Dania główne Gotowanie Przepisy

Cukinia faszerowana warzywami i mięsem. Cztery przepisy na sycący obiad

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
1 września 2020
Cukinia faszerowana - warzywami, mięsem, kurczakiem
Fot. iStock
 

Cukinia faszerowana to uniwersalny pomysł na obiad. Cukinię można nadziewać warzywami i mięsem, lub po prostu eksperymentować z farszem, co za każdym razem pozwala cieszyć się innym smakiem. Przepisy nie są trudne w przygotowaniu, a efekt końcowy sprawia, że warto poświęcić kilka chwil na przygotowanie faszerowanej cukinii.

Cukinia jest bardzo wdzięcznym tematem na obiad lub sytą kolację. Można ją przyrządzać na różne sposoby, a niewielka kaloryczność tego warzywa sprawia, że polecane jest nawet podczas diety odchudzającej. Oczywiście różnicę robią dodatki do farszu, które mogą mieć różną kaloryczność. Warto sięgnąć po przepisy, które sprawią, że cukinia faszerowana zachwyci smakiem i na stałe wejdzie do repertuaru ulubionych potraw.

Cukinia faszerowana mięsem mielonym — przepis

Ten przepis przypadnie do gustu miłośnikom wyrazistego smaku mięsa. Połączenie go z warzywami sprawi, że danie będzie nie tylko syte, ale także bogate w witaminy i substancje odżywcze.

Cukinia - faszerowana, z grilla, zupa krem

Fot. iStock

Cukinia faszerowana mięsem mielonym — składniki:

  • 400 g mięsa mielonego
  • 2 średnie cukinie
  • pół czerwonej papryki
  • biała cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • sos pomidorowy (ew. ketchup)
  • ser żółty
  • sól
  • pieprz
  • zioła prowansalskie (można pominąć)
  • łyżeczka słodkiej papryki
  • natka pietruszki

Przygotowanie:

  1. Cukinie umyj, odetnij końcówki, przekrój wzdłuż na pół. Łyżką wydrąż, aby powstało miejsce na farsz.
  2. Cebulę obierz i drobno pokrój, czosnek przeciśnij przez praskę, paprykę pokrój w drobną kostkę.
  3. Cebulę zeszklij na patelni, dodaj czosnek, paprykę i podsmaż chwilę razem, dodaj mięso i przyprawy. Smaż wszystko kilka minut, po czym dodaj sos pomidorowy, dobrze wymieszaj i po chwili zdejmij z ognia.
  4. Wydrążone cukinie obsyp solą i pieprzem, włóż do środka farsz. Piecz przez około 25 minut w 200ºC, aż cukinia zmięknie. Pod koniec pieczenia obsyp danie żółtym serem z wierzchu, by się zapiekł. Podawaj z posiekaną natką pietruszki lub szczypiorkiem.

Cukinia faszerowana warzywami — przepis

Proponowana cukinia zapiekana z warzywami i kaszą to sycący i wartościowy posiłek wegetariański.

Cukinia faszerowana - warzywami, mięsem, kurczakiem

Fot. iStock/Cukinia faszerowana

Cukinia faszerowana warzywami — składniki: 

  • 2 cukinie średniej wielkości
  • 1 torebka (pół szklanki) kaszy jaglanej
  • 4 pomidory
  • 1 biała cebula
  • oliwki zielone — kilka sztuk
  • sól
  • pieprz
  • przyprawy — słodka papryka, oregano, bazylia, tymianek — do smaku
  • ser żółty
  • ketchup lub sos pomidorowy

Przygotowanie:

  1. Kaszę jaglaną ugotuj  do miękkości, zgodnie z instrukcją na opakowaniu, w osolonym wrzątku. Po ugotowaniu zdejmij z ognia.
  2. W międzyczasie obie cukinie umyj i przekrój wzdłuż na pół. Łyżeczką wydrąż pestki i cześć miąższu, by powstało miejsce na farsz (zostaw ok. 1-2 cm miąższu).
  3. Pestki wyrzuć, a wydrążony miąższ odłóż do miseczki.
  4. Cukinie ułóż w naczyniu żaroodpornym, obsyp solą i pieprzem, włóż do piekarnika rozgrzanego do 180ºC na 15 minut.
  5. Sparz i pozbaw skórek pomidory, poszatkuj cebulę i pokrój na pół zielone oliwki.
  6. Wrzuć na rozgrzany olej cebulę, podsmaż pomidory, wrzuć miąższ cukinii i oliwki. Posyp ziołami do smaku, solą i pieprzem, dodaję odrobinę ketchupu lub sosu pomidorowego, by wzmocnić smak. Smaż warzywa ok. 10 minut mieszając, aż składniki się połączą, a nadmiar soku się zredukuje.
  7. Do warzyw dorzuć kaszę, dobrze wymieszaj, aby składniki się połączyły. Wyciągnij z piekarnika podpieczoną i  cukinię z piekarnika, nałóż do niej farsz, przykryj żółtym serem, posyp na koniec solą i pieprzem.
  8. Całość włóż z powrotem do piekarnika na 5 minut, aż ser się rozpuści.

Cukinia faszerowana kurczakiem i pieczarkami — przepis 

Kurczak i pieczarki to klasyczne połączenie smaków, które sprawdza się także w zapiekance z cukinią.

Cukinia faszerowana - warzywami, mięsem, kurczakiem

Fot. iStock/Cukinia faszerowana

Cukinia faszerowana kurczakiem i pieczarkami — składniki

  • 2 średnie cukinie
  • 500 g piersi z kurczaka
  • czerwona papryka
  • cebula
  • dwie garści pieczarek
  • 10 dag żółtego sera
  • natka pietruszki
  • sól,
  • pieprz,
  • słodka papryka
  • ostra papryka
  • tymianek — jeśli lubisz

Przygotowanie:

  1. Pierś z kurczaka umyj, osusz i pokrój w drobną kosteczkę. Oprósz solą, pieprzem, tymiankiem (delikatnie), papryką słodką i ostrą. Kurczaka obsmaż na mocno rozgrzanym oleju, aż się zetnie z wierzchu.
  2. Paprykę i cebulę pokrój w drobną kosteczkę, pieczarki w plastry. Kolejno cebulę, paprykę i pieczarki zrumień na patelni.
  3. Natkę pietruszki poszatkuj drobno, ser zetrzyj — dodaj oba składniki do kurczaka i porządnie wymieszaj.
  4. Cukinie przekrój wzdłuż na połówki, wydrąż z części farszu i nasion (wyrzuć je).  Każdą cukinię oprósz wewnątrz solą i pieprzem. Do każdej włóż farsz i delikatnie uklep, by był zwarty.
  5. Cukinie faszerowane ułóż w naczyniu żaroodpornym, i zapiecz 35 minut w 170ºC.

Cukinia faszerowana tuńczykiem — przepis

Nie tylko mięso mielone i kurczak pasują do zapiekanych warzyw. Miłośnicy ryb będą zadowoleni — ta wersja przepisu na cukinię, dla odmiany serwowana jest z tuńczykiem.

Fot. iStock/Cukinia faszerowana

Cukinia faszerowana tuńczykiem — składniki:

  • 2 młode cukinie
  • puszka tuńczyka w oleju
  • cebula
  • 1/2 szklanki pasty pomidorowej (sosu pomidorowego)
  • 2 średnie pomidory
  • ser mozzarella (1 opakowanie)
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie:

  1. Cukinię umyj, przekrój na pół wzdłuż, wydrążyć miąższ i odłóż go do miseczki. Jeśli cukinia ma duże, twardawe pestki, wyrzuć je.
  2. Wydrążony miąższ pokrój na mniejsze kawałki, cebulę drobno poszatkuj i na rozgrzanym tłuszczu z puszki tuńczyka podsmaż cebulę, a gdy się zeszkli, dodaj miąższ cukinii i smaż razem, aż cukinia zmięknie.
  3. Wrzuć tuńczyka, przetarte pomidory, sól, pieprz — duś ok. 5 minut.
  4. Gotowy farsz wyłóż na cukinię, na wierzchu ułóż pokrojone w plasterki pomidory i mozzarellę.
  5. Piecz w zamkniętym naczyniu żaroodpornym ok. 35 min. w temperaturze 180ºC.

źródło: www.przyslijprzepis.pl

Dania główne Gotowanie Przepisy

Kompot z wiśni – jak go ugotować, by smakował wyśmienicie? Wypróbuj cztery różne przepisy

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
1 września 2020
Kompot z wiśni do obiadu i do słoików na zimę
Fot. iStock
 

Kompot z wiśni to cudowne wspomnienie z dzieciństwa, za którym niejeden zdążył się stęsknić. Nic nie stoi na przeszkodzie, by znów sięgnąć po stare receptury na orzeźwiające napoje domowe, i samodzielnie go przygotować. Jaki przepis na kompot z wiśni jest najlepszy, oraz jak zrobić go na zimę do słoików?

Kompot z wiśni — dlaczego warto pić?

Wiśnie to owoce, które mają szerokie zastosowanie w kuchni. Zajadamy się nimi na surowo, znakomicie smakują w różnych wypiekach, można z nich robić kompoty, które kojarzą się z dzieciństwem. I właśnie na te domowe kompoty warto się skusić, ze względu na smak, który w sezonie jest nie do podrobienia przez zwykłe napoje, oraz zdrowe orzeźwienie. Wiśnie zawierają witaminę C, K, B1, B2, kwas foliowy, potas, miedź, żelazo, a także błonnik. Mimo że część witamin „ucieka” podczas gotowania, nadal wiele z nich zostaje w odwarze. To sprawia, że warto sięgać po niego zamiast kolorowych napojów, pełnych cukru i innych dodatków, których nie spotkamy w domowym kompocie.

Kompot z wiśni do obiadu i do słoików na zimę

Fot. iStock

Warto jeszcze dodać, że wiśnie w medycynie ludowej stosowane były jako środek moczopędny i sposób na problemy z pęcherzem moczowym i kamicą nerkową. Te owoce powinny szczególnie polubić osoby, które mają kłopot z bezsennością — wiśnie zawierają melatoninę, która reguluje rytm dobowy i wpływa na lepszą jakość snu. Wiśnie nie są owocami kalorycznymi, ponieważ w 100 g dostarczają 50 kcal.

Kompot z wiśni jak u babci — przepis

Stworzenie tego napoju jest dziecinnie proste. W wersji najprostszej wystarczą same wiśnie, woda i cukier. Tu mamy cytrynę, cynamon i miód, które można pominąć, jeśli ktoś woli jeszcze prostszy skład.

Kompot z rabarbaru, truskawek, wiśni

Fot. iStock

Kompot z wiśni — składniki: 

  • 2 litry wody
  • 0,5 kg wiśni
  • cytryna
  • miód do smaku (ok. 3 łyżek)
  • szczypta cynamonu (opcjonalnie)

Przygotowanie: 

  1. Wiśnie umyj, usuń ogonki.
  2. W garnku zagotuj wodę, wrzuć wiśnie i gotuj ok. 15 minut, aż owoce zmiękną i oddadzą smak i kolor kompotowi. Jeśli lubisz posłódź miodem, dodaj odrobinę cynamonu.
  3. Odstaw do ostygnięcia, dodaj sok cytryny.

Kompot z wiśni i rabarbaru

To połączenie dwóch wyrazistych smaków bardzo do siebie pasuje. W dodatku rabarbar podobnie jak wiśnie  dostarcza wiele wartościowych dla organizmu składników. Znajdziemy w nim m.in.: witaminę C, kwas foliowy, witaminy z grupy B, witaminy A, E i K, wapń, potas, fosfor, cynk, magnez, sód oraz żelazo. Zawiera także dużo błonnika, więc znakomicie przyspiesza pracę układu pokarmowego i przeciwdziała zaparciom. Rabarbar zawiera jedyne 21 kcal w 100 g, więc sprawdzi się takie u osób, które są na diecie.

Kompot z rabarbaru - przepis do obiadu i na zimę

Fot. iStock

Kompot z rabarbaru — składniki:

  • 3 litry wody
  • 4 łodygi rabarbaru
  • 25 dag wiśni
  • 5 łyżek cukru

Przygotowanie:

  1. Rabarbar oczyścić, pokrój na mniejsze kawałki.
  2. Do garnka wlej 3 litry wody, dodaj rabarbar, wiśnie i cukier. Doprowadź do wrzenia i gotuj jeszcze ok. 7 min.

Kompot z wiśni i jabłek — przepis

Słodkie jabłka i kwaskowate wiśnie dobrze komponują się razem. Można z nich przyrządzić także kompot, który świetne smakuje w wersji mocno schłodzonej. Warto przy tym wspomnieć, że poza wyrazistym smakiem, nie brakuje tu także witamin i minerałów. Wystarczy wspomnieć, że jabłka dostarczają wiele witamin: A, C, K oraz B1, B2, B3, B5, B6, B9 (kwas foliowy). Nie brakuje w nich makro- i mikroelementów, takich jak: wapń, żelazo, cynk, fosfor,  potas,  magnez, mangan, sód, miedź i fluor. Znajdziemy w nich też dużo błonnika i pektyn, dzięki którym pokarm jest szybciej trawiony. Jabłka zawierają niewiele kalorii – ich wartość energetyczna na 100 g wynosi 50 kcal.

Kompot z wiśni do obiadu i do słoików na zimę

Fot. iStock/Kompot z wiśni

Kompot z wiśni i jabłek — składniki:

  • 1 kg wiśni
  • 5 jabłek
  • 2 łyżki cukru waniliowego lub zwykły cukier do smaku

Przygotowanie:

  1. Wiśnie umyj i wrzuć do garnka. Jabłka umyj, pokrój na kawałki i usuń gniazda nasienne.
  2. Owoce wrzuć do garnka, zalej wodą, dodaj 2 łyżki cukru waniliowego i zagotuj. Zestaw z ognia, a gdy kompot z wiśni i jabłek ostygnie, wstaw do lodówki, na kilka godzin. Mocno schłodzony smakuje najlepiej.

Kompot z wiśni na zimę do słoików

Przygotowanie przetworów na zimę to doskonały sposób na to, by zatrzymać smaki lata na zimowe miesiące. Domowe kompoty także można wekować i cieszyć się wspomnieniem lata, popijając ciepły domowy napój.

Kompot z wiśni do obiadu i do słoików na zimę

Fot. iStock/kompot z wiśni

Kompot z wiśni na zimę — składniki:

  • wiśnie — ilość dowolna
  • cukier – 0,5 szklanki na litrowy słoik
  • przegotowana woda
  • litrowe słoiki

Przygotowanie:

  1. Wiśnie umyj i zasyp nimi połowę litrowego słoika.
  2. Na wiśnie w każdym słoiku wsyp 0,5 szklanki cukru, i znów dołóż wiśnie tak, aby dosięgały 3/4 wysokości słoika.
  3. W międzyczasie przegotuj i lekko wystudź wodę.
  4. Wiśnie w słoikach zalej ciepłą przegotowaną wodą, zostawiając na górze ok. 2 cm wolnego miejsca. Słoiki lekko zakręć (bez dokręcania) i pasteryzuj w piekarniku przez 1 h 15 minut, w 150º. Gdy czas upłynie, wyjmij ostrożnie słoiki, mocno dokręć zakrętkę i postaw do góry dnem do ostygnięcia. Wynieś do piwnicy.

Kompot z wiśni na zimę w słoikach można urozmaicić w smaku przyprawami, które doskonale rozgrzeją i przywołają przyjemne wspomnienia. Możliwości jest wiele, można sięgnąć np. po cynamon, goździki, imbir, wanilię, lub kardamon.


źródło:  www.przyslijprzepis.pl 

Dania główne Gotowanie Przepisy

Kochanie, zamieszkajmy razem, będzie wspaniale. Może tylko najpierw naucz się, gdzie stawiać mój kubek…

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
31 sierpnia 2020
Fot. iStock/domoyega

Życie we dwoje. Zmiana przyzwyczajeń, próba sił, akceptacja, adaptacja. Przez ile etapów musi przejść związek, żeby dwoje ludzi mogło się „dotrzeć”, poczuć ze sobą naprawdę swobodnie, pod jednym dachem? Oczywiście, za każdym razem jest to sprawa indywidualna, wiele zależy od tego, jaki mamy charakter, jaki styl życia wiedliśmy zanim zdecydowaliśmy się ze sobą zamieszkać. Rzadko jednak zdarza się tak, by wszystko od razu „zagrało” jak trzeba.

Zosia i Kacper mają po dwadzieścia kilka lat. Zosia mieszkała już z przyjaciółkami, Kacper wynajmował mieszkanie ze znajomymi. Decyzję o zamieszkaniu pod jednym dachem podjęli dość szybko, bo po kilku miesiącach związku. Równie szybko okazało się, że on jest pedantem, który ulubiony kubek musi mieć odłożony zawsze w tym samym miejscu i ani milimetr dalej, a ona jest chaotyczna i często zostawia obok umywalki zużyte waciki. A czasem i bieliznę zostawi w łazience, zamiast włożyć do wiklinowego kosza na brudy. Więc najpierw on milcząc, chodził i zbierał te waciki i te majtki, odkładał tusz do rzęs do jej szufladki i wieszał jej ręczniki na suszarce. A potem zaczął ją upominać, czego ona nigdy nie brała na serio. Napięcie rosło i znaleźli się w punkcie, w którym stało się jasne, że jeżeli mają być nadal razem, potrzebne są kompromisy.

Zosia pierwsza wyciągnęła rękę „do zgody”, zaczęła bardziej zwracać uwagę na to, co Kacpra drażni. Stara się pamiętać o kubku i kupiła sobie koszyczek na zużyte waciki.  Zmywa uważniej, nie byle jak, byle szybciej. No, ale na przykład książki, te obok łóżka, już zawsze będą leżały w nieładzie, bo Zosia je ciągle ogląda, przekłada, zakłada w nich strony. I Kacper to zaakceptował.

Z drugiej strony, Kacper dobrze wie, że to dzięki Zosi mieszkanie może nazwać domem. To ona wybrała miękkie, pastelowe zasłony, to ona zawiesiła oryginalne dekoracje. I to ona przynosi do domu kwiaty, które pózniej zapomina podlać. Więc Kacper  próbował ją tego swojego porządku nauczyć, a potem dał za wygraną. Bo są rzeczy ważne i ważniejsze. I chociaż czasem chętnie wyszedłby z domu, żeby nie patrzeć na bałagan Zośki, to jednak zostaje. Nauczył się, że jest jej przestrzeń i jego przestrzeń. I że ona nie będzie nigdy nim.

Spięcia zdarzają się nadal, bywają ciche godziny i głośniejsze zamknięcie za sobą drzwi. Ale bardzo dużo dało im uświadomienie sobie, że mogą się wzajemnie uzupełniać. Że nie muszą być tacy sami, żeby byli w tym wspólnym domu szczęśliwi. Dojrzewają. Dobrze im razem.

Trochę inaczej jest w przypadku Karoliny i Wojtka. Ona ma za sobą nieudane małżeństwo, on kilkanaście lat mieszkał z partnerką. Na weekendy przychodzi do nich ośmioletnia córka Wojtka, z którą relacje ma Karolina dość letnie. A poza tym, on jest raczej typem samotnika, ona gadułą. Oboje mają swoje przyzwyczajenia, nawyki. Wojtek bał się obecności Karoliny na stałe. Nie był pewien czy po tym okresie przerwy od związku, jest jeszcze w stanie dzielić z kimś życie tak na 100%. Że te wspólne poranki, kawy, zakupy, rachunki i filmowe wieczory nadal go pociągają. Przyzwyczaił się do swojej samotności, do tego, że ma mieszkanie tylko dla siebie. Że jest wolny.

Ona natomiast uważała, że tylko żyjąc razem mogą być pewni siebie i swojego związku. Nie potrafiła zrozumieć, że on nie reaguje entuzjastycznie na propozycję przeprowadzki. Powoli, krok po kroku przynosiła coraz więcej swoich rzeczy. Szczotka do zębów, kosmetyczka, walizka z ubraniami. Na samym końcu ulubiona komoda i kwiaty. Wynajęła swoją kawalerkę, postawiła Wojtka przed faktem dokonanym, przemeblowała mu salon, wymieniła naczynia w kuchni, wyrzuciła fototapetę z sypialni. O tę fototapetę obraził się na dwa dni. A potem stwierdził, że betonowa ściana wygląda o niebo lepiej.

Uczą się siebie, jednostajnie, miarowo. Ona lubi w weekendy pospać do południa, on wstaje rano i jedzie odebrać córkę. Nie wiadomo jeszcze jak ten wspólny czas zorganizować. Dziewczynka za Karoliną nie przepada, a Wojtek stara się nie zawieść ani córki, ani partnerki, choć ta ostatnia nie wymaga od niego wiele. Szanuje jego relację z dzieckiem, szanuje ich wspólny czas. Mimo wszystko, jest w tym związku dużo luzu, dużo zdrowego egoizmu. I spokoju.

W tygodniu jest prościej – oboje pracują, widzą się właściwie tylko rano i wieczorem, zmęczenie robi swoje. Wojtek lubi odpoczywać w ciszy, Karolina ogląda ulubione seriale, rozmawia z przyjaciółkami przez telefon. Nie przeszkadza jej to, że on woli zamknąć drzwi od sypialni, poczytać, posłuchać muzyki. Że często jest nieobecny duchem. Kocha go takiego.

Wydaje się, że im jesteśmy starsi, tym trudniej nam zrezygnować z pewnych nawyków i przyzwyczajeń. Z drugiej strony, dojrzalsi partnerzy wiedzą, że w związku potrzebna jest przestrzeń i nie trzymają się kurczowo drugiej strony, dbając o własne poczucie komfortu i relacje pozapartnerskie. Decyzja o zamieszkaniu razem bywa testem dla związku i dla nas samych. Czego naprawdę chcemy? Czy jesteśmy w stanie poświęcić odrobinę swojej wolności w imię czegoś więcej? Czy jesteśmy w stanie zaakceptować partnera takiego, jaki jest naprawdę?


Zobacz także

Wielkanoc stoi jajkami i serem! Choćby i żółtym! Wasze przepisy wielkanocne

Jajka faszerowane z pieczarkami i szynką. Wasze przepisy wielkanocne

Buraki zasmażane (na ciepło) - przepis

Buraki zasmażane na ciepło – klasyka, którą wszyscy kochamy. Smakują, jak u mamy