Miłość jest najtrwalsza jesienią, a letni romans nie ma prawa przetrwać – dlaczego?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 października 2017
Fot. iStock/Geribody
Fot. iStock/Geribody

W lecie, na jesieni, zimą, czy na wiosnę? Kiedy można zakochać się naprawdę szczęśliwie? Czy jest jakiś okres w roku, w którym nowe znajomości okazują się bardziej trwałe? Romantyk powiedziałby, że nie, ale nauka podpowiada inaczej. Wiecie, jaka pora roku jest najlepsza dla miłości?

Miłość zimowa:

Chociaż to właśnie zimą potrzebujemy najwięcej ciepła, ciągłego przytulania się do bliskiej osoby, ta pora roku może być trudnym momentem, aby znaleźć kogoś wyjątkowego. Wynika to z faktu, że przez długie zimowe miesiące nie jesteśmy zbyt towarzyscy, raczej poddajemy się melancholijnemu nastrojowi i spędzamy dużo czasu w zamkniętych pomieszczeniach.  Niedobór słońca i witamy D sprzyja „zimowemu bluesowi” , a „humorzastym” trudniej pokazać się z dobrej strony i zachwycić swoją osobowością upragnioną, drugą połówkę.

Miłość wiosenna:

Witamy ją z otwartymi ramionami. Zakochać się na wiosnę – czy może być coś piękniejszego?  Wiele osób uważa, że moment, kiedy przyroda budzi się do życia to idealny czas na rozpoczęcie nowego związku. Ale terapeuci par mają swoją teorię: na wiosnę najłatwiej pomylić miłość z chwilowym zauroczeniem. Zmęczeni zimą, często wpadamy z ufnością wpadamy w ramiona „byle kogo”, aby tylko kochać. I nie dajemy sobie nikomu wytłumaczyć, że popełniamy błąd.

Miłość letnia:

A co z porą roku, podczas której najczęściej uczestniczymy w imprezach towarzyskich, ogniskach, wakacyjnych wędrówkach…? Choć wszystkie te okazje przysparzają ci sposobności do nawiązywania nowych kontaktów, lato wcale nie ma tu najlepszej reputacji. To nie jest dobry moment na rozpoczęcie trwałego związku, a jedynie… niezobowiązującego, namiętnego romansu. Według antropologa  Helen Fisher , jednym z powodów, dla których letnie miłości rzadko przekształcają się w trwałą relację jest fakt, że jesteśmy wówczas w ciągłym ruchu, ciągle niespokojni, rozedrgani, rozkojarzeni.

Miłość jesienna:

To właśnie teraz zwalniamy, wyciszamy się i wracamy do codziennej rutyny.  To spowolnienie sprawia, że jesień to idealny moment na miłość. Jesteśmy uważni, czuli, otwarci… W 2012 r. Firma Facebook Data Science ogłosiła wyniki badań,  z których wynikało, że właśnie w okresie jesiennym najwięcej osób zmienia swój status na Facebooku na „w związku” lub „ zaręczony”. A kiedy pierwsze przymrozki i deszczowe dni przeminą, a wy wciąż będziecie razem planując wspólne święta – najtrudniejsze macie już za sobą ;).


Na podstawie: yourtango.com


10 tematów dotyczących bezpieczeństwa, o których musisz porozmawiać z dzieckiem

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
9 października 2017
Jak wybrać rowerekbiegowy dla dziecka
Fot. iStock / Imgorthand

Bezpieczeństwo dziecka to bez wątpienia sprawa priorytetowa i pewnie każdy rodzic zapytany o to, czego pragnie dla swojej pociechy, wymieni je jednym tchem obok szczęścia i zdrowia. Nie warto jednak liczyć na to, że dzieci magicznym sposobem same nauczą się zasad bezpieczeństwa, dowiedzą się o nich w szkole, z Internetu lub telewizji – niezwykle istotne jest, by od najmłodszych lat wpajać dzieciakom odpowiednią wiedzę i umiejętności, pokazywać, wyrabiać w nich dobre nawyki i rozmawiać.

Nigdy nie jest za wcześnie na wdrażanie dzieciaków w tajniki bezpieczeństwa, ale jedna rozmowa to za mało – trzeba nieustannie powtarzać, przypominać i ćwiczyć z najmłodszymi właściwe sposoby postępowania i udzielania pierwszej pomocy. Poza rozmowami bardzo ważna jest praktyczna nauka, a dla najmłodszych „ubranie” jej w formę zabawy lub podniesienie do ranki superbohaterstwa – tak jak robi to np. marka Volkswagen we współpracy z Fundacją Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Ich program „Mali Ratownicy” realizowany jest wszędzie tam gdzie są dzieci – w szkole, na plażach, w miastach – a najmłodsi otrzymują nie tylko dyplomy, ale też atrybuty superbohaterów: peleryny, koszulki, apteczki oraz komiksy, które pomagają w utrwaleniu zdobytej wiedzy. Od początku 2017 roku w programie wzięło już udział już blisko 6000 dzieci, a w ramach Projektu Plaża ponad 5000 małych ratowników nauczyło się zasad pierwszej pomocy.

10 tematów dotyczących bezpieczeństwa, które musisz poruszyć ze swoim dzieckiem

Zabawki i nie – zabawki

Czy wiecie, że najwięcej wypadków z maluchami zdarza się w ich środowisku domowym? Dzieci widza rzeczy inaczej – dla nich gaz, prąd, detergenty nie są groźne, są fascynujące i interesujące. Dlatego tak ważne jest, by od najmłodszych lat maluchy wiedziały jakie grożą im niebezpieczeństwa i znały zasady. Wytłumaczcie, oznaczcie odpowiednio niebezpieczne miejsca lub przedmioty, w razie możliwości schowajcie je poza zasięg małych rączek. Z tym nie ma żartów!

Miejsca dobre i złe do zabawy

Zabawa daje dużo radości pod warunkiem, że odbywa się w bezpiecznym miejscu i nikomu nie dzieje się krzywda. Ruchliwa ulica, zamarznięte jezioro, plac budowy czy budynek przeznaczony do rozbiórki to złe miejsca na bieganie i harce z przyjaciółmi – upewnijcie się, że wasze dzieci mają tego świadomość i potrafią rozpoznać znaki ostrzegawcze. Zabierzcie je na spacer w okolicy, rozmawiajcie na ten temat lub zapytajcie w szkole waszego dziecka, czy znają program „Mali Ratownicy”.

Nie każdy obcy jest przyjacielem

Nie ma nic złego w poznawaniu nowych osób, ale nie każdy jest naszym przyjacielem. Dzieci są z natury ufne, a czasami wystarczy obietnica nagrody lub sympatyczny piesek, by zapomniały o powtarzanych ostrzeżeniach. Nie wolno oddalać się z kimś, kogo nie znamy, wychodzić z nim z przedszkola czy szkoły albo podawać nasze dane bez przyczyny. Nikt też nie ma prawa robić dzieciom krzywdy lub dotykać w intymne miejsca – a jeśli coś takiego się wydarzy to trzeba powiedzieć rodzicom.

Uważaj na drodze

Nauczmy dzieci, że przez ulicę przechodzimy tylko w miejscach do tego wyznaczonych, uważnie rozglądając się na boki lub „słuchając” sygnalizacji świetlnej. Szlaban na przejeździe kolejowym też mówi nam wyraźnie, kiedy jest bezpiecznie, a kiedy należy mieć się na baczności- czasami lepiej poczekać pięć minut niż ponosić konsekwencje złej decyzji do końca życia. A jeśli jesteś świadkiem wypadku drogowego, co musisz zrobić, kogo zawiadomić? Tego także uczą się dzieciaki biorące udział w programie „Mali Ratownicy”.

Fot. iStock/AleksandarNakic

Fot. iStock/AleksandarNakic

Numery alarmowe

Nie raz to, że kilkulatek zapamiętał trzy cyferki uratowało życie członkowi jego rodziny. 112 – każdy przedszkolak jest w stanie zapamiętać ten numer, trzeba tylko go tego nauczyć. 997 – policja, 998 – straż pożarna, 999 – pogotowie. Oprócz nauki cyferek przyda się też ćwiczenie praktyczne z wybierania numeru i informowania o trudnej sytuacji – co trzeba powiedzieć, jakie dane podać, co ważnego przekazać. W ramach projektu „Mali Ratownicy” Instruktorzy Programu Edukacyjnego RUR (Ratujemy i Uczymy Ratować) korzystają z dziećmi z tekturowych telefonów, które najmłodsi zabierają do domu i wykorzystują do samodzielnych ćwiczeń. Jeśli nauka przybierze formę zabawy, maluchy szybko i chętnie wszystko zapamiętają i kto wie, może kiedyś dzięki temu uratują czyjeś życie.

Co robić, gdy się zgubimy?

Już przedszkolak powinien umieć się przedstawiać i znać imiona swoich rodziców – jeśli się zgubi będą to pierwsze rzeczy, o które zostanie zapytany. To rodzice są odpowiedzialni za nauczenie go komu może podawać takie dane i jak się zachować, gdy zgubi się na plaży, w centrum handlowym, dworcu czy autobusie. Powtarzajcie zasady do znudzenia przed każdym wyjściem, wycieczką i wyjazdem – bezpieczeństwo przede wszystkim!

Ewakuacja z miejsc zagrożonych

Kiedy robi się naprawdę niebezpiecznie, np. wybucha pożar, dzieci powinny wiedzieć, że trzeba uciekać i chronić się. Pokażcie im, gdzie znajdują się wyjścia ewakuacyjne, jak otwiera się drzwi, gdzie znajduje się przycisk alarmu. W stresie i ze strachu nawet dobrze znany szkolny korytarz może zamienić się w istny labirynt, dlatego tak ważna jest praktyka i powtarzanie konkretnych ćwiczeń i wiadomości. Uczestnicy programu „Mali Ratownicy” dobrze wiedzę, że najważniejsza jest troska o własne bezpieczeństwo, bo nawet superbohater nie ryzykuje niepotrzebnie!

Asertywność nie boli

Presja grupy rówieśniczej może być bardzo duża i dotkliwa – czy wasze coraz starsze dziecko jest asertywne i potrafi odmówić czegoś, na co nie ma ochoty? Chociażby rezygnując z telefonie, czy oglądanie filmików, na co namawiają go koledzy, na rzecz rozegrania meczu piłki nożnej, czy pobawienia się w chowanego. Czy jest na tyle pewny siebie, czuje się akceptowany i bezpieczny, że nie musi niczego udowadniać?

Odwaga, nie brawura

Brawura to chęć popisania się przed innymi, nierozważna zuchwałość i ryzykanctwo – nie ma nic wspólnego z odwagą! Często właśnie z powodu brawury dochodzi do wypadków, zwłaszcza wśród dorastającej młodzieży. Czasami większa odwagą jest powiedzenie kolegom „nie” niż podjęcie wyzwania. Prawdziwy superbohater nie musi niczego udowadniać, jest pewny swojej mocy i dba przede wszystkim o bezpieczeństwo – tego także, oprócz zasad pierwszej pomocy, uczą „Mali Ratownicy”.

Zdrowie i życie to nie temat do żartów

Upewnijcie się także, że wasze dzieci są świadome tego, iż nie należy żartować z wzywania pomocy – tutaj chodzi o zdrowie i życie ludzi! Telefony na pogotowie i fałszywe alarmy mogą mieć przykre konsekwencje – nie tylko dla tych, którzy dzwonili, ale tez dla tych, do których przez podobne dowcipy pomoc dotarła zbyt późno.


Artykuł powstał przy współpracy z marką Volkwagen

Zapisz


7 kroków do szczęścia według hinduskiej legendy

Redakcja
Redakcja
9 października 2017
Fot. iStock/Eugene_Dudar
Fot. iStock/Eugene_Dudar

Życiową mądrość nabywamy przede wszystkim dzięki doświadczeniom i wyciąganym z nich wnioskom. Zazwyczaj nie są to lekcje szczególnie łatwe i przyjemne, ale trudno je ominąć. Dobre rady i przestrogi zazwyczaj prosto brzmią wtedy, gdy jedynie ich słuchamy, gorzej, gdy na własnej skórze doświadczamy tego, co niesie życie. 

Istnieje wiele legend i przekazów, które zdradzają wskazówki co robić, by żyć lepiej i szczęśliwie. Nie można im odmówić szczególnej mądrości, która naucza następne pokolenia, warto więc wsłuchać się w ich treść.

7 kroków do szczęścia według hinduskiej legendy

Jedną z legend, o której warto wspomnieć, jest stara hinduska legenda o 7 krokach potrzebnych do osiągnięcia szczęścia.

Historia opowiada o człowieku zamieszkującym starożytne królestwo, który jako jedyny był w nim człowiekiem szczęśliwym. Był on wyjątkowy na tle zamożnych mieszkańców, którzy mimo posiadanego bogactwa, nie umieli cieszyć się tym, co im życie dało. Byli zbyt zajęci powiększaniem majątków i nie mieli czasu na odczuwanie szczęścia. Pozostali mieszkańcy byli z kolei bardzo ubodzy, przez co również nie potrafili być szczęśliwi.Nadmiar trosk i brak nadziei na lepsze życie odbierał im wszelką radość.

Gdy w państwie rozeszła się wieść, że zamieszkuje je osoba prawdziwie szczęśliwa, każdy pragnął się spotkać z tym człowiekiem. Ów szczęśliwy mędrzec swój sekret skrywał głęboko w klatce piersiowej i żadne prośby, groźby i próby ograbienia go nie sprawiły, że zechciał on pozbyć się źródła swojego szczęścia.

Pewnego dnia mędrca odwiedziło niewinne dziecko, które również chciało być tak szczęśliwe, jak on. Człowiek wzruszył się głęboko i postanowił opowiedzieć dziecku o swoim sekrecie. Ten sekret miał aż 7 stopni, podobnie jak drabina. Aby wejść na szczyt, trzeba przejść każdy stopień, od pierwszego, po ostatni:

Fot. iStock/Premiumstock

Fot. iStock/Premiumstock

1. Kochaj siebie, by kochać swoje życie

Starzec zdradził dziecku, że miłość do siebie i szacunek dla własnego życia jest podstawą, by osiągnąć szczęście. Życie jest darem samym w sobie i trzeba robić wszystko, by dbać o nie, aby w pełni rozkwitło. Troka o zdrowie i samopoczucie oraz nadanie głębokiego sensu temu, co robimy, uczyni nas wyjątkowymi w całym wszechświecie.

2. Planuj i nie bój się działać

Mędrzec uważał, że myślenie nad swoimi poczynaniami jest dobre, bo pozwala wybierać najlepszą opcję. Jednak samo rozmyślanie nie zaprowadziło jeszcze nikogo do osiągnięcia szczęścia. Za myślą, musi iść także czyn, bo bezruch powoduje frustrację. Jedynie idąc cały czas dalej, można wykorzystać szansę na dobre życia, działaj więc tak, jak podpowiada ci intuicja.

3. Pozbądź się zazdrości

Zazdrość to destruktywne w nadmiarze uczucie, które często przeradza się w gorycz, a gorycz skutecznie zatruwa duszę i wszystko, co dobre, traci swe barwy. Starzec polecił dziecku, aby nigdy nie zazdrościło innym posiadania, tylko uparcie dążyło do własnego celu. Nigdy nie wiadomo, co musiała przejść dana osoba, aby znaleźć się w tym punkcie, w którym jest teraz. I czy aby na pewno każdy chciałby za cenę powodzenia przejść tę sama drogę?

4. Zdejmij z siebie negatywne uczucia

Złość, zazdrość, obawa, niepewność, czy nienawiść każdego dnia obciążają tego, który je pielęgnuje. Starzec powiedział dziecku, że każdy, kto przeradza się w człowieka pełnego bardzo negatywnych uczuć, zostaje nimi sparaliżowany. Trzeba pozbyć się urazów, by zła energia nie zawładnęła życiem.

5. Nie sięgaj po to, co do ciebie nie należy

Wyciągnięcie ręki po cudzą własność jest godne potępienia. Starzec chciał wyjaśnić dziecku, że zły uczynek pociągnie za sobą jeszcze większe konsekwencje, bo wszystko, co czynimy, wywiera wpływ na nasz los. Dobre uczynki przyciągają dobro, a złe sprawiają, że zło powróci zwielokrotnione, jako spóźniona, ale sprawiedliwa kara. Brak szacunku do własności innych sprawi, że sami także będziemy tracili.

6. Nie krzywdź

Mędrzec powtórzył dziecku, że powinien kochać siebie, ale nigdy nie może zgadzać się na krzywdę innych ludzi czy zwierząt. Krzywdzenie jest niedopuszczalne, nie tylko w formie bycia oprawcą, ale także ofiarą. Nie można pozwalać, by ktoś krzywdził nas samych, bo w ten sposób sami zgadzamy się na ucieczkę szczęścia. Każda istota jest źródłem szczęścia i radości, więc należy to docenić.

7. Dziękuj za każdy dzień życia

To ostatni krok, na który starzec uwagę zwrócił dziecku. Dziękując życiu za każdy miniony dzień, nawet jeśli ten nie był najlepszym dniem życia, zapraszamy szczęście do siebie. Nasza obecność na ziemi jest zbyt krótka, by gardzić tym, co dostajemy.


 

źródło: exploringyourmind.com


Zobacz także

Fot. iStock/opolja

10 oznak zakochania. Wiosna, ach to ty!

burning-man-festival-adults-babies-love-aleksandr-milov-ukraine-4

Jaka miłość taka śmierć

Mężczyzno, nie będziemy "ogarniać" za ciebie twojego życia. 7 rzeczy, których silne, niezależne kobiety oczekują w związku

Mężczyzno, nie będziemy „ogarniać” za ciebie twojego życia. 7 rzeczy, których silne, niezależne kobiety oczekują w związku