Go to content

Jak się skutecznie odkochać. 8 kroków do szansy na szczęście

Fot. iStock/Forest Woodward

Niespełniona miłość to takie dobrowolne więzienie dla naszej duszy. Kochasz, on nie. To musi boleć, twoje serce wyrywa się przecież do niego, ale rozum hamuje emocje uświadamiając ci na każdym kroku, że nigdy nie będziecie razem. Mimo to kochasz nadal, bo uczuciom nie wydasz nakazu, by się rozpłynęły, odeszły. Nie musisz tak cierpieć. Poradzisz sobie z tą sytuację jeśli tylko:

1. Zakochasz się w… sobie 

Miłość nieodwzajemniona sprawia, że zbyt mocno koncentrujesz się na obiekcie swoich uczuć. Dlaczego? Bo analizujesz każdy jego gest, każde słowo każdą sytuację w nadziei, że może jednak doszukasz się tam cieplejszych uczuć. Zakochani bez wzajemności potrafią trwać w takim „pogotowiu” latami, blisko ukochanej osoby, zawsze gotowi nieść pomoc, wyznać miłość, być miłością za dwoje. Zapominają o sobie, zaniedbują swoje potrzeby, przestają istnieć niezależnie. Bywa, że życie podporządkowują temu niespełnionemu uczuciu. Przypomnij sobie o tym, kim byłeś zanim ją/jego poznałeś. Odetchnij i zauważ, że możesz i potrafisz żyć bez niego/bez niej. Że może zaniedbujesz przyjaciół, plany, marzenia inne niż te związane z ukochana osobą. Że inwestujesz w swoje emocje w nierealne mrzonki. Zauważ, że jesteś wart miłości, przede wszystkim – miłości własnej. Pokochaj siebie na nowo, zajrzyj w głąb swojej duszy, przypomnij sobie jak wiele umiesz, kim i jaki jesteś.

2. Zerwiesz kontakt 

Trudne, prawda? Ale jeszcze trudniej przestać kochać będąc stale obok. Odejdź. Wyrzuć tę miłość ze swojego życia dosłownie – pozbądź się pamiątek, zdjęć, nie wracaj do wspomnień, nie dzwoń, nie spotykaj go „przypadkiem” tam, gdzie zazwyczaj chodzi na kawę, nie rozpamiętuj sytuacji, wspólnych spotkań, rozmów. Nie żyj nierealnymi wyobrażeniami na wasz temat. Systematycznie odsuwaj od siebie wszystko, co związane z tym uczuciem. Nie śledź jego konta na Facebooku, nie podglądaj jak rozwijają się jego nowe znajomości. Wymarz go ze swojego życia. Czy na zawsze? Na pewno do tego dnia, kiedy obudzisz się i pomyślisz: „Mam to już za sobą”.

3. Zaczniesz coś nowego 

Nie, nie nowy romans! „Leczenie” jednej miłości drugą jest zdecydowanie ryzykowne. Zanim ponownie się zakochasz, musisz zrobić w swoim sercu i umyśle miejsce. Póki co, jest tam stale zajęte. Podejmij jakieś nowe życiowe wyzwanie, zajmij się czymś, co zabierze ci czas, spędzany do tej pory na rozmyślaniach o ukochanej osobie. Zapisz się na kurs językowy, poznasz nowych ludzi. Zdobądź inną, nowa umiejętność. Zrób coś takiego, co da ci poczuć, że „idą zmiany”. Trwanie przy niespełnionym uczuciu to stagnacja, przekreślenie szansy na rozwój osobisty. Tobie potrzeba teraz czegoś zupełnie odwrotnego.

4. Zmienisz coś w swoim wyglądzie 

To właśnie takimi małymi kroczkami odbudowuje się życiową harmonię i tworzy poczucie szczęścia wypływającego ze spokoju duszy. Poczuj, że nic cię nie ogranicza: jeśli masz ochotę eksperymentować – zmień kolor włosów, daj się namówić na radykalną zmianę fryzury. To da ci poczucie wolności, której tak bardzo potrzebujesz.

5. Nie zgodzisz się na przyjaźń 

Taki układ zostanie zawarty twoim kosztem. Zawsze. Będziesz cierpieć jeszcze mocniej i dłużej, słuchając jego/jej zwierzeń, pozostając tak blisko, a jednocześnie tak daleko. On pozostanie dla ciebie nieosiągalny w taki sposób, w jaki go pragniesz. Miłość jest albo jej nie ma. Nie zasługujesz na półśrodki.

6. Zrobisz sobie przerwę 

Jeśli to możliwe: zmień otoczenie. Z daleka od wspólnych miejsc, od wszystkiego, co ci go przypomina łatwiej uleczyć złamane serce, łatwiej odwrócić uwagę. A poza tym, potrzebujesz odpoczynku. Twoje emocje sprawiają, że się spalasz. Nawet kilka dni z dala od niego pozwoli ci się trochę wyciszyć, a może nawet odnaleźć odpowiedzi na pytania, które trzeba w końcu sobie zadać: Co ja mam z tej miłości? Ile czasu już zmarnowałam czekając na coś, co nie nadejdzie? Czy nie zasługuję na szczęście w miłości?

7. Pozwolisz sobie pomóc  

Nie każdy potrafi poradzić sobie w tak trudnej sytuacji zupełnie sam. Od czego masz przyjaciół? Tłumienie emocji może być bardzo niebezpieczne dla twojego zdrowia psychicznego. Prawda jest taka, że w ten sposób nie wyleczysz się z tej miłości. Czasem dobrym lekarstwem jest możliwość wypłakania się w obecności życzliwych osób, konfrontacja z gorzką i smutną prawdą. Tak, to będzie bolało, ale ostatecznie przyniesie oczyszczenie. Wysłuchaj swojej przyjaciółki, daj sobie opowiedzieć historię podobną do twojej. Uwierz, że niespełnione miłości zdarzają się częściej niż myślałaś.

8. Zrozumiesz, że będziesz znów kochać 

Brzmi banalnie. On jest przecież wyjątkowy, jedyny. Nie ma takiego drugiego. W końcu czymś zdobył twoją miłość. Choć teraz zanosi się na koniec świata, za miesiąc, za dwa, za pół roku przekonasz się, że życie toczy się dalej. To, jak sobie poradzisz ze swoim uczuciem dziś, ukształtuje jutrzejszą ciebie. Za jakiś czas spojrzysz na kogoś innego i zobaczysz w nim piękno i dobro. I nadejdzie miłość szczęśliwa.

Odetchnij głęboko. Wyjdź z domu. Otwórz się na innych. Żyj dla siebie.