Kariera Praca

Jak zmienić pracę? Jak poradzić sobie z mobbingiem? Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim? Sesja Q&A z Doradcą Kariery – GoWomen

Redakcja
Redakcja
22 lipca 2019
Fot. iStock/zeljkosantrac
 

„Dyskryminacja – powiedziała jedna z menedżerek w Mattel – jest ceną jaką płacisz, za bycie lepszą od reszty”  Robin Gerber – Barbie i Ruth

Współczesne kobiety są bardzo ambitne i wysoko stawiają sobie poprzeczkę. Zajmują się domem, dziećmi i realizują się zawodowo. Często, znajdują czas na hobby czy pasje. Niestety, czasami na drodze mogą pojawić się różne przeciwności. Lęk przed zmianą pracy, mobbing czy osobiste pytania na rozmowie kwalifikacyjnej. Szukasz pracy i pytają cię kiedy planujesz zajść w ciążę? A może pytają co zrobisz z chorym dzieckiem? Jak sobie z tym poradzić?  Na te i inne pytania odpowiedzą specjaliści podczas rozmowy live!

  • Jak zmienić pracę❓
  • Jak odpowiadać na trudne pytania❓
  • Jak poradzić sobie z mobbingiem❓
  • Jak wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim❓

Masz pytania dotyczące pracy i kariery? Dołącz do transmisji na żywo i pytaj na live!

Wy pytacie – my odpowiadamy!

24 lipca (środa) godzina 10:00 na Facebooku Trening kariery oraz GoWomen odbędzie się wyjątkowa sesja Q&A na żywo! Podczas sesji live możecie zadawać pytania dotyczące kariery czy rozmowy kwalifikacyjnej.

Na wasze pytania i wątpliwości odpowiedzą:

Kamila Czarnomska – doradca kariery, dyrektor zarządzający w firmie  Trening Kariery. Potrafi świetnie rozpoznać emocje  i problemy ludzi, którzy pragną zmienić i polepszyć swoją sytuację zawodową. Zna ich lęki i potrzeby. Rynek pracy to dla niej chleb powszedni, a rozmowa kwalifikacyjna nie ma przed nią tajemnic. www.treningkariery.pl

KAMILA CZARNOMSKA

Ewelina Salwuk-Marko – pomysłodawczyni i założycielka ruchu GoWomen, który wspiera kobiety na ścieżce kariery. Stworzyła kampanię społeczną „ Szukam pracy, więc nie interesuj się czy planuję ciążę”.  Na stronie internetowej publikowane są prawdziwe historie i porady ekspertów. Prezentuje różne problemy z różnego punktu widzenia: pracownika i pracodawcy.

 

Ewelina Salwuk-Marko

www.gowomen.pl

Zapraszamy:

Link do wydarzenia

Facebook Trening Kariery 

Facebook GoWomen

Fot. Materiały prasowe


Kariera Praca

10 wskazówek dla lepszego życia

Redakcja
Redakcja
22 lipca 2019
Fot. iStock / Todor Tsvetkov
 

Jak dobrze żyć? Nie ma na to pytanie jednej odpowiedzi, bo nie ma złotych, uniwersalnych recept na dobre życie. Można jednak trzymać się kilku zasad, które z pewnością sprawią, że będzie nam się żyło lepiej, łatwiej będzie mierzyć się z codziennymi problemami i chętniej będziemy wprowadzać korzystne dla nas zmiany.

10 wskazówek dla lepszego życia

0.

Zero „pustych kalorii i przetwarzanej żywności. Jedz zdrowo – wybieraj produkty świeże, z „pewnego” źródła.

„1”.

Jedna godzina ćwiczeń lub lektury dziennie. Musisz dbać zarówno o kondycję fizyczną, jak i umysłową. Uprawiaj jakiś sport, gimnastykuj się, ale także rozwijaj umysł.

„2”.

Dwa litry wody, spożywane codziennie zapewnią twojemu organizmowi odpowiedni poziom nawodnienia, a tobie – lepsze samopoczucie.

„3”.

Japończycy zalecają picie nawet do dziesięciu filiżanek zielonej herbaty dziennie. My zostańmy przy trzech. Poprawia krążenie, oczyszcza, poprawia metabolizm, zmniejsza ryzyko miażdżycy… Naprawdę warto polubić ten napój.

„4”.

Aż cztery przerwy powinniśmy robić sobie w ciągu dnia po to, by odpocząć psychicznie i rozciągnąć nieco nasze mięśnie. Pomyśl o tym zwłaszcza, jeśli pracujesz „za biurkiem”.

„6”.

Szósta po południu to najlepsza godzina na codzienną medytację. Postaraj się wygospodarować wtedy choć chwilę, by móc skupić się na sobie, na swoim oddechu, na uspokojeniu swoich myśli.

„7”.

Siedem minut śmiechu dziennie pomoże Ci dobrze przeżyć każdy dzień. Dobra zabawa, uśmiech, chwila radości są ogromną motywacją do tego, by żyć lepiej.

„8”.

8 godzin snu pozwoli nam się zregenerować i przygotuje nasz organizm do następnego dnia. Dbaj o to, by sypiać odpowiednio długo.

„9”.

Niektórzy mówią, że tylko 10 000 kroków dziennie zapewni nam wąską talię i polepszy samopoczucie. Ale prawda jest taka, że 9000 w zupełności wystarczy, by pozostać w formie.

„10”.

Pilnuj, by o 10-tej wieczorem mieć już głowę wolną od pracy i codziennych problemów i … odpoczywać. To jest moment, w którym powinniśmy udawać się na spoczynek, relaksować, a nie myśleć o pracy.


Na podstawie: powerofpositivity


Kariera Praca

Nie traktowałam tego seksu jak zdradę. Był dla mnie tym, czym dla ciebie są twoje lekarstwa – bierzesz je, by w ogóle funkcjonować

Listy do redakcji
Listy do redakcji
19 lipca 2019
Fot. iStock/domoyega

Nie zapomnę „pierwszego razu”. Pachniał nim – jego perfumami, nieco zbyt intensywnymi, które tak trudno było mi z siebie „zmyć”. Byłam głodna miłości, jego zachwytu nad moim ciałem, spragniona wszystkiego, o czym przy tobie mogłam tylko od dawna marzyć. Nie traktowałam tego jak zdrady. Wydawało mi się nawet, że zasługuję na ten moment. To było jak terapia. Moja od życia z Tobą. Od ciężkiej, trudnej rzeczywistości.

Nie myślałam wtedy o Tobie. Nie myślałam o niczym, dałam się ponieść zmysłom, chwili, jego dotykowi, mojemu ciału, które całe wyrywało się do niego. Zapomniałam o ostatnich kilku latach, o nocach, podczas których starałam się być dla ciebie wsparciem, pomocą, nadzieją, gdy ty jej już dawno nie miałeś. Przypomniałam sobie siebie. Potem spotykałam się z nim na seks tak, ty bierzesz swoje lekarstwa – żeby móc dalej funkcjonować. Wreszcie miałam trochę czułości, trochę ciepła. Namacalną miłość, choć jedynie fizyczną.

Wiem, że mnie potrzebujesz, wiem, że beze mnie nie dasz rady. Nie chcę cię zostawić, nie odejdę. Kocham cię. Tylko widzisz, dotarłam do momentu, w którym sama potrzebuję pomocy. Nie usprawiedliwiam się. Widzisz, nawet nie czuję, że powinnam.

Od lat jestem w naszym domu i matką i ojcem. Od lat „ogarniam” życiowe sprawy, gaszę pożary, organizuję dzieciom wakacje, nasze święta, twoje wizyty u lekarza, leki, terapie.  Znajduję ci pracę, gdy czujesz się na tyle lepiej, by znów do niej wrócić. Jesteś przecież w tej pracy świetny. Jesteś najlepszy. A potem przychodzą dni, miesiące ciemności. Demony wracają. Znów cię tracimy.

Tak, miałam moment buntu. Były chwile, kiedy myślałam o tym, żeby odejść. Ale nie potrafiłabym żyć ze świadomością, że zostałeś z tymi swoimi demonami sam. Więc najpierw zrezygnowałam z siebie. A potem, jakimś przedziwnym zrządzeniem losu spotkałam jego. Miałam znów swoje kradzione momenty szczęścia, chwile, kiedy stres, napięcie znikało. Wracałam do ciebie lepsza, bardziej cierpliwa, zdolna znieść jeszcze więcej.

Dowiedziałeś się przypadkiem. W banalny, zły sposób. Zobaczyłeś jego wiadomości na ekranie mojego telefonu. Nie ukryłam ich przed tobą. Może podświadomie chciałam, żebyś wiedział?  Może obudził się we mnie egoizm i krzyczał na cały głos „zauważ mnie wreszcie!”? Ja też potrzebuję wsparcia, miłości, ciepła. Potrzebuję bliskości, której nie dawałeś mi od kilku lat. Nie dawałeś, bo nie mogłeś. Rozumiałam to.

Proszę, wróć. Wybacz mi ten głupi romans, zapomnij do cholery o tym, że sypiałam z innym mężczyzną. Ale wiedz też o tym, że gdybym umiała cofnąć czas, zdradziłabym cię jeszcze raz. Tamta relacja dała mi siłę i odwagę, by walczyć o ciebie. Każdego dnia twojej choroby.

Nie chcę się usprawiedliwiać, proszę, żebyś zrozumiał. Żebyś zobaczył moją desperację, moją walkę, każdego dnia. Przez te pięć długich lat odkąd zdiagnozowano twoją chorobę, byłam przy tobie w każdym, najtrudniejszym momencie. Nie opuściłam ani jednego momentu, w którym mnie potrzebowałeś. Czy to się nie liczy?

Rodzina, przyjaciele osądzili mnie. Dla nich jestem tylko żoną, która zdradziła chorego męża. Nie rozumieją. Zresztą, kto by zrozumiał? „Jak to możliwe? Twój mąż jest w depresji, nie radzi sobie z życiem, a ty umawiasz się na seks z kimś innym?” „Jesteś zwykłą…”. Nikogo nie obchodzi, nikt nie stara się myśleć o tym, jak to wygląda z drugiej strony. Nikt nie wie, ile razy zagryzałam wargi i ściskałam pięści, by powstrzymać napływające łzy. Nikt nie wie o nieprzespanych nocach, o lęku o ciebie i naszą przyszłość. Nikt nie wie o samotności. Przecież samotność, to nie choroba.

Wybacz mi.


Zobacz także

Joanna Opiat-Bojarska

„Pisałam o facecie, który dostał kulkę w głowę, chciałam to zobaczyć. Musiałam, żeby poczuć, co czuje moja bohaterka. Nie tworzę bajek dla dorosłych, ale historie, które mogłyby wydarzyć się naprawdę”

„Jesteś nikim, nie jesteś potrzebna, czas się rozstać”. Co czuje kobieta, która traci pracę

„Najbardziej bałem się, że już zawsze będę nikim. Facet musi mieć pracę. Przed załamaniem uratowała mnie żona”