9 rzeczy na temat kobiecego ciała, w które faceci wierzą, a które są idiotyczne. Obalamy mity

Seksualnie
Seksualnie
28 czerwca 2018
Fot. iStock/istrejman
Następny

Niektórzy faceci są jak wieczni chłopcy, chcą mieć świetny seks, ale boją się doedukować w tym zakresie. Wydaje im się, że to co wiedzieli mając 17 lat wystarczy, gdy mają 37 i więcej. Tymczasem to my – kobiety na tym tracimy, zwłaszcza, gdy panowie kompletnie nie mają pojęcia o kobiecym ciele. Jeśli znacie takich – podsuńcie im ten tekst bez słowa, może okazać się skuteczniejszy niż jakakolwiek rozmowa.

Nasze waginy pozostają tej samej wielkości bez względu na to, ile mamy seksu

Moja znajoma miała kiedyś faceta, który być dość przeciętny, ale wydawało mu się, że kawał solidnego penisa między nogami. Do tego stopnia, że potrafił jej powiedzieć, że być może zbyt dużo seksu z nim rozciągnie jej waginę. Panowie – to nieprawda, ilość, rozmiar nie ma znaczenia, nie zmieniamy się TAM, pod ich wypływem.

Nie, nie sikamy z naszych wagin

Wiecie, że na świecie są mężczyźni, którzy myślą, że siusiamy waginami? Drodzy panowie – kobiety mają TRZY otwory w dole, nie dwa. Jest odbyt, pochwa i …. (werble) … cewka moczowa! Cewka moczowa znajduje się pomiędzy łechtaczką a pochwą, i stąd właśnie siusiamy.

Gra wstępna powinna trwać dłużej niż cztery sekundy

Tak się składa, że nie jesteśmy zamrożonymi kolacjami, które można wepchnąć do kuchenki mikrofalowej i podgrzać w ciągu dwóch minut. Średnio kobieta potrzebuje ponad kwadransu, aby uzyskać wystarczające podniecenie, by móc osiągnąć orgazm. Oznacza to dużo całowania … i szeptania … i dotykania. Panowie najczęściej szybko koncentrują się na deserze opuszczając tym samym przystawkę i danie główne – a my jesteśmy głodne.

Wkurzamy się, ale nie przez PMS

Jasne, że jesteśmy hormonalnymi stworzeniami, ale na miłość boską nie da się wszystkiego usprawiedliwić okresem. Naprawdę. To, że się wściekamy, krzyczymy i rzucamy talerzami – 9 na 10 razy spowodowane jest idiotycznym zachowaniem naszego partnera, a nie hormonami.

Kiedy się nam podoba, nie warto nic zmieniać

Jesteś z nim w łóżku, on pyta, czy tak jest ci dobrze, ty odpowiadasz, że idealnie, po czym… on wszystko zmienia. Nie, stop. Nie tędy droga, jest nam dobrze tak jak jest, nie chcemy żadnych zmian. Zapanuj nad nimi!

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Czego faceci naprawdę chcą w łóżku? Siedem rzeczy, o których powinna wiedzieć każda kobieta

Seksualnie
Seksualnie
9 lipca 2018
Fot. iStock/South_agency
 

Kiedy myślimy o tym, czego faceci naprawdę chcą w łóżku, a o czym nam nie mówią, najczęściej przychodzą nam na myśl jakieś akrobatyczne sztuczki rodem z filmów porno i szafa wypełniona gadżetami i skórzanymi biczami. Pewnie dlatego często boimy się spytać, bo obawiamy się, że nie sprostamy ich oczekiwaniom.

Jednak prawda jest taka, że większość facetów jest trochę bardziej niż przewidywalna w swoich skłonnościach. Chcą trochę pikantnego, trochę słodkiego, ale wciąż zaskakującego życia seksualnego. Czy to trudne? Jasne, że nie. Popytałam znajomych mężczyzn i… oto siedem rzeczy, których faceci najbardziej pożądają w łóżku.

Inicjatywy

Umówmy się – facet, który nieustannie musi inicjować seks, czuje się raczej mało pożądany. Warto o tym pamiętać. Oni też lubią być zdobywani, lubią wiedzieć, że mamy ochotę na seks właśnie z nim. To zawsze podnosi temperaturę w sypialni. A jak nie wiesz, jak mu powiedzieć, że go pożądasz, wystarczy jeden SMS w stylu: „Chcę się z tobą kochać”. I tyle. To dobry wstęp. On reszty tym razem się domyśli. 😉

Aktywności

I nie chodzi tu o jakieś wygibasy, tylko o odwzajemnianie tego, co czujesz, co chcesz, żeby on poczuł. Masz z tym problem? Zacznij choćby od rąk – chwyć go za ramiona, plecy, tyłek, pociągnij za włosy – pokaż mu, że jest ci dobrze, daj się ponieść.

Seksownej bielizny

Tutaj trochę bym się kłóciła, bo facetów można podzielić na tych, którzy doceniają seksowną bieliznę i na tych, którzy zdecydowanie bardziej cenią jej brak pod ubraniem. Którą wersję dla swojego faceta wybierzesz?

Spontaniczności

Nie da się uniknąć rutyny nawet w seksie, zwłaszcza, gdy jesteście razem dłużej niż pół roku. Gdy za każdym razem zaczyna się i kończy tak samo staje się nużący i mało ciekawy. Ale uwaga – seks w łazience, w kuchni lub tuż przed wyjściem do pracy – wszystko załatwi. Poproś go tylko, żeby wszedł do łazienki, kiedy jeszcze rano myjesz zęby…

Dirty Talk

Nie musisz od razu uczyć się na pamięć tego, co mówią gwiazdy filmów porno podczas seksu, ale wystarczy, że powiesz: „Tak mi dobrze” lub jękniesz, by dać sygnał, że on jest na dobrej drodze…

Otwartości

I nie chodzi wcale o otwarte związku, trójkąty, tylko o otwartość na nowe – pozycje, zapachy, smaki. Weź to, co on chce ci dać, baw się seksem. Bo obok otwartości, poczucie humoru bardzo cenią sobie mężczyźni. Seks nie musi być (i nie powinien) być śmiertelnie poważny.

Twojego orgazmu

Wbrew pozorom, większości facetów, nie chodzi o to, żeby wsadzić, spuścić się, wyjąć i sobie pójść. Jeśli on cię kocha, zależy mu na tobie, to przede wszystkim ciebie będzie chciał doprowadzić do orgazmu. Celem każdego świetnego kochanka jest zadowolenie jego partnerki.


Jak długo powinien trwać dobry seks? Ile to jest – zbyt krótko albo za długo?

Seksualnie
Seksualnie
25 czerwca 2018
Fot. iStock/AleksandarNakic

Ile razy zastanawialiście się, ile powinien trwać seks, żeby nazwać go dobrym? Jak często słyszycie o całonocnych szaleństwach znajomych, przyjaciółek i myślicie: „Kurde, co z nami jest nie tak?”. Ile znaczy dobrze, wystarczająco, tak, by nie było wstydu? Najbardziej drażliwi są w tym temacie oczywiście faceci.

Więc może, gdy następnym razem inni będą się chwalić swoimi seksualnymi rekordami, ty przytocz fachowe źródła – bo dłużej wcale nie musi znaczyć lepiej.

Co prawda nauka nie ma zbyt wiele do powiedzenia na temat tego ile powinien trwać seks, ale przeprowadzono kilka badań na podstawie których ustalono (badania z 2005 roku opublikowane Journal of Sexual Medicine), że średnia długość stosunku wynosi między 5,4 do 7,5 minuty – przy czym chodzi o to, by orgazm miała jedna i druga strona. Pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia gry wstępnej, dla jednym mogą to być tylko i wyłącznie pieszczoty, dla innych dzielenie się fantazjami, oglądanie filmów erotycznych czy pornograficznych – coś co docelowo podnosi temperaturę w sypialni i znacznie ułatwia osiągnięcie przyjemności.

Cóż trochę to lakoniczna odpowiedź na dręczące pytanie. Ale uwaga, w 2008 roku wykonano kolejne badania, w którym terapeuci seksualni określili, że stosunek trwający od jednej do dwóch minut jest „zbyt szybki”, 3-7 minut „odpowiedni”, a 7-13 minut „pożądany”, przy czym już od 10 do 30 minut uznaje się za długi.

Okazuje się, że średnio poświęcamy od 11 do 13 minut na grę wstępna, a od siedmiu do ośmiu minut na sam stosunek. Jednak uczestnicy badań często twierdzili, że chcieliby, by ich seks trwał dwa razy dłużej. Cóż, każdy z nas ma inne potrzeby, a do tego uprawia seks w różnych okolicznościach. Bywa, że mamy ochotę na szybki numerek, a czasami stres, zmęczenie sprawiają, że długo wchodzimy w seksualną zabawę. Tak naprawdę rodzaj seksu, na który akurat mamy nastrój, wpływa na jego długość. Przecież czasami wystarczy seks pod prysznicem – w tajemnicy przed dziećmi, a bywa, że odczuwamy potrzebę długiej i czułej gry wstępnej.

Jedno jest pewne – seks powinien trwać tak długo, abyście oboje byli usatysfakcjonowani.


źródło: www.gq.com