Są dwa typy cierpienia – jedno, które boli, drugie, które zmienia. Jak przekuć ból na motywację

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 sierpnia 2018
 

Kiedy tracisz bliską osobę, dostaniesz druzgocącą wiadomość lub stanie się coś, co dosłownie zwali cię z nóg, będzie ci się wydawało, że się już nie podniesiesz. Sztuka polega na tym, by wstać i pójść dalej, mimo, że boli. Przekuć ten ból na motywację. Bo są dwa rodzaje cierpienia – jedno przygina cię do ziemi, drugie daje siłę, by się podnieść.

Jak przekuć ból na motywację

Wyłącz emocje

Nie mówię, że to banalnie proste. Ale przy takim cierpieniu potrzebny ci trzeźwy osąd sytuacji. Włącz logikę, analizę tego, co się stało. Są rzeczy, na które nie mamy wpływu i te, do których sami doprowadzamy. Jeśli twoja sytuacja jest konsekwencją podjętych przez ciebie decyzji, wiesz już, jak nie postępować w przyszłości. Punkt dla ciebie.

Szukaj w sobie siły

Im intensywniejszy ból przeżywasz, tym więcej siły przejawiasz w codziennym życiu. Mimo, że cierpisz, wciąż wychodzisz z łóżka i codziennie stajesz twarzą w twarz z rzeczywistością. Możesz płakać, kiedy to robisz, ale nadal jesteś odważny.

Pomagaj innym

Możesz być dla nich inspiracją. Mów o swoich przeżyciach, a pokażesz, że trudne momenty mogą przytrafić się każdemu z nas.

Doceń swoje szczęście

Tak, serio. Czasem cierpienie przychodzi po to, byśmy zrozumieli, ile szczęścia mamy w życiu. Twój ból może pomóc ci nauczyć się doceniać każdą pojedynczą chwilę szczęścia, której doświadczasz. Jesteś zdrowy, masz wokół siebie życzliwe osoby, masz dach nad głową.

Naucz się czegoś o ludziach

Większość cierpienia, które przeżywamy w życiu, sprawiają nam inni ludzie. Jeśli twój ból pomoże ci nauczyć się lepiej czytać ich intencje i prawdziwe osobowości, to jest naprawdę cenną nauką i doświadczeniem.

Bądź kreatywny

Większość pisarzy, artystów i muzyków ma do opowiedzenia druzgocące historie. Zamiast pozwolić sobie ponieść się przez gniew i smutek, wykorzystują swoje emocje do tworzenia pięknych powieści, dzieł sztuki i piosenek. Znajdź swój sposób na przekucie cierpienia w coś twórczego.


 

Na podstawie: inspiration.allwomenstalk.com


Wybaczyć, czy winić toksyczną matkę za twoje nieudane życie? Nie można zmienić tego, czego nie widać

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 sierpnia 2018
Fot. iStock/LightFieldStudios
 

Nie, wcale nie chodzi o to, by usprawiedliwiać szkodliwe działania matek i gloryfikować macierzyństwo. Są przecież wśród nich takie kobiety, które nie zrobiły nic, by ochronić swoją córkę przed złym ojczymem. Albo takie, które wykorzystują wrażliwość córki, by zmiażdżyć jej poczucie własnej wartości. Lub natrętne, kontrolujące matki. Jednak większość z nich jest gdzieś „po środku”. Popełniają błędy i są w tym bardzo ludzkie, niedoskonałe. I również „toksyczne”.

Kiedy twoja matka cię w jakiś sposób skrzywdziła  – co jest według ciebie najlepszym wyjściem? Zmusić się, aby być wdzięczną za to, co od niej otrzymałaś, czy obwiniać ją za całe nieszczęście, które ci się przytrafia w dorosłym życiu, kiedy masz już wszystko pod kontrolą? Żadna z tych postaw nie jest pomocna  w twojej sytuacji. Pierwsza z nich jest niczym innym niż zaprzeczaniem, a druga sprawia, że tkwisz w poczuciu gniewu.

Zaprzeczanie

Wiesz jak to działa. Mówisz sobie, że ona przecież „jest twoją matką”. Przyznajesz jej prawo do tego, by cię krzywdziła. Chronisz ją własnym kosztem.  W rezultacie tłumisz własne uczucia, a dysfunkcja trwa. Nie zbliżasz się do swojej matki, tylko coraz bardziej plączesz w sieć negatywnych emocji. Poza tym ten sam schemat relacji zastosujesz w stosunku do twojej własnej córki. Pamiętaj, że nie można zmienić tego, czego nie widać.

Gniew

Obwinianie matki za wszystkie swoje problemy życiowe i wieczne poczucie, że jest się ofiarą obciąża cię dodatkowymi negatywnymi emocjami. Przestajesz mieć poczucie sprawczości, nie jesteś w stanie podjąć decyzji, które są dla ciebie dobre i wprowadziłyby pozytywne zmiany.

Co więc robić? Zaakceptować sytuację, w której się znajdujesz i nie udawać, że nic się nie wydarzyło. Otwarcie rozmawiać o swoich uczuciach – o ile to możliwe – ze swoją matką. A przede wszystkim, wziać sprawy w swoje ręce i wiedzieć, że masz wpływ na swoje dorosłe życie. Możesz je kształtować wedle tego, o czym marzysz.


Na podstawie: psychcentral.com

 


5 wspaniałych korzyści, które daje twojej skórze… surowy ziemniak. Pokochasz go!

Redakcja
Redakcja
3 sierpnia 2018
Fot. iStock/Neustockimages

Ziemniaki to wiadomo: obiad, frytki i sałatka jarzynowa. Jednak podobnie jak ogórek, surowy ziemniak jest bogaty w przeciwutleniacze i witaminę C, która pomaga złagodzić stan zapalny i sińce pod oczami. Myślałyście kiedykolwiek o tym, że surowy ziemniak może stać się dobrodziejstwem dla waszej skóry? 

W ostatnich latach kosmetyczne korzyści ziemniaków zostały sprawdzone i dzisiaj mówi się, że są one doskonałym naturalnym środkiem na poprawę naszej skóry bez użycia chemicznych dodatków.

5 wspaniałych korzyści, które daje twojej skórze… surowy ziemniak

Pożegnaj się z cieniami pod oczami

Być może używałaś plasterków ogórka, by zmniejszyć cienie pod oczami, jednak w tym przypadku wszystkie produkty bogate w przeciwutleniacze i witaminę C mogą być skuteczne przy likwidacji sińców. Surowe ziemniaki są rewelacyjne, ponieważ pobudzają krążenie i zmniejszają rozszerzanie się maleńkich naczyń krwionośnych, skoncentrowanych pod naszymi oczami. .

Jak użyć ziemniaka? Potrzebujesz:

2 kromki surowego ziemniaka o grubości ok. 1,5 cm
2 płatki higieniczne
1 moździerz

Obierz surowego  ziemniaka i pokrój na plastry, w moździerzu zamień je na papkę. Trochę surowej pasty ziemniaczanej nałóż na płatki higieniczne i połóż pod oczy na 15 – 20 minut.

Zapomnij o przebarwieniach na skórze

Jedną z najbardziej znanych zalet surowego ziemniaka jest jego zdolność do niwelowania przebarwień na skórze.

Potrzebujesz jedynie:

1 małego, obranego ziemniak
1 ogórka
1 łyżki octu jabłkowego (10 ml)

Zetrzyj surowego ziemniaka i ogórka na tarce, wymieszaj je w misce z octem jabłkowym. Użyj bawełnianej szmatki/maski aby nałożyć maseczkę na twarz na 15 minut. Po tym czasie spłucz twarz ciepłą wodą.

Walcz z przedwczesnym starzeniem się

Słońce, suchość skóry i brak nawilżenia przyspieszają proces starzenia się skóry. Ale uwaga – możesz temu łatwo zapobiec. Wystarczy wykonać samodzielnie mini masaż twarzy za pomocą surowego ziemniaka. Jak to zrobić? Pokrój surowego ziemniaka w plastry, dobrze umyj twarz i masuj ją ziemniakiem. Następnie spłucz i nałóż krem nawilżający. Czynność możesz powtarzać co wieczór.

Wyeliminuj trądzik i pryszcze

Surowe ziemniaki są bogate w witaminę C, potas, miedź i siarkę, to idealne składniki, które pozwalają głęboko oczyścić skórę, eliminować z niej toksyny i zmniejszać trądzik. Na efekty nie trzeba długo czekać stosując prostą kurację każdego wieczoru. Co musisz zrobić? Wykonać masaż twarzy plastrem surowego ziemniaka, ale nie zmywać twarzy, tylko pozostałości na skórze zostawić na całą noc.

Rozjaśnij swoją skórę

Zmęczenie, niespokojny sen, stres odbierają naszej skórze naturalną promienność. Picie większej ilości wody, odpoczynek, zdrowsze jedzenie już powinny nam pomóc, ale – uwaga, możemy użyć surowego ziemniaka. Potrzebujemy jedynie jednego małego obranego ziemniaka, jednej łyżki z cytryny, którą dodajemy do startego na tarce kartofla. Mieszamy i mieszkankę jak maskę nakładamy na twarz, zostawiając na 15 do 20 minut. Następnie spłukujemy ciepłą wodą.

I co myślicie o zaletach zdawałoby się prostego ziemniaka? Wypróbujecie?


źródło: Steptohealth


Zobacz także

Ciągle się nie doceniasz? Gratulacje, po prostu jesteś „za dobra”! Efekt Krugera-Dunninga

Przestań się usprawiedliwiać przed tymi, którzy rozumieją tylko tyle, ile chcą

Być jeszcze kimś oprócz siebie