Lifestyle

Przyjaciółka czy rywalka? 6 oznak, że twoją kumpelę zżera zazdrość

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
4 lipca 2016
Przyjaciółka czy rywalka? 6 oznak, że twoją kumpelę zżera zazdrość
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
 

Najlepsza przyjaciółka jest dla kobiety niczym terapeutka, dobry doradca, szczery krytyk, pogotowie ratunkowe, telefon zaufania i grupa wsparcia w jednym. Trochę jak siostra, z którą nie trzeba rywalizować o względy rodziców i kłócić się o miejsce w pokoju, trochę jak najbardziej zaufany spowiednik, który nie rozgrzesza, za to wysłucha, pocieszy i otworzy ulubione wino. Czasem zdarza się jednak, że nawet w najlepszą przyjaźń wkrada się zazdrość – po czym rozpoznać to okropne uczucie i czy to na pewno nadal jest przyjaźń?

Przyjaciółka czy rywalka?

Zawsze próbuje z tobą wygrać

Na studiach porównywała wasze oceny i zawsze starała się zdobyć choćby jeden punkt więcej na teście, w pracy niby współpracuje, ale walka o awans i uznanie szefa jest ważniejsza od łączących was więzi. Nawet w byciu żoną i matką stara się pokazać swoją wyższość, a podczas spotkań towarzyskich żartobliwe docinki, ironiczne komentarze i dziwne pytania wprawiają cię w zakłopotanie i mają na celu jedynie pokazanie jej przewagi  w różnych dziedzinach życia.

Nasza rada: Nie daj się wciągnąć w jakąś dziwną grę między wami, bo żadna z was nie wyjdzie z niej zwycięsko! Odrobina rywalizacji może być motywująca i nie musi szkodzić, ale udowadnianie sobie za wszelką cenę, że jest się ładniejszą, mądrzejszą i lepszą, to już gruba przesada.

Nie docenia twoich osiągnięć

Chwalisz jej się awansem, a zamiast szczerych gratulacji słyszysz, że to niesprawiedliwe, ona tak ciężko haruje i nawet podwyżki nie dostanie. Cieszysz się, bo udało ci się zaoszczędzić na wymarzone wakacje egzotyczne, lecz zamiast życzeń udanego urlopu dostajesz wykład o chorobach wirusowych, upale piekielnym i braku patriotyzmu. Gdy w końcu udaje ci się zrzucić kilka zbędnych kilogramów i wyglądasz jak milion dolarów, komplementy słyszysz od każdego, z wyjątkiem najlepszej kumpeli – nagle jakby oślepła, ogłuchła i niczego nie zauważała.

Nasza rada: Porozmawiaj szczerze z kumpelą i powiedz otwarcie, że jej słowa (lub ich brak) sprawiają ci przykrość – być może nie jest świadoma swojego zachowania. Nie pozwól też na to, by jej postawa umniejszała twoje osiągnięcia i zasługi – twój sukces jest faktem bez względu na czyjąś aprobatę i pozytywny komentarz, ciesz się nim!

 

Przyjaciółka czy rywalka?

Fot. iStock / Yuri_Arcurs

Zawsze wie lepiej, ma więcej, potrafi bardziej

Tygodnie treningów dają pierwsze rezultaty – bez problemu przebiegłaś pięć kilometrów i czujesz, że dopiero teraz się rozkręcasz. Ale co tam taki dystans, twoja przyjaciółka biega codziennie dziesięć, i to tylko na rozgrzewkę!  Opowiadasz o swoim znajomym z pracy, który ma niezwykłą pasję, a twoja przyjaciółka przerywa ci w pół słowa, bo ona to dopiero ma zwariowanego kolegę, musisz poznać jego historię! Nawet, gdy narzekasz i żalisz się na coś, ona jest w znacznie gorszej sytuacji i ma prawdziwe powody do zmartwień.

Nasz rada: Nie daj sobie wmówić, że jesteś gorsza! Opowieści niektórych należy dzielić przez trzy i przesiewać przez bardzo gęste sito. Prawdy w nich zazwyczaj niewiele, więc po co w ogóle się przejmować?

Zachowuje się fałszywie

Od zawsze dzieliłyście się swoimi tajemnicami i ploteczkami, ale od pewnego czasu zauważasz, że gdy mówisz jej jakąś super wiadomość lub dzielisz się swoimi planami, na jej twarzy ukazuje się sztuczny uśmiech, a komentarze są zdawkowe i banalne. Gdy czegoś potrzebuje dzwoni, umawia się, jest słodka i miła, ale na co dzień czujesz dystans i brak zainteresowania z jej strony. Na dodatek inni mówią ci, że przyjaciółka nie jest do końca lojalna i zdarza jej się plotkować za twoimi plecami.

Nasza rada: Dobrze zastanów się, czy to jeszcze przyjaźń i czy czujesz się w tej relacji dobrze i bezpiecznie. Jeśli nie możesz zaufać najlepszej przyjaciółce, to komu możesz?

Przyjaciółka czy rywalka? 6 oznak, że twoją kumpelę zżera zazdrość

Fot. iStock / Todor Tsvetkov

Nieustannie krytykuje cię i ocenia

Twoja praca jest beznadziejna, ubrania niemodne, dzieciaki rozpieszczone, a partner jakiś taki dziwny i mało sympatyczny. Nie udało ci się, bo za mało się starałaś, coś sprawia ci trudność, bo zabierasz się za to w niewłaściwy sposób. Przyjaciele powinni mówić wprost i bez owijania w bawełnę, ale konstruktywna krytyka to zupełnie coś innego niż nieustanny krytycyzm.

Nasza rada: Powiedz swojej przyjaciółce wprost, że nie życzysz sobie takich komentarzy na temat twoich działań, twojego partnera i rodziny. Nawet ktoś, kogo nazywasz przyjacielem, nie ma prawa do obrażania i krytykowania cię. Jeśli wasza relacja przynosi ci tylko smutek i przygnębienie, zastanów się, czy dla własnego dobra nie lepiej nieco rozluźnić stosunki.

Nie wspiera, demotywuje zamiast zachęcać

Zamiast mówić, że możesz i potrafisz coś zrobić, twoja kumpela znajduje setki powodów, dla których powinnaś dać sobie spokój i odpuścić. Szuka dziury w całym, zniechęca cię do próbowania i podejmowania nowych działań, podkreśla wady i negatywne strony twoich pomysłów. Nie ma nic gorszego, niż przyjaciel, który zamiast motywować i trzymać kciuki, próbuje sprowadzić cię do parteru i pogrzebać twoją wiarę we własne możliwości!

Nasza rada: Prawdziwa przyjaciółka powinna być katalizatorem dla twoich działań i wielkim wsparciem. Być może jej brak wiary wynika z niskiej samooceny i wrodzonego pesymizmu – pomóż swojej przyjaciółce znaleźć powody do szczęścia i uwierzyć w samą siebie, by mogła to samo zrobić dla innych!


Lifestyle

Włoski precz! Nadszedł czas na depilację pastą cukrową, którą zrobicie same

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 lipca 2016
pasta cukrowa
Fot. iStock / puhhha
 

Depilacja to temat, który często pojawia się w kobiecych rozmowach. Czym, kiedy i jak często się depilować, to częste pytania, jakie nam się nasuwają przy okazji tego tematu. Fakt, metod mamy wiele, o różnej trwałości gładkiej skóry i różnym koszcie wykonania zabiegu. Począwszy od poczciwej maszynki do golenia, skończywszy na depilacji laserowej w gabinetach kosmetycznych. 

Jeśli preferujecie zabiegi domowe, proste i w miarę szybkie, wypróbujcie sposób depilacji z pastą cukrową.

Pasta cukrowa, prosty i skuteczny sposób na pozbycie się niechcianych włosków

Ten znany nie od dziś pomysł przydaje się, gdy chcecie spróbować czegoś innego, niż ostrze maszynki do golenia, a nie macie ochoty iść do drogerii specjalnie po wosk. Podobnie jak do depilacji woskiem, pasta cukrowa również wymaga wprawy w aplikacji, ale prawidłowo wykorzystana, pozwala zachować gładkość nóg aż do 3 tygodni. Co ważne, pastę nakłada się, gdy ta wystygnie, więc mogą sobie pozwolić na ten zabieg nawet osoby z popękanymi naczynkami na nogach. Przygotowanie pasty nie wymaga wiele wysiłku i nakładów finansowych.

Fot. iStock / Tinatin 1

Fot. iStock / Tinatin 1

Składniki:

  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżki wody
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżeczka soli himalajskiej
  • opcjonalnie kilka kropel aromatycznego olejku (np. migdałowego)

Przygotowanie i zastosowanie:

Odmierzone składniki przełóż do naczynia i dokładnie wymieszaj → Następnie rozgrzej patelnię i przelej na nią składniki → Podsmaż, aż konsystencją masa przypominać będzie karmel o delikatnym, miodowym zabarwieniu → Jeśli zauważysz bąbelki na powierzchni pasty, zdejmij ją z ognia i przelej do naczynia → Poczekaj, aż ostygnie (uwaga, pasta powinna zachować konsystencję mazi) → Po peelingu wykonanym podczas kąpieli, nakładaj pastę cukrową na skórę, niewielkimi jej kawałkami rozsmarowując ją na nogach w kierunku przeciwnym niż kierunek wzrostu włosa → Zdecydowanym ruchem oderwij pastę ze skóry → Po zakończonym zabiegu umyj nogi ciepłą wodą.

 

źródło: elle.pl, instagram


Lifestyle

6 zwyczajnych rzeczy, które uczynią związek nadzwyczajnym

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
4 lipca 2016
Fot. iStock / NKS_Imagery

Która z nas nie marzy o długim, idealnym związku, najlepiej na całe życie? Takim, żeby on rozumiał bez słów, a ty mogłabyś jednym spojrzeniem ocenić jego dzień w pracy. Najważniejsze, żeby ten stan zakochania i motyle w brzuchu, trwały o wiele dłużej niż statystyczny rok.

Może marzysz o pierścionku i białej sukni, ale jemu niezbyt się do tego spieszy, bo ma złe wspomnienia z domu czy niezbyt pochlebne dla małżeństwa doświadczenia z przeszłości. Zaczynają się więc kompromisy, a te nie każdy związek potrafi przetrwać.

Szukamy wielkich sposobów na udane związki, często nie skupiając się w ogóle na tym, co naprawdę ważne – na codzienności. Zamiast wielkich idei, można wprowadzić do życia zwyczajne czynności, które powodują, że związek jest silniejszy, trwalszy i nadzwyczajny.

6 zwyczajnych rzeczy, które uczynią związek nadzwyczajnym

1. Uśmiechaj się

I nie dotyczy to tylko znajomych z pracy, przechodniów na ulicy, ale przede wszystkim twojego partnera. Pozytywne nastawienie do życia i uśmiech nawet w trudnych sytuacjach sprawia, że jest po prostu łatwiej. Ludzie którzy się uśmiechają, są jak powiew świeżości w upalne i nieznośne dni, po prostu chce się z nimi spędzać czas. Dlatego to takie ważne w związku. Czasem samym uśmiechem możesz wesprzeć, dodać otuchy i bez słów stwierdzić, że będzie dobrze, nawet kiedy sytuacja jest krytyczna. To trochę magiczny sposób na sprawienie, że twój partner będzie się czuł dowartościowany, zrelaksowany i „doładowany” pozytywną energią. Mówi się, że kiedy uśmiechasz się ty, uśmiecha się cały świat. Uśmiech na pewno jest zaraźliwy.

2. Obowiązkowe randkowanie!

To nie przymus, ale przypomnij sobie, jak bardzo pierwsze randki podgrzewały atmosferę. Oboje pięknie się ubieraliście; ty spędzałaś godzinę przed lustrem, a on przed komputerem, żeby znaleźć odpowiednie miejsce, do którego może cię zaprosić. Randka w związku, który trwa już trochę dłużej, to idealny sposób na oderwanie się od rutyny, w którą możecie powoli wpadać.

To nie musi być przecież kolacja w najmodniejszej restauracji w mieście czy weekend w pięciogwiazdkowym hotelu, liczy się to, że jesteście razem poza domem i nie rozmawiacie o dzieciach, pracy czy o tym, kto następnym razem gotuje obiad. To ma być czas tylko dla was!

Raz w tygodniu czy raz w miesiącu, wszystko zależy od możliwości, ale pamiętaj – wymówka, że źle dzisiaj wyglądasz i lepiej posiedzieć w domu nie istnieje!

3. Słuchaj

Nie ma nic gorszego od ignorowania tego, co mówi do ciebie bliska osoba. Czasem po prostu potrzebujemy być wysłuchani, w innym przypadku możemy się poczuć odrzuceni, a to nikomu nie wychodzi na dobre. W związku trzeba być trochę psychologiem, który jest od słuchania, a nie marudzenia i wtrącania swoich uwag.

Co ważne, często to słuchanie to wyczytywanie poważnych sygnałów między wierszami. Nie każdy chce przyznać się do swoich słabości, lęków czy problemów. Otwieramy się dopiero przed ludźmi, którym ufamy i przy których czujemy się komfortowo. Może się wydawać, że to powinno być w związku oczywiste; czasem jednak trzeba nad tym popracować. Wtedy partner będzie się z chęcią dzielił nie tylko swoimi lękami czy problemami, ale także marzeniami i planami na przyszłość.

Fot. iStock / Kontrec

Fot. iStock / Kontrec

4. Just a call away

Nie będziecie przecież cały czas razem. Zdarzą się wyjazdy służbowe, rodzinne, ale czasem też nadmiar pracy i obowiązków. Najważniejsze jest jednak poczucie, że pomimo wszystko, możesz do niego zadzwonić, nawet jeżeli jest na drugim końcu świata. To pewnego rodzaju komfort, którego możemy doświadczać. Dobrze przecież mieć osobę, z którą możemy dzielić się swoimi smutkami, ale i radościami. Nawet przez telefon można dodać drugiej osobie pewności siebie i ładunku pozytywnej energii. Ponoć naukowcy wymyślili już sposób na przekazywanie dotyku na drugi koniec świata, to jeszcze zupełna abstrakcja, czy dotyk ukochanego przed ważną prezentacją w pracy nie byłby ukojeniem dla nerwów?

5. Ty+Ja=MY

Pierwszy raz, kiedy on zamieni „ty i ja” na MY to wydarzenie, które zapamiętujesz na bardzo długo, a może i na zawsze. W Stanach łączy się imiona pary w jedno, żeby zademonstrować, jak bardzo są złączeni, to trochę tak jak z „MY”. To kolejny etap, ale i bardzo ważny sygnał, że myślimy o związku poważnie i nie ma nic ważniejszego. Nagle wszystko staje się nasze, a nie twoje czy moje. I to chyba trochę magia tego sformułowania. Mateusz Grzesiak przekonuje, że to fundament, który nigdy nie zostanie zburzony – „Myślenie w kategoriach „co my, jako związek, na tym zyskamy” (zamiast „co ja z tego będę miał”) buduje silny fundament, na którym partnerzy mogą bazować w trudnych chwilach.”

6. Czekanie

Zawsze lepiej wraca się do domu ze świadomością, że ktoś na ciebie czeka. Możesz wracać z najpiękniejszego miejsca na Ziemi, ale i tak powrót będzie słodszy od całej podróży, bo na lotnisku będzie czekał on. Celebrowanie tego oczekiwania zaczyna się już od sms’a, że jesteś i nie możesz się doczekać spotkania. Może będziesz musiała pójść później spać albo wcześniej wstać, ale warto! Mózg najlepiej przyswaja wydarzenia na początku i na końcu, a przecież zawsze milej wspominać podróż czy zwykły dzień pracy, który zakończył się spotkaniem z ukochaną osobą.


Zobacz także

Mieszkanie jak z katalogu

200 rzeczy, które powinnaś (już, teraz, natychmiast) wyrzucić. Odgracanie mieszkania to wstęp do uporządkowania życia!

Powrót do byłego faceta? Są 4 sytuacje, w których warto zaryzykować