena − częste mycie rąk (lub dezynfekcja rąk), ochrona podczas kichania i kaszlu, unikanie dotykania oczu, nosa i ust.
  • Maseczka − w przestrzeniach wspólnych, gdy nie można zachować dystansu.
  • Wietrzenie − przed, po i w trakcie zajęć oraz przerw, a także w dni wolne od zajęć

W ministerialnych wytycznych specjalne miejsce zajmuje kwestia zdrowia psychicznego, powracających po kilkunastu miesiącach do szkół uczniów.

W wytycznych, umieszczonych na stronie ministerstwa czytamy:

Po okresie długotrwałej nauki zdalnej i izolacji uczniów od bezpośrednich kontaktów ze społecznością szkolną działania wychowawcze, profilaktyczne i wspierające kondycję psychiczną uczniów stanowią pilną konieczność. Należy je prowadzić w sposób, który zapewni ich optymalną skuteczność w ochronie zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, przy jednoczesnej dbałości o zachowanie reguł sanitarnych dostosowanych do sytuacji i potrzeb szkoły, do wymagań związanych z charakterem podejmowanych działań w ramach programu wychowawczo-profilaktycznego oraz innych lokalnych uwarunkowań.

W obliczu zagrożeń psychicznych, na jakie narażone były i są dzieci i młodzież dbałość o bezpieczeństwo zdrowotne musi być rozsądnie godzona z dbałością o zdrowie psychiczne. Należy brać obie te potrzeby pod uwagę i szukać rozwiązań. Pozostawienie w tym względzie decyzyjności i autonomii dyrektorom szkół, którzy najlepiej znają i rozumieją wszystkie uwarunkowania swojej szkoły, da możliwość zastosowania optymalnych, czasem nietypowych rozwiązań. Będą one gwarancją bezpieczeństwa i troską o zdrowie psychiczne uczniów.

Wytyczne w rozmowie z „Kurierem lubelskim” Czarnek komentuje tak:

Przygotowywaliśmy się do początku roku szkolnego jeszcze przed zakończeniem ubiegłego roku. Robiliśmy analizy, wyciągaliśmy z nich wnioski. Stąd te ponad 100 mln zł przeznaczone na środki dezynfekcji, w szczególności na bramki dezynfekujące i mierzące temperaturę, które będą dostarczane do szkół. Zakupione ma być również 100 tys. termometrów, które trafią do placówek oświatowych. To jest, pamiętajmy, najważniejsza i najprostsza metoda sprawdzenia każdego, kto wchodzi do szkoły, czy nie stanowi zagrożenia dla innych. Więc te 100 mln zł na starcie już na 1 września jest przygotowane, razem z Agencją Rezerw Strategicznych te bramki do mierzenia temperatury i dezynfekcji oraz termometry szkołom będziemy dostarczać sukcesywnie.

I dodatkowe wytyczne, które już znalazły się na stronie internetowej ministerstwa i są przekazywane do szkół. Te wytyczne nie są przepisami prawa obligatoryjnymi, ale to są zalecenia dla dyrektorów, które będą wdrażane w poszczególnych szkołach. Niektóre szkoły będą je wdrażać w stu procentach, inne w mniejszym zakresie, wszystko zależy od wielkości szkół, ich warunków i sposobu ich prowadzenia.


Lifestyle

Wypadanie włosów i depresja? To może być objaw niedoboru witaminy D. Co jeszcze świadczy o problemie?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
6 sierpnia 2021
Niedobór witaminy D - objawy, źródła witaminy D
Fot. iStock
 

Niedobór witaminy D to częsta przypadłość, pojawiająca się zarówno u dzieci, jak i osób dorosłych. Obecność tej witaminy jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, a jej niedostatek może powodować dokuczliwe objawy, których nie należy ignorować. Co może świadczyć o tym, że pojawił się niedobór witaminy D? W jaki sposób można zadbać o właściwy poziom witaminy D?

Niedobór witaminy D i jej rola w organizmie

Witamina D to ogólne określenie związków o działaniu przeciwkrzywiczym. Do najważniejszych z nich zaliczamy cholekalcyferol – witaminę D3 i ergokalcyferol – witaminę D2. Mówiąc o niedoborze witaminy D nie sposób jest pominąć jej roli w organizmie. Jej odpowiedni poziom jest konieczny do prawidłowego wchłanianie wapnia i fosforu, co jest ważne dla zdrowych zębów i kości. Utrzymuje w dobrej formie mięśnie i stawy. Równie ważne jest dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, ponieważ pobudza komórki do wytwarzania przeciwciał. Wiadomo również, że witamina D zmniejsza ryzyko wystąpienia nadciśnienia, chorób autoimmunologicznych (stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów czy cukrzyca typu 1) oraz chorób nowotworowych. Może być istotna w profilaktyce alergii, anemii, cukrzycy, nadciśnienia i chorób serca, alergii.

Niedobór witaminy D, który jest częstą przypadłością, ma negatywny wpływ zdrowie. W Polsce i w innych krajach na północy jest to wręcz problem powszechny. Dzieje się tak ze względu na zbyt mały kąt padania promieni słonecznych w ciągu wielu miesięcy w roku, co jest utrudnieniem dla syntezy witaminy D w skórze.

Niedobór witaminy D - objawy, źródła witaminy D

Fot. iStock/Niedobór witaminy D

Niedobór witaminy D — objawy neurologiczne

Są to objawy związane z pracą mózgu i układu nerwowego. Badania wykazały związek różnych zaburzeń w ich funkcjonowaniu z niedoborem witaminy D.

Obniżenie nastroju i depresja

Badacze z Harvard Medical School stwierdzili, że witamina D jest istotna dla uwalniania się serotoniny i dopaminy w mózgu. Te neuroprzekaźniki odgrywają ogromną rolę dla samopoczucia. Niedobór witaminy D wiąże się z odczuwaniem złego nastroju, smutku, przygnębienia, stanów depresyjnych. Badanie przeprowadzone na  Teherańskim Uniwersytecie Nauk Medycznych sugeruje, że u pacjentów z zaburzeniami depresyjnymi witamina D3 może okazać się skutecznym dodatkiem do klasycznych metod leczenia.

Zwiększona drażliwość 

Niedobór witaminy D, przez wpływ na serotoninę i dopaminę powoduje, że stajemy się bardziej poddenerwowani, mniej cierpliwi i bardziej podatni na destrukcyjne działanie stresu.

Przewlekłe zmęczenie i senność

Niedostateczna ilość witaminy D w organizmie skutkuje odczuwaniem senności, brakiem energii i chęci do działania.

Niedobór witaminy D - objawy, źródła witaminy D

Fot. iStock/Niedobór witaminy D

Niedobór witaminy D — objawy fizyczne

Brak kondycji fizycznej

Gorsza kondycja, brak sił fizycznych wiążą się również z niedoborem witaminy D. Badanie opublikowane w „European Journal of Preventive Cardiology”, wskazuje na związek poziomu witaminy D z kondycją fizyczną. Im niższy jej poziom, tym gorsza wydolność. Witamina D  zwiększa wytrzymałość i wydolność tlenową.

Problemy z kośćmi  

Niedostatek witaminy D zwiększa podatność na bóle i choroby kości i zębów oraz złamania przeciążeniowe.

Bóle mięśni a niedobór witaminy D

Eksperyment przeprowadzony przez naukowców z Uniwersytetu w Bern wykazał, że u 71 % pacjentów z chronicznym bólem mięśni, stwierdzono zbyt niski poziom witaminy D we krwi. Ból najczęściej dotyczył pleców.

Niedobór witaminy D a wypadanie włosów

Według ustaleń badaczy z Uniwersytetu w Kairze istnieje związek między niedoborem witaminy D a tendencją do wypadania włosów u kobiet. Brak witaminy D zakłóca produkcję nowych mieszków włosowych i hamuje prawidłowy cykl wzrostu włosa.

Częste infekcje

Niewystarczający poziom witaminy D zwiększa podatność na infekcje, ponieważ układ odpornościowy nie pracuje w pełni skutecznie. Jeśli jedna infekcja się ledwie kończy, a już zaczyna się kolejna, warto zbadać poziom witaminy D w organizmie.

Jeśli pojawiają się niepokojące objawy, należy wykonać odpowiednie badanie krwi. Witaminę D oznacza się przez badanie stężenia metabolitu 25(OH)D3 w surowicy krwi. Pozwala ono stwierdzić, czy pacjent cierpi na niedobór tej witaminy.

Źródła witaminy D

Witaminę D można dostarczyć do organizmu na trzy sposoby.

Słońce 

Witamina D3 syntetyzowana jest w skórze pod wpływem promieniowania UVB. Dzięki temu organizm pozyskuje powstaje aż 80–100% tej witaminy. Jednak ten sposób sprawdza się jedynie od maja do września, pomiędzy godziną 10:00 a 15:00, przy bezchmurnym niebie. Już 15-minutowa ekspozycja na słońce w tym czasie u osób z jasną karnacją wystarczy, aby wytworzyła się odpowiednia ilość witaminy D (2000–4000 IU/dobę). Natomiast od października do marca w Polsce synteza skórna nie jest efektywna, dlatego niedobór witaminy D należy uzupełnić.

Dieta 

Stosując odpowiednią dietę można pokryć jedynie do 20% dziennego zapotrzebowania na witaminę D. Można ją znaleźć w dwóch postaciach (witamina D2 i D3) w następujących produktach: drożdże i grzyby, tłuste ryby morskie (łosoś, sardynka, makrela), oleje rybie (tran), jaja, wątróbka, mięso czerwone i drobiowe, podroby i produkty mlecznych. Ponadto, aby organizm przyswoił witaminę D, konieczna jest właściwa ilość tłuszczu w pożywieniu.

Niedobór witaminy D - objawy, źródła witaminy D

Fot. iStock/Dieta przy niedoborze witaminy D

Suplementy

Witaminę D wprowadza się noworodkom od dnia narodzin i powinna być ona kontynuowana przez cały czas. Osobom mieszkającym w Polsce specjaliści zalecają przyjmowanie witaminy D od września do kwietnia. Natomiast w okresie od maja do września nie trzeba jej suplementować, o ile najmniej 15 minut między godziną 10:00 a 15:00 przebywa się na słońcu z odsłoniętym ciałem. Jeśli nie ma takiej możliwości, należy kontynuować suplementację witaminy D.

Przy suplementacji dla zdrowej populacji górne dopuszczalne dobowe dawki witaminy D wynoszą w przypadku:

  1. noworodków i niemowląt: 1000 IU/dzień
  2. dzieci w wieku 1–10 lat: 2000 IU/dzień
  3. młodzieży w wieku 11–18 lat: 4000 IU/dzień
  4. dorosłych i seniorów: 4000 IU/dzień.

Nie należy ich mylić z dawkami rekomendowanymi w procesie leczenia niedoboru witaminy D.

Niedobór witaminy D a suplementacja

W przypadku potwierdzenia przez badania poważniejszego niedoboru witaminy D (< 20 ng/ml) zaleca się właściwą suplementację jej po ustaleniu dawki przez lekarza. Ryzyko nadmiaru witaminy D jest tak samo niebezpieczne, jak jej zbyt niskie stężenie.


źródło:  www.mp.pl ,www.poradnikzdrowie.pl 

Lifestyle

Wystarczy 200 kalorii dziennie mniej, obniżenie masy ciała o 10 proc., a tętnice będą zdrowsze

Media Room
Media Room
6 sierpnia 2021
fot. jamesbenet/iStock
Stan naszych tętnic pogarsza się z wiekiem. Sztywnieją, co może doprowadzić do rozwoju chorób serca. Ryzyko wzrasta, jeśli osoba w starszym wieku choruje dodatkowo na otyłość. Często tacy pacjenci mają istotne trudności, by wdrożyć prawidłowe leczenie. Okazuje się jednak, że nie trzeba wielkiego wysiłku, by zacząć – wystarczy ograniczyć dzienną dawkę kalorii o zaledwie 200 i zacznie się ćwiczyć tylko kilka razy w tygodniu.

200 kalorii to m.in. trzy jajka, albo 50 g słodkich płatków śniadaniowych, trochę więcej niż jedna parówka i zdecydowanie mniej niż pączek (który ma ich około 350).

Tętnice to naczynia wyprowadzające krew z komór serca. W rytm jego pracy kurczą się i rozszerzają, przepychając krew dalej. U osób zdrowych są elastyczne, dzięki czemu krew bez problemów dociera tam, gdzie powinna. Z wiekiem niestety, sztywnieją. Niewłaściwym stylem życia ten proces możemy znacznie przyspieszyć. Jednym z istotnych czynników sprzyjających rozwojowi problemów naczyniowych jest otyłość i towarzyszące jej zazwyczaj nadciśnienie.  Podwyższone ciśnienie krwi uszkadza bowiem naczynia, co przyspiesza ich sztywnienie.

Nic więc dziwnego, że od lat naukowcy starają się znaleźć sposób zahamowania tego procesu i poprawy stanu tętnic o starszych osób z otyłością. I choć samo sztywnienie tych naczyń jest zjawiskiem naturalnym, zmniejszenie nasilenia tego procesu może wydłużyć życie i poprawić jego komfort. A przecież wszyscy tego chcemy, tak dla siebie, jak i dla naszych babć czy dziadków.

Jak pomóc sztywniejącym tętnicom

Najnowszy eksperyment opisany przez amerykańskich naukowców na łamach czasopisma „Circulation” daje nadzieję, że sztywniejące tętnice da się jeszcze uratować. Wykazał on, że naprawdę umiarkowana redukcja spożywanych kalorii – o zaledwie 200 dziennie, czyli tyle co mały pączek lub jedna trzecia czekolady – oraz regularne ćwiczenia znacznie poprawiają działanie tych naczyń.

W randomizowanych badaniach zespołu dr Tiny E. Brinkley z Wake Forest School od Medicine wzięło udział 160 otyłych dorosłych prowadzących siedzący tryb życia. Uczestnicy mieli od 65 do 79 lat (średnia – 69 lat) i BMI od 30 do 45. Większość – 74 proc. stanowiły kobiety. W losowy sposób osoby te zostały przydzielone na 20 tygodni do trzech grup. Członkowie pierwszej cztery razy w tygodniu po 30 minut żwawo maszerowali na bieżni, nie zmieniając jednak niczego w swojej dotychczasowej diecie. Osoby przypisane do drugiej i trzeciej także ćwiczyły, ale ograniczyły ilość spożywanych kalorii o 200 lub 600. Ich posiłki były przygotowywane pod nadzorem dietetyka, tak, by zachować odpowiednia liczbę kalorii.

Po 20 tygodniach lekarze zbadali u uczestników eksperymentu tzw. prędkość fali tętna (z angielskiego: PWV – puls wave velocity), czyli prędkość, z jaką krew przepływa przez tętnice. Ponadto oceniali zdolność naczynia do rozszerzania się i kurczenia. Generalnie im mniej jest ono rozciągliwe, a wskaźniki  PWV wyższe, tym tętnica bardziej sztywna.

Okazało się, że większość uczestników eksperymentu straciła na wadze aż ok. 10 proc. masy ciała. Ale tylko wśród osób, które umiarkowanie, bo o zaledwie 200 kalorii, zmniejszyły liczbę przyjmowanych kalorii, stan tętnic poprawił się w sposób widoczny w badaniach. O 21 proc. wzrosła u nich rozciągliwość tętnic, a prędkość fali tętna o 8 proc.

„Byliśmy zaskoczeni odkryciem, że w grupie, która najbardziej ograniczyła ilość spożywanych kalorii, nie dało się zanotować żadnej poprawy w kwestii sztywności naczyń. Nawet, jeśli w porównaniu z osobami z grupy >>umiarkowanej<<, spadek wagi i ciśnienia krwi był u tych osób podobny” – mówi dr Brinkley.

Wydaje się więc, że przynajmniej jeśli chodzi o stan tętnic, drastyczna redukcja ilości spożywanych kalorii nie jest wcale taka dobra. Niewątpliwie czynnikiem wpływającym pozytywnie na naczynia może być zmiana diety na bardziej zdrową. A tak było właśnie w przypadku uczestników eksperymentu. W posiłkach przygotowywanych pod okiem dietetyka, było mniej niż 30 proc. kalorii pochodzących z tłuszczu i przynajmniej 0,8 grama białka na każdy kilogram masy ciała.

Jak więc widać, utrata wagi wynosząca 10 proc. masy ciała i zdrowa dieta są w stanie poprawić stan tętnic nawet u osoby starszej z otyłością. Warto więc spróbować, bo choroby naczyniowo-sercowe to prosta droga do zawałów czy udarów.

Anna Piotrowska, zdrowie,pap.pl

Źródło informacji: Serwis Zdrowie


Zobacz także

9 zachowań, którymi zabijamy dziecięcą samodzielność

Chcesz schudnąć? Lepiej zostań singlem – potwierdzają naukowcy

Jutro nie jest obietnicą. 5 powodów, by słuchać głosu swojego serca