Lifestyle

„Fajni mężczyźni są jak telefon: albo zajęci albo nie odpowiadają”. Dlaczego tak trudno znaleźć tego właściwego?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 czerwca 2017
Fot. iStock/teksomolika
 

„Fajni mężczyźni są jak telefon: albo zajęci, albo nie odpowiadają” – mawiała moja przyjaciółka. Z biegiem czasu ten niewinny żart stał się dla niej samosprawdzającą się przepowiednią. Kolejni partnerzy okazywali się „nie tacy, jak trzeba”, a jedyna sensowna miłość jej życia odeszła w siną dal z inną, nie wiedząc nawet, że komuś właśnie wali się z tego powodu świat.  

Kiedy twoje związki rozpadają się jeden po drugim, z pewnością zauważysz w końcu pewną prawidłowość: wszyscy mężczyźni, w których się zakochujesz, mają kilka wspólnych cech i to niekoniecznie tych najlepszych. Choć zmieniają się ich imiona, łączy poziom dojrzałości, podejście do związku, przekonanie o tym, jaką rolę w relacji odgrywa on, a jaką ty. Pora stawić temu czoło: problem leżał w tobie, w twoich wyborach.

Dlaczego trak trudno jest znaleźć odpowiedniego partnera?

1. Mylisz chamstwo z męskością

Przyciągają cię mężczyźni zdecydowani, energiczni, męscy… na pierwszy rzut oka. Zauroczenie nie pozwala ci odróżnić tego, co jest prawdziwą męskością od zwykłego chamstwa i przerośniętego ego. Nawet w filmach o miłości facet uprzejmy, życzliwy i „miły”, nigdy nie jest tym, z którym wiąże się główna bohaterka, on stoi gdzieś z boku, na dalszym planie, jako najlepszy przyjaciel.

Niestety, wiele z „niepożądanych” kulturowo męskich cech pokrywa się z cechami, które są biologicznie „atrakcyjne”. Chociaż nie zawsze jest to prawda, często człowiek o wysokiej inteligencji, wielu przywódczych cechach, ambitny i zrealizowany zawodowo rzadko sprawdza się jako dobry partner w romantycznej relacji.

2. Szukasz tego, co już znasz, choć to wcale nie jest dla ciebie dobre

Choć to zabrzmi nieco niewiarygodnie, wiele z nas uparcie wraca w swoich związkach do schematów, które już znamy: znanej z dzieciństwa (obserwowanej między rodzicami) toksycznej relacji opartej na przemocy i obsesji kontroli.

Sporym uproszczeniem jest powiedzenie, że córki alkoholików często wybierają na partnerów życiowych osoby skłonne do uzależnień, jednak ten mechanizm wybierania sobie kogoś o cechach nam dobrze znanych, takich, które zdążyłyśmy już „wchłonąć”, zaakceptować, powielamy rzeczywiście często.

Podświadomie wracasz do tego, co już znasz, bo paradoksalnie daje ci to poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście, to iluzja, bo w takich związkach zawsze będziesz odczuwała niepokój i niepewność.

3. Traktujesz miłość jak wyzwanie i misję

Czyli gdzieś w głębi tkwi w tobie przekonanie, że twoją rolą jest naprowadzenie jakiegoś biedaka na „dobrą drogę”. Mylisz miłość z potrzebą bycia docenioną i zrealizowania się jako opiekunki „wiecznego chłopca”, a potem podejmujesz się niemożliwego: chcesz go zmienić. Tracisz energię, czas, emocjonalną harmonię po to, by na końcu powiedzieć sobie, że i tym razem nic z tego nie będzie, bo trafiłaś na wybrakowany egzemplarz. A przecież sama tego chciałaś…

Chcesz naprawiać więc szukasz podświadomie tego, którego trzeba naprawić, przyciągasz nieudaczników, mężczyzn, którzy z mniejszą lub większą premedytacją wykorzystają twoje dobre chęci.

4. Nie rozumiesz siebie samej

Choć masz już trochę lat, nadal nie zadałaś sobie trudu by się lepiej poznać. Tylko ci się wydaje, że wiesz czego chcesz. Tak naprawdę nie potrafisz trafnie określić ani swoich potrzeb, ani tego, co cię naprawdę z związku uszczęśliwia. Chwytasz się więc kolejnych zauroczeń, w nadziei, że tym razem się uda, ale nigdy nie myślałaś o tym, co dla ciebie dobre, co w miłości jest dla ciebie najważniejsze. Zamiast szukać, zajrzyj w głąb siebie, pobądź sama ze sobą i zakochaj się w sobie samej. Miłość przyjdzie nieproszona.


Lifestyle

7 przekonań, przez które boisz się prawdziwej miłości

Redakcja
Redakcja
2 czerwca 2017
Fot. iStock / andrej_k
 

Miłość to wspaniałe uczucie. Czekamy na nią, pielęgnujemy to, co nam ofiarowuje i cierpimy bardzo, gdy odchodzi bez śladu. Przysłowiowe motyle w brzuchu, szalejące serce i myśli doskonale pokazują, że to właśnie ona. Mimo całej wspaniałości, jaką nam przynosi, wiele osób boi się prawdziwie zakochać. 
Bojąc się prawdziwej miłości, wymyślamy najróżniejsze wymówki, aby chronić siebie. Wmawiamy sobie, że nie mamy czasu, jesteśmy pochłonięci przez pracę lub po prostu obawiając się porażki, koncentrujemy się na sobie. W różny sposób tłumaczymy sobie, dlaczego nie chcemy się prawdziwie zaangażować w nową relację.

7 przekonań, przez które boisz się zakochać

1. Identyfikujesz miłość z cierpieniem

Jeżeli wcześniej miałaś przykre doświadczenia w relacji z partnerem, może być trudno ci się przełamać. Szczególnie gdy myślisz o ponownym zaangażowaniu i załącza ci się lampka ostrzegawcza w głowie, a na myśl przychodzą upokorzenie, obawa oraz lęk.

2. Stajesz się bezbronny

Miłość jest w pewien sposób ryzykowna. Nie zawsze wiadomo, jak partner wykorzysta to, że się przed nim odsłonimy. Bezbronność czyni nas łatwymi do zranienia, a tego każdy chce sobie oszczędzić.

3. Uciekasz przed zranieniem

Gdy masz za sobą trudne doświadczenia w związku, możesz nie chcieć ponownie ryzykować. Zapewne twoje serce zostało uleczone z czasem, ale w chwili, gdy pojawia się nowa osoba, możesz przeżywać strach przez ponownym zranieniem.

4. Boisz się osłabienia przyjaźni

Wiele osób nie chce być w związku ze względu na przyjaciół, którzy bez partnera, mogliby poczuć się odrzuceni i zdradzeni. Ale zrównoważenie relacji z przyjaciółmi nie musi być skomplikowane. Te dwie dziedziny życia mogą się wzajemnie uzupełniać, bez tworzenia jakiegokolwiek konfliktu.

5. Nie chcesz, by ktoś cię wykorzystywał

Jeśli już wcześniej miałaś niemiłe doświadczenia z partnerem „pasożytem” zarówno w kwestii uczuć, jak i finansów, nic dziwnego, że możesz mieć opory przed kolejnym związkiem.

6. Nie wierzysz w siebie

Osobie samotnej nie zawsze łatwo jest zbudować poczucie własnej wartości. Samotność poniekąd wskazuje, że skoro nie ma przy nas partnera, jesteśmy inni, gorsi a może nawet w jakiś sposób wybrakowani. Z brakiem wiary we własne siły, nie da się budować nowego związku.

7. Żyjesz wspomnieniami 

Wspomnienia poprzednich związków, które mogły mieć bolesne zakończenie, są trudne. Niełatwo od nich uciec, szczególnie gdy zdrada czy przemoc ze strony partnera wyryła głębokie piętno w psychice.


 

źródło: exploringyourmind.comcharaktery.eu


Lifestyle

10 letnich nawyków, które powinnaś stosować przez cały rok

Redakcja
Redakcja
2 czerwca 2017
Fot. iStock / lechatnoir

Z wytęsknieniem czekamy na długie i gorące dni, które przynoszą upragnione chwile wytchnienia podczas urlopu. Niezależnie dokąd się udajemy, letni czas zawsze powinien kojarzyć się tak samo przyjemnie. Słońce, muzyka, dobre jedzenie i bajeczne widoki. Nawet gdy nie wybieramy się na rajską plażę, i tak będzie pięknie!

A zanim przyjdzie nam trwać we wspomnieniach o boskim lecie kolejny rok, dobrze jest wypracować sobie nawyki, które podtrzymają na duchu i przybliżą miłe wspomnienia.

Letnie nawyki, które powinnaś stosować przez cały rok

Zanim ze smutkiem spostrzeżesz, że lato mija, możesz zaczarować je w wielu codziennych rzeczach. A wtedy nie tylko skorzystasz z ciepłej pory jak najlepiej, ale łatwiej przetrwasz zimne pory roku, które ani myślą nas tak rozpieszczać, jak wakacyjny czas.

1. Korzystaj z relaksu

Tak, to wcale nie jest łatwe, gdy wracasz z urlopu i codzienność zaprasza do kieratu. Ale gdy poświęcisz relaksowi przy swojej ulubionej czynności kilka dłuższych chwil, skorzystasz podwójnie przez cały rok. Nie tylko zaznasz tak potrzebnego wyciszenia, ale i zbudujesz tradycję mądrego odpoczywania. Przecież chwile dla siebie potrzebne są nie tylko latem.

2. Znajdź czas dla przyjaciół

W wakacje znacznie częściej się z nimi spotykasz, a przecież wspólnie poszaleć można nie tylko na plaży, ale i na śniegu zimą. Nie zawsze możesz się z nimi spotykać, ale warto dbać o codzienny kontakt. Jeśli jesteś zawalona pracą, sprawdź wcześniej wolne dni w swoim kalendarzu i dopasuj je do drugiej osoby. Pielęgnowana przyjaźń procentuje przez całe życie.

3. Pamiętaj o olejku na włosy

Olejki do włosów znakomicie sprawdzają się latem, chroniąc czuprynę przed nadmiernym odparowywaniem z niej wody. Ale gdy promienie słoneczne nie przypiekają tak mocno, nadal pamiętaj o nich. Nawet zimą pełnią one ważną funkcję dla włosów, zmiękczając i nabłyszczając je oraz sprawiając, że będą one bardziej wytrzymałe na uszkodzenia.

4. Pamiętaj o pedicure

Skoro o manicure pamiętasz przez cały rok, o pedicure również powinnaś zadbać. Przecież nie jest tak, że stopy zasługują na uwagę jedynie latem. Mocno zaniedbane stopy z odciskami czy grzybicą, będzie trudniej wypielęgnować do sandałków. Za to miękka skóra oraz zbadane paznokcie poprawią samopoczucie i dodadzą pewności siebie, choć tylko ty i partner będziecie je widzieć.

5. Stosuj środki odstraszające kleszcze

Jeśli myślisz, że mieszkasz w mieście i problem kleszczy w ciągu roku cię nie dotyczy, jesteś w błędzie. Kleszcze polują na żywiciela, czyli ciebie, przy temperaturze powietrza powyżej 7-10°C, czyli od połowy marca do końca listopada. Spotkać je możesz nie tylko w lesie, ale nawet na skwerkach czy zwykłych trawnikach, warto więc pamiętać o zabezpieczeniu skóry przed nimi także poza latem.

Fot. iStock / g-stockstudio

Fot. iStock / g-stockstudio

6. Używaj kosmetyków z filtrami

Kolejna sprawa, o której po prostu musisz pamiętać cały rok. Słońce poza sezonem letnim nie operuje intensywnie, ale nie oznacza to, że nie szkodzi skórze. Szczególnie niebezpieczne są promienie słoneczne odbijane w śniegu, które sprawiają, że skóra narażona jest na uszkodzenia i szybciej się starzeje. Filtry na twarz, ciało, włosy oraz okulary z odpowiednimi filtrami stosuj całe lato.

7. Poznawaj nowe miejsca

Utarło się, że najlepsza pora na wycieczki i poznawanie nowych miejsc to lato. A przecież wiele miejsc umożliwia wędrówki i zachwyca także jesienią czy wczesną wiosną. Wtedy też wiele atrakcji jest po prostu tańszych. Podróże kształcą i relaksują, więc nie zostawiaj ich sobie jedynie na te wyczekiwane dwa tygodnie letniego urlopu.

8. Ruszaj się

Ruch potrzebny jest przez cały rok. Latem ruszasz się najwięcej, bo po prostu sprzyja temu czas, długie dni i piękna pogoda, ale nawet zimą aktywność fizyczna jest nie do przecenienia. Będziesz zdrowsza i w lepszej kondycji. I będziesz mogła zapomnieć o akcji zrzucania tłuszczyku wiosną, bo przy całorocznym ruchu, tego tłuszczyku nie będzie.

9. Nie rezygnuj z owoców i warzyw

Podczas gorących miesięcy jemy więcej warzyw i owoców, których jest wysyp i są tańsze, niż poza sezonem. Poza tym chce się nam czegoś lekkiego, a nie mięs czy zawiesistych sosów. Warto sięganie po „zieleninę” praktykować cały rok, bo organizm potrzebuje takiej różnorodności. Dzięki warzywom i owocom poprawi się zdrowie i uroda, łatwiej też będzie utrzymać szczupłą sylwetkę. Postaw na soki robione w domu i sięgaj po jak najmniej przetworzone produkty.

10. Nawadniaj się

Zawsze o tym pamiętaj, bo odpowiednie nawodnienie organizmu to podstawa zdrowia. Pić należy nie tylko podczas upałów, ale podczas każdej innej pogody. Np. jesienią i zimą przebywanie w ogrzewanych pomieszczeniach, picie dużych ilości kawy może odwadniać organizm i spada wydolność i koncentracja, pojawiają się m.in. bóle głowy czy przesuszona skóra. Wypijanie na raz litra wody nie da większych korzyści, więc najlepiej pić łykami ok. 8 szklanek dziennie, aby stale nawadniać organizm.


 

źródło: www.huffingtonpost.compurestyle.pl


Zobacz także

Kara pozbawienia wolności dla ojca za umieszczenie na Facebooku kompromitującego zdjęcia syna. Zareagowała oburzona matka

Jak porzuca kochanek

„Było fajnie, ale mamy rodziny”. Jak porzuca kochanek

„A przecież miałam być inna…”. Jak to się dzieje, że powielamy błędy naszych rodziców