Ratunku, nie mam siły…. 5 sposobów, by odzyskać energię w ciągu dnia

Dominika Bagińska
Dominika Bagińska
3 grudnia 2015
Fot. iStock / Central IT Alliance
 

Dzieje się to zwykle około godziny 14.00. Czujesz senność i utratę sił. Ten stan nie mija po kolejnej kawie. Zimą jest to odczuwalne szczególnie, bo większość z nas odczuwa spadek formy około 15, gdy wcześnie zapada zmierzch. Kawa, słodycze, kawa, słodycze– to najczęściej nasza droga do radzenia sobie z tym stanem. Nie najlepsza. Oto pięć lepszych sposobów 🙂

Po pierwsze, pij

Uczucie znużenia bywa sygnałem odwodnienia organizmu. Nie zawsze, choć często towarzyszy mu suchość w ustach, nosie, gorące dłonie. Może pojawić się także ból głowy. A także uczucie głodu – po posiłku. Bardzo łatwo pomylić pragnienie z głodem. Pragnienie pojawia się, gdy poziom wody w organizmie spadnie prawie 45 proc. poniżej normy. Do tego momentu nie czujemy wcale, że chce nam się pić. Pojawia się natomiast znane uczucie niedosytu, niepokoju, który często powoduje, że sięgamy po przekąskę. A na jej trawienie tracisz energię i masz ochotę zasnąć na stojąco.

– W ciągu dnia powinnaś wypić 1,5-2 litry płynów, czyli trochę więcej niż standardowa butelka wody mineralnej.

– Gdy czujesz zmęczenie, wypij dwie szklanki wody mineralnej, koniecznie małymi łykami. To sprzyja lepszemu jej wchłanianiu.

– Wybierz wodę wysoko zmineralizowaną (powyżej 1500 mg składników mineralnych w litrze), która uzupełni wypłukane przez stres czy kawę elektrolity (minerały).

– Jeśli w pracy jesteś ciągle zajęta i zapominasz o bożym świecie, także o tym, że trzeba pić, przyczep sobie w widocznym miejscu (na przykład na komputerze) kartkę, która ci o tym przypomni.

Po drugie, jedz

Napady ziewania mogą być spowodowane niedojadaniem. Organizm pozbawiony energii zwalnia swoje procesy. Także te związane z myśleniem i kojarzeniem. Senność może pojawić się też po jedzeniu, jeśli posiłek składał się wyłącznie z węglowodanów prostych. Chodzi tu przede wszystkim o białe pieczywo, słodycze, naleśniki, pizzę, spaghetti itp. Takie węglowodany powodują wydzielanie się serotoniny odpowiedzialnej za uczucie błogości i odprężenia.

– Nie wychodź z domu z pustym żołądkiem. Po nocnym poście musisz dostarczyć organizmowi energii niezbędnej do działania. Jeśli nie masz czasu na śniadanie, wypij choćby jogurt, a coś solidniejszego zjedz zaraz po przyjściu do pracy.

– Pamiętaj o kolejnej dawce energii. Zjedz drugie śniadanie. Może to być owoc, jogurt albo kanapka.

– Jedz co dwie-trzy godziny. To zapewni ci stały poziom glukozy we krwi. Trzymaj w szufladzie biurka orzechy, migdały lub suszone owoce. Pomogą w chwilach największego kryzysu, ponieważ zawierają dobrze przyswajalny cukier.

– Na obiad wybierz raczej potrawę bogatą w pobudzające białko, a nie usypiające węglowodany. Czyli na przykład kotlet z sałatką, rybę z warzywami czy jajka. Ważne też, by danie było bogate w błonnik pokarmowy, który sprzyja stopniowemu uwalnianiu energii. Nie grozi ci wtedy efekt gwałtownego skoku ilości cukru we krwi, który zazwyczaj kończy się jeszcze szybszym spadkiem energii organizmu i podjadaniem.

Po trzecie, rusz się

Czasem zmęczenie i potrzeba snu w ciągu dnia są wynikiem niedotlenienia organizmu. Dzieje się tak, gdy mamy siedzącą pracę i brak nam ruchu. Krew uboga w tlen nie odżywia odpowiednio mózgu, który minimalizuje wysiłek i zachęca do spania. Można temu zapobiec.

Jeśli możesz, wyjdź na powietrze. Wystarczy 20-30 minut intensywnego spaceru. Nie powstrzymuj ziewania, bo w ten sposób organizm uzupełnia braki tlenowe.

– Gdy jest brzydka pogoda, przejdź się po biurze. Odwiedź znajomych z innego działu. Zrezygnuj przy tym z windy. Idź po schodach, co pobudzi krążenie.

– Wstań od biurka, zrób kilka skłonów i wymachów rękami. Jeśli to możliwe, stań w otwartym oknie i poprzeciągaj się.

Po czwarte, pora na drzemkę

A jeśli nic nie pomaga? Posłuchaj głosu twego ciała. Są sytuacje, kiedy lepiej nie walczyć z sennością, tylko poddać się jej. Nawet bardzo krótka drzemka zmniejsza zmęczenie, zwiększa gotowość do działania. Już nie tylko w krajach o gorącym klimacie, ale także w USA czy Japonii są biura, które swoim pracownikom pozwalają na krótki sen. Pewna firma stworzyła nawet specjalny strój do drzemki w pracy. Wygląda nieco kosmicznie, ale zapewnia intymność, wygodę i dyskrecję. W Polsce pewnie to rzadkość, jednak do krótkiej drzemki nie potrzeba wiele akcesoriów. Wystarczy dobrze się przygotować, by z niej skorzystać. A szef niczego nie zauważy. Przez 20 minut, które poświęcisz na drzemkę, i tak nie zrobisz niczego wielkiego, za to możesz pomóc swojemu organizmowi – spowolnisz puls, zredukujesz stres i wyciszysz umysł. Wiadomo też, że najlepsze pomysły na rozwiązanie jakiegoś problemu przychodzą często właśnie we śnie.

– Drzemka musi być krótka – około 20-30 minut maksymalnie. W tym czasie doświadczysz takich faz snu, z których możesz się szybko wybudzić. Jeśli śpisz dłużej niż 30 minut, mózg potraktuje drzemkę jak normalny sen, co zakłóci twój naturalny rytm i sprawi, że w nocy będziesz spać krócej. No i po przebudzeniu możesz być otumaniona.

– Gdy nie masz warunków do spania, zastosuj sprawdzoną metodę pracowników korporacji. Zdrzemnij się w salce konferencyjnej czy chwilowo pustym pokoju koleżanki. By nie zaspać, nastaw budzik w telefonie.

– Wcale nie musisz zasnąć. Specjaliści od treningu psychologicznego mówią, że wystarczy usiąść wygodnie (nawet przy biurku), przymknąć oczy i na kilkanaście minut oddać się medytacji. Takiej metody relaksacji można się nauczyć. Pomaga wyobrażanie sobie siebie w wymarzonym miejscu, na przykład na wakacjach czy upragnionej sytuacji życiowej. Innym sposobem jest skupienie uwagi na mięśniach i rozluźnianie ich począwszy od palców stóp aż po mięśnie twarzy. A jeśli nie masz dużo czasu na drzemkę, daj sobie 10 minut relaksu. Tyle wystarczy, by odzyskać bystrość umysłu.

Po piąte, zrób coś nietypowego

A kiedy wszystko zawiedzie, warto zadbać o siebie. Każdy może opracować własną metodę na senność w pracy. Czasem wystarczy skierować uwagę na zupełnie inną czynność, by poczuć przypływ sił witalnych. Oto kilka propozycji.

– Jeśli pozwala na to makijaż, umyj twarz zimną wodą i wyszczotkuj zęby. To niezawodny sposób na odświeżenie.

– Gdy masz taką możliwość, bo klub fitness znajduje się, na przykład, w tym samym budynku, w porze lunchu wyskocz na półgodzinny trening. Nie tylko poprawisz krążenie i się dotlenisz, ale też  zdystansujesz się do problemów.

– A jeśli pracujesz w domu… skuś się na szybki seks. Lekarze potwierdzają, że na kobiety orgazm działa wybitnie pobudzająco i rewitalizująco. Ale uwaga – dokładnie odwrotnie na mężczyzn.

– Zrób sobie przerwę intelektualną i oddaj się lekturze kolorowej gazety czy plotek internetowych. Nic tak nie ożywia, jak czytanie o cudzych problemach.

A to zamiast kawy!

Napój energetyczny: 1 litr wody, 2 stołowe łyżki miodu, duża szczypta soli morskiej i 1/4 szklanki soku ze świeżo wyciśniętych cytryn. Całość wymieszaj, najlepiej drewnianą łyżką, i przechowuj w szklanym naczyniu. Sól morska dostarcza niezbędnych minerałów, miód uzupełnia węglowodany, a sok z cytryny jest źródłem witaminy C, wapnia i magnezu. Podobny skład mają sklepowe energetyczne napoje, tyle że te wzbogacone są o chemiczne substancje.

Masala Chai – czyli hinduska herbata, parzona z przyprawami, cukrem i mlekiem. Kubek wody, kubek mleka, 2-3 łyżki dobrej jakości czarnej herbaty liściastej (ew. 4 torebki ekspresowej), 5 łyżeczek brązowego cukru (można użyć też zwykłego cukru albo miodu), łyżeczka sproszkowanego imbiru, pół łyżeczki cynamonu, pół łyżeczki gałki muszkatołowej, kilka goździków, pół łyżeczki kardamonu. Do rondelka wlej wodę, dodaj cukier, przyprawy i herbatę. Doprowadź do wrzenia i gotuj na małym ogniu przez 2 minuty. Wlej mleko i zagotuj. Przecedź napój do kubków przez sitko. Jeśli się zwiększy ilość suszu herbacianego do 3-4 łyżek, napój będzie bardzo mocny i silnie pobudzający.

Yerba Mate czyli napar z liści i łodyg ostrokrzewu rosnącego w Ameryce Południowej. Ma bardzo silne właściwości pobudzające, likwiduje uczucie zmęczenia, a także głodu. Parzy się ją w matero, specjalnym rodzaju kubka, i pije przez rodzaj słomki z sitkiem (wszystko do kupienia w sklepach z herbatą). Wsyp susz do wysokości jednej drugiej lub dwóch trzecich naczynia i zalej wodą o temperaturze około 60-70 stopni Celsjusza. Odczekaj 5 minut, można robić dolewki.

Lawendowa herbata – polecana przy ataku zmęczenia, zwłaszcza połączonym z nadmiernym napięciem nerwów. Pobudza aktywność umysłową. Jednocześnie działa antydepresyjnie, łagodzi skutki stresu i związane z nim objawy, takie jak bezsenność, napięcie, bóle głowy, palpitacje serca. Łyżkę kwiatów lawendy zalej szklanką wrzątku, parz pod przykryciem przez 15 minut, odcedź. Pij małymi łyczkami, wdychając aromat naparu. Można posłodzić miodem.

Energii życzę:)


Jak to jest być matką w Polsce? – Kobiety o kobietach

Redakcja
Redakcja
3 grudnia 2015
Fot. iStock / jonathanfilskov-photography
 

Odważne, pewne siebie, aktywne zawodowo, często zapracowane. Ale zupełnie inne niż nasze własne matki. Inaczej chcemy żyć, inaczej wychowywać dzieci. Nie znosimy krytyki, rozwijamy się, walczymy z poczuciem winy ( że za mało, nie dość dobrze zajmujemy się dziećmi). Taki jest stereotypowy obraz współczesnej polskiej matki.  Tak przedstawiają go media. A jak jest naprawdę?

W środę 2 grudnia 2015 roku spotkaliśmy się w wyjątkowym gronie i równie niezwykłych okolicznościach w Restauracji N31 by Robert Sowa.

Fot. Pako Film

Fot. Pako Film

Dzięki uprzejmości naszych Partnerów – którym z całego serca dziękujemy – firmy IBSS BIOMED S.A., Neurohm Polska, N31 Restaurant&Bar by Robert Sowa oraz Pako Film oraz wspaniałym gościom, mogliśmy podyskutować o tym, jak to jest być matką w Polsce. Nasze spotkanie zyskało więcej blasku, dzięki cennym głosom naszym gości m.in. : dr hab. Jacka Wasilewskiego, Marty Kuligowskiej,  Anety Todorczuk-Perchuć, Wioli Kołakowskiej i Segritty.

Fot. Pako Film

Fot. Pako Film

Byli z nami nasi przyjaciele i wspaniałe kobiety, znakomici przedstawiciele mediów, psychologowie i socjologowie. Spotkanie poprowadziła Małgorzata Ohme – psycholog dziecięcy i rodzinny.

Fot. Pako Film

Fot. Pako Film

Pani Katarzyna Galarowicz z firmy IBSS BIOMED S.A., który był parterem naszej konferencji, przedstawiła nowe podejście do higieny intymnej kobiet. Pokazała nowość prOVag emulsję do higieny intymnej oraz raport z badań ankietowych przeprowadzony w 2015 dotyczący higieny intymnej.

Ale po co to wszystko? Dla nas – kobiet, bo całe spotkanie miało bardzo kobiecą przyczynę – w październiku br. zapytaliśmy was „Jak to jest być matką w Polsce?”. Przeczytajcie zatem co mówią i myślą kobiety o kobietach – naprawdę :).

Czy w ogóle potrafimy przyznać jakie jesteśmy, czy umiemy przyznać się nawet przed samą sobą do swoich prawdziwych poglądów? 

Badanie przeprowadziłyśmy dzięki pomocy firmy badawczej NEUROHM Polska. Zapytałyśmy 1429 kobiet, matek  jak wygląda ich życie. Odpowiedzi zostały jednak zweryfikowane innowacyjną metodą badawczą BIOCODE™, która polega na pomiarze indywidualnego czasu reakcji respondenta. Im szybsza odpowiedź TAK lub NIE, tym większa pewność postawy czy opinii. Dzięki czasom reakcji odkryliśmy to, co w deklaracjach jest prawdą, a co często ukryte jest pod warstwą oczekiwań społecznych, mody bądź niechęci do odkrywania własnych poglądów.

Tak więc (co bardzo ważne) w świecie „po ciąży” zapominamy o sobie, a nasze myśli skupiają się głównie na dzieciach i ich przyszłości. W ankiecie tylko 1/3 kobiet przyznała, że ma czas dbać o siebie i czuje, że się rozwija. Co więcej, jeszcze mniej  z nich naprawdę w to wierzy (odpowiednio 9% i 12%). Nie mamy czasu myśleć o tym czego tak naprawdę chcemy od życia i w jakim kierunku chcemy się rozwijać.

neurohm1

Zapytane o to czy znamy swoje marzenia, w znacznej większości deklarujemy, że wiemy czego chcemy od życia i w jakim kierunku chcemy je rozwijać. Jednak, jak wynika z badania tak naprawdę nie mamy czasu myśleć o tym czego MY chcemy. Chwilę na takie przemyślenia ma tylko  30% ankietowanych mam.

 

 

Ponad połowa z badanych kobiet potwierdza, że  miała niejeden kryzys z partnerem i myślała by od niego odejść. Jednak mówiąc w ten sposób nie są tak naprawdę o tym przekonane. Wahanie to może wynikać z faktu, że sprzeczki które rozpatrujemy w kategoriach „kryzysu” nie dotyczą prawdziwie ważnych dla nas sfer.

neurohm2

Co więcej, ponad 70% ankietowanych kobiet mówi, że nie miała romansu i że nie była zdradzana przez partnera, jednak odpowiedzi te cechuje umiarkowana pewność. Jednak czy potrafimy określić gdzie leży granica, za którą możemy uznać coś za zdradę? Inna sprawa, że równie często nie mamy namacalnych dowodów zdrady, a w myśl przysłowia „czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”…

Ponad 40% respondentek uważa swoją mamę za autorytet i większość z nich jest o tym przekonana. Większość z nas całe życie kłóci się z całym światem, że nigdy nie będzie taka jak nasze matki i z całą pewnością nie poślubi mężczyzny podobnego do naszego ojca. Co tłumaczy dlaczego 37% uczestniczek badania zaprzecza, że jest mamą podobną do swojej mamy, jednocześnie nie ma co do tego pewności. Mimo to połowa z nich potrafi przyznać się do popełniania błędów swoich rodziców, ale tylko 11% w głębi tego nie wypiera. Nasze badane zaprzeczają jakoby kierowały się radami innych osób (69%), bo przecież jak wiemy najlepiej doradzi nam własna intuicja. Jednak niski poziom przekonania u naszych badanych świadczy o tym, że w rzeczywistości słowa innych podświadomie wpływają na nasze decyzje.

neurohm3

W świadomości każdej z nas istnieje archetyp Matki Polki, któremu na każdym kroku próbujemy dorównać łącząc życie zawodowe z macierzyństwem. Okazuje się, że nasze badane to super kobiety, bo aż połowie z nich się to udaje. Co więcej, postawa ta jest ugruntowana, a ankietowane mocno w to wierzą. Ponadto, prawie połowa bez wahania twierdzi, że praca sprawia im przyjemność i daje poczucie spełnienia.

neurohm4

To wewnętrzne poczucie zaangażowania i efektywnego łączenia obu ról – matki i pracownika pozwala im realizować się bez poczucia winy, że poświęcają dziecku za mało czasu. Jedynie 14% odczuwa emocjonalny dyskomfort z tego powodu, że nie spędza z dzieckiem każdej chwili.

Pomimo, iż na każdym kroku staramy się udowodnić partnerom swoją wyższość jako rodzica to postrzegamy ich jako dobrych ojców. Około 50% badanych kobiet ocenia swojego partnera jako dobrego ojca i twierdzi, że może liczyć na niego w opiece nad dziećmi. W obydwu przypadkach jest o tym przekonana około 1/3 z nich. Pewność oceny jest nieco wyższa w przypadku atrybutu mogę liczyć na mojego partnera w opiece nad dziećmi. Najprawdopodobniej wynika to z faktu, że na „bycie dobrym ojcem” składa się znacznie więcej czynników, które wewnętrznie nasze ankietowane muszą sobie przeanalizować. Jak wynika z badania, bycie dobrym ojcem to w naszych oczach nie tylko pomoc w opiece nad dziećmi.

neurohm5

Wynikami badań podzieliłyśmy się po raz pierwszy wczoraj (tj. 2 grudnia) na konferencji Oh!me. Niedługo na stronie www.ohme.pl  foto- i video-relacja z całego spotkania. Zapraszamy. Dla kobiet, o kobietach, z potrzeby kobiet.


NASI PARTNERZY:

provag

 

 

neurohm-pl-stopka

sowa

 


Powodzenie potrzebne od zaraz? Ależ proszę – kup sobie feromony!

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
3 grudnia 2015
Fot. iStock / shironosov

Koniec z tym. Zamówiłam sobie feromony. Moje życie teraz się zmieni” – oznajmiła koleżanka.  „Zamówiłaś sobie, co?”, powtarzam. FEROMONY. Ogłuchłaś?

Nie, nie ogłuchłam. Przytkało mnie. Inna koleżanka opowiada, że feromony (buteleczka jak na zwykłe perfumy), stoją u jej brata w łazience. Pryska się przed każdą ważną randką.

W wyszukiwarkę wpisuję hasło: „feromony”. Prawie 54 tysiące wyświetleń. Pierwsze pozycje to reklama sklepów i portali, które oferują seksapil w butelce. „Odzyskaj pewność siebie” „Afrodyzjaki – niebezpieczne uwodzenie” „Skuteczność 100 proc”.  Ludzie na forach opisują, jak to niesamowicie działa – odzyskujesz pewność siebie, ludzie bardziej się tobą interesują, słuchają cię….

Nie, w ogóle w to nie wierzę, ale….

Na stronie focus.pl znalazłam badania z pierwszych w Polsce Ogólnopolskich Badań Skuteczności Feromonów. W badaniu wzięło udział prawie 1000 osób, które feromony stosowało. Aż 98,48 proc. z nich twierdziło, że to działa,  tylko 1,52 proc nie odczuło żadnych zmian.

Badania dotyczyły różnych aspektów życia człowieka – bliskości w stałym związku, wpływu na jakość seksu, jego częstotliwości, podniecenie seksualne, ale też w ogóle relacjami z innymi ludźmi, bycia w centrum, skutecznego wpływania na innych.

I choć u każdego poprawiały inną sferę życia i w różnym stopniu, wyniki są bardzo wysokie.

Świat zwariował czy wszyscy powinniśmy teraz pędzić do sklepu po magiczne buteleczki?


Dokładne badania na stronie www.feromony.pl/pobsf


Zobacz także

12 rzeczy, których uczysz się, próbując kochać kogoś, kto ma toksyczną osobowość

Rozmowa z JEAN-PIERREM i LUCIEM DARDENNE, wybitnymi reżyserami i dwukrotnymi zdobywcami Złotej Palmy na festiwalu w Cannes

Połącz swoją rodzinę na nowo i wygraj NVIDIA SHIELD TV [KONKURS]