Lifestyle

Depresja – Nie daj się! Zapraszamy na konferencję poświęconą depresji. Zobacz, że nie jesteś sama

Redakcja
Redakcja
7 listopada 2018
Fot. iStock/cassinga
 

Konferencja  to pierwsze z cyklu wydarzeń skierowane do osób zmagających się z problemem depresji oraz ich rodzin.

O depresji mówi się dosyć często, jednak wciąż brakuje miejsc, w których osoby dotknięte tym problemem mogłyby posłuchać o możliwościach leczenia i radzenia sobie w trudnych chwilach. Gdzie mogłyby zadać pytania specjalistom i otrzymać na nie odpowiedzi. Ważny jest tutaj też aspekt wsparcia.

Dzięki tej konferencji uczestnicy zobaczą, że nie są sami. Po pierwsze, że jest nas więcej zmagających się z depresją. A po drugie, wśród nas są też osoby, które poradziły sobie z długotrwałym obniżonym nastrojem, którym udało się pokonać depresję. I takie żywe świadectwo będzie nadzieją dla innych, że zdrowienie jest możliwe. Będziemy rozmawiać nie tylko o farmakoterapii i psychoterapii, ale także poruszymy tematy związane ze wzmacnianiem organizmu poprzez dietetykę. Dowiemy się czym są neuroprzekaźniki, jaką funkcję spełniają w naszym organizmie i dlaczego w procesie zdrowienia tak ważna jest odpowiednia dieta. Ponadto fizjoterapeuta podpowie nam jak rozładowywać stres nagromadzony w naszych mięśniach i przedstawi nam zalety wynikające z włączenia ruchu do dnia codziennego. Na miejscu będzie można skorzystać z porad specjalistów i jeśli się uda, otrzymać w prezencie książkę, suplement diety, voucher lub lustro motywacyjne.

Pomysł organizacji takiej konferencji narodził się z doświadczeń własnych. Powstał z potrzeby nagłaśniania tematu i apelowania do rodzin osób w depresji o wsparcie ich w tych trudnych momentach. Niestety wciąż tak wielu z nas musi udowadniać swoją chorobę. Otoczenie często uważa, że udajemy, jesteśmy leniwi, tak nam wygodniej, albo, że to depresja jesienna, która przeminie z nastaniem pięknego dnia.

Konferencja jest szansą na zrozumienie problemu przez nasze rodziny. To nie my, a osoby trzecie będą mówić o tym, że to choroba, że nie jest naszą winą, a nasze zachowanie nie jest wynikiem złej woli. Być może dzięki temu choć trochę zrozumieją jak ciężko nam czasem wstać z łóżka, jak bardzo cierpimy i że nie „weźmiemy się w garść”, bo nie potrafimy. W ustronnym miejscu, w przyjaznej atmosferze będziemy rozmawiać o tym, co ważne dla nas i wspierać się wzajemnie.

10 listopada 2018 r. w Warszawie w IBIB PAN, przy ul. Trojdena 4 spotkamy się już za kilka dni.

Zapraszam serdecznie Joanna Kostrubiec

Bilety w cenie 26 zł są do nabycia na www.depresja-niedajsie.evenea.pl

Więcej o konferencji możecie zobaczyć na:

https://www.facebook.com/events/171429890451431/

www.depresja-niedajsie.pl

www.depresja-niedajsie.evenea.pl


Lifestyle

Kilka prostych sztuczek z uważności, które pozwolą ci zapanować nad lękiem

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
7 listopada 2018
Fot. iStock/Goami
 

Lęk to cichy potwór, który odziera nas z energii, emocjonalnej siły i ma realny wpływ na nasze ciało. Jak sobie pomóc, kiedy budzisz się ze ściśniętym żołądkiem i całą sobą odczuwasz niepokój, którego źródło trudno ci odnaleźć?

Odpowiedź jest wbrew pozorom bardzo prosta. Uważność, która pozwala zmniejszać chaos i hałas w twojej głowie, a której nie musimy poświęcać godziny płatnych zajęć, może się okazać najlepszym sposobem na zapanowanie nad lękiem.

Kiedy następnym razem poczujesz niepokój, użyj tych kilku sztuczek, a z pewnością poczujesz się lepiej.

Idź na spacer

Przebywanie na świeżym powietrzu czyni cuda, także jeśli chodzi o niepokój, napady lęku. Wyjdź na spacer i posłuchaj dźwięków, zwróć uwagę na wiatr, zwolnij krok, dojrzyj kolory. Telefon zostaw w domu i staraj się skupić na sobie, na swoim kroku, na tym, co cię otacza. Czasami wystarczy 10 minut spacer wokół bloku, by poczuć się lepiej.

Rysuj lub koloruj

Jeśli miewasz napady lęku, noś w torebce kolorowanki, mogą być nawet te dla najmłodszych i kilka kolorowych kredek. Gdy zaczynasz odczuwać niepokój, zacznij kolorować lub, jeśli lubisz, rysować. Możesz to robić nawet w pracy, pozwól choćby na pięć minuty odciągnąć swoje myśli od stresującej sytuacji, po prostu koloruj i odpręż się.

Życz szczęścia innym

Czasami z równowagi wyprowadza cię drugi człowiek, sprawia, że się stresujesz, boisz. Wiesz, co możesz zrobić, żeby sobie pomóc? Życzyć mu szczęścia. Nie na głos, w głowie. Zatrzymaj się mentalnie, pomyśl o nim i wyślij w jego stronę pozytywną energię. „A ja ci życzę, żebyś był szczęśliwy”. Potrzebujesz na to około 10 sekund, to wystarczy, by poczuć różnicę w tym, jak się czujesz.

Spójrz w górę

Niezależnie od tego, czy wyrzucasz śmieci, czy wracasz późno do domu z pracy, z zakupów czy fitnessu, zatrzymaj się, spójrz w gwiazdy u weź kilka głębokich oddechów. Niech kosmos przypomni ci, że życie jest większe niż twoje zmartwienia czy skrzynka odbiorcza.

Skoncentruj się na jednej rzeczy naraz

Tak, twoja lista rzeczy do zrobienia może być formą uważności, jeśli robisz to dobrze. Ustaw minutnik na pięć minut i daj jednemu zadaniu pełną i niepodzielną uwagę. Bez sprawdzania telefonu, bez klikania powiadomień, bez przeglądania internetu – absolutnie bez wielozadaniowości. Niech to jedno zadanie stanie na pierwszym planie, dopóki zegar się nie wyłączy.

Odłóż swój telefon

Czy naprawdę musisz wszędzie zabierać swój telefon? Kiedy idziesz do drugiego pokoju, gdy wychodzisz do toalety, siadasz do jedzenia? Odłóż go, zostaw. Zamiast się zastanawiać, gdzie jest, usiądź, oddychaj, zjedz. Poświęć chwilę dla siebie w łazience, twój telefon nadal będzie dostępny, gdy skończysz.

Zamień domowe zadania w mentalną przerwę

Zamiast masakrować się listą rzeczy do zrobienia w domu, pozwól sobie na chwilę relaksu. Tańcz podczas gotowania albo skup się na tym, jak w jaki mydło spływa po kafelkach pod prysznicem podczas jego czyszczenia. Weź pięć długich i głębokich oddechów czekając aż mikrofalówka się wyłączy. Obserwuj parę z żelazka podczas prasowania.

Pauza na światłach

Choć nikt nie chce się do tego przyznać, nie możesz podróżować w czasie ani sprawić, że samochody zjadą ci z drogi, gdy ty akurat się spóźniasz. Zamiast się spieszyć, skup się na każdym świetle. Kiedy czekasz, usiądź prosto i spokojnie weź cztery powolne, głębokie oddechy. Dojedziesz do domu, pracy czy po dziecko zrelaksowana. Nie wierzysz? Spróbuj.

Wyloguj się ze mediów społecznościowych

Ustal sama ze sobą, że po każdym wejściu na Facebooka czy Instagram, będziesz się wylogowywać. Będziesz zaskoczona, gdy zauważysz, jak często sprawdzasz swoje konta w mediach społecznościowych bez zastanowienia. Wymuszenie ponownego wpisania hasła ograniczy tę utratę czasu i zmniejszy poczucie niepokoju.

Każda odrobina uważności pomaga. Jej regularne praktykowanie może pomóc uspokoić umysł i pozbyć się negatywnych emocji. Wybierz choć jedną z powyższych sztuczek i zacznij ją stosować, codziennie.


Lifestyle

Zawał serca po grypie? Ryzyko wzrasta aż sześciokrotnie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
6 listopada 2018
Fot. iStock/BartekSzewczyk

Zawał serca kojarzy się nam przede wszystkim z nieszczęściem dotykającym starsze osoby lub też pracoholików, którzy nie znajdują możliwości i czasu, aby odpocząć. Tymczasem zawał serca, czyli martwica narządu wywołana niedokrwieniem, przytrafia się także młodszym osobom, którzy nie wydają się narażeni na tego typu problemy.

Wiemy o tym, że zawał może nieść ze sobą nieodwracalne skutki. Wiemy też, że aby serce utrzymać w dobrej kondycji, należy uprawiać sport, prowadzić zbilansowaną dietę oraz pamiętać o odpoczynku. Nie wiemy jednak, że infekcja wirusowa, o jaką nietrudno jesienią i zimą, może zagrażać naszemu życiu.  Do niewydolności serca oraz zawału może doprowadzić zwykła grypa.

Grypa to nie żarty  

Grypa jest wirusową infekcją, którą lekarze określają jako zespołem objawów klinicznych związanych z ostrym zakażeniem układu oddechowego. Chorobę wywołują wirusy grypy, namnażające się w komórkach górnego i dolnego odcinka dróg oddechowych. Następnie wędrują one dale,j w głąb układu oddechowego. Grypą zarazić się mnie jest trudno, bo wystarczy stanąć w odległości do 2 m od chorego na grypę, aby „złapać” wirusa. Także kontakt z zakażonymi przedmiotami i niedostateczna higiena rąk powodują, że nie trudno zachorować.

Grypa przebiega charakterystycznie. Chyba każdy zna ten stan, gdy gorączka szybko rośnie, a stawy i mięśnie bolą tak, że nawet dotyk kołdry zdaje się przygniatać obolałe ciało. Pojawiają się także dreszcze, ból głowy, uczucie rozbicia, ból gardła, nieżyt nosa, kaszel, nudności. Te objawy mogą się utrzymywać nawet do tygodnia. Mimo powyższego nadal się nam wydaje, że wystarczy rozpuścić saszetkę reklamowanego leku, który natychmiast postawi nas na nogi. Bywa jednak inaczej.

Grypa a ryzyko zawału serca

Naukowcy po przeanalizowaniu szeregu czynników stwierdzili, że grypa jest bardziej szkodliwa dla układu krążenia niż otyłość. Grypa prowadzi do powstawania stanu zapalnego w naczyniach krwionośnych, co przyczynia się do tworzenia w nich zakrzepów. Naukowcy określili 6-krotny wzrost ryzyka wystąpienia zawału serca u pacjentów z grypą. Wykazano, że około 1/4 zawałów serca poprzedzona jest ostrą infekcją układu oddechowego. Najistotniejszy wzrost ryzyka nastąpił w ciągu pierwszego tygodnia od zdiagnozowania grypy. Najbardziej narażeni są pacjenci starsi oraz osoby zakażone wirusem grypy typu B.

Jeśli po grypie długo utrzymuje się osłabienie, przyspieszona czy nierówna praca serca i trudniej wrócić do zwykłej formy, należy wykluczyć, czy nie rozwinęło się pogrypowe zapalenie mięśnia sercowego, które  podwyższa ryzyko zawału.

źródło:  kobietyimedycyna.pl , www.mp.pl

 


Zobacz także

Katarzyna Bujakiewicz: „Moja rodzina ma własna tradycję i jej się trzymamy. Najważniejsze, że wspólnie spędzamy ten czas”

Jak dobrze żyć? To prostsze niż myślisz, ty też potrafisz

Jak dobrze żyć? To prostsze niż myślisz, ty też potrafisz

Jednodniowy post. 10 zalet dla zdrowia i urody, które cię do niego przekonają