Lifestyle

Gratka dla fanek „Seksu w wielkim mieście”. Można wynająć apartament Carrie Bradshaw w Nowym Jorku!

Redakcja
Redakcja
4 listopada 2021
 

„I tak po prostu… Airbnb odtworzyło mieszkanie Carrie Bradshaw. Koniecznie zajrzyjcie do garderoby, spróbujcie coś napisać i nie zapomnijcie o Cosmo” – napisała na Instagramie Sarah Jessica Parker. Tym samym zareklamowała fan(k)om serialu „Seks w Wielkim Mieście” nocleg w mieszkaniu Carrie.

Fani sercowych perypetii czterech przyjaciółek z „Seksu w Wielkim Mieście” (w tym my!) z niecierpliwością wyczekują kontynuacji serialu i zastanawiają się, czy po latach bohaterki wciąż na pierwszym miejscu stawiać będą sprawy sercowe. Niewiele wiadomo o nowej serii, producenci jak i same gwiazdy trzymają buzie na kłódkę. Do mediów przeciekają naprawdę szczątkowe informacje.

Tą, która do tej pory wzbudziła największe poruszenie była informacja o tym, że… na pierwszych zdjęciach z planu długo oczekiwanej kontynuacji serialu widać, że… główne bohaterki mają widocznie siwe włosy. Ze zdjęć opublikowanych na Instagramie przez HBO MAX można wywnioskować, że skończył się w życiu bohaterek etap spełniania mniej lub bardziej zwerbalizowanych oczekiwań innych. Parker (która gra Carrie Bradshaw) i Nixon (Miranda Hobbs) wreszcie zaczęły żyć w zgodzie z własnymi potrzebami. A zatem serialowa Miranda zaprezentowała jakże praktyczną fryzurę pixie, przetykaną eleganckimi srebrnymi pasmami, podczas gdy Carrie postawiła na starannie przemyślaną nonszalancję, pozwalając, aby z fal delikatnie przebijało srebro.

O czym będzie nowy sezon? Sarah Jessica Parker w wywiadzie dla „Vanity Fair” zapowiedziała, że scenariusz obejmuje czas pandemii.

„Covid-19 oczywiście będzie częścią fabuły, bo dotknął miasto, w którym żyją bohaterki serialu. Jak zmieniają się przyjaciele, gdy przyjaciele znikają? Mam nadzieję, że scenarzyści dobrze się temu przyjrzą”- mówiła.

„Jak sobie radzą z mediami społecznościowymi? Jak wygląda życia Mirand i Charlotte, kiedy oboje są matkami nastolatków. Gdzie Carrie, której rodziną są przyjaciele, jest teraz zawodowo? Jak zmiany polityczne wpłynęły na to, co robi? Czy wciąż prowadzi swoją rubrykę? Czy napisała jeszcze jakieś książki? A może ma podcast? Co znaczy dla niej teraz moda?” – aktorka nie dała się naciągnąć na wyjawienie szczegółów.

Czas oczekiwania na premierę „And Just Like That”, która planowana jest na grudzień, może osłodzić pewna niespodzianka.

Już 12 i 13 listopada szczęśliwcy, którym uda się zarezerwować pobyt w mieszkaniu Carrie, będą mieli okazję przez chwilę wejść w buty uwielbianej przez miliony blondynki. Możliwość rezerwacji zostanie otwarta 8 listopada. Cena? Nie zwala z nóg. To… 23 dolary!

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez SJP (@sarahjessicaparker)


„Minęły 23 lata, odkąd weszłam w rolę Carrie, a teraz twoja kolej. Z okazji zbliżającej się premiery „And Just Like That…” otwieramy drzwi do miejsca, w którym wszystko się zaczęło” – czytamy w oficjalnym komunikacie na stronie Airbnb słowa SJP. „Oczami Carrie Nowy Jork staje się jeszcze bardziej wyjątkowy”.

W mieszkaniu znajdziemy tak charakterystyczne elementy, jak fotel„sekspertce”, który Carrie dostała w prezencie od Aidana, laptop, stosy magazynów „Vogue” – jednym słowem wszystko to, czym Carrie tak chętnie się otaczała. No i oczywiście legendarną garderobę felietonistki – obiekt pożądania milionów kobiet na całym świecie. Organizatorzy przyłożyli szczególną wagę do jej wyposażenia. Kto wie, może dla niektórych to będzie okazja, aby dosłownie wejść w buty Carrie, najlepiej te od Manolo Blahnika.

 

Tak, mają siwe włosy. Tak, wiedzą, że to widać. Dziewczyny z „Seksu w wielkim mieście” powracają!


Lifestyle

Epson: Nowy ambasador, nowe modele

Redakcja
Redakcja
4 listopada 2021
 

Na pewno znacie japońską markę Epson – producenta projektorów i drukarek atramentowych. A czy znacie kogoś takiego jak Usain Bolt? No właśnie: to najszybszy człowiek świata, jedenastokrotny mistrz świata, najbardziej znany Jamajczyk i wręcz legendarny olimpijczyk. Co ich łączy? Otóż w ostatnim czasie świat obiegła wiadomość, że to właśnie on został wybrany na ambasadora, który będzie promował odświeżoną linię drukarek atramentowych Epson Ecotank.


Oddajmy głos samemu mistrzowi:

„Bardzo się cieszę, że będę współpracował z Epson i pomagał przekazywać informacje o drukarkach EcoTank. Nawiązuję partnerstwa tylko z tymi markami, które według mnie mogą naprawdę coś zmienić. Drukarki EcoTank pozwalają pozbyć się wielu frustracji związanych z drukowaniem, które powstawały przy stosowaniu kartridżów atramentowych. Wszystko zaś, co może nam choć trochę ułatwić życie, musi być dobre. Ale chodzi nie tylko o to! Mnie i Epsona łączy wiele wspólnych wartości, razem chcemy tworzyć lepszą przyszłość. Zależy nam przede wszystkim na budowaniu zaufania dzięki produktom, które pomagają społecznościom rozwijać się w mądry, zrównoważony sposób. Chcę inspirować innych do realizowania swoich marzeń, niezależnie od tego, czy są duże czy małe”.

Nowa linia drukarek

Epson to marka, która słynie z innowacji i inwestycji w rozwiązania wybiegające w przyszłość a także z przemyślanych kampanii marketingowych. Takim przykładem jest też ogłoszona właśnie współpraca z legendarnym lekkoatletą. Dlaczego on? Bo sport na najwyższym poziomie i nowoczesne, unikalne rozwiązania technologiczne łączy więcej niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. W obu przypadkach sukces jest wynikiem ciężkiej pracy.

W przypadku Epson nie byłoby to możliwe bez inwestycji w badania. Ta strategia sprawdza się doskonale i sprowadza się do ciągłego rozwoju i inwestycji zamiast redukcji zatrudnienia czy optymalizacji kosztów poprzez redukcję R&D. O rezultacie świadczy liczba niemal 14 patentów jakie wychodzą z laboratoriów firmy… każdego dnia, co daje ponad 5 tys. innowacji rocznie! Efektem tego jest właśnie odświeżona linia drukarek Epson EcoTank. Pozycję lidera na rynku druku firma zawdzięcza innowacjom kierowanych dla różnych grup odbiorców a wszystkie urządzenia wyróżnia ekologiczność oraz wszechstronność zastosowań oraz wyjątkowo niski koszt użytkowania.

Istotną zaletą serii EcoTank (podobnie jak innych urządzeń drukujących Epson) jest fakt, że są one niezwykle ekonomiczne oraz przyjazne środowisku. Niewymagająca użycia ciepła autorska technologia druku Heat-Free zużywa nawet do 83 proc. mniej energii, a drukarki atramentowe Epson potrzebują do 96 proc. mniej materiałów eksploatacyjnych niż drukarki laserowe, co oczywiście nie pozostaje bez wpływu na środowisko. Oszczędność energii to kluczowy element walki z globalnym ociepleniem, w które od dawna angażuje się japońska marka. Przykładem dobrze dobranego partnerstwa w tym zakresie jest współpraca Epson i National Geographic przy kampanii „Obniż temperaturę”. Jej celem jest zwiększenie świadomości tego, że podejmując właściwe wybory, wszyscy mamy realny wpływ na ograniczenie globalnego ocieplenia. Energooszczędne technologie, takie jak te w nowych drukarkach Epson, pomagają zmniejszyć emisję dwutlenku węgla, a mądre decyzje dotyczące technologii podejmowane przez przedsiębiorstwa i zwykłych ludzi pozytywnie
wpływają na nasze otoczenie.

Nalej i biegnij dalej

Wróćmy do naszego legendarnego olimpijczyka. Hasłem kampanii Epson jest „Nalej i biegnij dalej”. O co chodzi? Drukarki EcoTank to drukarki z systemem stałego zasilania w atrament, zamiast wymiennych kartridżów. W przeciwieństwie do innych drukarek, każdy EcoTank posiada duże pojemniki, które można uzupełniać za pomocą niedrogich butelek z atramentem a zanim nastąpi taka konieczność użytkownik wydrukuje tysiące stron.

Głowica drukująca PrecisionCore niewymagająca użycia ciepła słynie z szybkości, jakości, niezawodności i wydajności oraz trwałości przez cały okres eksploatacji.

Czasem warto więcej zapłacić za samo urządzenie, aby sama eksploatacja była tania i nie zaskakiwała częstymi dodatkowymi kosztami. Właśnie dlatego warto wybrać drukarki atramentowe Epson z systemem stałego zasilania w atrament EcoTank. Instalacja jest prosta, uzupełnianie nie powoduje zabrudzeń, a niezawodna konstrukcja gwarantuje kolejne strony doskonałych wydruków.

No i ostatni argument: dla wszystkich drukarek Epson można rozszerzyć gwarancję do 3 lat, czyli mamy gwarantowany brak zmartwień przez 3 lata (przynajmniej w zakresie druku), czego Wam i sobie życzymy.

P.S. Jeśli chcecie zobaczyć Usaina w nowej roli spójrzcie na kanał Epson Polska na YouTube: Usain Bolt i Epson.

Poniżej znajdziecie 3 wybrane modele z nowej serii EcoTank – każdy z nich warty uwagi i godny polecenia (a jak już wiemy, poleca sam Usain Bolt).


Epson L3251

Kompaktowa drukarka EcoTank typu 3 w 1 z funkcjami Wi-Fi oraz Wi-Fi Direct ma wszystko, czego potrzeba, łącznie z przyciągającym wzrok panelem sterowania. To niezawodne urządzenie zamiast kartridży wykorzystuje zaawansowany system napełniania pojemników z atramentem oraz proste w użyciu butelki z atramentem.

Dzięki dołączonemu zapasowi atramentu, który wystarczy nawet na trzy lata, pozwoli zaoszczędzić do 90% na kosztach atramentu. Dołączony atrament pozwala wydrukować do 8100 stron w czerni i 6500 stron w kolorze.

Dzięki umieszczeniu pojemnika na atrament z przodu drukarki ma ona niewielkie wymiary, zapewnia łatwy dostęp przy uzupełnianiu i dobrą widoczność poziomów atramentu.

Zawiera udoskonalony system napełniania, który zaprojektowano tak, aby ograniczyć ryzyko rozlania atramentu i powstawania zanieczyszczeń.  Sprawdź cenę: L3251

Epson L4260 

Dla tych, którzy łączą pracę z domu z edukacją zdalną swoich pociech, a co za tym idzie drukują więcej i częściej, przeznaczony jest model Epson L4260. Zaprojektowana z myślą o wygodzie użytkowania drukarka EcoTank ITS bez kartridży również zawiera w zestawie zapas atramentu na trzy lata.

Ten łatwy w obsłudze model jest fantastycznym rozwiązaniem dla zapracowanych domowników. Zawiera ten sam udoskonalony system napełniania z nowymi butelkami z atramentem, który zaprojektowano tak, aby ograniczyć ryzyko rozlania czy chlapania.

Wyposażona jest też w ekran LCD o przekątnej 3,7 cm, czytnik kart SD oraz funkcję druku dwustronnego. Dołączony atrament pozwala wydrukować do 14 000 stron w czerni i 5200 stron w kolorze. Zamienne butelki z atramentem stanowią równowartość 66 kartridży. Sprawdź cenę: L4260

Epson L8160

To coś dla miłośników fotografii (nawet 2300 wysokiej jakości zdjęć na jednym zestawie butelek z atramentem), ale nie tylko. Także jako główne urządzenie w domu, gdzie cała rodzina dużo drukuje (szkoła, studia, praca zdalna). Dzięki pełnej obsłudze Wi-Fi, Wi-Fi Direct oraz łączności Ethernet można z łatwością zintegrować drukarkę z istniejącą już infrastrukturą domową. Można również drukować z kart SD i urządzeń pamięci masowej USB, korzystając z kolorowego ekranu dotykowego o przekątnej 10,9 cm. Sprawdź cenę: L8160

 


Lifestyle

Jedzenie emocjonalne to częsty problem. Dlaczego zajadamy emocje i jak można sobie z tym poradzić?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 listopada 2021
Jedzenie emocjonalne
Fot. iStock

Jedzenie emocjonalne to problem, który dotyczy wielu kobiet, ale także i mężczyzn. Dotyczy sytuacji, w której sięgamy po posiłek pod wpływem najczęściej negatywnych emocji, takich jak stres, czy też napięcie, aby rozładować te emocje. Z czego wynika ten problem, jak go rozpoznać i przejąć nad nim kontrolę?

Czym jest i skąd się bierze jedzenie emocjonalne ? 

Jedzenie spełnia bardzo ważne zadanie, ponieważ jest gwarantem naszego przetrwania. Poza tym jedzenie może pełnić także inne funkcje, wiążąc się z psychologicznymi potrzebami. Chyba każdy był choć raz nagradzany w dzieciństwie czymś słodkim, np. w zamian za dobre zachowanie u lekarza. Jedzenie pełni może stać się swoistą nagrodą za właściwie zachowanie lub też sukces, oraz  pocieszeniem, gdy coś idzie niezgodnie z planem lub też pojawiają się emocje, którym nie zawsze łatwo jest dać sobie radę.

Jedzenie emocjonalne

Fot. iStock/Jedzenie emocjonalne

W takiej sytuacji wiele osób sięga po ulubioną przekąskę, najczęściej coś słodkiego, mało zdrowego, doskonale kojarząc ją z czymś przyjemnym, kojącym. To staje się działaniem automatycznym. Dzieje się tak, ponieważ np. zjedzenie czekolady po stresującym dniu spowodowało poczucie ulgi, mózg nauczył się, że to działa i zapisał to zachowanie, powtarzając je w przyszłości. Co więcej, dziać się tak może nawet w sytuacji, gdy zjedliśmy posiłek i trudno mówić w tym przypadku o fizjologicznym głodzie.

Dlaczego tak się dzieje?

U źródeł jedzenia emocjonalnego (emotional eating) znajduje się konieczność zredukowania dokuczliwego napięcia, które pojawia się wraz z negatywnymi emocjami. Pomaga ono w łatwo dostępny sposób regulować emocje i wrócić do stanu równowagi. Sięganie po jedzenie w sytuacjach trudnych powoduje odwrócenie uwagi od tego, co nam dokucza, rozładowuje napięcie i wpływa na poprawę nastroju. Proces opiera się nie tylko na samym jedzeniu, ale dla wielu osób ulgą bywa już samo krzątanie się po kuchni, przygotowanie posiłku, które pozwala na zajęcie głowy czymś znacznie przyjemniejszym niż problemy.

Jedzenie emocjonalne

Fot. iStock/Jedzenie emocjonalne

Po czym można rozpoznać jedzenie emocjonalne?

Emocjonalne jedzenie można rozpoznać po kilku mocnych cechach, które są dla niego charakterystyczne. Badacze zwracają uwagę na kilka  cech, które pojawiają się w przypadku emocjonalnego jedzenia. Zaliczamy do nich m.in.:

  • brak prostych zależności między konkretnymi stanami emocjonalnymi a jedzeniem (lub też nie) pod ich wpływem. U różnych osób emocje mogą powodować inne zachowanie jedzeniowe;
  • różnice pomiędzy wyborem pokarmu w sytuacji zwykłej, jak i poddanej działaniu emocji. Zazwyczaj o rodzaju pokarmu decyduje ochota na konkretny smak oraz przyzwyczajenia, natomiast emocjonalne jedzenie najczęściej opiera się na produktach wysokokalorycznych, zazwyczaj niezdrowych, opartych na węglowodanach prostych;
  • pojawia się niespodziewana, silna i nagląca konieczność sięgnięcia po coś do jedzenia w danej sytuacji. Nie można tego pragnienia odroczyć w czasie. Posiłek przy zwykłym głodzie fizjologicznym, który nasila się wraz z wykorzystaniem zapasów energii przez organizm, można zaplanować na konkretny czas;
  • jedzenie emocjonalne zazwyczaj związane jest z chwilami odosobnienia, czasem wręcz z ukryciem się przed wzrokiem innych. Rzadko kiedy zajadamy emocje w towarzystwie innych osób;
  • emocjonalne jedzenie nie wymaga odczuwania głodu — można zajadać emocje nawet i przy pełnym żołądku;
  • jest uzależnione od trudnych sytuacji, pojawia się lub nasila wtedy, gdy emocje biorą górę;
  • emocjonalne jedzenie bywa trudne do kontrolowania, często przestajemy jeść dopiero wtedy, gdy nasze pragnienie zostanie zaspokojone;
  • emocjonalne jedzenie często po fakcie powoduje poczucie winy, wstydu, czy bezradności. Jest to sytuacja przeciwna do jedzenia powodowanego koniecznością wyrównania deficytu energetycznego przez organizm.
Jedzenie emocjonalne

Fot. iStock/Jedzenie emocjonalne

Jedzenie emocjonalne — jak radzić sobie w takiej sytuacji?

Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie problem z jedzeniem w stanach napięcia emocjonalnego. Trzeba najpierw znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego jedzenie stało się czymś innym, niż głównie źródłem energii i sytości? Refleksja prowadzi do zmian, które można wprowadzić w życie na różne sposoby. Opracowanie alternatywnego zachowania może pomóc znaleźć równowagę z daleka od przekąsek. Może to być w chwili odczuwania konieczności jedzenia emocjonalnego zajęcie rąk piłeczką antystresową. Może to być spacer, lub też inna czynność, która oderwie uwagę od jedzenia. Warto usunąć z szafek jedzenie, po które sięgamy w stresujących momentach i zastąpić je zdrową żywnością. W momentach niepokoju dobrze jest porozmawiać z kimś, nawet przez telefon, aby uspokoić emocje, poprawić nastrój. Pomocne może być prowadzenie dziennika żywieniowego. Takie notatki pozwolą zauważyć, kiedy sięgamy po jedzenie oraz określić czynniki wyzwalające jedzenie emocjonalne.

Poszczególne kroki można podejmować samodzielnie lub zaangażować do tego procesu bliskie osoby, co bywa dużym wsparciem w procesie kontrolowania emocji. Jeśli mimo chęci zmiany sprawiają trudność, warto skorzystać z pomoc psychoterapeuty, lub psychiatry, który fachowym okiem spojrzy na problem.


źródło: www.centrumdobrejterapii.pl,centrum-poznawcze.pl

Zobacz także

„Bądź twardy i ambitny. Miej klasę. Bierz się z życiem za bary. Tego mnie nauczyłeś, teraz rozumiesz, prawda?”. Toksyczna Kochanka

17 niesamowitych miejsc, które wyglądają jak z bajki

Fot. iStock/Sergey_Peterman

Nauczmy się przebaczać, nie dla innych, ale dla siebie. Wybaczenie nie oznacza zapomnienia o swoich krzywdach