Gotowanie

Śniadanie jest najważniejsze, ale kolacja najprzyjemniejsza. Mamy świetne przepisy Małgosi Minty

Redakcja
Redakcja
22 listopada 2022
 

Dorastaliśmy w przekonaniu, że kolacja to kanapka z serem albo pizza na wynos. Ale wcale nie musi tak być! Możesz przygotować bruschetty z pieczoną papryką, kukurydzę z masłem limonkowym albo carbonarę z paloną brukselką – opcji jest nieskończenie wiele. „Kolacje” Małgosi Minty to 93 proste przepisy na przekąski, sałaty, makarony i desery, z których skomponujesz smakowitą wieczorną ucztę. Mamy dla was kilka z naszych ulubionych. Smacznego!

BARDZO ZIELONA SAŁATA

Inspiracją dla tego dania jest mgliste wspomnienie sałaty, jaką często podawała przyjaciółka mojej mamy Maja. Kolacje u Mai i Marka były jednymi z moich ulubionych, bo wiązały się z podglądaniem jej nowo powstających obrazów oraz przeglądaniem stosów archiwalnych numerów „National Geographic”. I oczywiście z czymś dobrym na stole!

Składniki (dla 4–6 osób):

  • 1 duża lub 2 małe sałaty rzymskie (ewentualnie chrupiąca sałata masłowa)
  • 1 mała, podłużna szalotka
  • 2 dojrzałe awokado
  • sok z 1½ limonki
  • ¼ łyżeczki chili w płatkach
  • 2 łyżki oliwy extra vergine
  • ½ pęczka drobnego szczypiorku
  • sól
  • świeżo mielony czarny pieprz
  • 100 g orzechów nerkowca

Przygotowanie:

  1. Sałatę umyj, porwij na listki, osusz.
  2. Szalotkę obierz i drobno posiekaj.
  3. Awokado przekrój na pół, usuń pestkę i oddziel miąższ od skórki. Skrop obficie połową soku z limonki.
  4. Jedno awokado zmiksuj z chili i oliwą, dopraw pozostałym sokiem z limonki.
  5. Sałatę przełóż do miski, dodaj dressing z awokado, posiekaną szalotkę, szczypiorek oraz pokrojone w plasterki pozostałe awokado.
  6. Dopraw solą i pieprzem, przed podaniem posyp orzechami nerkowca.

MÓJ ULUBIONY MAKARON

Najpierw miałam napisać, że to nie jest propozycja na romantyczną kolację. Ale właściwie, jeśli oboje zjecie porcję takiego makaronu, to po prostu będziecie musieli spędzić ten wieczór tylko we dwoje.

Składniki:

  • 150 g linguine albo spaghetti
  • 2 ząbki czosnku
  • 4–6 łyżek oliwy extra vergine
  • 6 filecików anchovies
  • ½ łyżeczki peperoncino
  • 2 łyżki natki pietruszki
  • skórka starta z 1 cytryny
  • świeżo mielony czarny pieprz

Przygotowanie:

  1. Makaron ugotuj zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
  2. W międzyczasie obierz czosnek i pokrój go na cieniutkie plasterki.
  3. Na patelnię wlej połowę oliwy, dodaj czosnek i wolno podgrzewaj, aż się zeszkli.
  4. Dodaj anchovies i lekko je rozdrobnij szpatułką lub łyżką. Dodaj peperoncino i podgrzewaj wszystko przez 2–3 minuty, od czasu do czasu mieszając.
  5. Makaron odcedź, zachowując 2–3 łyżki wody z gotowania. Przełóż go na patelnię, dodaj wodę i podgrzewaj na małym ogniu.
  6. Dodaj natkę pietruszki i skórkę z cytryny, dopraw świeżo mielonym pieprzem, skrop pozostałą oliwą. Podawaj natychmiast.

CARBONARA Z PALONĄ BRUKSELKĄ

Składniki:

  • 250 g brukselki oliwa extra vergine
  • 150 g krótkiego makaronu, np. orecchiette czy rigatoni
  • 2 żółtka
  • 4–5 łyżek startego sera pecorino
  • 1 szalotka
  • sól morska
  • świeżo mielony czarny pieprz

Przygotowanie:

  1. Brukselkę umyj, osusz, odetnij spody, rozdziel na listki (w przepisie przydadzą ci się jedynie większe, zielone listki; serca głąbików możesz wykorzystać na przykład do przygotowania domowej zupy jarzynowej).
  2. Na patelni rozgrzej 1 łyżkę oliwy, dodaj listki brukselki. Mieszając, smaż na dość mocnym ogniu, aż listki zbrązowieją. Przełóż je na talerzyk.
  3. W międzyczasie ugotuj makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odcedź, zachowując ok. ½ szklanki wody z gotowania.
  4. W kubeczku połącz 1/5 szklanki przestudzonej wody z gotowania z żółtkami i 2 łyżkami pecorino.
  5. Szalotkę obierz, drobno posiekaj. Na patelnię wlej nieco więcej oliwy, dodaj szalotkę i przesmaż na złoto.
  6. Zmniejsz ogień, dodaj żółtka wymieszane z wodą i serem, podgrzewaj i mieszaj, aż sos zgęstnieje.
  7. Dodaj odcedzony makaron, zwiększ ogień i wymieszaj (jeśli sos okaże się zbyt gęsty, dodaj nieco więcej wody z gotowania makaronu). Dodaj liście brukselki, dopraw danie pieprzem i solą (pamiętaj, ser jest dość słony). Podawaj posypane pecorino i skropione dodatkową oliwą.

FOCACCIA Z ZIEMNIAKAMI I CHRZANEM

Składniki (dla 4–6 osób):

  • 1 saszetka (7 g) drożdży
  • 300 ml ciepłej wody
  • 1 łyżeczka cukru
  • 450 g mąki pszennej (najlepiej 00 lub 450)
  • 1 łyżeczka soli
  • 50 ml oliwy extra vergine plus dodatkowa oliwa do wysmarowania blachy i skropienia ciasta
  • 4 średnie ziemniaki
  • kilka gałązek rozmarynu
  • kawałek świeżego, obranego korzenia chrzanu o długości 2 cm
  • 1 główka czosnku, podzielona na ząbki
  • gruboziarnista sól morska

Przygotowanie:

  1. W misce połącz drożdże, połowę porcji wody oraz cukier. Odstaw na 10–15 minut, by drożdże zaczęły pracować.
  2. Do dużej miski lub dzieży robota kuchennego przesiej mąkę oraz sól, wymieszaj. Dodaj rozczyn z drożdży, pozostałą wodę oraz oliwę.
  3. Mieszaj aż do połączenia składników, a następnie wyrabiaj przez 10 minut, aż ciasto stanie się gładkie, elastyczne i zacznie odchodzić od ścianek naczynia.
  4. Przełóż ciasto do miski wysmarowanej oliwą, przykryj czystą ściereczką lub folią spożywczą i odstaw na godzinę do wyrośnięcia.
  5. Ziemniaki obierz, pokrój (najlepiej za pomocą mandoliny lub obieraczki do warzyw) na cienkie plasterki. Przełóż do miski z zimną wodą.
  6. Piekarnik rozgrzej do 200°C (bez termoobiegu).
  7. Na blachę (20 × 30 cm) wylej 3–4 łyżki oliwy, wyłóż na wierzch ciasto i lekko rozciągnij, by rozprowadzić je po całej powierzchni blaszki. Przykryj i ponownie odstaw do wyrośnięcia na 10 minut.
  8. Na wierzchu ciasta ułóż odsączone i osuszone plasterki ziemniaków, gałązki rozmarynu, pokrojony w plasterki chrzan oraz pokrojone na plasterki ząbki czosnku.
  9. Zamocz palce w wodzie i zrób na powierzchni ciasta małe dołki.
  10. Posyp focaccię solą, skrop oliwą i odstaw na 10 minut do ostatecznego wyrośnięcia.
  11. Wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz ok. 20 minut, aż focaccia się zrumieni.
  12. Wyjmij, ponownie skrop oliwą. Ostudź na kratce.

 


Gotowanie

Kate Winslet: to niedoskonałości świadczą o naszej niepowtarzalności, o tym, kim naprawdę jesteśmy

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
23 listopada 2022
 

Jestem tego warta. Wypowiedzenie tych słów to przyjemne uczucie. Te słowa są magiczne. Pewnie myślicie sobie: Łatwo jej powiedzieć. Spędziła godziny, będąc malowaną i czesaną, żeby tak wyglądać. Oczywiście, że czuje, że jest tego warta. Bo piękno jest jak supermoc, prawda? Ale w pewnym momencie makijaż trzeba zmyć. Najtrudniejsze dla nas wszystkich jest poczucie, że jesteś tego warta bez niego. Bądźmy szczerzy – nie wyglądam tak przez cały czas, mówi Kate Winslet.

Jesteś tego warta

„Kiedy jesteśmy młodsi, często myślimy, że wartość ma związek tylko z naszą twarzą, sylwetką, zainteresowaniem czy popularnością, albo liczbą lajków, jakie dostajemy w porównaniu ze znajomymi. Ale to nie ma związku z żadną z tych rzeczy. Istota Jestem tego warta to prawo do bycia sobą. Bronienia swojej prawdy: swoim ciałem, skórą, twarzą, które z biegiem lat będą się zmieniać. To fakt”.

Kate staje naga

Mówiąc te słowa, Kate zmywa perfekcyjnie wykonany makijaż, w którym wygląda po prostu bosko. W tej krótkiej reklamie aktorka nie tylko zachęca do pokochania i akceptacji samej siebie. Zdanie po zdaniu staje przed widzami coraz bardziej „naga” – z całym bagażem swoich zmarszczek i niedoskonałości skóry. W czasie wygłaszanego monologu gwiazda daje nam do zrozumienia, że prawdziwe piękno niewiele ma wspólnego z wiekiem kobiety. Aktorka, kilka słów kieruje też do młodszych fanów, którzy kochają przeglądać się i porównywać z innymi osobami w social mediach.

Jestem Tego warta jest o twoim prawie do tego, by być sobą (…) Tak, wiem, to wymaga odwagi i odsłonięcia najgłębszych pokładów swojej wrażliwości, ale warte jest podjęcia ryzyka”, przekonuje Winslet. „Każda kobieta potrafi znaleźć w swoim ciele obszar, którego nie lubi. Jednak to właśnie blizny, niedoskonałości stanowią o naszej wyjątkowości i niepowtarzalności, o tym, kim naprawdę jesteśmy.

„Może gdybyśmy idąc przez życie wyzbyły się pokusy oceniania i porównywania z innymi, a zamiast tego spojrzały na siebie łaskawszym okiem i wzajemnie się wspierały, akceptacja przyszłaby z mniejszym trudem”, mówi. „Bo bycie autentycznie sobą – tylko to się liczy!”, dodaje.

Kate chce nam powiedzieć, że najważniejszą rzeczą wcale nie jest to, jak wyglądasz. Dbaj o swoje nastawienie do siebie i bądź wobec siebie łagodna i czuła. Nie dąż do niemożliwych ideałów. Nie pozwól, aby media społecznościowe wciągnęły cię w wir kłamstwa. Idealne, błogie, szczęśliwe życie nie jest tak powszechne, jak chcielibyśmy wierzyć, przeglądając social media.  Kate zachęca do tego by, by wzajemnie się celebrować swoją indywidualność i pozwolić sobie patrzeć na siebie i inne kobiety z czułością, wdzięcznością i zgodą na to, że jesteśmy od siebie tak różne.

Kate Winslet dołączyła do grona ambasadorek marki L’Oreal Paris w połowie 2021 roku. I mówiąc szczerze – to był chyba najlepszy „interes” kosmetycznej marki. Bo, kiedy Kate występuje w reklamie, to słucha się jej tak, jakby właśnie mówiła do nas, ciebie, do mnie. Jakby rozpalała w kobiecych sercach rewolucję w imię ruchu bodypositive. Wydaje się, że każde słowo jest głęboko przemyślane. W tej samej kampanii L’Oreal Paris widzimy też innych ambasadorów m.in. Violę Davis, Andie MacDowell, Nikolaja Coster-Waldau, Camilę Cabello, Helen Mirren.


Gotowanie

„Jestem tarczą, która przyjmie każdą kulę, by cię chronić…” Tata napisał wzruszającą piosenkę dla córki

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
22 listopada 2022

„Moja córka jest wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. Jej kreatywność i pomysły mnie zadziwiają. Mia potrafi z małego kartonu po telefonie zrobić sobie torebkę damską. Ona bardzo interesuje się tańcem oraz modą (jak na swój wiek). Wychodząc z dom, musi sobie dobrać ubrania w taki sposób, by – jak mówi – wyróżniać się”, opowiada Daniel – Totylkoczłowiek, który niedawno nagrał piosenkę dla swojej córeczki i opublikował ją na Youtubie. „Pomysł na piosenkę rodził się w mojej głowie od dawna. Z racji tego, że moja córka jest dla mnie całym światem, chciałem jej pozostawić coś po sobie, kiedy mnie tu zabraknie. Zawsze będzie mogła wrócić pamięcią do tej piosenki, nawet jak sama już będzie dorosła”, dodaje.

„W tym utworze mówię o lepszym losie, którego pragnę dla mojego dziecka. Biorę pod uwagę moje doświadczenie, porażki, ale nie tylko trudne momenty, bo mam też wiele pozytywnych doświadczeń. Chcę jednak, by Mia uważała na fałszywych ludzi, których kiedyś na pewno spotka na swojej drodze. Chcę, by nauczyła się odróżniać prawdziwy uśmiech od nieszczerego w tłumie ludzi”, twierdzi Totylkoczłowiek.

Posłuchajcie, o czym śpiewa Daniel:

„Jestem tarczą, która przyjmie każdą kulę, by cię chronić
Twoja łza jest dla mnie siłą i powodem, by cię bronić
Każdy smutek w Tobie córką jest impulsem do działania […]
Uśmiech twój jest dla mnie trenem
Życiem, które czuję znowu
Odwrócony ramionami
A ty jesteś dla mnie powód
Odwrócony ramionami?
A ty jesteś dla mnie powód (…)
Nauczę cię szybować
Nie używając skrzydeł
Nauczę cię lądować
Tą drogą, którą idę
Pokażę, co to radość
Zapamiętaj obraz córko
Jaką drogę pokonałem
Twoja droga będzie inna
Z niej zabiorę każdy kamień (…)

Kim jest to Totylkoczłowiek?

Tata, który nosi tajemniczy pseudonim Totylkoczłowiek, ma na imię Daniel. Urodził się na Podlasiu, jak sam twierdzi, od zawsze kocha muzykę. Artysta sam pisze teksty do swoich utworów. Pseudonim Totylkoczłowiek oznacza dla Daniela tyle, że każdy z nas ma prawo popełniać błędy i nie jest doskonały.

Wzruszająca piosenka i teledysk dla córki łamią stereotypy, dotyczące tego, jak powinien wyglądać „dobry tata”. Daniel ma niebanalną powierzchowność, bo jegocałe ciało (łącznie z twarzą) pokrywają tatuaże. Totylkoczłowiek mówi, że jego największą pasją jest muzyka i tatuaże. Jednak miłością, której nie da się opisać słowami, jest właśnie siedmioletnia córka Mia. Jakimi wartościami kieruje się, wychowując córkę?

Mówi: „W wychowaniu przede wszystkim zależy mi na tym, by kierowała się dobrem, uczciwością, szacunkiem do drugiego człowieka. Sam nie zawsze byłem idealny, ale kto jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamień. Ludzie mają tendencje do tego, by „wyłapywać” złe rzeczy w drugim człowieku, nie widząc własnych wad. Staram się więc być o ojcem, który nie ocenia, raczej obserwuje, jak rozwija się jego dziecko. Nie chcę, by Mia spełniała jakieś moje ambicje i naprawiała rzeczy, które w życiu mi się nie udały. Często widzę, że rodzice „pchają” swoje dzieci w coś, czego one tak naprawdę nie chcą, by móc się potem pochwalić przed znajomymi. Dzieci spełniają te oczekiwania, ale na siłę, bo tego wymagają ich ojcowie czy matki. Ja tak nie mam. Po prostu obserwuję córkę i w naturalny sposób pozwalam jej rozwijać się i iść własną drogą, w jakiej ona dobrze się czuje. To ona ma być szczęśliwa, a wtedy, patrząc na nią, będę również szczęśliwy”.

 


Zobacz także

Brazylijska tapioka z gruszkami i suszonymi morelami

Zupa krem z brokułów w wersji fit, z serkiem topionym, z kalafiorem, groszkiem, cukinią

Zupa krem z brokułów w 6 odsłonach – znajdź swój ulubiony przepis

Jajka faszerowane z pieczarkami i szynką. Wasze przepisy wielkanocne