Gotowanie Przepisy

Dania z domowego grilla elektrycznego – 3 pomysły na zdrowy obiad!

Redakcja
Redakcja
18 listopada 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Dania z grilla elektrycznego to idealne rozwiązanie dla wszystkich, którzy chcieliby mieć dostęp do smakołyków z tradycyjnego rusztu przez cały rok. To urządzenie ma niemal takie same możliwości, jak jego odpowiednik używany na zewnątrz. Warto przy tym podkreślić, że obiady z grilla elektrycznego są tak samo smaczne, a przy tym zdrowsze od tych z klasycznego rusztu. Z których przepisów na domowy obiad z grilla warto skorzystać?

Alternatywa dla tradycyjnej patelni i rusztu

Dania z grilla elektrycznego są nie tylko pyszne, ale też zdrowe. Dzięki temu urządzeniu można w prosty sposób przygotować mięso, ryby, sery czy warzywa bez konieczności korzystania z patelni i dużej ilości oleju. Tym samym jadłospis staje się bardziej wartościowy – jemy mniej szkodliwych tłuszczów. Co ważne, produkty poddane takiej obróbce cieplnej zachowują większość posiadanych substancji odżywczych. Warto przy tym zaznaczyć, że potrawy przygotowywane na grillu elektrycznym są zdrowsze od tych przyrządzanych na zwykłym ruszcie z jeszcze jednego powodu. Do ich przygotowania nie potrzeba brykietu lub węgla, które mogą wydzielać niebezpieczne dla organizmu toksyny.

Obiad z grilla elektrycznego – co można przyrządzić?

Na domowym grillu elektrycznym: https://www.emag.pl/grille-elektryczne/c można przygotować takie same potrawy, jak na tradycyjnym ruszcie. Z których przepisów warto skorzystać, szykując smaczny, grillowany obiad? Poniżej kilka propozycji.

1. Szaszłyki z mięsem i warzywami

Połączenie chudego mięsa i warzyw to idealna propozycja na obiad. Do przygotowania tej potrawy będą potrzebne kawałki kurczaka pokrojone w kostkę oraz różne warzywa, np. papryka, cukinia, cebula, pieczarki. Mięso warto wcześniej zamarynować. Najprościej delikatnie polać je oliwą, obtoczyć w ulubionej mieszance przypraw i pozostawić w lodówce na 2-3 godziny. Później kawałki kurczaka wraz z pokrojonymi warzywami należy nadziać na patyczki do szaszłyków i grillować.

2. Pierś z kurczaka w oryginalnej odsłonie

Pierś z kurczaka można przygotować na wiele sposobów – na przykład w aromatycznej marynacie na bazie oregano, soku z cytryny i świeżych ziół. Obtoczone w niej mięso należy zawinąć w folię aluminiową i pozostawić w lodówce na kilka godzin. Po tym czasie wystarczy kawałki kurczaka wrzucić na kilkanaście minut na ruszt i danie gotowe! Można je podawać z ulubionymi dodatkami: pieczonymi ziemniakami, ryżem czy kaszą i surówkami.

3. Sałatka z serem halloumi

Grillowany przez kilka minut ser halloumi będzie doskonałą bazą do stworzenia lekkiej a jednocześnie pożywnej sałatki. Wystarczy pokroić go na 1-2 centymetrowe plasterki i umieścić na rozgrzanym ruszcie. Kiedy będzie gotowy, należy wymieszać go z warzywami i innymi dodatkami: roszponką, granatem, listkami mięty i orzechami nerkowca. Całość polana odrobiną soku z limonki będzie smakować pysznie!


Artykuł sponsorowany


Gotowanie Przepisy

Po rozwodzie walczyłeś tylko chwilę, teraz już zrozumiałeś, że dziecko bardziej ci przeszkadza niż pomaga ułożyć sobie życie

Listy do redakcji
Listy do redakcji
19 listopada 2019
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Przeczytałam gdzieś ostatnio, że mężczyzni po rozwodzie walczą o dzieci tylko przez chwilę. Że kiedy zaczynają rozumieć, że dziecko to obowiązek, to brak wolnego czasu, to „przeszkoda” w układaniu sobie życia, emocje opadają, a wygodnictwo bierze górę. Myślałam „ z tobą to chyba niemożliwe, walczysz o naszego syna jak lew”. Ale teraz wszystko się zmieniło. Będziesz miał nowe dziecko, masz nową partnerkę i dużo mniej czasu dla Niego. Już to wiem.

Pamiętam te wszystkie twoje absurdalne pomysły i zasady, które wprowadziłeś, gdy poprosiłam o rozwód. Twój czas z naszym dzieckiem miał być „święty” i „nienaruszony”. Żadne nieprzewidziane przypadki, choroby i wyjątki nie powinny zakłócić tego rytmu. Tak ma być i koniec, żadnych odstępstw od normy. Syn jest dla ciebie najważniejszy. Ma grypę żołądkową? Nie szkodzi, niech choruje u Ciebie. A raczej, u Twoich rodziców, bo Ty wolnego w pracy wziąć nie możesz. Z czasem zaczęłam zauważać zmianę. Weekend u Ciebie kończy się szybciej, częściej „zgadzasz się”, żeby został u mnie w „twoje” dni. Nie od razu zrozumiałam.

Wiadomość przyszła niespodziewanie. Masz nową rodzinę. Za chwilę nowe dziecko. Ale oczywiście nie rezygnujemy z planu. Wszystko ma iść zgodnie z ustaleniami. Nasz syn jest dla ciebie najważniejszy. Jak wcześniej będziesz z nim spędzał czas. Jak wcześniej będziesz o niego dbał. Teraz już nie sam.

Widzisz, nie wiem jak sobie to wszystko wyobrażasz. Mówisz „rozumiem, że jest ci ciężko”. Nie rozumiesz. Wydaje ci się, że poukładasz te wszystkie klocki tak, jak ci wygodnie, że zarządzisz „tak ma być”, a wszyscy się dostosują. Twoje życiowe wybory i decyzje mają wyznaczać rytm. Nasz syn na pewno będzie szczęśliwy, bo zostanie starszym bratem i szybko dopasuje się do tej twojej układanki. Najlepiej – jak najszybciej.

Musi zrozumieć, że masz nową partnerkę. Musi ją zaakceptować. Musi pokochać rodzeństwo, które się pojawi. Musi być zadowolony. Bo ty tak właśnie to sobie wyobrażasz.

Jednak coś poszło nie tak, niezgodnie z planem. Bo dziecko ma emocje, lęki, uczucia. Bo czegoś nie chce, bo coś akceptuje wolniej niż byś chciał, lub nie akceptuje wcale.

Klasyka. Mówisz, że na pewno to moja wina. Że z pewnością „nastawiam go przeciw tobie”. Jesteś przekonany, że się mszczę, bo tobie się udało i jesteś szczęśliwy, a ja – sfrustrowana i sama. Nie. Jedyne, czego pragnę, to tego, by nasz syn czuł się dobrze. By wiedział, że jest kochany, by widział, że jego pozycja jest niezagrożona. Że choć wiele się zmieni, on ma tę swoją mała stabilizację.

Póki co, jest niepewny siebie. Cieszy się z siostrzyczki, ale rozumie też, że będzie inaczej. Widzi w twoim życiu inną kobietę i przygląda się wam, ostrożnie. Jeszcze do końca nie rozumie, co to znaczy. Pyta, czy to ona teraz będzie jego mamą. Czasem płacze, czasem mówi wprost, że nie chcę się z tobą zobaczyć. A innym razem pyta, kiedy się znowu spotkacie.

Chciałbyś, żeby było idealnie i żeby Ci w tym nie przeszkadzać. Widzisz, ja rozumiem, że chcesz zacząć wszystko od nowa. Ale daj na to wszystkim czas, nie oczekuj, że od razu będzie wspaniale, że obejdzie się bez problemów. Nie wystarczy żądać i oczekiwać, trzeba włożyć wysiłek, ogromny. To my zmieniliśmy naszemu dziecku świat, nie wymagajmy od niego, by stale musiało się do tych zmian dostosowywać.

 


Gotowanie Przepisy

Gdyby jego miłość była prawdziwa… Czy on cię naprawdę kocha, czy to tylko iluzja miłości? Jesteś w stanie odpowiedzieć sobie na to pytanie?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
18 listopada 2019
Fot. iStock / mammuth

Miłość jest ciągłym procesem i jednocześnie niewątpliwie najgłębszym ze wszystkich ludzkich doświadczeń, które nadają sens naszemu życiu. Z miłości budujemy związki, tak przynajmniej chcemy wierzyć, że to miłość kieruje każdym z nas. Związek oparty na miłości jest czymś wyjątkowym, opartym na równowadze, który daje nam siłę do rozwoju, który nas inspiruje, w którym czujemy się kochani każdego dnia.

Prawdziwa miłość idzie ramię w ramię z tęsknotą za ukochaną osobą, z potrzebą bycia postrzeganym w duecie, a nie osobno. Miłość to ulica dwukierunkowa. To tango wymagające dwóch osób do pary.

Nie wszystko jednak, co nam się miłością wydaje, jest nią naprawdę. Niestety często wchodzimy w toksyczne relacje, tkwimy w związku opartym na iluzjach, na naszych wyobrażeniach, które mało mają wspólnego z codziennością. Takie związki często tworzymy z narcyzami, osobami z zaburzeniami osobowości, które są niezdolne do empatii, które nami manipulują dla własnych korzyści, czują pogardę do miłości, do naszych starań stworzenia dobrego związku.

Narcyzi są niezdolni do miłości i żadne najsilniejsze uczucie nie jest w stanie tego zmienić. Oni nie angażują się w relacje, które wymagają emocjonalnej intymności.

Narcyzm jest deficytem miłości, stanem umysłu i ciała, który oszukuje narcyza, że jest on lepszy od innych, że zasługuje najwięcej, po prostu, bez jakichkolwiek na to dowodów. Jego zdaniem ludźmi można bezkarnie manipulować, albo wykorzystywać ich do manipulowania innymi. W rezultacie jego zachowania są oparte są na gorliwej ochronie postrzegania jego wyjątkowości i podziwiania jej przez innych.

Właśnie dlatego powinniśmy mieć świadomość, że kiedy narcyz mówi „kocham cię”, to nie ma nic wspólnego z tym, czego my oczekujemy od miłości. „Miłość” narcyza dotyczy przedmiotów, seksu i władzy. Polega na gromadzeniu przyjemności i zadawaniu bólu, aby zachować pełną kontrolę nad swoją ofiarą. Narcyz uwielbia chaos i utrzymywanie konfliktu. Zrobi wszystko, by odsunąć się od najbliższych, by wepchnąć cię w poczucie winy, by skutecznie podkopać twoje poczucie własnej wartości, byś zwątpiła w to, co czujesz, co myślisz. Byś była jedną wielką wątpliwością myśląc o swoich potrzebach i oczekiwaniach.

Niestety, wiele kobiet tkwi w związku z narcyzem, bo nie chce zobaczyć, uwierzyć, a nawet wziąć pod uwagę, że związała się z facetem niezdolnym do miłości. Co więcej – wiele z nich uparcie wierzy, że go zmieni, że je miłość go zmieni, że dzięki niej nauczy się prawdziwie kochać. Drogie panie, nic bardziej mylnego. Ja sama nie znam narcyza, który by się zmienił. Nie tkwijcie w toksycznych związkach. Zadbajcie o swoje szczęście. A jeśli nadal nie chcecie przyjąć do wiadomości, że związałyście się z narcyzem, cóż… jest pięć sposób na to, by stwierdzić, czy on cię kocha, czy to jedynie narcystyczne złudzenie.

Gdyby jego miłość była prawdziwa…

Gdyby jego miłość była prawdziwa uszczęśliwiałaby go, a on robiłyby wszystko, żebyś i ty była szczęśliwa, dawał ci to, czego chcesz, czego potrzebujesz. Twoje szczęście byłoby jednym z jego priorytetów.

Gdyby jego miłość była prawdziwa nie krytykowałby cię nieustanie, nie przekręcał twoich słów, nie podważał emocji, nie próbowałby ci wmówić, że jesteś wariatką, chorą psychicznie kobietą, która powinna się leczyć.

Gdyby jego miłość była prawdziwa traktowałby ciebie, twoje słowa, twoje opinie jako bezcenną obecność w jego życiu, która zmusza go do refleksji, do pracy nad sobą, która go inspiruje.

Gdyby jego miłość była prawdziwa nie dbałby nieustannie to, żeby tylko on i jego potrzeby były widoczne. Nie sprawiałby, że zaczynasz zaprzeczać swoim pragnieniom, zmieniasz swoje plany i przekonania tak, by on je zaakceptował, czego oczywiście nigdy nie zrobi.

Gdyby jego miłość była prawdziwa, byłaby dla niego zaszczytem, a nie konkursem, nieustającą rywalizacją i udowadnianiem, że o on jest lepszy. Gdyby była szczera pozwoliłaby wam budować wspólne życie, rozwijać się i zmieniać tak, by wasz związek stawał się coraz bardziej dojrzały i trwały.

Gdyby jego miłość była prawdziwa, to uśmiechałby się na twój widok, pytał, jak się czujesz, i słuchał tego, co masz mu do opowiedzenia. Przy nim czułabyś się bezpiecznie, bez poczucia, że musisz dawać z siebie więcej i więcej, by zdobyć jego aprobatę i uwagę.

Gdyby jego miłość była prawdziwa, byłby kochany, wspierany i podziwiany przez twoją rodzinę, dzieci i przyjaciół, bo oni widzą, czy ktoś kocha cię szczerze i daje ci szczęście, bo im na twoim szczęściu zależy naprawdę.

Gdyby jego miłość była prawdziwa, nie czytałabyś tego tekstu, nie szukałabyś odpowiedzi, potwierdzenia dla tłamszonych w tobie emocji. Byłabyś szczęśliwa i nie potrzebowałabyś wskazówek, jak uwolnić się z relacji, w której w głębi duszy nie chcesz być. I nie musisz. Niczego nie musisz. Możesz tylko od niego odejść. Tylko i aż.


Zobacz także

Leniwy Mazurek. Wasze przepisy wielkanocne

Śniadanie „last minute”

Najlepsza na upał – własnoręcznie przygotowana lemoniada!