Ciasta Gotowanie Przepisy

Ostatkowe „must have” w wydaniu Delecty

Redakcja
Redakcja
1 marca 2019
Delecta - Eklery z różową polewą
 

Choć niektórzy wspominają jeszcze imprezę sylwestrową, czas pomyśleć o kończącym się karnawale, a właściwie zbliżających się dniach – czyli tzw. ostatkach. Dla wielu to ostatni moment na huczną zabawę przed długim okresem wstrzemięźliwości. Impreza w klubie? Domówka? A może zaspokojenie na zapas apetytu na „coś słodkiego”? Ile osób, tyle pomysłów na celebrowanie tych kilku dni. Jedno jest pewne: bez pyszności się nie obędzie. 

Planując imprezowe menu ostatkowych słodkości, warto pomyśleć o czymś co będzie nie tylko wybornie smakować, ale też sprawdzi się jako szybki w przygotowaniu poczęstunek dla gości– przecież nie chcemy spędzić całego wieczoru w kuchni! W tej roli idealny będzie deser, który prędkość ma już w nazwie. Co to takiego?  Ekler! Słowo „éclair” pochodzi bowiem z języka francuskiego i oznacza „błyskawicę”, co ma odnosić się nie tylko do błyskawicznej konsumpcji tych ciastek, ale z pomocą marki Delecta, również produkcji.

Ekler przeżywa obecnie swój renesans. W kawiarniach i cukierniach można spotkać go w nowej, bogatszej odsłonie. Nie tylko w wersji standardowej z kremem i polewą czekoladową, ale też z różnymi dodatkami – orzechami, kolorowymi ozdobami, a nawet jadalnymi kwiatami. Marka Delecta inspiruje przepisami na wykorzystanie eklerów przy tworzeniu karnawałowych przekąsek.

Eklery serca

 

Ciasto:

  • 1 opakowanie Eklerów Delecta
  • 3 jaja
  • 125 ml wody (1/2 szklanki)
  • 75 ml oleju

Krem:

  • 500 ml schłodzonej śmietanki 30%

Polewa:

  • 1 opakowanie polewy smak ciemnej czekolady Delecta
  • 1 płaska łyżeczka żelatyny spożywczej Delecta
  • 30 ml wody

Chociaż Walentynki już za nami, uczucia warto wyrażać nie tylko tego dnia. Dlaczego więc nie zaskoczyć bliskich eklerkami w kształcie serca?

Na początku nastawiamy piekarnik na 220°C (bez termoobiegu). Do naczynia dajemy jaja, wodę, olej, mieszankę do wypieku domowych eklerów i miksujemy na najwyższych obrotach przez 3 minuty. Ciasto przekładamy do rękawa dekoracyjnego. Wyciskamy eklery przez rękaw cukierniczy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Nadajemy im kształt serc. Pieczemy przez 18 minut. Następnie zostawiamy eklery do wysuszenia w wyłączonym piekarniku na kolejne 10 minut. Wystudzone eklery przekrajamy na pół. Schłodzoną śmietanę ubijamy mikserem do uzyskania sztywnej konsystencji, dodając mieszankę do kremu. Torebkę z polewą trzymamy w gorącej wodzie przez 5-10 minut. Rozpuszczamy żelatynę w 30 ml wody, a następnie mieszamy ją z polewą czekoladową za pomocą małej rózgi. Nakładamy po łyżce kremu na górną i dolną część przekrojonego eklera. Delikatnie łączymy obie części. Oblewamy ciastka polewą, ale od spodniej strony. Będzie łatwiej nadać jej kształt serca.

Słodkie, eklerowe serduszka z pewnością skradną nie jedno serce. 😊

Eklery z kremem kawowym i masą krówkową

Ciasto:

  • 1 opakowanie Eklerów Delecta
  • 3 jaja
  • 125 ml wody (1/2 szklanki)
  • 75 ml oleju

Krem:

  • 1 opakowanie kremu tortowego smak śmietankowy Delecta
  • 200 ml schłodzonego mleka
  • 150 ml schłodzonej kawy (americano lub espresso)

Dekoracja:

  • 1 opakowanie masy krówkowej Bakalland

„Ciastko do kawy” to popularna forma relaksu. A może połączyć ze sobą te dwie przyjemności?

Przed podjęciem pracy, nastawiamy piekarnik na 220°C (bez termoobiegu). Do naczynia dajemy jaja, wodę, olej, mieszankę do wypieku domowych eklerów i miksujemy na najwyższych obrotach przez 3 minuty. Gotowe ciasto przekładamy do rękawa dekoracyjnego i wyciskamy zygzakowatym ruchem na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Optymalna wielkość eklerów to ok. 9 cm długości i ok. 2 cm grubości. Pieczemy przez 18 minut. Następnie zostawiamy eklery do wysuszenia w wyłączonym piekarniku na kolejne 10 minut. Wystudzone eklery przekrajamy na pół. Krem tortowy miksujemy z mlekiem i kawą na najwyższych obrotach przez 3 minuty. Wystudzone eklery przekładamy kremem.

Masę krówkową Bakalland podgrzewamy na małym ogniu, żeby lekko się rozpuściła. Rozsmarowujemy ją na wierzchu eklerów. Schładzamy eklery w lodówce przez ok. 3 godziny.

Eklery z kremem kawowym i masą krówkową to prosty sposób, jak w jednym ciastku schować wszystko to, co najlepsze! Kawa + ekler + masa krówkowa. Czy wyobrażacie sobie bardziej idealne połączenie?

Eklery z różową polewą

Ciasto:

  • 1 opakowanie Eklerów Delecta
  • 3 jaja
  • 125 ml wody (1/2 szklanki)
  • 75 ml oleju

Krem:

  • 500 ml schłodzonej śmietanki 30%

Polewa:

  • 1 opakowanie polewy smak białej czekolady Delecta
  • 2 łyżki soku malinowego lub wiśniowego

Dekoracja:

  • Płatki czekoladowe Decorada Delecta
  • Posypka smak owocowy Decorada Delecta
  • Orzechy laskowe blanszowane Bakalland
  • Migdały w płatkach Bakalland

Ostatnia słodkość to najlepszy dowód na to, że je się nie tylko ustami, ale też oczami. 😊

Najpierw nastawiamy piekarnik na 220°C (bez termoobiegu). Do naczynia wbijamy jaja, dodajemy wodę, olej, mieszankę do wypieku domowych eklerów i miksujemy na najwyższych obrotach przez 3 minuty. Gotowe ciasto przekładamy do rękawa dekoracyjnego. Wyciskamy eklery zygzakowatym ruchem na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Optymalna wielkość eklerów to ok. 9 cm długości i ok. 2 cm grubości. Pieczemy przez 18 minut. Następnie zostawiamy eklery do wysuszenia w wyłączonym piekarniku na kolejne 10 minut. Wystudzone eklery przekrajamy na pół. Schłodzoną śmietanę ubijamy mikserem do uzyskania sztywnej konsystencji, dodając mieszankę do kremu. Torebkę z polewą umieszczamy w gorącej wodzie i rozpuszczamy 5-10 minut. Mieszamy polewę z sokiem malinowym lub wiśniowym. Dodajemy po łyżce kremu na górną i dolną część przekrojonego eklera. Delikatnie łączymy obie części. Na eklery rozprowadzamy różową polewę. Dekorujemy eklery bakaliami i posypkami wedle uznania!

Takie eklery to dobry sposób na wspólne spędzenie czasu w kuchni! Niech każdy udekoruje swojego eklerka według własnych upodobań i pomysłu. Który najlepszy? 🙂

Więcej słodkich inspiracji, nie tylko na eklery, na stronie: delektujemy.pl


Ciasta Gotowanie Przepisy

10 produktów, które urozmaicą nawet najbardziej tradycyjną kuchnię

Redakcja
Redakcja
1 marca 2019
Fot. iStock / AleksandarNakic
 

Narzekasz na nudę w swojej kuchni? Nie musisz wywracać do góry nogami swojego jadłospisu i kulinarnych przyzwyczajeń. Wystarczy, że stopniowo zaczniesz wprowadzać do diety produkty,  których nazwa zapewne obiła ci się już o uszy, ale nie zawsze miałaś okazję do wypróbowania ich smaku. Sprawdź, po jakie składniki warto sięgnąć, aby do rutynowych dań wprowadzić odrobinę świeżości i polotu!

Orzechy nerkowca

Czy wiesz, że orzechy nerkowca mogą zastąpić ci… ser biały? Tak! Odpowiednio przygotowane zyskują konsystencję twarożku, dzięki czemu możesz zrobić z nich serniki oraz pasty kanapkowe bez użycia nabiału. Zalej odpowiednią ilość orzechów nerkowca wrzątkiem i odstaw na kilka godzin. Wchłoną wodę i zwiększą swoją objętość, dlatego nie wypełniaj nimi naczynia po brzegi. Po tym czasie odcedź orzechy i zmiksuj na gładko do uzyskania odpowiedniej, gładkiej konsystencji. Taki „twarożek” to bogactwo magnezu, miedzi i fosforu!

Komosa ryżowa, czyli quinoa

Zwana również ryżem peruwiańskim roślina to skarbnica pełnowartościowego białka i kwasów tłuszczowych. Choć z wyglądu przypomina kaszę, w rzeczywistości nią nie jest. Z powodzeniem jednak spełnia jej funkcję. Oprócz walorów wartościowych, quinoa jest także ciekawą alternatywą ziemniaków czy makaronów. Sięgnij po komosę na śniadanie w towarzystwie owoców sezonowych zamiast słodzonych płatków. Nafaszeruj nią paprykę z dodatkiem innych warzyw. Dodaj do zupy-krem zamiast makaronu. Uatrakcyjnij jej smak dodatkiem suszonych owoców lub chrupiących orzechów. Nie tylko urozmaicisz rutynowe posiłki, ale też dodasz im wielu walorów smakowych oraz odżywczych.

Złote owoce, czyli Miechunka peruwiańska

Te egzotyczne owoce mogą zupełnie odmienić twoje dania. Spróbuj zamienić rodzynki na Złote owoce. Są nieco bardziej kwaśne i mają charakterystyczny smak. To również bogactwo potasu i witaminy C, które wzmocnią twoją witalność. Dodawaj Złote owoce do dań lub sięgaj po nie w formie przekąski. Gwarantujemy, że w obu wersjach smakują równie wspaniale!

– Złote owoce to moje ulubione, wśród innych bakalii. Sięgam po nie, gdy najdzie mnie ochota na coś słodkiego. Z powodzeniem dodaję je do sernika, zamiast rodzynek. Ich charakterystyczny słodko-kwaśny smak zupełnie odmienia ten tradycyjny wypiek. Ciasta ze Złotymi owocami to absolutny must have w mojej kuchni – mówi Katarzyna Bujakiewicz, ambasadorka marki Bakalland.

Sezam

Choć doskonale znamy te drobne, aromatyczne ziarenka, często ich nie doceniamy i pomijamy w przygotowywaniu posiłków. Niesłusznie! Spróbuj podprażyć garść ziaren sezamu na suchej, rozgrzanej patelni. W ten sposób wydobędziesz z nich wyjątkowy, orientalny smak. Jeżeli będziesz odpowiednio długo blendować ziarna sezamu z odrobiną oliwy, otrzymasz tahini, czyli pastę sezamową, która odmieni każde danie. Dodając ją do słodkich deserów, uzyskasz w ten sposób chałwową nutę, zaś w daniach wytrawnych pogłębi ich smak dodając nieoczywistego, ciekawego aromatu.

Orzechy pinii

Orzeszki piniowe są owocami sosen pinia. To jedne z najaromatyczniejszych orzechów – po ich rozgryzieniu wyczuwalny jest wyraźny sosnowy posmak. Dodaj je do swoich potraw, jeżeli chcesz uzyskać niepowtarzalny, oryginalny smak. Idealnie będą komponowały się z serami oraz makaronami, dlatego to dobry dodatek przede wszystkim do dań kuchni włoskiej. Myślisz, że nigdy nie miałeś szansy spróbować orzeszków pinii? To jeden z podstawowych składników pesto bazyliowego. Wypróbuj je w wersji solo i sprawdź, czy to one są odpowiedzialne za niepowtarzalny smak tego bazyliowego dodatku.

Czarnuszka

Nasiona czarnuszki przykuwają uwagę swoją czarną niczym węgiel barwą. Choć pełni wiele funkcji prozdrowotnych, my zachęcamy, aby sięgnąć po czarnuszkę przede wszystkim ze względu na walory smakowe, w pierwszej chwili przywodzące na myśl gorzką kawę, przechodzące następnie w nieco bardziej korzenne nuty. Czarne ziarenka z sukcesem podbiją smak mięsa, nadając mu charakterystyczną nutę. Twoi goście z pewnością będą zaskoczeni takim połączeniem.

Suszona wiśnia

Suszone owoce wiśni nadadzą potrawie ciekawy smak słodyczy wymieszanej z kwaskowością. Choć w pierwszej chwili myślisz o zastosowaniu wiśni w ciastach, owsiankach lub innych słodkich potrawach, my proponujemy odrobinę szaleństwa i dodanie jej do wytrawnych, obiadowych dań. Spróbuj dodać wiśnie do sosu, którym polejesz upieczone mięso lub zblenduj przygotowując pastę kanapkową. Zobaczysz, ile możliwości dają suszone wiśnie i będziesz chciał dodawać je do coraz to nowych potraw!

Chipsy kokosowe

Wiórki kokosowe goszczą w naszych kuchniach od dziesiątek lat. Egzotyczny orzech znalazł zastosowanie w charakterystycznej formie zwłaszcza w pieczonych przez nas ciastach. Alternatywą dla wiórek kokosowych są chipsy kokosowe. To cienkie plasterki, które bez problemu można chwycić pojedynczo w dłoń. Zupełnie odmienią strukturę słodkiego wypieku, jak i smak wytrawnych dań. W przeciwieństwie do wiórków, chipsy kokosowe mogą pełnić również formę przekąski.

Siemię lniane

Czyli nasz polski super foods. Te niepozorne ziarenka mogą spokojnie konkurować z coraz bardziej popularnymi w naszych kuchniach nasionami chia. Siemię lniane to istna skarbnica fosforu, magnezu i żelaza. Dodawaj ziarna siemienia do owsianek, koktajli oraz posypuj nimi dania. Jeżeli nie używasz w swojej diecie jajek, siemię lniane z sukcesem je zastąpi. Po prostu kilka łyżek zmielonych ziaren zalej wrzątkiem, wymieszaj i odstaw aż nabiorą odpowiedniej konsystencji. Taki substytut jajka dodawaj do ciast, zapiekanek oraz naleśników.

Bataty, czyli słodkie ziemniaki

To warzywo, które budzi w nas kontrowersje – w końcu jak ziemniaki mogą być słodkie, skoro na co dzień używamy ich do wytrawnych obiadów jako dodatek do mięs i surówek? My jednak zachęcamy do wypróbowania tego nietuzinkowego produktu. Bataty przywędrowały do nas z dalekich, egzotycznych stron. Ich słodki miąższ może stanowić bazę do sosów, past, a także… racuchów i ciast! Podaj do obiadu puree z tego warzywa. Jego pomarańczowy kolor zaciekawi twoich gości, a smak wszystkich zaskoczy. Przekonaj się, że ich słodki smak może odnaleźć się również w wytrawnych daniach.


Ciasta Gotowanie Przepisy

Jeśli kiedykolwiek kochałaś miłością nieodwzajemnioną, musisz to przeczytać

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
1 marca 2019
Fot. iStock/martin-dm

Kochałaś bez wzajemności? A może uważasz, że twoja miłość wystarczy, by zbudować dobry związek. Czekasz z nadzieją, że on pokocha cię równie mocno, jak ty jego, że nauczysz go miłości?

Uważaj, bo takie kochanie to jak jazda w jedną stronę i to w dodatku drogą, która jest ślepym zaułkiem. Powinnaś wiedzieć, że nieodwzajemniona miłość:

– niszczy ciebie i twoje poczucie własne wartości. To ona sprawia, że czujesz się niewystarczająco dobra, zrobisz wszystko, by zasłużyć na jego miłość. Wkładasz masę wysiłku w związek, który prowadzi donikąd.

– pozbawia się tożsamości; dla tej miłości porzucasz siebie, stajesz się kimś, kogo on chciałby obok siebie mieć. Pamiętasz film „Uciekająca Panna Młoda”, w którym Julia Roberts w zależności z jakim chłopakiem była, jadła jajka, jakie on lubił? Też tak masz? Robisz rzeczy, które on lubi, ale ty już niekoniecznie? Ta miłość pozbawia cię najważniejszego – ciebie samej.

– sprawia, że przestajesz kochać siebie, a może nigdy nie kochałaś? Nie akceptujesz siebie, bo on ciebie nie aprobuje.

– zmusza cię do przeglądania się w jego oczach, co daje mu kontrolę nad tym, jak się czujesz. Nieodwzajemniona miłość niszczy twoją samoocenę, najważniejsze staje się to, co on myśli o tobie.

– tworzy iluzję miłości i szczęśliwego związku. Tak bardzo chcesz, żeby on ciebie kochał, że jesteś w stanie sobie to wmówić, a co więcej – uwierzyć, że tak jest naprawdę. Zderzenie się z rzeczywistością jest bardzo bolesne.

– jest toksyczna, bo jak możemy być z kimś, kto nie chce nas kochać za to, kim naprawdę jesteśmy?

Możesz żyć w tej iluzji, możesz mieć nadzieję, że coś się zmieni, ale czy naprawdę chcesz marnować swój czas na taki związek? Na toksyczną relację, która zmiecie cię w proch, po której, gdy się skończy (a skończy się na pewno), będziesz musiała budować siebie na nowo?

Prawdziwa miłość przychodzi, gdy kochasz siebie samą i nie zadowalasz się kimś, kto nie potrafi i nie chce odwzajemnić twoich uczuć. Ona nie pojawia się, gdy rezygnujesz z potrzeby bycia sobą, gdy nie możesz wybrać tego, czego naprawdę chcesz. Dopiero, jeśli możesz zdefiniować swoje potrzeby, a twój partner na nie reaguje i odpowiada, to znaczy, że cię kocha.


Zobacz także

Wegańska Wielkanoc w trzech odsłonach

Wegańska Wielkanoc w trzech odsłonach

Babeczki marchewkowe gniazdka

Batatowe kąski z różowym hummusem