Nie możesz być szczęśliwy, dopóki pozwalasz by strach cię kontrolował

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 września 2018
Dopiero wtedy ogarnia nas przerażenie, gdy sobie uświadamiamy, że szmat życia przeżyliśmy nie żyjąc wcale
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
 

Chociaż spędzamy dużo czasu fantazjując o szczęściu, rzadko wprowadzamy zmiany niezbędne do tego, by je naprawdę osiągnąć. Zwykle jest jeden ważny powód, który nam w tym przeszkadza: strach. Lęk przed tym, co się stanie, jeśli zrobimy krok do przodu. Strach przed rozczarowaniem, zmianą, utratą tego, co mamy, bez względu na to, jak mało tego jest, działa jak bariera, która powstrzymuje nas od przed dążeniem do bycia szczęśliwszym, a także tworzy wielkie poczucie frustracji, które tylko pogarsza sytuację. Nie możesz być szczęśliwy, dopóki pozwalasz by strach cię kontrolował.

Wiele osób wytwarza nawyki, które nawet jeśli sprawiają, że czujemy się nieszczęśliwi, dają nam wystarczająco dużo bezpieczeństwa, pozwalają nam wierzyć, że nasze życie jest pod kontrolą. Ale życie nie działa w ten sposób. W ten sposób nie kontrolujesz niczego.

To fałszywe poczucie bezpieczeństwa wzbudza w nas strach przed zrobieniem tego, co powinniśmy zrobić, aby osiągnąć prawdziwe szczęście. Lęk przed niepowodzeniem nie pomaga, ale pogrąża nas w bezczynności. Jedynie działanie generuje zaufanie i odwagę.

Jakie kroki pozwolą nam przezwyciężyć strach?

1. Zdefiniuj, co oznacza dla ciebie szczęście

Czym jest szczęście? Jest to coś, co każdy musi zdefiniować zgodnie z własną wiedzą, własnymi wartościami. W rzeczywistości strach przed byciem szczęśliwym to często strach przed wydostaniem się z formy, która wydawała się stworzona dla nas, podobnie jak nasze otoczenie i społeczeństwo, w którym żyliśmy do tej pory.

2. Przekonaj się, że zasługujesz na szczęście

Nie przyszedłeś na świat, aby cierpieć. Zasługujesz na szczęście. Ale powiedzieć sobie, że zasłużyliśmy na szczęście, to jedno, aby uwierzyć w to, to coś innego.

Być może twoje doświadczenia z dzieciństwa lub wspomnienie poprzednich związków sprawiły, że myślisz, że trudno ci być szczęśliwym i że nie zasługujesz na to.

Brak poczucia własnej wartości, który może być związany z traumatycznymi lub negatywnymi doświadczeniami, może stanowić przeszkodę w realizacji naszych marzeń.

Ale przeszłość to przeszłość. Przed nami wiele możliwości. Strach przed tym samym, co w przeszłości, nie powinien nas paraliżować, ale dać nam energię.

3. Uczyń szczęście priorytetem

Często jesteśmy skłonni przedkładać potrzeby innych nad naszymi, ale aby odpowiednio zadbać o innych, konieczne jest uczynienie własnego szczęścia priorytetem. Potrzeba nam większej równowagi, abyśmy mogli skupić się na naszych własnych celach, a także wyznaczyć zdrowe granice dla osób wokół nas.

Jeśli ktoś cię krytykuje lub próbuje sprawić, że poczujesz się winny, ponieważ uważa, że zbyt dużo myślisz o sobie, nie zwracaj na to uwagi. Tylko ten, kto kocha siebie, potrafi dobrze kochać innych.


Na podstawie: nospensees.fr


Czego nie powinniśmy mówić dzieciom, czyli kilka zdań, które krzywdzą i nie przynoszą spodziewanego rezultatu

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 września 2018
Fot. iStock / vadimguzhva
 

Wobec braku jakiejkolwiek realnej strategii, wielu rodziców wybiera styl rodzicielstwa oparty na strumieniu świadomości. Oznacza to mniej więcej, że ​​reagują oni na zachowania swoich dzieci litanią szkodliwych zdań. Jeśli chodzi o podejście – nie ma w nim nic złego – jest to z pewnością zrozumiałe – ale niestety słowa, które kierujemy do dzieci opierają się na przestarzałych lub błędnych założeniach. To jedynie emocjonalne reakcje na stres związany z odpowiedzialnością za wychowanie.

„Jesteś złym dzieckiem”

Kiedy doświadczasz gniewu, który pojawia się w tych trudnych momentach, kiedy wydaje ci się, że twoje dziecko „robi ci na złość”, nie panujesz nad sobą i zaczynasz mówić rzeczy, których możesz żałować. Dzieci zachowują się źle z różnych powodów, ale nie są ludźmi pełnymi nienawiści i złośliwości. Mówienie dziecku, że jest złe może to prowadzić do jeszcze gorszych zachowań i szeregu problemów psychologicznych, w tym depresji i lęku.

” … albo … „

Powiedzenie  „masz coś zrobić bo inaczej” jest tandetnym pomostem między zachowaniem a konsekwencją. Jest szantażem i oznacza zagrożenie. Ale zagrożenia są nieefektywne dla rodziców, a osoba, która stwarza zagrożenia rzadko zachowuje się racjonalnie.

Lepsze jest podkreślenie naturalnych konsekwencji działań dziecka. Ale są pewne zasady: Konsekwencje muszą być logicznie związane z zachowaniem i natychmiastowe. Ważne jest również zapewnienie, że dziecko nadal jest bardzo kochane.

„Przestań być nieśmiały”

Jednym z najlepszych sposobów, aby popchnąć dziecko w kierunku zaburzenia lękowego, jest robienie mu wyrzutów z powodu jego nieśmiałości i zmuszanie do przywitania się z ludźmi, w których towarzystwie czuje się nieswojo.

„Dlaczego nie możesz być taki jak twoja siostra”

Rywalizacja rodzeństwa może być niewiarygodnie szkodliwa. W rzeczywistości przemoc w domu rodzinnym jest bardziej prawdopodobna między rodzeństwem niż między rodzicami a dziećmi. Ostatnią rzeczą, której wymaga napięta relacja, jest dodatkowa presja konkurencji, ze strony rodziców. Zamiast uciekać się do mało przydatnych i krzywdzących porównań, rodzice zrobiliby lepiej, zachęcając do rodzeństwo do współpracy.


Na podstawie: fatherly.com


Są ludzie, którzy nas inspirują i ludzie, którzy nas denerwują. Wybieraj mądrze

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 września 2018
Najbardziej żałuję, że...
Fot. iStock / vitapix

Są ludzie, którzy wyczerpują wszystkie twoje pokłady energii, dosłownie kradną twój  czas, cierpliwość i resztki sił. Są mistrzami w sztuce niedotrzymanych obietnic, wszędzie widzą problemy i idą na wojnę przeciwko całemu światu. Ich obecność cię krzywdzi, nawet jeśli nie jesteś tego świadoma. Dlatego właśnie musimy być mądrzy w naszych relacjach i otaczać się ludźmi, którzy nas inspirują.

W interesującym badaniu interakcji społecznych przeprowadzonym przez University of Rochester (Nowy Jork) wyszło na jaw, że 1 na 10 osób posiada styl osobowości, który eksperci określają jako „sabotażysta szczęścia”.

Są to ludzie, którzy sami są emocjonalne i fizycznie wyczerpani i z tego powodu stanowią dla nas pewne zagrożenie, ponieważ czasem nieświadomie zachowują się w sposób stresujący dla nasz wszystkich. Wpływają negatywnie na środowisko, w którym się poruszają. Mówiąc wprost „zatruwają atmosferę”.

Powinniśmy się od nich (nawet jedynie emocjonalnie) oddzielić, ponieważ nas dosłownie  wyczerpują, i nie pozwalają nam się cieszyć naszym najdrobniejszym szczęściem.

Kiedy jesteśmy szczególnie narażeni na negatywny wpływ takich osób? Kiedy istnieje między nami zależność uczuciowa, gdy jesteśmy więźniami uczuć, a ukochany staje się „przedsiębiorcą”, który wskazuje nam nasze błędy i każe nam za nie zapłacić.

W książce „Emocjonalna inteligencja 2.0” Jean Greaves wyjaśnia, że ​​generalnie nie jesteśmy w pełni świadomi wpływu tego rodzaju relacji na naszą równowagę emocjonalną i na nasze zdrowie.

Emocjonalny wpływ ludzi, którzy sabotują nasz spokój jest ogromny. Jesteśmy dla nimi takimi „emocjonalnymi pojemnikami”, do których wlewają swoje myśli, swoje obawy i mroczne idee, powodując u nas wiele stresu i instynktowne uczucie chęci „obrony” przed czymś lub przed kimś.  Z czasem stajemy się bardziej selektywni i zaczynamy rozumieć, że o wiele więcej korzyści przynosi nam otaczanie się pozytywnymi osobami, osobami, od których możemy się czegoś dowiedzieć, nauczyć, których postawa nas inspiruje, mobilizuje i zachęca do dobrych zmian, do działania.


Na podstawie: nospensees.fr


Zobacz także

„Żyjemy na bombie. My, idealna rodzina, kochające się małżeństwo”. Karolina nie pije już osiem miesięcy, to dopiero początek

9 rzeczy, które według terapeutów, powstrzymają cię przed załamaniem nerwowym

Nigdy nie jest za późno by zacząć żyć. Ale jak zostawić kogoś, kto tak kocha i potrzebuje?