Lifestyle

Lubicie świąteczne piosenki? ABBA pokazała właśnie teledysk z ważnym przesłaniem

Redakcja
Redakcja
6 grudnia 2021
 

Singiel „Little Things” to piosenka z najnowszej płyty szwedzkiego zespołu, który w wielkim stylu powrócił w tym roku na listy przebojów po… 40 latach. ABBA zapowiedziała, że cały dochód, jaki przyniesie odtwarzanie utworu, zostanie przekazany dla UNICEF na akcje, mające na celu ochronę dziewczynek przed przemocą seksualną. Zobaczcie klip, prezentujemy go poniżej! 

Grudzień to nieodmiennie od lat czas światełek, strojenia ulic, sklepów i domów światełkami i girlandami. Przez cały miesiąc towarzyszą nam też świąteczne piosenki. I nie mówimy tu o kolędach, a o wielkich hitach z list przebojów, które mają na celu wprowadzić nas w świąteczny nastrój, ale są też przewidziane na zarabianie pieniędzy. I ten fakt postanowiła właśnie wykorzystać szwedzka supergrupa ABBA.

Zespół właśnie przedstawił teledysk do utworu „Little Thinks” pochodzącego z niedawno wydanej płyty „Voyage”. Piosenka opowiada o atmosferze świątecznego poranka, rozpakowywaniu prezentów przez dzieci i radości z bycia razem. Klip został oparty na zupełnie innym pomyśle niż ten do utworu „Merry Christmas”. Grupa dzieci przygotowuje w nim świąteczny występ w szkole, przebiera się za członków ABBY, naśladuje ich układy choreograficzne, stroje i styl na scenie. Efekt? Mniej słodki niż u Eda Sheerana i Eltona Johna, ale za to bardziej wzruszający.

Dzieci w klipie ABBY pojawiają się nieprzypadkowo. Zespół zapowiedział bowiem, że cały dochód, jaki przyniesie utwór „Little Thinks”, zostanie przekazany Globalnemu Funduszowi Ochrony Dzieci UNICEF. Szwedzcy muzycy chcą wesprzeć zwłaszcza działania tej organizacji na rzecz ochrony nastoletnich kobiet przed przemocą seksualną.

Uważamy, że nie da się wyeliminować ubóstwa bez wzmocnienia pozycji kobiet. Dlatego wspieramy UNICEF i jego pracę na rzecz dziewcząt, by umożliwić im start w dorosłe życie bez przemocy seksualnej. Od lat wspieraliśmy UNICEF dochodem z naszej piosenki „Chiquitita”, a teraz postanowiliśmy podarować organizacji świąteczny prezent w postaci piosenki „Little Things” z naszego albumu „Voyage”” – czytamy w oświadczeniu Agnethy, Björna, Benny’ego i Anni-Frid.


Lifestyle

„Zadbam o ciebie jak nikt inny”. Związanie się z człowiekiem o takich cechach to gotowy przepis na cierpienie

Redakcja
Redakcja
6 grudnia 2021
fot. LittleBee80/iStock
 
Zaburzenia osobowości typu antyspołecznego, powszechnie określane jako psychopatyczne, należą do stosunkowo częstych. Jak w porę dostrzec, że mamy do czynienia z osobą o cechach psychopatycznych i nie dać się skrzywdzić, opowiada Franco Scarpa, włoski profesor psychiatrii i kryminologii, który w Toskanii kieruje ośrodkiem rehabilitacji dla pacjentów, którzy w stanie niepoczytalności popełnili przestępstwa.

Kiedy myślimy o ludziach, których potocznie nazywa się psychopatami, pewnie większości z nas przychodzi na myśl postać Hannibala Lectera lub wyrachowanego seryjnego zabójcy. Tymczasem osoby z cechami osobowości antyspołecznej żyją wśród nas. Wbrew pozorom tzw. psychopaci nie zaludniają wyłącznie więzień…

Tak, to prawda, osoby z cechami psychopatycznymi żyją między nami, ale na szczęście nie popełniają poważnych przestępstw. Ich odsetek może sięgać nawet 10 proc.! Muszę jednak wyjaśnić, co rozumiemy pod pojęciem psychopaty. W najbardziej popularnej w świecie medycznym klasyfikacji chorób i zaburzeń psychicznych – DSM w wersji piątej – zmieniono charakterystykę zaburzeń osobowości w taki sposób, że włączono do niej pewną podgrupę cech nazywanych cechami psychopatycznymi (psychopatic traits).

POLECAMY: Mój partner, psychopata. Życie z kimś takim, jeśli popatrzysz na to z boku, jest prawdziwym koszmarem

To m.in. egocentryzm, niska empatia, podstępność, zdolność do manipulacji czy nieumiejętność tworzenia bliskich więzi z innymi przy braku problemów z nawiązywaniem kontaktów społecznych. Diagnoza zaburzeń osobowości antyspołecznej (dysocjalnej) nie jest jednak łatwa, a pomocą służą odpowiednie testy. Przy czym rozróżniamy psychopatię „ciepłą” i „zimną”.

Proszę powiedzieć o tym coś więcej….

Osoba z cechami tej pierwszej często przejawia zachowania antyspołeczne, ma chaotyczny styl życia, wchodzi w kolizje z prawem, popełnia przestępstwa, przekracza granice wyznaczone przez społeczeństwo. Taka z cechami drugiej jest moim zdaniem najbardziej niebezpieczna, bo często trudno dostrzec niebezpieczeństwo. Takie osoby potrafią być uprzejme i miłe, na pozór nie łamią żadnych norm. Stosują jednak manipulację w celu osiągnięcia swoich ukrytych celów i nakłonienia swoich ofiar do zachowania i działania wbrew ich interesom. O takich osobach mówimy, że nie odczuwają empatii, nie czują żalu czy współczucia, nie mają poczucia winy, kiedy wyrządzą komuś krzywdę. Czasami mogą przejawiać cechy sadystyczne – czują satysfakcję czy przyjemność z tego, że osoba znajdująca się pod ich wpływem cierpi.

Związanie się z człowiekiem o takich cechach psychopatycznych to przepis na cierpienie. W bliskiej relacji obie strony chcą dla siebie nawzajem dobre, jeśli jednak mamy do czynienia z takim związkiem o tego rodzaju asymetrii dążeń, to strona z cechami psychopatycznymi kosztem cierpienia drugiej strony będzie starała się zaspokojać swoje ukryte, często nawet nieuświadomione cele podporządkowania jej sobie.

Dlaczego ludzie zakochują się w osobach z cechami psychopatycznymi?

Dlatego, że cechą tego rodzaju osoby jest jej uwodzicielskość. Jest często tak uprzejma, kulturalna, miła, spełniająca potrzeby drugiej strony, przyjazna… Jednak u podłoża tego uwodzicielskiego zachowania nie leży zbudowanie dobrej dla obu stron relacji, nie chcą z tą drugą stroną współodczuwać, nie chcą jej poznawać i akceptować takiej, jaka jest. Uwodzenie ma na celu przywiązanie drugiej strony do siebie na wypadek, gdyby chciała odejść. Jest to rodzaj manipulacji ze strony osoby o cechach psychopatycznych. Niebezpieczeństwo polega na tym, że w niemal niezauważalny sposób starają się drugą stronę ze sobą związać. Często z sukcesem. W końcu pierwszym krokiem nawiązania bliskiej relacji jest zakochanie się, zanurzenie z zachwytem w relację z drugą osobą, a wtedy, na tym pierwszym etapie w naturalny sposób rezygnujemy z wielu dotychczasowych aktywności. Nie ma w tym nic złego i to bardzo ważny etap w budowaniu relacji, bo kładzie fundamenty pod związek. Jednak potem w prawidłowo budowanej relacji naturalne jest, że niejako odzyskujemy siebie, będąc jednocześnie w związku.

Co może być oznaką, że nie mamy do czynienia z prawidłowo budowaną relacją, tylko że zakochaliśmy się w osobie z cechami psychopatycznymi?

Jedną z pierwszych oznak jest próba izolacji tej zakochanej osoby. Jeśli masz przyjaciół, dobre relacje z rodzicami, partner z cechami psychopatycznymi w delikatny, ale stanowczy sposób będzie chciał cię od nich odseparować, zrobić z nich twoich wrogów. A ty z kolei możesz poczuć, że ten partner jest tak ważny w twoim życiu, że dla niego jesteś w stanie poświęcić swoje relacje rodzinne i przyjaźnie. Drugi niepokojący sygnał, to próba odciągnięcia cię od twoich zainteresowań. Jeśli lubisz na przykład jogę czy tango, partner z cechami psychopatycznymi nie tylko nie będzie cię wspierał w takich aktywnościach, ale będzie w rozmaity sposób starał się, żebyś z nich zrezygnowała.

Czy takie osoby mają tendencję wybierania partnerów o jakichś szczególnych cechach?

Generalna zasada jest taka jak w świecie drapieżników. Lew czy tygrys nie będzie rzucał się na najsilniejszego osobnika w stadzie antylop – postara się wyizolować jakieś słabsze zwierzę i doprowadzić do tego, żeby je odseparować od reszty stada, żeby nie mogło mu pomóc. Są przecież ludzie, którzy mają jakieś złe doświadczenia z przeszłości, są nadwrażliwi, niepewni siebie, swojej wartości. Psychopaci generalnie będą starali się znaleźć jakąś słabą stronę osoby, z którą się wiążą, jej wrażliwy punkt i na tym będą się ogniskować ich działania. Jednocześnie będą budować przekonanie w swojej ofierze, że są dla niej niezbędni, że są dla niej jedyną bezpieczną przystanią.

„Ze mną jesteś bezpieczna, z nikim innym nie będzie ci tak dobrze, jak ze mną, zadbam o ciebie jak nikt inny” – to klasyczna strategia psychopaty, przy czym jednocześnie nie ustają działania, na początku często bardzo subtelne, izolowania takiej osoby z jej środowiska, wybijania jej z przekonań, jakie posiada i więzi, jakie stworzyła. Ofiara ma przekonanie bycia wyjątkową dla psychopaty. Psychopata z kolei przekonuje ją, że tylko on ją dobrze rozumie, a inni – nie, nie chcą dla niej i dla jej związku dobrze.

Tego rodzaju osoby możemy spotkać też w pracy…

Niektóre cechy psychopatyczne są wręcz przydatne w niektórych miejscach pracy. Zostały przeprowadzone badania, że w korporacjach zajmujących się na przykład inwestycjami finansowymi możemy relatywnie często spotkać osoby o takich cechach, i często odnoszą one sukces zawodowy. Osobę o cechach psychopatycznych sportretowano w filmie „Wilk z Wall Street”. Bohater miał na celu zarobienie pieniędzy za pomocą inwestowania cudzych środków. Osoba odczuwająca empatię mając do dyspozycji cudze pieniądze będzie się przejmować tym, że mogłaby narazić tych ludzi na ich utratę, nie chce ich nie sprzeniewierzyć. Psychopata takich obaw nie ma, nie obchodzi go, czy ktoś inny straci pieniądze. Jego celem jest to, żeby sam zarobił. Tego rodzaju osoby mogą być też skuteczne w ubezpieczeniach – nie będą się przejmowały tym, co ktoś przeżywa w związku ze stratą, na zimno wyliczą i wyegzekwują to, co z ich punktu widzenia im się opłaca. Nie chodzi mi o to, że tego rodzaju osoby są złe, ale wykorzystują pewne psychopatyczne cechy w swojej pracy.

Czy osobom z cechami psychopatycznymi jest dobrze w życiu?

Myślę, że oni cierpią. Ostatecznie ponoszą konsekwencje swojego zachowania.

A czy osoba z cechami psychopatycznymi może tworzyć stabilną, satysfakcjonującą relację bliską?

Dużo zależy od drugiego partnera, czy sam jest stabilny i potrafi nie ulec manipulacji. W sytuacji, kiedy dwie osoby są razem i mają zbieżne interesy i potrzeby, jeśli chodzi o zamknięty charakter relacji, mogą ze sobą być, choć zwykle są to bardzo intensywne i zamknięte związki.

A co z dziećmi?

Czasami, jeśli wyrastają w takiej rodzinie, same zaczynają kształtować osobowość z dominantą cech psychopatycznych. Nie ma jednak dowodów, że można tego rodzaju cechy dziedziczyć. Jednocześnie osoby z cechami psychopatycznymi mają pewne zmiany w anatomii mózgu, a ich ośrodkowy układ nerwowy inaczej działa niż u osób z prawidłową osobowością. Co ciekawe, kiedy osoba z przeciętnym poziomem empatii ogląda film ze scenami przedstawiającymi cierpienie, współodczuwa, a reakcja ta jest wyrażona w określonej aktywności określonych części mózgu. Tymczasem psychopaci nie mają takiej reakcji, co pokazują badania czynnościowe ich mózgów. Nie jest jednocześnie wykluczone, że można pewne predyspozycje dziedziczyć.

Jednak tego rodzaju osobowość kształtuje się w dzieciństwie i okresie adolescencji pod wpływem trudnych doświadczeń. Jeśli osoba z cechami psychopatycznymi otworzy się i opowie swoją historię, można wychwycić pewne trudne przeżycia, które sprawiły, że musiała nauczyć się być zimna, nie czuć, nie pokazywać swoich odczuć – np. doświadczała bicia czy była porzucona czy porzucana przez bliskich. Odcinanie się od uczuć jest w tym wypadku jednym z mechanizmów samoobronnych.

Cechy psychopatyczne nawet dziesięciokrotnie częściej występują wśród mężczyzn niż wśród kobiet. Dodatkowo bardzo wysoki odsetek obserwowany jest wśród przestępców….

Rzeczywiście, tak jest, zwłaszcza jeśli chodzi o przestępców seksualnych – tu ten odsetek może sięgać nawet 70 proc. Warto tu powiedzieć jedną istotną rzecz. Sprawuję w Toskanii nadzór nad instytucją psychiatrii sądowej, gdzie hospitalizowani są pacjenci, którzy popełnili przestępstwa, czasami ciężkie zbrodnie, ale z uwagi na niepoczytalność nie ponoszą kary. Tu odsetek zaburzeń osobowości typu antyspołecznego nie przekracza 15 proc., i najczęściej towarzyszą one poważnym zaburzeniom zdrowia psychicznego o charakterze psychotycznym, czyli schizofrenii czy chorobie afektywnej dwubiegunowej. Moi podopieczni nie zdają sobie sprawy z tego, co czynili, nie kierowali swoim działaniem, dlatego nie mogli za swój czyn ponieść kary. Osoba z zaburzeniami osobowości typu antyspołecznego najczęściej jest w stanie zdać sobie sprawę, że łamie normy społeczne, więc jest odpowiedzialna za swoje czyny, bo świadomie kieruje swoim postępowaniem.

Jaką radę dałby pan osobom, które związały się z osobą o cechach psychopatycznych?

Warto zdawać sobie sprawę z tego, że ofiara osoby z cechami psychopatycznymi nawet nie zauważa, że wchodzi do pułapki. Pierwszy tekst, jaki został napisany na temat tego rodzaju zaburzeń nosił tytuł „Mask of sanity” (maska poczytalności). To doskonały tytuł, który dotyka sedna problemu. Osoba, która wiąże się z kimś o dominacji cech osobowości antyspołecznej, nie zauważa, kiedy wpada w sidła – bo jej partner jest charyzmatyczny, uwodzicielski, inteligentny. A to tylko maska, za którą czai się drapieżca. Mogę dać tylko taką radę: bądź ostrożna, jeśli masz z kimś takim do czynienia.

I nigdy nie pozwól na to, by zrezygnować dla drugiej osoby ze swoich zainteresowań, dbaj o siebie, utrzymuj relacje ze swoimi przyjaciółmi i bliskimi. Nie pozwalaj, by ktoś zmieniał twoje życie bez twojej pełnej niewymuszonej zgody. Z drugą osobą możesz zmienić swoje życie, ale tylko w taki sposób, by stało się lepsze, ale jeśli tak się nie dzieje, zastanów się jakie są tego przyczyny. I jeszcze jedno: często, jeśli psychopata spotyka się ze stanowczą reakcją niezgody na manipulację, na podporządkowanie się, odpuszcza. Przy czym zwykle szuka wtedy innej ofiary.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie


Lifestyle

Żel aloesowy odmładza, koi i leczy skórę. Jak stosować na twarz, ciało i włosy ten naturalny kosmetyk?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
6 grudnia 2021
Żel aloesowy
Fot. iStock

Żel aloesowy to naturalny produkt do pielęgnacji urody o szerokim zastosowaniu. Cieszy się popularnością w pielęgnacji skóry, włosów, a także brwi i rzęs, dzięki właściwościom regenerującym, nawilżającym, odżywczym i łagodzącym. Za co warto pokochać żel aloesowy, i jak go stosować, by najlepiej wykorzystać jego potencjał?

Siła aloesu 

Aloes od stuleci uznawany jest za roślinę leczniczą. Z jej ponad 360 różnych gatunków tylko 20 z nich posiada prozdrowotne działanie. Szczególnie ceniona jest odmiana Aloe vera (aloes zwyczajny), którą najczęściej spotykamy w domach, jako roślinę ozdobną. W jej mięsistych liściach kryje się gęsta galaretowata masa złożona aż w 96% z wody, a reszta to składniki odżywcze i substancje bioaktywne. W miąższu aloesu znajdziemy m.in.: witaminy z grupy B, witaminę C, mikroelementy takie jak: sód, potas, wapń, magnez, fosfor, cynk, żelazo, chrom, mangan, miedź, kobalt, nikiel, molibden, stront i bar. Do substancji bioaktywnych zaliczamy m.in.: polisacharydy, glikoproteiny, enzymy roślinne oraz związki polifenolowe. Dzięki ich obecności aloes wykazuje szereg cennych dla zdrowia i urody działań. Miąższ aloesu działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, grzybobójczo, przeciwutleniająco, przeciwbólowo, ochronnie przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Z jego dobrodziejstwa można korzystać wewnętrznie, pijąc sok z aloesu, lub też zewnętrznie, stosując żel aloesowy do pielęgnacji urody.

Żel aloesowy

Fot. iStock

Czym jest żel aloesowy? 

Żel aloesowy to jedna z form gotowych i wygodnych w użyciu produktów opartych na aloesie. Im więcej w nim wyciągu z aloesu (najlepiej więcej niż 90%), tym więcej  cennych składników i lepsze działanie. Dzięki niemu, zamiast pozyskiwać żel ze świeżych liści aloesu, można nałożyć go bezpośrednio z opakowania na skórę czy włosy. Dzięki jego gęstej konsystencji można stosować go w codziennej pielęgnacji cery, całego ciała i włosów, bez obaw, że będzie spływał.

Żel aloesowy na włosy

Żel aloesowy jest cenionym specyfikiem stosowanym na włosy. Szczególnie cenią go osoby zmagające się z przesuszoną skórą głowy oraz suchymi, łamliwymi włosami. Radzi sobie w walce z suchym łupieżem. Dzięki swojemu działaniu zapewnia odpowiednie nawilżenie pasmom, które stają się gładsze, miękkie i błyszczące, odporniejsze na uszkodzenia. Żel aloesowy wzmacnia nie tylko włosy, ale i skórę głowy, przywracając jej właściwe pH, łagodząc podrażnienia, swędzenie czy wypadanie włosów.

Żel aloesowy

Fot. iStock

Żel aloesowy na twarz

Kosmetyk taki jak żel aloesowy jest niezrównany w pielęgnacji skóry twarzy. Dzięki swoim właściwościom nawilżającym i kojącym sprawdzi się w pielęgnacji skóry wrażliwej i atopowej, nadmiernie przesuszonej, z tendencją do podrażnień i łuszczenia się. Jest znakomitym  wsparciem nie tylko suchej skóry twarzy, przesuszonej i zrogowaciałej skóry łokci, kolan, oraz pięt. Wspiera on równowagę hydrolipidową każdej cery. Dzięki właściwościom antybakteryjnym i łagodzącym wspiera walkę z trądzikiem, łagodzi stany zapalne skóry, niweluje rozszerzone pory. Głęboko oczyszcza, nawilża i ściąga skórę. Żel aloesowy stosowany na twarz głęboko odżywia i regeneruje skórę dojrzałą, nadaje jej właściwe napięcie i gładkość, poprawia koloryt.

Jego właściwości kojące i regenerujące są polecane po kąpieli słonecznej, ukąszeniu owadów, czy goleniu. Łagodzi podrażnienia, pieczenie i swędzenie, wspiera naprawę uszkodzonej skóry. Stosuje się go jako ochronę przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi (ostre słońce, wiatr), oraz naturalny sposób na poparzenia i odmrożenia.

Żel aloesowy

Fot. iStock

Jak stosować żel aloesowy?

Żel aloesowy nie sprawia problemów z aplikacją na twarz, ciało, czy włosy, w dodatku efekty stają się szybko widoczne.

Stosując go na skórę twarzy trzeba pamiętać o wcześniejszym oczyszczeniu i tonizowaniu jej. Następnie żel aloesowy nakładany jest na twarz jak zwykły krem, lub tylko na skórę pod oczy. Po aplikacji wystarczy poczekać chwilkę, aż się wchłonie. Nie ma konieczności stosowania na niego innych kosmetyków. Żel z aloesu sprawdzi się jako domowy tonik do skóry. Aby go przygotować, łyżeczkę żelu trzeba rozcieńczyć w wodzie lub w soku z ogórka. Można wykorzystać go jako bazę do domowych peelingów, np. łącząc żel z aloesu z brązowym cukrem lub innym produktem o właściwościach ściernych dla skóry.

Żel aloesowy na ciało może być stosowany jak zwyczajny balsam. Szczególnie dobre rezultaty przynosi po zaaplikowaniu na skórę wcześniej poddanej peelingowi. Produkt ten posłuży również jako środek łagodzący podrażnienia i regenerujący skórę po goleniu.

Żel aloesowy

Fot. iStock

Z kolei żel aloesowy na włosy można nakładać jak maskę do włosów, lub dodać go do gotowej maski, lub odżywki. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wetrzeć go tylko w końcówki pasm, bez spłukiwania żelu. Sprawdzi się również jako sposób na wzmocnienie brwi i rzęs. Wystarczy zamoczyć szczoteczkę w żelu i nałożyć żel na brwi lub rzęsy. Taką naturalną odzywkę można wzmocnić kilkoma kroplami olejku rycynowego.
Przed skorzystaniem z pełni właściwości aloesu należy wziąć pod uwagę, że żel z aloesu może uczulić. Dlatego przy pierwszym zastosowaniu warto użyć go na niewielkiej powierzchni skóry.

Domowy żel z aloesu

Jeśli uprawiasz kilkuletni aloes w doniczce, możesz samodzielnie przygotować z jego liści żel. Zadanie jest proste. Odetnij liść, przekrój go wzdłuż nożem i zdejmij ze środka żel. Żel wypłucz pod wodą, aby pozbyć się ewentualnych zanieczyszczeń. Tak przygotowany żel z liścia aloesu włóż do blendera i zmiksuj. Gotowe.


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl 

Zobacz także

9 objawów niepokoju, które odbijają się na twoim ciele

Wolisz róże czy bzy? Sprawdź, co mówi o tobie twój ulubiony kwiat

Nieszczęśliwymi czyni nas pogoń za szczęściem… Paradoks? Niekoniecznie