5 części ciała, o które każdy powinien szczególnie zadbać. Zęby, oczy, stopy i nie tylko…

Redakcja
Redakcja
13 sierpnia 2018
Fot. iStock / LiudmylaSupynska
 

Dbamy o swoje ciała nie tylko ze względów estetycznych, ale i zdrowotnych. Zaniedbując naszą zewnętrzną powłokę, narażamy się na wiele nieprzyjemności. A przecież troska o siebie jest wpisana w byt każdego człowieka. Chcemy żyć lepiej, zdrowiej i dłużej. Uciekamy od przedwczesnej starości i pojawienia się kłopotów zdrowotnych.

Zdarza się, że dbając o ogólne samopoczucie i sprawność organizmu pomijamy na pierwszy rzut oka mniej istotne części ciała. Zazwyczaj wykonujemy codzienne minimum pielęgnacyjne, przyglądając się tej materii dokładniej dopiero wtedy, gdy już pojawią się kłopoty. A przecież wielu z nich można zapobiec.

1. Uśmiech proszę!

Oczywiście, zdrowe zęby są nam potrzebne nie tylko do pięknego uśmiechu. Mocne, kompletne zęby są potrzebne przede wszystkim do rozdrabniania pokarmu i poza względami estetycznymi, pełnią funkcję w wyrażaniu emocji i umożliwiają artykulację różnych dźwięków.

Jak postępować, by całe życie cieszyć się garniturem zdrowych zębów?

  • Należy szczotkować zęby przynajmniej 2 razy dziennie korzystając z pasty do zębów w celu usunięcia tworzącej się płytki nazębnej
  • Korzystaj z woskowanej nici dentystycznej aby usunąć płytkę nazębną z przestrzeni pomiędzy zębami i miejsc poniżej linii dziąseł, które są trudno dostępne dla włosia szczoteczki
  • Ograniczaj spożywanie pokarmów bogatych w cukier i skrobię, podjadania lepkich przekąsek.
  • Odwiedzaj raz na pół roku stomatologa.
  • Jedz produkty wzmacniające zęby, zawierające wapń (przetwory mleczne, ryby). Pamiętaj też, że pokarmy twarde (np. owoce i warzywa) i zawierające błonnik, pomagają utrzymać zęby i dziąsła w czystości.

2. Oczy są nie tylko zwierciadłem duszy

Oczy pozwalają nam widzieć świat, rozpoznawać twarze bliskich osób, uczyć się i zapamiętywać łatwiej wszystko to, co nas otacza. Zaniedbane mogą przynieść nie tylko uczucie dyskomfortu, bóle głowy, pogorszenie widzenia ale i utratę wzroku, który przecież jest zmysłem nie do zastąpienia.

Dbaj o swój wzrok każdego dnia, to łatwe:

  • Chroń oczy przed promieniowaniem słonecznym, używaj okularów z filtrem UV.
  • Rób przerwy podczas pracy przy komputerze. Co godzinę oderwij wzrok i popatrz w inne miejsce niż ekran komputera. Sprawdź czy monitor znajduje się przynajmniej 20 cm dalej od twarzy.
  • Jedz produkty, które pozwolą na zachowanie ostrego wzroku: warzywa i owoce bogate w witaminę A. Spożywaj tłuste ryby morskie bogate w  kwasy tłuszczowe omega3, produkty z zawartością cynku, luteiny oraz witaminy C i E.
  • Raz do roku badaj profilaktycznie wzrok u okulisty.
  • Lubisz czytać wieczorami? Kup żarówkę dającą wystarczająco jasne, ale nie rażące światło, która umożliwi czytanie bez nadwyrężania oczu.

3. Dłonie to podstawa samodzielnego działania 

Może się wydawać, ze dłonie w porównaniu ze wzrokiem, nie są aż tak istotne. A to przecież dzięki ich sprawności jesteśmy samodzielnie, ubieramy się, przygotowujemy jedzenie, pracujemy, przytulamy najbliższych.

Aby zachować je w sprawności oraz zadbać, by zbyt szybko nie zdradzały naszego wieku, należy zadbać o :

  • Jeśli pracujesz przy komputerze, rób przerwy i wykonuj ćwiczenia. zapobiegniesz dzięki temu ryzyku powstania bolesnego zespołu cieśni kanału nadgarstka. Zaciskaj dłonie na małej piłeczce, lub po prostu wykonuj relaksujące ruchy palcami.
  • Dbaj o mięśnie i stawy.
  • W pracy wymagającej kontaktu z różnymi substancjami korzystaj z rękawic ochronnych. W domu natomiast sprzątaj – szczególnie podczas użycia środków z silnie drażniącymi substancjami – w gumowych rękawicach.

4. Kręgosłup wspiera sylwetkę

Zdrowy kręgosłup to znakomite rusztowanie podtrzymujące nasze ciało. Zaniedbany lub dotknięty chorobami, przysporzy ogromnego bólu oraz kłopotów z poruszaniem się.

O kręgosłup należy dbać od najmłodszych lat:

  • Siadaj prosto, chodź nieprzygarbiona, nie śpij na zapadającym się materacu.
  • Nie noś ciężarów zarzuconych na ramię tylko z jednej strony ciała, rozkładaj je równo na każdą stronę, przyklękaj na jedno kolano aby podnieść cięższy przedmiot.
  • Rozciągaj mięśnie, uprawiaj sporty wpływające na stan kręgosłupa, np.: pływanie, Nordic Walking, ćwiczenia rozciągające.
  • Gdy pracujesz przy biurku, odrywaj się od niego raz w ciągu godziny
  • Jedz produkty zawierające fosfor, który wzmacnia kości. Znajdziesz go w ziarnach zbóż, rybach, roślinach strączkowych.

5. Stopy niosą cię przez całe życie

Stopy służą nam przez całe życie, pracują każdego dnia, nawet wtedy, gdy my jesteśmy na urlopie.  Poddawane są wielu bodźcom i mają wpływ na postawę naszego ciała. Zazwyczaj przypominamy sobie o nich, gdy w ruch idą lekkie sandałki lub gdy czujemy dyskomfort, a wreszcie ból.

Podpowiadamy, jak dbać o stopy każdego dnia:

  • Stosuj regularną, delikatną pielęgnację stóp w domu. Korzystaj z peelingów raz w tygodniu, by usunąć nadmiar nieestetycznego naskórka.
  • Pamiętaj o regularnym nawilżaniu. Skóra stóp ma tendencje do szybkiego rogowacenia. Wybierz krem przeznaczony tylko do stóp i stosuj go codziennie, wmasowując w skórę, tak aby poprawić krążenie, a tym samym wchłanianie substancji aktywnych. Zwróć uwagę, aby preparat był bogaty w takie składniki jak: mocznik, alantoina, aloes, masło Shea, Dpanthenol, lanolina.
  • Zanim rozpoczniesz przygodę ze sportem, np. bieganiem, fitnessem, wykonaj komputerowe badanie stóp i pomyśl o indywidualnych wkładkach ortopedycznych, aby zapobiegać ewentualnym urazom.  Takie wkładki korygują  i stymulują prawidłową pracę mięśni, zwiększają amortyzację, odciążają miejsca bolesne.
  • Zwróć uwagę na dobór obuwia. Najczęstszym błędem jest kupowanie butów za małych lub zbyt wąskich. Noś wygodne obuwie, które nie przyczyni się do powstawaniu odcisków, modzeli, halluksów oraz innych kłopotów natury estetycznej, które mogą przerodzić się w poważny kłopot natury zdrowotnej.

Gdy zauważysz niepokojące zmiany na stopach, m.in. odciski, modzele, wrastające paznokcie, czy dyskomfort i ból, skorzystaj z możliwości oferowanych przez podologię.

Dbajmy o nasze ciała, jeśli chcemy dłużej cieszyć się dobrą kondycją i zdrowiem.


Zdrada boli niemal fizycznie. Powoduje wymioty, dreszcze, zmiany nastrojów, otępienie przeplatane nadmiarem energii

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
13 sierpnia 2018
Fot. iStock/Marco_Piunti
 

Aśka zadzwoniła do mnie i mówi, zrobiłam to. Nie byłam zaskoczona. Flirt z sąsiadem trwał od kilkunastu tygodni. W sumie to nawet dłużej, ale Aśka najpierw nie przyjmowała do wiadomości, że będzie w stanie pójść w tango. Najpierw byli kumplami. Przez długi czas. Znała jego miłosne perypetie, czasem radziła albo ganiła jak niefajnie się zachował. Dużo pisali, często razem pili. Nie sami oczywiście. Zawsze była ich ekipa. Między nimi iskrzyło od dawna. Ja to widziałam i czułam. Mówiłam jej, ale Aśka się broniła. Z nim? Nigdy! To taki Piotruś Pan. Fajny kumpel, nie kochanek. Trwała w tym  kilkanaście miesięcy. Ale pewnego dnia poddała się i uległa. Może dlatego, że Krzysiek, jej mąż, poszedł w tango parę miesięcy temu. Aśka przypłaciła to załamaniem nerwowym. Kilka razy męża pakowała, ale gdy skomlał pod drzwiami wpuszczała go i namiętnym seksem jemu pokazywała, co mógł stracić, a sama sobie poprawiała samoocenę.

Życie powoli wracało do normy. Kumpel był i wpadał niemal codziennie. Aśka stała się chyba wrażliwsza na jego teksty. Weszła we flirt. Był przecież bezpieczny. Takie pisanie dla zabawy. Ale zabawa stała się ostrzejsza. Realizowali fantazje. Seks w aucie, na stole w kuchni i na blacie, w przedpokoju na szafce do butów, na dywanie.

Seks był odskocznią i kolejnym dowodem na atrakcyjność. Tak, kobieta czuje się piękna, gdy ktoś jej pożąda. Skupia na tym, co w niej wyjątkowe, a nie niedoskonałe. Kumpel tak ją zdobywał. Tygodniami. Słodkie wyznania, delikatne muśnięcia, gdy nikt nie widzi, namiętne teksty jakby ją najchętniej wziął i jaka jest pociągająca. Aśka uległa. Zdradzona kobieta czuje się niewidzialna.

Zdrada boli niemal fizycznie. Powoduje wymioty, dreszcze, zmiany nastrojów, otępienie przeplatane nadmiarem energii. Choruje ciało i dusza. Chce się zniknąć, zniszczyć tamtą, a gdy pojawia się przypadkiem adorator, życie nabiera smaku. Romans Aśki trwa kilka tygodni. Chodzi jak na haju. Seks uprawia z kumplem nawet przez telefon. Poziom endorfin ma taki, że fruwa. Zaangażowała się.
Wczoraj zadzwoniła z płaczem. Wydało się, mówię. Ale nie. Kumpel ma wyrzuty wobec jej męża. No bardzo to honorowo, ale dlaczego dopiero, gdy bzyknął Aśkę kilka razy. Chyba musimy przystopować, stwierdził. Boję się, że się zakochasz, za bardzo ryzykujemy.

Tak, rozsądek się włączył, gdy sprzęt w spodniach został odłączony.Dziś ponownie się widzieli. Tym razem rozsądek nie był aktywny, za to rozporek i owszem. Sinusoida, że hej. Góry i doliny.  Aśka na nudę nie narzeka. Znów dostaje namiętne wiadomości. Czuje się piękna, atrakcyjna. Nie jest głupia ani płytka. To naprawdę fajna dziewczyna. Pogubiła się. Zdrada męża zniszczyła jej wiarę w monogamię. Nie mści się. Łapie chwile ułudnego szczęścia, choć tak naprawdę tkwi w chorym układzie. I ona to wie. Twierdzi, że ma siłę to zakończyć. Jak alkoholik zapewnia, że kontroluje każdy kieliszek.

Takich Asiek jest pełno. Tkwią w romansach dla chwili ekscytacji, dla spojrzenia pełnego pożądania i zapomnienia o szarej rzeczywistości. Znów mają po 20 lat i chęć na życie. Czują się piękne i szalone. Wiedzą, czego pragną, nie wstydzą się otwarcie mówić o seksie i go uprawiać. Kochają swoje dzieci, z mężami jest trochę nudno i im już nie imponują, znają się przecież jak łyse konie.

Kochanek dodaje koloru tej szarzyźnie. Pytanie na jak długo, czy pojawią się uczucia, zazdrość. Czy się wyda, czy uda się to ukryć. Czy psychicznie będą na tyle silne, by ciągnąć dwa związki, czy pojawią się wyrzuty. Dużo niewiadomych. Aśki nie oceniam. Nie mam takiego prawa. Boję się, że będzie cierpiała. Nawet jestem tego pewna. Życzę jej i każdej Aśce, by odnalazła szczęście takie, które
jest za darmo i za które nie zapłaci łzami, poczuciem winy czy odrzuceniem. Że nie straci rodziny ani szacunku innych, a przede wszystkim do samej siebie.


autorka: Poli Ann


3 maski narcyza, za którymi ukrywa swoje prawdziwe intencje

Redakcja
Redakcja
13 sierpnia 2018
Fot. iStock/EHStock

Maski patologicznego narcyzmu to mechanizmy manipulacji wykorzystywane przez narcyzów do ukrywania ich prawdziwych intencji. Osoby,  które je przywdziewają nie chcą pokazać się jako pretensjonalne ani aroganckie, nie chcą pokazać jakie są. Ukrywają zatem te cechy za owymi mechanizmami. Zazwyczaj niestety jest to na tyle skuteczna metoda, że dajesz się łatwo zmylić. 

Ci ludzie budują maski patologicznego narcyzmu, aby przekonać siebie i innych, że rzeczywistość wygląda inaczej.  Oto trzy najczęstsze przykłady ich zachowań:

1. Fikcyjne samodoskonalenie

Opiera się ono na „warunkowej samoocenie”, co oznacza,  że poczucie osobistej wartości narcyza nie rodzi się w jego wnętrzu  z naturalnych pobudek, ale zależy od tego, co myślą o nim inni. To dla nich będzie dążył do doskonałości, ale… nie naprawdę. Tego typu osoby upierają się, że są lepsze, niż w rzeczywistości, że w ogóle są kimś innym. Do mistrzostwa opanowały udawanie kogoś innego.

2. Samopoświęcenie

Jest to jedna z najbardziej mylących masek patologicznego narcyzmu. Rzekomo ponosi on jakieś koszty, aby pomóc innym w rozwiązywaniu ich problemów. Udaje, że czegoś się pozbawia w imię jakichś wartości i czyjegoś szczęścia. Że cierpi z powodu twojej bardzo trudnej, skomplikowanej sytuacji życiowej.

Problem polega na tym, że jego intencją wcale nie jest dokonanie czegoś pozytywnego dla innych. Tym, czego tak naprawdę szuka narcyz, jest osiągnięcie autorytetu w twoich oczach i emocjonalne uzależnienie od siebie innych, a wszystko to za zasłoną dobroci.

3. Mania wielkości

Narcyzi zwykle czują się naprawdę lepsi od innych. Lepsi, bardziej tolerancyjni i bardziej zdolni, nawet jeśli to nie jest prawda. Oprócz tego, jedną z najbardziej charakterystycznych cech tego typu osób jest poczucie, że mają one „prawo do gniewu”. Innymi słowy, myślą, że mają licencję na złość. Ich gniew jest „święty”. Wybuchają zawsze tylko dlatego, że inni ich sprowokowali.

Jeśli macie w swoim bliskim otoczeniu narcyza, zwróćcie uwagę na przedstawione powyżej zachowania. Strategią obrony jest tutaj umiejętność spojrzenia z dystansem oraz świadomość tych mechanizmów.


Na podstawie: nospensees.fr


Zobacz także

Przeprawa przez taka dżunglę to walka o życie po prostu. Amazonki wiedzą to najlepiej

Igła w kręgosłup od konowała – dobrze „postraszyć” kobietę przed porodem. Czyli znieczulenie porodu podawane przez położną

Przełom w profilaktyce raka piersi. Możemy być dumne z polskich naukowców