Toksyczni rodzice – 7 typów negatywnego rodzicielstwa

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 stycznia 2016
Fot. iStock / Choreograph
 

Rodzina, ach rodzina… Czasem niesamowita siła, a czasem ciężki kamień, który ciągnie nas w dół. Przekonanie, że mamy za sobą wsparcie najbliższych uskrzydla i pomaga osiągać sukcesy. Ból i cierpienie wynikające z braku tego wsparcia, ciągłe „przepychanki” z najbliższymi powodują, że trudno się skupić na osobistych celach i wyzwaniach.
Wydaje ci się, że nie możesz „tak po prostu” zerwać więzi łączącej cię z toksyczną matką, bratem, ciotką. Ale bywa, że nie ma innego wyjścia, trzeba to zrobić dla własnego dobra, żeby odzyskać emocjonalną równowagę.

Oto siedem, najczęstszych typów rodzica toksycznego. Sprawdź, może i tobie potrzebna jest pomoc.

1. Rodzice  „modliszki”

Potrzebują, żebyś była stale obok, na każde zawołanie. Wiążą cię ze sobą za pomocą poczucia winy i wymagają ciągłego okazywania wdzięczności za to, że cię wychowali. Potrzebują nieustannej uwagi z twojej strony i podporządkowywania twoich planów pod ich aktualne potrzeby.

Najczęstsze słowa jakie padają z ust rodziców toksycznych: „Tyle dla Ciebie poświęciłem/łam, a ty…”, „Jesteś niewdzięczny”, „Rodzoną matkę traktujesz jak śmiecia”, „Jeśli mnie opuścisz, zachoruję i umrę”, „Wolisz wyjść z nią, niż zostać tu ze mną?!”.

2. Rodzice „uczuciowi”

To ich uczucia i emocje są zawsze najważniejsze. Przy normalnych relacjach uczucia obu stron traktowane są na równi. W relacjach toksycznych, emocje jednej ze stron przedstawiane są zawsze jako jedyne istotne i dominują w każdej sytuacji. Z reguły dlatego, że wyraża się je bardzo głośno i w agresywny sposób. Twoje uczucia są spychane na bok, tłumi się je tak długo, aż ty sama zaczniesz to robić, aż staniesz się skryta i nieufna.

3. Rodzice „problemowi”

Tacy, którzy bez przerwy ładują się w różne problemy (na przykład zaciągają długi)i czynią ciebie odpowiedzialną za poszukiwanie rozwiązań i naprawianie tego, co zepsuli. Albo tacy, którzy (nie)walczą z jakimś uzależnieniem i współuzależniają cię. Jak? Pamiętasz zdanie: „To nasz mały, rodzinny sekret. Babci możesz powiedzieć, że tatę boli głowa”. ?Wszelkie konsekwencje uzależnienia ponosisz również ty: wstyd, samotność, niepewność jutra, chaotyczne dzieciństwo, brak stabilizacji materialnej. No i odwrócenie ról: w tej sytuacji to ty przejmujesz rolę rodzica – opiekuna.

4. Rodzice „kontrolujący”

Niektórzy rodzice próbują mieć życie swoich dzieci na stałym „podglądzie”. Pragną kontrolować ich decyzje, wpływać na relacje z innymi i używają do tego dwóch głównych narzędzi:udzielają/wycofują wsparcie finansowe lub skutecznie wzbudzają w swoich dzieciach poczucie winy. „Chcesz pójść na terapię?! Nie dostaniesz ode mnie ani grosza” – słyszysz. Bo terapeuta to dla nich zagrożenie. Może uświadomić ci kilka rzeczy i doprowadzić do utraty przez nich kontroli i przerwać to zamknięte koło uzależnienia od nich.

5. Rodzice „wiecznie młodzi”

Czyli tacy, którzy tobie nie pozwalają dorosnąć. „ Jesteś ciągle moim syneczkiem, Jesteś moją małą dziewczynką”. Czasem to nie tylko słowa. Twoje decyzje są kwestionowane, twoje próby podjęcia samodzielnych działań duszone w zarodku. „Poczekaj, zrobimy to razem, sam nie dasz rady. Nie tak, zrób tak, jak ja mówię. Daj, zrobię to za ciebie.”- słyszysz. A kiedy próbujesz dorosłości, odpowiedzialności za siebie, spotykasz się z agresją i wyrzutami.

6. Rodzice „paparazzi”

Nie uznają twojego prawa do prywatności. Wpadają kiedy chcą i z czym chcą. Dzwonią niezależnie od tego, czy jesteś w pracy czy na spotkaniu. Rozmawiają z tobą o czym chcą i w jaki sposób chcą. Potrafią publicznie rozprawiać o twoich sprawach. Muszą wiedzieć WSZYSTKO. Najlepiej jako pierwsi. Jeśli próbujesz to ukrócić, reagują złością, agresją albo wpędzają cię w poczucie winy (Jak to? Przecież MAM PRAWO wiedzieć, jestem Twoją matką!).

7. Rodzice „żartownisie”

Nieustannie cię poniżają w bardzo wyrafinowany sposób. Małymi, „zabawnymi”, kąśliwymi uwagami na twój temat. O dzieciństwa słyszysz złośliwe anegdotki na temat swojej wagi, wzrostu, umiejętności, osiągnieć. Wypowiada się je publicznie i w „rodzinnym gronie”. Wmówili ci, że jeśli reagujesz na nie złością, to nie masz poczucia humoru. Nie kupuj tego.

Rodzice, którzy nie pozwalają swoim dzieciom wybrać partnera życiowego, krytykują ich przyjaciół i związki, nie są dobrymi rodzicami, nie wypełniają dobrze swoich rodzicielskich obowiązków. Czy zasługują na twoją miłość? Bywa, że nie. Nie obwiniaj się, jeśli nie czujesz do swoich rodziców nic poza złością na to, jak wyglądało twoje dzieciństwo. Teraz jesteś dorosła i musisz postawić wyraźne granice, tak, by ich nieudolność przestała mieć jakikolwiek wpływ na twoje życie.


Pomyśl o zdrowiu intymnym. Działaj zanim pojawią się kłopoty!

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 stycznia 2016
Fot. iStock / stocknroll
 

Większość kobiet aż za dobrze wie o czym świadczy pieczenie, swędzenie i dyskomfort dotykający wrażliwych miejsc intymnych. I tak jak zazwyczaj można dość szybko pozbyć się zaistniałych problemów z drogami moczowo-płciowymi, wygodniej i rozsądniej jest nie dopuszczać do powstawania różnych stanów zapalnych w tych wrażliwych okolicach. I wcale nie wymaga to od nas podejmowania nadzwyczajnych działań i ponoszenia dużych kosztów.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Wiadomo to nie od dziś. Jednak nie zawsze stawiamy kwestię profilaktyki na zdrowotnym piedestale, przypominając sobie o zdrowiu intymnym najczęściej gdy coś już zaczyna konkretnie dokuczać. Postępując na co  dzień z troską o własne zdrowie, działajmy również na rzecz dobrego stanu miejsc intymnych. Warto zacząć zmiany od teraz, to bardzo proste!

Pij dużą ilość płynów. Częste picie (oczywiście nie alkoholu!) wpływa doskonale na układ moczowy. Im więcej człowiek pije, tym częściej chodzi do toalety. A im częściej płucze układ moczowy, tym mniej szkodliwych bakterii się w nim namnaża. Nie przetrzymujmy również potrzeby skorzystania z toalety, zaleganie moczu w pęcherzu również sprzyja infekcjom.

Pożegnaj stringi. Zapewne podobają się one tobie i twojemu partnerowi, jednak tego rodzaju bielizna nie zdobyła uznania ani lekarzy ginekologów, ani twoich miejsc intymnych. Nic, co wrzyna się w skórę, utrudnia przepływ powietrza, nie zadziała na korzyść zdrowia. Tylko bielizna stworzona z naturalnych materiałów, umożliwi cyrkulację powietrza i nie będzie ocierała skóry ani zatrzymywała wilgoci, tym samym zminimalizuje możliwość rozmnożenia bakterii i powstania stanu zapalnego.

Żel pod prysznic dba o ciało. Ale nie jest idealny do mycia miejsc intymnych. Tylko przy użyciu specjalnych płynów do higieny intymnej, które posiadają odpowiednie pH, utrzymacie naturalną barierę ochronną tych okolic. Szczególnie jeśli kosmetyk zawiera pałeczki kwasu mlekowego. Oczywiście nie można popadać ze skrajności w skrajność, nadmierne używanie jakichkolwiek kosmetyków może przynieść kłopoty, wystarczy, że raz dziennie skorzystacie z takiej możliwości.

Kierunek mycia jest bardzo ważny. Pożądane jest podmywanie miejsc intymnych w kierunku od przodu do tyłu. Tylko w tedy można zapobiec przedostawaniu się drobnoustrojów z okolic odbytu do pochwy i cewki moczowej. Taka sama zasada obowiązuje podczas codziennych wizyt w toalecie.

Lepsza dłoń do mycia, od gąbki. Bardziej higieniczne jest mycie miejsc intymnych dłonią niż gąbką czy myjką. Te przedmioty są doskonałym siedliskiem dla bakterii i grzybów, które przecież lubią rozmnażać się w wilgotnym środowisku. O pożyczaniu podobnych akcesoriów do kąpieli nie może być mowy, to wyjątkowo niehigieniczne i ryzykowne działanie.

Zamień tampon na podpaskę. Tak jak dla wielu kobiet tampony są po prostu bardziej wygodne i dyskretne niż podpaski, to jednak bezpieczniej używać podczas trwania okresu właśnie podpasek. Podpaski pozwalają na swobodny wypływ krwi menstruacyjnej, która jest usuwana na bieżąco, podczas gdy tampon chłonie wydzielinę wewnątrz ciała i często kobiety przypominają sobie o nim, gdy już zaczyna przeciekać. A należy pamiętać, że nieusunięty tampon może prowadzić do zakażenia, a także do niebezpiecznego zespołu wstrząsu toksycznego, co może nieść ze sobą tragiczne dla kobiety konsekwencje. Jeśli lubisz korzystać  z tamponów, stosuj je naprzemiennie z podpaskami.

Zabezpiecz miejsca intymne przed działaniem antybiotyku. Tak jak antybiotyki są w wielu przypadkach niezbędne w leczeniu chorób wywoływanych przez bakterie, tak nie służą miejscom intymnym. Niestety antybiotyki zabijają tak samo skutecznie złe jak i dobre bakterie, więc koniecznie zadbaj o odpowiednią profilaktykę np. UroLact.

Małe bakterie mają wielką moc

Szczególnie jeśli kobietę dotykają częste nawroty kobiecych problemów, należy poszerzyć profilaktykę zapobiegania infekcji. Pałeczki kwasu mlekowego mają nieocenione działanie, zachowując biologiczną równowagę w pochwie, przez co zapobiegają występowaniu i nawrotom infekcji. Mogłoby się wydawać, że nie robi różnicy, jaki preparat pacjentka zechce przyjąć, jednak szczep z którego pochodzą dobre bakterie wpływa w istotny sposób na skuteczność działania preparatu.

Przykładem tego jest UroLact®, który zawiera szczepy polskiego pochodzenia. Taki skład zapewnia szczególnie skuteczne działanie w profilaktyce i procesie leczenia zakażeń dróg moczowo–płciowych polskich pacjentów, zarówno tak często cierpiących na intymne przypadłości kobiet, jak i mężczyzn.

Fot. Mteriały prasowe

Fot. Materiały prasowe

A dlaczego UroLact® jest tak skuteczny?

Szczepy bakterii zawarte w preparacie UroLact® stanowią część prawidłowej mikroflory przewodu pokarmowego. Wybrane gatunki bakterii zasiedlających jelita – szczególnie szczepy Lactobacillus – wykazują naturalną zdolność przemieszczania się wzdłuż przewodu pokarmowego do odbytnicy i odbytu, skąd migrują do cewki moczowej i ujścia pochwy u kobiet. Dzięki  wysokiej zdolności przywierania do komórek nabłonka moczowego, nabłonka pochwy oraz nabłonka odbytu, szczepy  Lactobacillus kolonizują te obszary, tworzą naturalną barierę ochronną i zapobiegają namnażaniu się chorobotwórczych patogenów – bakterii i grzybów.

Warto większy nacisk położyć na profilaktykę infekcji nękających kobiece (a także męskie!) miejsca intymne. Wtedy zamiast cierpieć ból i dyskomfort, przy zastosowaniu powyższych wskazówek, bez przeszkód można cieszyć się życiem,  nie tracąc czasu i pieniędzy na wizyty u specjalistów.


Artykuł powstał we współpracy z marką UroLact®

 


Śpiewamy dla niej – Koncert charytatywny dla Pauliny Hebel

Redakcja
Redakcja
14 stycznia 2016
Fot. Materiały prasowe

Portal Kulturalnie.waw.pl razem z Zespołem Państwowych Szkół Muzycznych im. F. Chopina w Warszawie i Fundacja Bednarska zapraszają na koncert charytatywny dla Pauliny Hebel.

Paulina jest młodą i utalentowaną dziewczyną, której głos mogliśmy podziwiać w programie ‚Bitwa na Głosy’. Niestety, w jej głowie pojawił się guz, który diametralnie zmienił jej dotychczasowe życie. Guz położony jest w bardzo niefortunnym miejscu, w lewej półkuli mózgu, która odpowiada za wszystkie zmysły – wzrok, węch, dotyk. Każda operacyjna ingerencja grozi ich trwałym uszkodzeniem. Do tej pory Paulina została poddana kilku skomplikowanym operacjom, kolejne są niemożliwe ze względu na zbyt duże ryzyko utraty wzroku. Czas odgrywa szczególną rolę! Metody dalszego, proponowanego przez lekarzy skutecznego leczenia nie są refundowane przez NFZ, a każda z nich jest bardzo kosztowna.

Podczas koncertu będziemy zbierać pieniądze na specjalistyczne leczenie Pauliny – koszty to minimum 100 tys. zł.

Koncert odbędzie się 26 stycznia o godz. 20.00 w klubie Bank, przy ul. Mazowieckiej 14 w Warszawie. 

Swój udział w koncercie zapowiedziały takie gwiazdy jak: Sound’n’Grace, Aga Zaryan, Ryszard Rynkowski, Mariusz Totoszko, Anna Serafińska oraz Rafał Brzozowski.

Podczas koncertu wystąpią także absolwenci i uczniowie wydziału Wokalno-Estradowego ZPSM im. F. Chopina w Warszawie m.in.: Agnieszka Konarska, BRZÓZKA, Martyna Ciok oraz Ewa Szlachcic. Po koncercie zagra DJ: Dave Dudson. Koncert poprowadzi Tomasz Kammel.

Koncertowi towarzyszyć będzie aukcja charytatywna.  Do wylicytowania będą płyty, książki z autografami oraz kolacje z udziałem gwiazd.

Wejściówki na koncert będą sprzedawane w formie cegiełek w cenie 25 zł, 50 zł, 100 zł – każdy sam zadecyduje, jaką kwotę chce przeznaczyć na cel, a cały dochód zostanie przekazany na specjalistyczne leczenie Pauliny.

Kulturalnie.waw.pl – warszawski serwis rozrywkowo – kulturalny istniejący od 2007 roku. Informuje o szeroko pojętej kulturze, recenzuje stołeczne nowości, angażuje czytelników. Miejsce przyjazne Warszawiakom, instytucjom kulturalnym, działaniom lokalnym, otwarte na współpracę i zawsze w centrum wydarzeń. Patron medialny wielu inicjatyw. Od stycznia 2016 roku, po zebranych doświadczeniach osób tworzących portal, kulturalnie.waw.pl rozszerzyło swoją działalność. Obecnie organizujemy również eventy, wykłady, koncerty oraz warsztaty.

Partnerem koncertu jest Salon Muzyczny Pasja.

Patroni medialni: Radio Eska, Metrocafe, Informator Stolicy, naszemiasto.pl, ohme.pl, halo-wawa.pl

Materiały dotyczące wydarzenia drukuje Manufaktura Druku. Projekt materiałów graficznych DSN Studio graficzne.

plakat_charytat1


Zobacz także

Jak to jest być matką w Polsce? – Kobiety o kobietach

„Co z tego, że odeszłam, skoro wciąż go kocham?”. Jak poradzić sobie z rozstaniem?

8 praw karmy, które zmienią twój sposób myślenia